avital84
12.03.07, 01:04
Mam dwójkę bardzo dobrych kolegów z Francji. Nie odpisuję im na korspondencję
już chyba od czterech miesięcy. Oni napisali do mnie kilka razy w tym czasie.
Dziś znów dostałam maila od jednego z nich. Martwią się, że może coś mi się
stało. Wstyd mi trochę, bo cały czas siedzę przy kompie i jakoś nigdy nie mam
okazji żeby napisać krótki list:/
Zawsze odkładam to na potem, a czas upływa bardzo szybko.
Chyba będę musiała ich przeprosić i powiedzieć prawdę, że to zwykłe lenistwo.
Mam nadzieję, że się nie obrażą na mnie:/
W ogóle dużo mam takich znajomych, których kiedyś gdzieś poznałam i teraz
pisujemy do siebie zaledwie kilka razy do roku. Czasem jest to spowodowane
moim zaniedbaniem, a czasem drugiej strony. Bardzo często są to bardzo
wartościowe i wiele dla mnie znaczące znajomości i nie chciałabym stracić
kontaktu z takimi osobami, ale niestety jestem mało sumienna.
Poza tym kiedy żyjesz tu swoim trybem , a ktoś jest tam daleko pamiętasz, że
ta osoba jest i często myślisz o niej, ale z czasem nie masz potrzeby tak
częstego wymieniania się informacjami. Wystarczy, że wiesz, że takie osoby są
i czasem myślą o tobie. Mam zawsze nadzieję, że druga strona się nie obrazi
brakiem odezwu i najczęściej jestem mile zaskoczona dostając od przyjaciela z
przeszłości list.
Też macie podobnie czy może tylko ja tak zaniedbuje utrzymywanie dobrych
znajomości?
Często żałuje, że tak robię, ale po prostu czas umyka mi przez palce i zanim
się obejrzę mijają miesiące.