Dodaj do ulubionych

Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się...

21.03.07, 17:27
że każdy jest inny.;)

Nie ma tak łatwo.:P
Obserwuj wątek
    • wiarusik Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 17:30
      No to do roboty.
      Na co czekasz?
      • avital84 Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 17:32
        To refleksja wysunięta na podstawie doświadczenia.
        Zmęczyłam się.
        • simply_z Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 17:33
          10000? eee tam kobiety to duzo bardziej skomplikowane mechanizmy.
        • wiarusik Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 17:33
          Też jesteś prawie dziewicą?
          • simply_z Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 17:36
            nie dyskutuje o swoim prywatnym zyciu na forum.
            • wiarusik Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 17:37
              Mówiłem do kogoś innego.
              • avital84 Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 17:38
                Zawsze mówisz do kogoś innego.
                Bądź kosmopolitą Wiarusiński.:P
                • wiarusik Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 17:41
                  Ok;)
                  Czy wszyscy jesteście prawie dziewicami jak avital?
                  Mam nadzieję,że to było bardzo kosmopoltyczne.
                  • avital84 Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 17:42
                    Nie rób ze mnie prawie dziewicy ok.;)
                    To hasło się przejadło.
                    • wiarusik Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 17:45
                      A bądź sobie czym tam chcesz;)
                  • stella.polaris25 Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 17:43
                    Lacznie z toba Darek:)
                    Tutaj wszyscy sa czysci krystalicznie jak woda z potoku:)
                    Jeszcze nie zauwarzyles?:)
                    • wiarusik Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 17:44
                      Nie osaczaj mnie;)
                      • stella.polaris25 Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 17:46
                        Spokojnie:)
                        Nie stresuj sie:)
        • stella.polaris25 Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 17:35
          Odpocznij Avital:)
          Patrz teraz wszytsko sie stanie takie latwe,przyjemne i proste:)
    • minasz Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 17:34
      to musisz byc niezle rozjechana
      • avital84 Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 17:57
        Każdy trafiał ( nie trafiał ) inaczej. Jestem azjatką i moja pussy jest
        poprzeczna.
        Miałam 10000 z jakimś przecinkiem i każdy miał zeza.
        • cheap.whore Horizontal pussy. 21.03.07, 18:02
          Takie maja wziecie. Szczegolnie u Azjatow.
          W Europie tez sie je spotyka.
        • minasz Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 18:03
          a tak naprawde jestes dziewica hehe
          • avital84 Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 18:04
            hehe...

            a tak naprawdę Ci nie staje? hehe
            • wiarusik Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 18:07
              Uważaj,robisz się chamska;)
              • avital84 Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 18:09
                Poprawka. Zawsze taka byłam.:)
                • wiarusik Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 18:09
                  To czemu innym wypominasz?
            • minasz Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 18:10
              typowa dziewica
              kazda dziewica chwali sie ilu to miała podobnie jak prawiczki hehe
              pociagnełoby sie ciepłego penisa co tylko jakos nie ma u kogo :)
              • avital84 Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 18:17
                Masakra...typowy impotent...ten wątek jest prześmiewczy w stosunku do wątku

                "Trzeba mieć 100 kobiet..."
                • minasz Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 18:19
                  ciekawe ile razy musiałbym cie bzyknac zebys nie nazywała mnie impotentem hehe
                  • avital84 Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 18:20
                    może po bilionie razy dało by radę...chamie
                    • minasz Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 18:24
                      kompleks za kompleksem - znajdz sobie chłopaka i nie przelewaj frustracji na fora
                      • avital84 Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 18:27
                        Masz rację. Doskonale mnie rozumiesz. Jestem zfrustrowaną, kurduplastą,
                        zawrzodzoną, mającą grzyba, szczerbatą, mającą próchnicę, pół inteligentną,
                        cuchnącą, garbatą dziewicą. Życie jest niesprawiedliwe. W dodatku mam depresje.

                        Ale nie będę nikogo znajdywać...bo...jestem lesbijką.:)
                        • cheap.whore Piekne wady :). 21.03.07, 18:29
                          Ale zalety tez masz :). Cheer up :).
                          • avital84 Re: Piekne wady :). 21.03.07, 18:32
                            Zalety tylko dla wtejemniczonych.;)
                            • cheap.whore Re: Piekne wady :). 21.03.07, 18:34
                              Tych z wyobraznia :).
                              • avital84 Re: Piekne wady :). 21.03.07, 18:35
                                To było stwierdzenie czy pytanie?;)

                                Trudno o tych z wyobraźnią. Większość już nie żyje.
                                • cheap.whore Re: Piekne wady :). 21.03.07, 18:37
                                  To optymistyczne stwierdzenie. Na razie pytan nie mam. Troche juz wiem :).
                                  • avital84 Re: Piekne wady :). 21.03.07, 18:40
                                    To co wiesz to kropla w głębi oceanu.
                                    Ale dobrze jest wiedzieć chociaż trochę.
                                    Ciekawe co wiesz.:) A czego się domyślasz.:)
                                    • cheap.whore Re: Piekne wady :). 21.03.07, 18:43
                                      Moze Ty pokazesz mi swoja wiedze a ja pokaze Tobie moja :))).
                                      Nie pozwalam wyobrazni bladzic. I tak mam z nia klopoty.
                                      Kropla tez jest ok.
                                      • avital84 Re: Piekne wady :). 21.03.07, 18:45
                                        Wiedzą trzeba się dzielić, aby ją pogłębiać.
                                        • cheap.whore Re: Piekne wady :). 21.03.07, 18:49
                                          Zgadzam sie z dzieleniem i poglebianiem wiedzy :).
                                          Tylko wiedza przekazana ma wartosc uzytkowa :).
                                          • avital84 Re: Piekne wady :). 21.03.07, 18:53
                                            Kiedyś warto było by się wiedzą podzielić. W interesach może by mi to pomogło.
                                            • cheap.whore Re: Piekne wady :). 21.03.07, 18:54
                                              Byc moze wiec kiedys polaczymy interesy :).
                                              • avital84 Re: Piekne wady :). 21.03.07, 19:04
                                                Być może.:) Mówią, że "może" jest głębokie i szerokie.
                                                Okaże się, więc co wyjdzie z tego interesu, ale narazie jestem optymistką.
                                                Hossa jest na rynku.
                                                • cheap.whore Poczatki interesu :). 21.03.07, 19:10
                                                  "Maybe" to krok we wlasciwym, optymistycznym kierunku.
                                                  We will see :). Interes jest dobrze miec.
                                                  • avital84 Re: Poczatki interesu :). 21.03.07, 19:14
                                                    Ale się Tania nie denerwuj. Widzę, że polski Ci się z angielskim miesza.
                                                    Język Ci się plącze?
                                                    Interes jest mieć dobrze...dochodowy.
                                                  • cheap.whore Re: Poczatki interesu :). 21.03.07, 19:23
                                                    Tylko o takim interesie pisze. Ten angielski to od liczenia waluty.
                                                    Banknoty mi sie sklejaja. Klne w czterech jezykach (plynnie).
                                                  • avital84 Re: Poczatki interesu :). 21.03.07, 19:25
                                                    Polskim, francuskim, hiszpańskim i angielskim?
                                                    Dobrze władasz językiem widzę.:)Cenione są takie umiejętności.
                                                    Ale nie tylko klniesz?
                                                  • cheap.whore Biegly jezyk francuski :). 21.03.07, 19:34
                                                    Francuski to moj konik (marotte :). Moj francuski Ciebie nie rozczaruje :).
                                                    Klne rzadko i nie tylko :).
                                                  • avital84 Re: Biegly jezyk francuski :). 21.03.07, 19:37
                                                    Jesteś, więc poliglotką. Twym umiejtnością ufam...wszelkim.
                                                    Przydałyby mi się korepetycje. U mnie z językami licho.
                                                  • cheap.whore Re: Biegly jezyk francuski :). 21.03.07, 19:39
                                                    Chetnie pomoge w nauce i cwiczeniach w konwersacji.
                                                    Nie watpie, ze po paru sesjach bedziesz operowala
                                                    jezykiem spiewajaco. Masz potencjal i wyobraznie :).
                                                  • avital84 Re: Biegly jezyk francuski :). 21.03.07, 19:43
                                                    Chętnie się będę uczyć i obiecuję być pilną studentką.
                                                    Języki obce to w tych czasach podstawa.
                                                  • cheap.whore Re: Biegly jezyk francuski :). 21.03.07, 19:48
                                                    Nie watpie ani przez moment, ze jestes pojetna studentka.
                                                    O planach fakultetowych slyszalam :). Jezyki to podstawa.
                                                    Jezyk francuski zbliza ludzi i lagodzi obyczaje :).
                                                    Jezyk francuski ulatwia wspolzycie :).
                                                  • avital84 Re: Biegly jezyk francuski :). 21.03.07, 19:54
                                                    Mam mieszane uczucia co do tego języka. Problemy z nim mam. Włoski, hiszpański
                                                    przychodzą mi naturalnie, z francuskim się męcze. Niby też język romaski a
                                                    jednak.
                                                    Może to kwestia złego podejścia mojego lub poprzednich korepetytorów, któzy
                                                    tylko teoretyzowali, a nie nauczyli mnie konwersować. Nie wiem. A może jestem
                                                    francuskim analfabetą.
                                                  • cheap.whore Akcent francuski. 21.03.07, 20:02
                                                    Nie boj sie :). Wybierzesz sobie jezyk do konwersacji i dodamy
                                                    tylko od czasu do czasu akcent francuski. Ja Tobie pokaze wymowe
                                                    a Ty sobie pocwiczysz. Wszystko bedzie ok. Na pewno :).
                                                    Jezeli masz obawy przed konwersowaniem po francusku to tylko wina
                                                    kiepskich korepetytorow. Mogli Tobie uraz pozostawic.
                                                    Zlikwidujemy ten uraz i odkryjesz dla siebie francuski na nowo.
                                                    Zobaczysz jak chetnie bedziesz sie garnela do nauki :). Voila!
                                                  • avital84 Re: Akcent francuski. 21.03.07, 20:09
                                                    Urazu nie mam. Raczej lekki strach. Francuskiego będziesz musiała mnie nauczyć
                                                    od podstaw. Brak mi francuskiego akcentu, może być z tym problem.
                                                    Może sympatia do wykładowcy i zaufanie jego umiejętnością pozwolą mi się przmóc
                                                    w edukacji.
                                                  • cheap.whore Re: Akcent francuski. 21.03.07, 20:16
                                                    Nie ma powodu do obaw. Franuski jest lekki, latwy i przyjemny.
                                                    Podstawy teoretyczne i praktyczne akcentu dobrze jest na bananie
                                                    sredniej wielkosci pocwiczyc na sucho. Da to pewne wprowadzenie
                                                    i struny glosowe ulozy. Korepetytora tez Tobie polece najlepszego.
                                                    Z referencjami :). W lecie bedziesz konwersowala jak prawdziwa
                                                    Francuska :).
                                                  • avital84 Re: Akcent francuski. 21.03.07, 20:21
                                                    Przekonująco mówisz. Czekam, więc na namiary do korepetytora. Ufam, że jest
                                                    najlepszy. Skoro Ty biegle językiem władasz to pewnie nie rzucasz słów na wiatr.
                                                    Doceniam Twoją chęć pomocy w mojej edukacji.
                                                  • cheap.whore Re: Akcent francuski. 21.03.07, 20:27
                                                    Edukacja kobiet bardzo mi lezy na sercu. Korepetytora dostaniesz
                                                    wielojezycznego z prawdziwym francuskim akcentem. Na wiatr nic nie
                                                    rzucam. Nie smiece :). Jestesmy wiec umowione na jezyk. Wczesniej
                                                    dam znac :).
                                                    Enchante de faire votre connaissance :). Bonne nuit.
                                                    cheap.whore
                                                  • avital84 Re: Akcent francuski. 21.03.07, 20:28
                                                    Bonne nuit.:)
                        • minasz Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 18:32
                          to po ch tracisz czas na tym beznadziejnym forum?
                          ja juz nie trace czesc :) do miłego i udanego ..ka
                          • avital84 Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 18:34
                            Bo szukam kobiety.:)

                            do miłego i udanwgo kopnięcia w zad.:)
        • kotka_cnotka Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 18:03
          OOO! Przepraszam! Poprzecznie to maja Zydowki. Azjatki sa plyciutkie i malutkie.


          Kurcze! Czy na tym forum to juz o niczym tylko sie gada? Prowokacyjne wateczki
          coraz slabsze, zaden nie jest w stanie zdenerwowac. Moze to i dobrze. Szkoda
          czasu, wiosna juz zawitala :)
          • avital84 Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 18:06
            To nie była prowokacja.

            Patrz, a tak mnie coś zawsze ciągnęło do Żydów.( nie żartuję )
            Może to dlatego.:)
            A skąd tak dobrze się znasz na międzynarodowych pussy?

            A...Izrael jest w Azji.:)
            • cheap.whore Od szerokosci ust zalezy tez glebokosc. 21.03.07, 18:08
              • avital84 Re: Od szerokosci ust zalezy tez glebokosc. 21.03.07, 18:09
                O tym stereotypie nie słyszałam.:D
                • cheap.whore Re: Od szerokosci ust zalezy tez glebokosc. 21.03.07, 18:10
                  Podobno. Dlatego kobiety sie dziwia zasiskajac usta - czyzby?
                  • stella.polaris25 Re: Od szerokosci ust zalezy tez glebokosc. 21.03.07, 18:13
                    Co sie dzieje z tym forum:)?
              • kotka_cnotka Re: Od szerokosci ust zalezy tez glebokosc. 21.03.07, 18:12
                Jak palce dlugie, to inne rzeczy tez dlugie. Gorzej,jak na biust padnie.
                • cheap.whore U mezczyzn to... 21.03.07, 18:14
                  ... rozmiar butow moze cos powiedziec.
            • kotka_cnotka Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 18:14
              EE na miedzynarodowych to nie. Ale malo to publikacji spod piora Bubla?

              W Azji? A chca do UE, jak Turcy.
              • avital84 Re: Trzeba mieć 10000 facetów żeby przekonać się. 21.03.07, 18:19
                Tak w Azji. A, ze chcą to inna sprawa. Geograficznie są w Azji.
                • cheap.whore Rynek azjatycki. 21.03.07, 18:22
                  Azjatki maja wziecie. Sa uprzejme i profesjonalne.
                  Klienci o nie czesto pytaja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka