luiziana1
25.03.07, 14:24
Co byście zrobiły na moim miejscu?
Po 3 latach singlowania poznałam jak mi się wydawało fantastycznego faceta.
Z wyglądu zdecydowanie mój typ. Intelektualnie niczego sobie. Bardzo lubię
jego towarzystwo i spotkania z nim były cudowne. Musi być zawsze jakieś "ale".
No właśnie, były cudowne do czasu pierwszej seks randki. Okazało się, że
jesteśmy kompletnie niedoposawani. Było po prostu berznadziejnie. Myślałam, że
to wina tego, że to nasz pierwszy raz razem. Ale potem był drugi i trzeci i
kolejny. Nic się nie zmieniło. On jest cudownym człowiekiem, fajnym facetem,
ale w tych sprawach kompletna porażka.
Spotykać się dalej z takim facetem? Czy podziękować mu za miłą znajomość póki
nie jest jeszcze za późno?