Dodaj do ulubionych

Nieudany seks.

25.03.07, 14:24
Co byście zrobiły na moim miejscu?
Po 3 latach singlowania poznałam jak mi się wydawało fantastycznego faceta.
Z wyglądu zdecydowanie mój typ. Intelektualnie niczego sobie. Bardzo lubię
jego towarzystwo i spotkania z nim były cudowne. Musi być zawsze jakieś "ale".
No właśnie, były cudowne do czasu pierwszej seks randki. Okazało się, że
jesteśmy kompletnie niedoposawani. Było po prostu berznadziejnie. Myślałam, że
to wina tego, że to nasz pierwszy raz razem. Ale potem był drugi i trzeci i
kolejny. Nic się nie zmieniło. On jest cudownym człowiekiem, fajnym facetem,
ale w tych sprawach kompletna porażka.
Spotykać się dalej z takim facetem? Czy podziękować mu za miłą znajomość póki
nie jest jeszcze za późno?
Obserwuj wątek
    • konrado80 Re: Nieudany seks. 25.03.07, 14:32
      jakis czas temu napisala dziewczyna w jakims watku ze jest z facetem, planuja
      slub, kocha go, ale jest kiepsko z nim w lozku i postanowila (podobno po
      rozmowie z nazeczonym) ze wezma slub, ale bedzie spotykala sie z innym facetem
      na seks :DDD
      wiec moze tez tak zrob, bedziesz miala wspanialego meza i kochanka :)))

      a tak powaznie, to zastanow sie czego chcesz, czy chcesz miec fajnego faceta z
      ktorym bedziesz miala o czym rozmawia itp, ale nie bedzie udanego seksu, ktory
      pozniej moze sprawiac coraz wieksze problemy, coraz bardziej bedzie Tobie
      przeszkadzalo ze nie jestes zadowolona z seksu
    • izabellaz1 Re: Nieudany seks. 25.03.07, 14:33
      No jeśli po kilku spotkaniach nic się nie zmieniło to daj sobie spokój. Seks
      jest w związku bardzo ważny. Jeśli na początku jest beznadziejnie to co będzie
      za parę lat?
      • kenya24 Re: Nieudany seks. 25.03.07, 14:52
        no tez uwazam, ze seks bardzo wazny

        ale moze popracujcie nad seksem, zanim sobie odpuscisz
      • ahimsaboy Re: Nieudany seks. 25.03.07, 15:01
        z twojej wypowiedzi wynika jednak że seks jest w związku NAJważniejszy a nie
        tylko "bardzo ważny"...
        to samo można powiedzieć o autorce wątku; to,że chłopak jest "fantastyczny" a
        "spotkania z nim były cudowne" mało znaczy w porównaniu z "beznadziejnym" seksem...

        -smutne to,ale pewnie dziś powszechne.
        mam radę- spróbuj sobie uświadomić,czego oczekujesz od tego związku. czy zależy
        ci na zabawie,czy na czymś głębszym. jeśli "beznadziejny" seks stanowi aż tak
        niemożliwy do zaakceptowania problem,odejdź od chłopaka.
        dasz mu wtedy szansę na poznanie kogoś,komu nie będzie to przeszkadzało.
        • izabellaz1 Re: Nieudany seks. 25.03.07, 15:17
          ahimsaboy napisał:

          > z twojej wypowiedzi wynika jednak że seks jest w związku NAJważniejszy a nie
          > tylko "bardzo ważny"...

          Jest bardzo ważny a wiele osób wstydzi się do tego przyznać. Gdyby problemy z
          seksem pojawiły się już w długo trwającym związku to co innego. Jeśli zaś
          niedopasowanie ma miejsce na samym początku znajomości to owszem dla mnie byłoby
          to ważnym czynnikiem decydującym o tym czy znajomość ma sens czy nie.
          • ahimsaboy Re: Nieudany seks. 25.03.07, 15:22
            zgadzam się! -i bardzo się cieszę; to już postęp w porównaniu z twoją
            wcześniejszą wypowiedzią.
            • izabellaz1 Re: Nieudany seks. 25.03.07, 15:39
              ahimsaboy napisał:

              > zgadzam się! -i bardzo się cieszę; to już postęp w porównaniu z twoją
              > wcześniejszą wypowiedzią.

              No nie posiadam się z radości;PPP!

              A tak poważnie to nie widzę powodu, dla którego miałabym cierpieć z powodu
              niedopasowania w sferze intymnej i poświęcać się na rzecz osoby, z którą nie
              wiąże mnie jeszcze zbyt wiele. Tak dla przykładu byłoby dla mnie dużym problemem
              gdyby mój partner nie lubił seksu oralnego ponieważ ja bardzo lubię.

              A tak jak pisałam. Gdyby problem pojawił się po dłuższym czasie trwania związku
              wtedy jak najbardziej starałabym się pomóc i dotrzeć do przyczyny problemu i jej
              zlikwidowania. Ale najpierw musi być ta "baza", coś co wcześniej iskrzyło,
              paliło się mocno a z nieznanych przyczyn troszkę przygasło.
        • karo24 Re: Nieudany seks. 25.03.07, 19:29
          sex to nie zabawa, to czesc naszego zycia
          dla jednych mniej a dla innych wazniejsza
          nie badzmy hipokrytami i nie udawajmy ze sex nie moze sie wiazac z czyms
          glebszym
    • a_gu_196 Re: Nieudany seks. 25.03.07, 15:19
      Wystarczy się dotrzeć - na początku i Nam się nie udawało, on szczytował po 10
      sekundach, a ja czułam się jak ... - horror.
      Ale zaczęliśmy nad tym pracować, poznawać swoje czułe miejsca, spędziliśmy
      bardzo dużo czasu na samych pieszczotach, bez seksu. Po 2-3 m-cach było tak
      cudownie, jak nigdy z nikim mi nie było. I jest do dziś...
    • kai_30 Re: Nieudany seks. 25.03.07, 16:01
      Pytanie numer jeden - a z innymi facetami było inaczej? Bo jeśli nie masz
      wcześniejszych "orgazmicznych" ;) doświadczeń, to może po prostu wszystko
      jeszcze przed Tobą?
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Nieudany seks. 25.03.07, 16:24
      no widzisz, a ja mam tak z każdym facetem. ale to pewnie ze mną coś jest nie tak :-/
      • 83kimi Re: Nieudany seks. 25.03.07, 17:03
        Musisz zadać sobie pytanie - czego oczekujesz od tego związku? Czy zależy Ci
        tylko na miłym spędzaniu czasu i super seksie, czy w grę wchodzi miłość i
        myślisz o Was bardziej poważnie? Jeżeli liczysz glónie na fajny seks - daj
        sobie spokój, jeżeli naprawdę zależy Ci na facecie - daj Wam trochę czasu,
        seksu można się nauczyć - pokaż mu, jakie lubisz pieszczoty, poczytajcie razem
        jakąś książkę o seksie, pooglądajcie sobie obrazki z różnym pozycjami i
        pogadajcie o tym jak byście się chcieli kochać... rozmowa i pokazywanie może
        dużo zdziałać! Tylko trzeba być cierpliwym i nie zrażać się.
    • stella.polaris25 Re: Nieudany seks. 25.03.07, 17:01
      Seks jest wazny w zwiazku.
      Na twoim miejscu dalabym sobie spokoj.
      Decyzja jednak nalezy do ciebie...
      • dr.rocco Re: Nieudany seks. 25.03.07, 17:24
        Jesli jestes ( tu do autorki tematu ) tylko interesowna , i liczy sie dla
        ciebie tylko to co mozesz miec z tego zwiazku ( zabawa,rzeczy materialne ,
        piekny wyglad partnera itp.) to moze lepiej nie wchodz w ten zwiazek , bo
        jesli nie umiesz cierpliwie pracowac na sukcesy i jest ci obojetny ten czlowiek,
        to ta cala sprawa nie ma sensu , bo z twojego opisu wyglada , ze dla ciebie
        liczy sie tylko twoja osoba , a gdzie uczucia do innego czlowieka ? Tu chyba nie
        ma na nie miejsca , tak odebralem to co napisalas.
    • yagiennka A możesz napisać 25.03.07, 17:19
      co w nim było takiego nieudanego? Może jest jakaś rada. Może musicie się zgrać
      albo nie myśleć każdy o sobie, tylko raczej o tej drugiej stronie. Jak każdy
      dąży do dogodzenia że tak powiem sobie i tylko sobie to każdy seks jest nieudany :)
      • polla4 dać mu szansę ! 25.03.07, 17:24
        Wyrobi się chłopak, tylko musisz mówić mu co i jak, bo moze nie wie
        Mój były się wyrobił, a więc to kwestia do dogrania
        :)
        • to-ja6 Re: dać mu szansę ! 25.03.07, 17:43
          Mój obecny chłopak na początku nie wiedział nawet, że istnieje coś takiego jak
          łechtaczka ani tym abrdziej, gdzie się znajduje - a teraz..... :-)))))) Także
          nie można się zrażać, tylko trzeba się dograć, to z reguły trwa jakiś czas. Ale
          jeśli go nie kochasz i chce super skesu już teraz, to może wymień na inny
          model...
          • a_gu_196 Re: dać mu szansę ! 25.03.07, 17:45
            > Mój obecny chłopak na początku nie wiedział nawet, że istnieje coś takiego jak
            > łechtaczka ani tym abrdziej, gdzie się znajduje - a teraz..... :-))))))

            Mój też :P Był prawiczkiem, jak go poznałam :D
        • skorpionica11 oczywiscie ze zakoncz ta znajmosc 25.03.07, 17:46
          i to jak najszybciej ,nie warto sie meczyc bo jesli wiazac sie z kims to musi
          byc wam dobrze w kazdej dziedzienie a zwlaszcza sexsie (bo jak by nie bylo to
          jest wazne)
          albo tylko pozostaj na relacjach czysto kumpelskich ,a szukaj sobie
          odpowiedniego faceta ;)

          p.s powiem ci ze jakis czas temu poznalam faceta i po 2 sexsie pogonilam go i
          powiedzialam co mysle o nim ,w zyciu nie pomyslala bym zeby facet wtedy
          30letni byl taki kiepski i nic nie umial -masakra

    • sidona1 Re: Nieudany seks. 25.03.07, 18:45
      Ale konkretnie co jest nie tak? I czy cała wina po jego stronie jest? Może
      wystarczy jak zmienicie technikę??
      • analhela Re: Nieudany seks. 25.03.07, 18:47
        sidona1 napisała:

        " Może wystarczy jak zmienicie technikę??"

        Wlasnie :). Moze sprobujcie inaczej.
    • e._ Re: Nieudany seks. 25.03.07, 18:57
      O rany.
      Skoro świetnie ci się z nim gada, dlaczego nie porozmawiać taakze, choc
      delikatnie, o tych trudnych być może dla niego sprawach! Nie wpędzać go w
      kompleksy, ze było beznadziejnie, ale rozmawiać o tym, co zrobic żeby było
      jeszcze piękniej! Spytać, co on czuje i myśli na ten temat! Rozmawiać,
      rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać zwłaszca jeśli, jak piszesz, facet jest
      unikatem i do czasu tej randki spełniał wszystkie twoje oczekiwania.
      Łatwo powiedzieć: szukaj sobie innego, zostaw go. Problem w tym, że niewielu
      naprawdę fajnych facetów :do wzięcia: staje na drodze większości z nas. Więc
      moze warto zawalczyć o tego właśnie?
      • przeciwiza Re: Nieudany seks. 25.03.07, 19:04
        naucz go co choczesz'
    • ten.typ.tak.ma Ty lepiej zacznij dogadzać swojemu facetowi 25.03.07, 19:06
      a nie narzekaj. Ciekawe co on ma do powiedzenia? Pamiętaj że powinnością kobiety
      jest usłużność w łóżku, kuchni i całym życiu. Jak on poczuje że się starasz to i
      sam się zacznie starać.
      Teraz to kobiety mają jakieś kosmiczne wymagania. Nie dość że seks na pierwszej
      randce to jeszcze orgazm przy pierwszym seksie. I co jeszcze?
      • sidona1 Re: Ty lepiej zacznij dogadzać swojemu facetowi 25.03.07, 19:10
        i jeszcze zeby na takich typów nie trafiać.
      • analhela Wymagania. 25.03.07, 19:11
        Na drugiej chca to samo. I cos ekstra:).
    • karo24 Re: Nieudany seks. 25.03.07, 19:27
      chyba juz jest za pozno skoro sie zastanawiasz, inaczej juz bys mu podziekowala
    • laladama Re: Nieudany seks. 25.03.07, 20:08
      Nie przekreslaj chlopaka z tego powodu,jezeli reszat jest ok. Co z tego,ze
      poznasz kogos innego i seks bedzie cudowny ale znajdzie sie jakis inny problem.
      Tez nie masz pewnosci,ze nawet jezli wszystko bedzie ok z kims nowo poznanym,to
      czy po jakims czasie temp uczuc opadnie i seks tez bedzie rzadki i nie juz taki
      jak na poczatku i wrocisz do tego samego punktu + inne minusy tej nowj osoby.
      Wydaje mi sie,ze jak cala reszta Ci pasuje,to sie dobrze zastanow,mozed warto
      dac sznas.
    • simon_r Re: Nieudany seks. 26.03.07, 00:13
      Ale na czym ta beznadziejność polega??... bo akurat czego jak czego... ale
      bzykania można się nauczyć :))

      ----------------------
      Pomóżcie w projekcie - Klik TU
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka