Dodaj do ulubionych

Krótka fryzurka.

28.03.07, 12:13
Tak mnie kusi od bardzo dawna, ale nie miałam nigdy dość odwagi.
Boję się, że zeszpecę się do końca i nie poradzę sobie z układaniem.
Co myślicie o krótkich włosach u kobiet?
Obserwuj wątek
    • hugsie Re: Krótka fryzurka. 28.03.07, 12:28
      Niektóre kobiety ślicznie wyglądają z krótkimi włosami. Ja generalnie jestem
      zwolenniczką długich i uważam, że długie włosy są kwintesencją kobiecości
      (chyba za dużo powiedziane, ale coś w tym jednak jest). Sama od dwóch lat
      cierpliwie zapuszczam włoski na długie i w tej chwili mam takie prawie do
      połowy pleców i wydaje mi się, że przy takiej długości pozostanę. Ale też
      czasami mam wielką ochotę skrócić je (ale do ramion) :)
      • diabollo69 Re: Krótka fryzurka. 29.03.07, 01:04
        popieram, kobieta to długie włosy..niech sie nie kojarzy z Demi Moore w jednym
        filmie :/ Od krótkich włosów są faceci (chociaz ostatnio to wszystko sie
        miesza). nie cierpie kobiet z krótkimi włosami.Chyba że w długich wygląda
        jeszcze gorzej......

        Ja mam do połowy pleców, wycieniowane w trójkat i ciągle zmieniam kolor.Teraz
        mam czerwone i czarne końcówki :)) Na krótkich takich eksperymentów nie
        mogłabym robić a opinie moich kolegów mówią same za siebie ;)) Dlatego nigdy
        ich nie zetne :))))
    • lim25 Re: Krótka fryzurka. 28.03.07, 12:38
      lubię - sama nosze krótka fryzurę od dawna ...choć owszem ktoś mi kiedyś
      mówił..ze długie dodałyby mi odrobinę więcej kobiecości :)
    • michalinna2 Re: Krótka fryzurka. 28.03.07, 12:39
      Kiedyś miałam. Układałam je na żel, albo pianke. Były super, ale znudziły mi
      się:)
    • dzikoozka Re: Krótka fryzurka. 28.03.07, 12:44
      musiałabys mi wysłąć zdjecie, to bym coś mogła powiedzieć :))
    • lajton Re: Krótka fryzurka. 28.03.07, 12:54
      dwa razy z długich ścięłam na krótko.
      i od razu zapuszczałam z powrotem.

      a krótkie u kobiet podobają mi się baaardzo.
    • nutopia Re: Krótka fryzurka. 28.03.07, 12:56
      avital84 napisała:

      > Tak mnie kusi od bardzo dawna, ale nie miałam nigdy dość odwagi.
      > Boję się, że zeszpecę się do końca i nie poradzę sobie z układaniem.
      > Co myślicie o krótkich włosach u kobiet?

      patrzę na twoje zdjęcie w wizytówce i myślę, że w któtkich wyglądałabyś niezle
      ale nie tak dobrze jak w długich
      w krótszych wyglądałabyś poważniej
    • sumire Re: Krótka fryzurka. 28.03.07, 13:00
      bardzo dobrze myślę, bo sama teraz takie mam i chwalę sobie. lata całe miałam
      długie włosy, teraz mam krótkie, nastroszone, a układanie jest bardzo proste.
      rano wkładam palce we włosy i roztrzepuję je na 4 strony świata :)
    • genoveva Re: Krótka fryzurka. 28.03.07, 14:02
      Rozwiązaniem jest bardzo dobry fryzjer. Po pierwsze dobierze odpowiednią
      fryzurę ewentualnie odradzi krótkie włosy, po drugie w przypadku krótkiej
      fryzury obetnie włosy w taki sposób, że ułożysz je bez szczotki, suszarki i
      czego tam jeszcze używa się do włosów ;)
    • euforyjka Re: Krótka fryzurka. 28.03.07, 14:26
      u innych moga być, ja siebie nie wyobrazam sobie w krotkich wlosach, kobieta to
      nie facet powinna miec dlugie wlosy, taka moja opinia. no chyba ze jakis
      babochlop albo feministka, to rozumiem. pozdrawiam
    • poopka Re: Krótka fryzurka. 28.03.07, 14:56
      mysle ze wyglądaja fajnie ale własnie osobą. którym taka fryzurka pasuje,...
      mnie osobiscie bardzo podoba sie Magda Mołek w krótkiej fryzurce chociaz za nią
      samą nie przepadam :]
    • wiarusik Re: Krótka fryzurka. 28.03.07, 15:01
      Chcesz się upitolić na O'Conor,czy chodzi Ci o włosy trochę krócej niż do
      ramion?;)
      Moje już ramion sięgają;))
    • clockwork.orange Re: Krótka fryzurka. 28.03.07, 15:05
      niektore kobiety wygladaja zdecydowanie lepiej w krotkich, nawet bardziej
      kobieco bym powiedziala:) znam takie, ale sama sie do nich nie zaliczam, musze
      miec dlugie, w krotkich czuje sie okropnie.

      a co do ukladania to juz kwestia fryzury, jak sa odpowiednio sciete to mozna
      nie robic nic.
      • kenya24 Re: Krótka fryzurka. 28.03.07, 15:15
        kurcze, pojecia nie mialam, ze jest tyle zagorzalych zwolenniczek dlugich wlosow
        ja nie lubie dlugich, bo mnie szybko nudza
        mialam proste krecone krociutkie i poldlugie - wszystkie fajne
        ale najbardziej lubie takiej dlugosci, zeby juz daly sie zwiazac gumka -
        wygoda, ale jeszcze nie wisialy nie wiadomo gdzie :-)
        i uwazam, ze kazde niemal wlosy moga byc kobiece, jesli kobiecie pasuja i -
        przede wszystkim - dobrze sie w nich czuje
        a Ciebie avital jak kusi, to niech skusi, bedzie odmiana - najlepsza pora na
        krotkie to wiosna i lato - chlodniej, przyjemniej, mniej roboty
    • dr.verte Re: Krótka fryzurka. 28.03.07, 15:15

      tylko długie
    • mag-ia1 Re: Krótka fryzurka. 28.03.07, 17:49
      bardzo proszę
      img369.imageshack.us/img369/7163/nataliehz1.jpg
    • mag-ia1 Re: Krótka fryzurka. 28.03.07, 17:51
      i jeszcze cały wątek
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=58568221&v=2&s=0
    • malaika7 Re: Krótka fryzurka. 28.03.07, 18:01
      Raz miałam. Jestem zbyt leniwa na krótkie włosy. No chyba, że łysa głowa, jak
      kiedys Natalie Portman. Ale generalnie wolę długie.
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Krótka fryzurka. 28.03.07, 20:32
      widzę, że jesteś osobą, która ciągle musi coś zmieniać w swoim wyglądzie :-)
      Ja obciełam się kiedyś na krótko, ale żałowałam strasznie. Wyglądałam głupio a
      do tego nie umiem układać włosów, dlatego długie są rozwiązaniem dla mnie. Sama
      nie wiem kidy wyhodowałam sobie włosy do pasa, które na codzień noszę upięte.

      Taka jeszcze mała obserwacja - miło widzieć jak faceta podkręca moment kiedy
      rozpuszcza się takie długie i zadbane włosy. Dobry wstęp do gry wstępnej :-)
      • avital84 Re: Krótka fryzurka. 28.03.07, 21:12
        No lubię się zmieniać.;) Szczególnie nasila mi się to na wiosnę.
        Poza tym w ogóle uznałam, że muszę coś zmienić w moim życiu. Zaczynam od siebie, a
        raczej od swojego wyglądu. Chociaż troszeczkę muszę coś zmienić, bo ostatnio
        jest tak monotonnie, a tego nie lubię.
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Krótka fryzurka. 28.03.07, 21:49
          chyba niezła stroinisia z Ciebie, co? :-)
          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Krótka fryzurka. 28.03.07, 21:49
            strojnisia? cholera, jak to się pisze :-)
            • avital84 Re: Krótka fryzurka. 28.03.07, 21:52
              Nie. Raczej nie. Przynajmniej nie w takim powszechnym rozumieniu.
              Raczej strojenie się mam w wymiarze umiarkowanym.
              • jaaa24 Re: Krótka fryzurka. 28.03.07, 22:30
                krotka fryzurka jest urocza,.jedyne moje "ale" to to ze zapuszczenie ich z
                powrotem potrafi byc prawdziwym koszmarem!-wiem co mowie bo sama zapuszczam:)
                moje wlosy przed scieciem siegaly przedramienia a scielam je bo chcialam sie
                pozbyc czarnego koloru,.powrot do natury:)
                a wracajac do autorki postu to patrzac na jej zdjecie uwazam ze jak najbardziej
                powinna sprobowac!
                • avital84 Re: Krótka fryzurka. 28.03.07, 22:42
                  Dzięki za radę. I tak na pewno się nie odważę.;) Czym bliżej nowego dnia tym
                  mniej mi się ten pomysł podoba.
                  Poza tym jest mi bardzo dobrze w związanych, upiętych włosach i to jest dosyć
                  wygodne.
                  Niektórzy w krótkich fryzurach wyglądają prześlicznie, ale niektórzy fatalnie.
                  Boję się chyba aż tsk zaryzykować. Zwłaszcza, że akurat teraz wyjeżdzam na
                  praktyki, a potem będę szukać pracy, więc muszę jakoś wyglądać.
      • konrado80 Re: Krótka fryzurka. 29.03.07, 00:06
        zalezy jaki facet, bo nie kazdy, ja np nie lubie takich dlugich...
        wole krotkie
    • plemniq Krotkie wlosy u kobiet. 28.03.07, 22:04
      Wetne sie do dyskusji. Bardzo lubie krotkie wlosy u kobiet.
      Dlugie tez sa ok ale krotsze sa ciekawsze. Wiecej mozna z nimi
      zrobic. Na wiosne i lato krotkie wlosy zdecydowanie.
      Na jesien i zime rowniez :).
    • pszekora Poradze ci szczerze i życzliwie 28.03.07, 22:06
      Nie scinaj.
      • avital84 Re: Poradze ci szczerze i życzliwie 28.03.07, 22:09
        Dlaczego?:)
        • pszekora Re: Poradze ci szczerze i życzliwie 28.03.07, 22:16
          Bo cie nie poznam na następnym zdjęciu. Tylko dlatego, powaga.
      • plemniq Re: Poradze ci szczerze i życzliwie 28.03.07, 22:09
        Idz za glosem kuszenia :). Odrzuc obawy. Bedzie super.
        Bedziesz miala nowe, eksytujace, wiosenne ego :).
        • avital84 Re: Poradze ci szczerze i życzliwie 28.03.07, 22:33
          Przypomina mi to kuszenie Charlize Theron przez Al Pacinio w Adwokacie Diabła.
          Powiedział jej żeby skróciła włosy i odkryła szyję. Wiadomo jak to się wszystko
          skończyło.:)
          • plemniq Al Pacino :). 28.03.07, 22:51
            :). O szyi myslalem. Szyja kobieca to piekne pole do popisu.
            A film swoja droga ciekawy :).
            • avital84 Re: Al Pacino :). 28.03.07, 23:02
              Aby pokazać szyję można po prostu włosy spiąć do góry.
              A czasem PoPisy nie wychodzą.
              • plemniq Re: Al Pacino :). 28.03.07, 23:07
                avital84 napisała:

                "A czasem PoPisy nie wychodzą."

                Na szczescie tez czasami wychodza :). Przy fifty-fifty warto probowac :).
                • avital84 Re: Al Pacino :). 28.03.07, 23:11
                  Przy fifty-fifty można powiedzieć, że warto próbować równie dobrze jak, że
                  próbować nie warto.
                  Wszystko jest względne.
                  • plemniq Re: Al Pacino :). 28.03.07, 23:27
                    Probowac ZAWSZE jest warto. Nic nie przychodzi do tych ktorzy NIE probuja :).
                    • avital84 Re: Al Pacino :). 28.03.07, 23:34
                      WIELKIMI literami wykrzyczane, więc zrozumiałam.
                      Wiem przecież, że masz rację. Trudniej taką wiedzę wprowadzić z terii w praktykę.
                      • plemniq Ja probuje, Ty probujesz, my probujemy... 28.03.07, 23:44
                        Staralem sie nie krzyczec :). To byl troche mocniejszy akcent
                        na to, ze warto zawsze probowac. Braku prob mozemy tylko zalowac.
                        • avital84 Re: Ja probuje, Ty probujesz, my probujemy... 28.03.07, 23:46
                          Ja chciałabym kiedyś spróbować aby nie żałować.
                          A Ty nie boisz się prób?
                          • plemniq Re: Ja probuje, Ty probujesz, my probujemy... 28.03.07, 23:50
                            Nie :). Kto probuje nie zaluje (moje ad hoc :).
    • eluch_a Re: Krótka fryzurka. 28.03.07, 22:14
      Ja zawsze się bałam. Ścinałam tak przed ramiona, ale ostatnio się zawzięłam i
      zapuściłam i muszę powiedzieć, że tak jest dużo lepiej. Mam już za ramiona,
      prawie do łopatek i tak mi z tym fajnie... ;)
      • avital84 Re: Krótka fryzurka. 28.03.07, 22:47
        Mama mi zawsze zabraniała ścinać włosów, gdy byłam dzieckiem. Do tej pory uważa,
        że kobieta czy też dziewczynka powinna mieć długie włosy. Kiedy miałam 15 lat
        ścięłam włosy poraz pierwszy na krótko, ale to jeszcze nie było tak krótko jak
        bym chciała. Pamiętam, że tata powiedział mi wtedy, że w końcu normalnie
        wyglądam. Na początku mi się podobało, ale szybko mi się znudziło i nawet już
        więcej nie przycinałam i zaczęłam zapuszczać. Od tej pory noszę długie włosy.

        Ostatnio mój przyjaciel powiedział mi, że dla niego dziewczyna w krótkich
        włosach wygląda jak facet. Dlatego to ryzykowne. Nie chciałabym tak wyglądać.:)
        • plemniq Kwestia wyobrazni. 28.03.07, 22:55
          avital84 napisała:

          "... mój przyjaciel powiedział mi, że dla niego dziewczyna
          w krótkich włosach wygląda jak facet."

          Jezeli tylko dlugosc wlosow robi dla niego kobieca kobiete to powinien
          zdecydowanie popracowac nad wyobraznia. Nie ma przypadkiem sam kitki :(?
          • avital84 Re: Kwestia wyobrazni. 28.03.07, 23:01
            Nie nie tylko długość włosów. Sam ma zresztą piękną i ciekawą, bardzo kobiecą
            dziewczynę, więc z jego wyobraźnią jest raczej dobrze.
            Kitki też nie ma.
            • plemniq Re: Kwestia wyobrazni. 28.03.07, 23:04
              Ale zgodzisz sie, ze opinia faceta majacego juz dziewczyne nie musi
              byc wyrocznia :). Co z Twoja wlasna pokusa krotkich wlosow:)?
              • avital84 Re: Kwestia wyobrazni. 28.03.07, 23:06
                Pokusa przychodzi i odchodzi. Może być tylko chwilowym kaprysem. Niekoniecznie
                korzystnym.
                • plemniq Re: Kwestia wyobrazni. 28.03.07, 23:09
                  Niekoniecznie, to fakt. Ale jezeli jej nie ulegniesz to nie bedziesz wiedziala.
                  Bedziesz zaypiala myslac co by bylo gdyby....Pokusy naleza do odwaznych kobiet.
                  Tych ktore nie boja sie im ulegac :).
                  • avital84 Re: Kwestia wyobrazni. 28.03.07, 23:12
                    Czy cokolwiek wskazuje na to, że jestem odważna?
                    Raczej chyba nie.;)
                    • plemniq Kuszenie :). 28.03.07, 23:16
                      Jestes odwazna :). Twoja opinia jest subiektywna. Moja obiektywna.
                      Pamietasz powiedzenie Oscara W.: "I can resist everything except
                      temptation" ? Wiedzial o czym pisal :).
                      • avital84 Re: Kuszenie :). 28.03.07, 23:21
                        Był mężczyzną. Mężczyźni są słabi.:)
                        I can resist everything.:)
                        • plemniq Re: Kuszenie :). 28.03.07, 23:25
                          Byl mezczyzna ale nie do konca :). Mezczyzni moga walczyc na wojnach,
                          z zywiolami, katastrofami. Z pokusami nam walczyc jest trudno.
                          Pokusa to rodzaj zenski. Z kobietami nie walczymy :). Kobietom ulegamy
                          (czasami :). Byc moze mozesz oprzec sie wszystkiemu. Ale czy warto?
                          • avital84 Re: Kuszenie :). 28.03.07, 23:32
                            Móc mogę. Nie wiem czy chcę.
                            Czy warto się opierać tego nie wiem.
                            Mogę tylko wiedzieć co jest źródłem kuszenia.
                            • plemniq Re: Kuszenie :). 28.03.07, 23:37
                              Rozwazamy uleganie pokusie tylko wowczas gdy nie jestesmy pewni,
                              ze nieuleganie zrobi nas szczesliwymi. Duze, piekne, soczyste
                              zielone/czerwone, pachnace jablko mogloby Ciebie skusic?
                              • avital84 Re: Kuszenie :). 28.03.07, 23:39
                                Kusi dość skutecznie.
                                Czasem boję się, że skończę jak Śnieżka, bo z Ewą to było by pół biedy.
                                • plemniq Re: Kuszenie :). 28.03.07, 23:42
                                  Kuszenie Ewy jest bardziej znane. Ewa juz byla naga podczas kuszenia :).
                                  • avital84 Re: Kuszenie :). 28.03.07, 23:44
                                    I poprzewracała świat do góry nogami.;)
                                    Ale to nie była wina Ewy.
                                    To wszystko przez tego węża.;)
                                    • plemniq Re: Kuszenie :). 28.03.07, 23:48
                                      Oczywiscie, ze weza :). Piekna Helena tez sobie w Troi spokojnie
                                      mieszkala. Mezczyzni sa dziwni :). Komu ta nagosc kobiety naprawde
                                      przeszkadza?
                                      • avital84 Re: Kuszenie :). 28.03.07, 23:51
                                        Mądrze prawisz Plemniqu.:) Mężczyźni są dziwni.
                                        Najpierw kobietę ubrali, a teraz chciliby ją tylko rozbierać.
                                        Istny brak konsekwencji.:)
                                        • plemniq Rozbieranie kobiety. 28.03.07, 23:53
                                          Jest opinia, ze aby kobiete rozebrac trzeba ja najpierw ubrac.
                                          Masz swoja opinie zblizona do sytuacji?
                                          • avital84 Re: Rozbieranie kobiety. 28.03.07, 23:57
                                            :P
                                            Czyli znów wyszło na kobiecy brak logiki.:D
                                            Kobieta sama się ubiera i strojem kusi mężczyznę, a raczej tym co strój zakrywa.
                                            Kobieta sama może się rozebrać. Może jej w tym pomóc mężczyzna. A jeżeli
                                            mężczyzna jest dominującym typem może wziąć sprawę w swoje ręcę.:)
                                            • plemniq Re: Rozbieranie kobiety. 29.03.07, 00:01
                                              Lepiej unikac dominujacych osob. I mezczyzn i kobiet.
                                              Przy rozbieraniu powinna byc daleko posunieta wspolpraca.
                                              Mozna sie rozebrac jednoczesnie wzajemnie :).
                                              • avital84 Re: Rozbieranie kobiety. 29.03.07, 00:05
                                                Wzajemność jest fajna. Szczególnie kiedy nie można się od siebie oderwać.
                                                Ciężko komuś wtedy zakazać pomocy w rozbieraniu.
                                                • plemniq Re: Rozbieranie kobiety. 29.03.07, 00:09
                                                  Pomoc w rozbieraniu jest mila. Kobiety i mezczyzni powinni sobie pomagac
                                                  wzajemnie. Zycie byloby przyjemniejsze :). Kobieta najpierw rozbiera mezczyzne
                                                  lub odwrotnie...
                                                  • avital84 Re: Rozbieranie kobiety. 29.03.07, 00:11
                                                    Wzajemna pomoc jest bardzo ważna. Okazane dobro zawsze do nas wraca. Czasem
                                                    nawet jest i bonus.:)
                                                  • plemniq Re: Rozbieranie kobiety. 29.03.07, 00:14
                                                    Gleboko w to wierze. Pomoc okazana kobiecie przy rozebraniu moze
                                                    wrocic do nas bonusem lub dwoma :). Kobiety docenia meska pomoc.
                                                  • avital84 Re: Rozbieranie kobiety. 29.03.07, 00:18
                                                    I ta dobroć z bonusami tak wędruje od kobiety do mężczyzny i z powrotem.
                                                    Czasem wygrywają wspólny bonus i odbierają go w tym samym czasie.
                                                  • plemniq Dodatkowy bonus :). 29.03.07, 00:22
                                                    Wowczas bywa najprzyjemniej. Bonus w tym samym czasie. Albo pare bonusow
                                                    po sobie nastepujacych. Piekna sprawa :).
                                                    Czy podjelas juz decyzje co do fryzury? Czy jest to sprawa ciagle otwarta?
                                                  • avital84 Re: Dodatkowy bonus :). 29.03.07, 00:28
                                                    Chyba dawno już podjęłam decyzję co nie zmienia w kwestii tego, że sprawa jest
                                                    wciąż otwarta.
                                                    SŁuyszałam kiedyś, że dycyzja zostaje podjęta już w pierwszej sekundzie kiedy o
                                                    niej pomyślimy. Potem ją poddajemy tylko analizie czynnikowej, ale ostatecznie
                                                    wracamy do korzeni.
                                                    Może to prawda.
                                                  • plemniq Re: Dodatkowy bonus :). 29.03.07, 00:31
                                                    Tez tak mam :). Decyzje podejmuje wczesniej ale lubie sprawe
                                                    powalkowac i poanalizowac.
                                                  • avital84 Re: Dodatkowy bonus :). 29.03.07, 00:36
                                                    Taka analiza bywa przyjemna. Do decyzji lepiej jest dochodzić powoli.
                                                    Wyczekana, przeanalizowana wcześniej decyzja smakuje lepiej.
                                                    Potem przed dojściem można ją zbadać organoleptycznie.
                                                    Bez końca można się badać. Zawsze jest coś co można jeszcze odkryć.
                                                  • plemniq Re: Dodatkowy bonus :). 29.03.07, 00:39
                                                    Dobrze jest miec cale trzy dni (i noce) na analize decyzji.
                                                    Analizowac, analizowac i analizowac bez konca. Na co najmniej
                                                    pare sposobow. Analiza jest wazna.
                                                  • avital84 Re: Dodatkowy bonus :). 29.03.07, 00:46
                                                    Ja też lubię długie analizy. Taka dogłębna analiza przynosi najlepsze rezultaty.
                                                    Właśnie sobie wyobraziłam taki SWOT.:) Aż coś we mnie zagrało.:)
                                                    A czy trójka to jakaś magiczna cyfra?
                                                  • plemniq Trojka minimum. 29.03.07, 00:52
                                                    Trzy dni (i noce) to absolutne minimum aby dobrze poanalizowac.
                                                    Dokladnie, uwaznie i bez pospiechu. Im wiecej dni (i nocy) tym
                                                    analiza jest lepsza.
                                                  • avital84 Re: Trojka minimum. 29.03.07, 00:59
                                                    Analiza wszystkich zmiennych, statystyk i parametrów jest bardzo pracochłonna.
                                                    Poprawna analiza jest jednak niesłychana satysfakcją dla badacza.
                                                    Motywuje do dalszej pracy naukowej. Wszystkie dane można rozkładać na czynniki
                                                    pierwsze. Przyglądać się im i eksperymentować.
                                                    Czym dłużej trwa badanie tym więcej prób można przeprowadzić.
                                                    A właśnie w tych próbach jest najwięcej przyjemności.:)
                                                  • plemniq Nocne rozbieranie (sie). 29.03.07, 01:03
                                                    Bedziemy musieli to przeanalizowac :). Juz za chwile bede sie
                                                    musial rozebrac. Smutkiem owiewa mnie to, ze nie moge na zadna
                                                    pomoc liczyc :(. Bede to musial zrobic sam, niestety...
                                                    Jak sobie dajesz rade z rozbieraniem sie?
                                                  • avital84 Re: Nocne rozbieranie (sie). 29.03.07, 01:07
                                                    Ja też zaraz będę musiała się rozebrać, właściwie już zaczynam.
                                                    Następnej nocy nie będę mogła się bowiem rozebrać wcale.
                                                    Może, więc dziś rozbiorę się podwójnie.
                                                    Już rozpięłam do połowy koszulę.
                                                    Na Ciebie czekam.:)
                                                    Wyobraź sobie, że ktoś Ci pomaga. Od góry się wolisz zacząć rozbierać czy od dołu?
                                                  • plemniq Re: Nocne rozbieranie (sie). 29.03.07, 01:11
                                                    Od gory wole. Przyjemnosc pomocy w rozbieraniu juz mam a przyjemnosc oczekiwania
                                                    do dalszej pomocy przede mna. Od gory zdecydowanie... Od gory rozpielas koszule
                                                    czy od dolu?
                                                  • avital84 Re: Nocne rozbieranie (sie). 29.03.07, 01:16
                                                    O to gdzie Ciebie rozbierać zacząć pytam?:)
                                                    Twoją koszulę też chciałam zacząć rozpinać od góry. Tak jak moją.
                                                    Najpierw odpięłam cztery górne guziki moje koszuli. Potem wzięłam się za Twoją,
                                                    bo już wytrzymać nie mogłam. Rozpinam Twoją koszulę dość szybko, a Ty w tym
                                                    czasie patrzysz się na moją. Chcesz mi pomóc?
                                                  • plemniq Re: Nocne rozbieranie (sie). 29.03.07, 01:19
                                                    Juz zaczalem odruchowo Tobie pomagac. Nie moge zniesc gdy kobieta
                                                    sama meczy sie z guzikami. Masz ladny kolor bielizny :).
                                                  • avital84 Re: Nocne rozbieranie (sie). 29.03.07, 01:24
                                                    Dziękuję. Tak myślałam, że Ci sie spodoba.
                                                    Ty też dobrze wyglądasz bez tej koszuli.
                                                    Pewnie jest Ci tak trochę chłodno. Mam ochotę Cię pocałować w te odkryte co
                                                    dopiero miejsca nieokdkryte. Mogę?
                                                    A Ty w tym czasie mi pomagaj.
                                                    Potem przejdę niżej. Nie chcę byś się rozpraszał w pomaganiu mojej bieliźnie.
                                                  • plemniq Re: Nocne rozbieranie (sie). 29.03.07, 01:29
                                                    Chlodno mi nie jest. Zaczyna byc wrecz przeciwnie :). Ty pomagasz
                                                    w rozbieraniu masz wiec prawo calowac tam gdzie chcesz. I tak dlugo
                                                    jak chcesz... Piekna jest ta koronka!
                                                  • avital84 Re: Nocne rozbieranie (sie). 29.03.07, 01:34
                                                    Możesz na koronkę patrzeć tak długo jak zechcesz. Jeśli Ci się patrzenie na
                                                    koronkę znudzi możesz zajrzeć pod nią, a koronce pozwolić opaść swobodnie na
                                                    ziemię.
                                                    Mi też nie jest chłodno. Mimo to mam gęsią skórkę.
                                                    Wspaniale smakujesz. Mogłabym się rozkoszować tym smakiem w nieskończoność. Ale
                                                    jestem ciekawa co będzie dalej.
                                                  • plemniq Re: Nocne rozbieranie (sie). 29.03.07, 01:38
                                                    Biustonosz juz spadl bezszelestnie i niezauwazenie na podloge :).
                                                    Na podlodze tez wyglada ladnie. Teraz widze, ze taka sama urocza
                                                    koronke masz nizej :). Piekny komplet!

                                                  • avital84 Re: Nocne rozbieranie (sie). 29.03.07, 01:43
                                                    Możesz się teraz skoncentrować na niżej.:)
                                                    Ja się na Twoim niżej już skoncentrowałam.
                                                    Popadłam z tego wszystkiego w totalną dezorientację.
                                                    Niżej jest cudownie. Ale cały mnie kusisz. Wszystko chcę poznać i zasmakować.
                                                    Dobrze, że mamy trzy dni i noce. Chwila to za mało.
                                                  • plemniq Re: Nocne rozbieranie (sie). 29.03.07, 01:48
                                                    Masz sliczny pepuszek! Skoncentrowany juz jestem :).
                                                  • avital84 Re: Nocne rozbieranie (sie). 29.03.07, 01:51
                                                    Czuję Twoją koncentrację. Gratuluję zdolności koncentracji i skupienia.
                                                    Mistrzostwo. Nie da się tego ubrać w słowa. Właściwie niczego nie trzeba ubierać.
                                                    Ja się czuję fantastycznie dzięki Twojej pomocy. A Ty jak się czujesz?
                                                  • plemniq Re: Nocne rozbieranie (sie). 29.03.07, 02:01
                                                    Lepiej czuc sie nie moge :). Twoje dessous mnie fascynuja. Maja taki
                                                    kroj jaki lubie. Nie moge zdecydowac - pomoc Tobie czy nie. Pieknie
                                                    wygladaja. Moze je tylko odsune troche... Na pewno je odsune!
                                                    Tak nawet ciekawiej :).
                                                  • avital84 Re: Nocne rozbieranie (sie). 29.03.07, 02:06
                                                    Chyba dokończymy z przymkniętymi oczami.:(
                                                    Kończyć musze powoli.:(
                                                    Zawsze trzeba się obudzić kiedy jest najciekawiej.
                                                    Ale jak już oczy będziemy mieli zamknięte to obiecaj, że pomożesz.
                                                    Ja też Tobie pomogę.:) Przyjemne jest to pomaganie.
                                                  • plemniq Re: Nocne rozbieranie (sie). 29.03.07, 02:11
                                                    Sliczna jest ta Twoja fryzurka rowno przycieta i artystycznie przyciety
                                                    sterczacy Irokezik :). Bardzo kobieca. Milo mi, ze pomoglas mi troche.
                                                    Na moja wzajemna pomoc mozesz zawsze liczyc. Bedziemy sobie pomagali :).

                                                    Prawie zamykam oczy i pomagam z rozpedu dalej...

                                                    Dobranoc po raz pierwszy :).
                                                  • avital84 Re: Nocne rozbieranie (sie). 29.03.07, 02:17
                                                    Pomagajmy sobie. I powoli i z rozpędu. Rozpęd też doceniam.

                                                    Dobranoc po raz pierwszy i pomocnych nocnych snów.:)
                                                  • plemniq Re: Nocne rozbieranie (sie). 29.03.07, 02:21
                                                    Dobranoc. O pomocy bede snil. I tej dawanej i tej odbieranej.
                                                    Dobranoc prawie po raz ostatni :).
                                                  • avital84 Re: Nocne rozbieranie (sie). 29.03.07, 02:23
                                                    Spotkamy się więc jeszcze tej nocy, by sobie pomóc na róznych płaszczyznach i
                                                    wielowymiarowo.:)

                                                    Prawie ostatnie dobranoc.:)
                                                  • plemniq Re: Nocne rozbieranie (sie). 29.03.07, 02:25
                                                    Zgoda :). Wieloplaszczyznowo, wielowymiarowo i wielokrotnie :).
                                                    Dobranoc przedostatnie :).
                                                  • avital84 Re: Nocne rozbieranie (sie). 29.03.07, 02:27
                                                    Aj i znów zbłądziłam. Albo to Ty byłeś.

                                                    Dobranoc.:)
                                                  • plemniq Przedsenne baldzenie :). 29.03.07, 02:29
                                                    To ja bylem bladzac :). I zanim zasniesz bladzic bede...
                                                    Zasypiaj wiec wolno :).
                                                    Dobranoc.
                                                  • avital84 Re: Przedsenne baldzenie :). 29.03.07, 02:31
                                                    Podoba mi się Twoje błądzenie. Ale zasnąć w koncu musimy.:)
                                                    To ja zasnę pierwsza...i poczekam na Ciebie.:)

                                                    Dobranoc.:)
                                                  • plemniq Re: Przedsenne bladzenie :). 29.03.07, 02:33
                                                    Zasne w sekunde po Tobie. Nie bedziesz czekala :).

                                                    ***,
                                                    :).
                                                  • avital84 Re: Przedsenne bladzenie :). 29.03.07, 02:35
                                                    Zasypiam więc.
                                                    :***
                                                  • stella.polaris25 Re: Przedsenne baldzenie :). 29.03.07, 02:32

                                                    Przywróć mi,
                                                    Przywróć mi drugą część mnie
                                                    Resztki marzeń, popękane szkło
                                                    Przywróć mi pamięć o mej ...
                                                    Może być energii ? Może być gorączce ?
                                                    Przywróć mi kolejny raz
                                                    Smak życia, równowagę
                                                    Przywróć mi miłość i wybór
                                                    Wszystko to, co sprawia, że królem się jest


                                                    moja dzisijsza dedykacja na konczacy sie wieczor dla was:)
                                                    Wkaponowaliscie sie w moj utwor muzyczny:),...dobranoc
                                                  • avital84 Re: Przedsenne baldzenie :). 29.03.07, 02:34
                                                    Dobranoc Stelka.
                                                    Przyjemnie było się wkomponować w Twój utwór.:)
                                                  • plemniq Kompozycja. 29.03.07, 02:38
                                                    Witaj i dobranoc :). Wkomponowywanie sie jest bardzo przyjemne :).
    • konrado80 Re: Krótka fryzurka. 28.03.07, 23:59
      mi bardzo podobaja sie kobiety w krotkich wlosach, bardziej niz w dlugich
      Avi @
      • avital84 Re: Krótka fryzurka. 29.03.07, 00:04
        Coś mi teraz napisałeś czy chodzi o to co kiedyś już wysłałeś.
        Jeżeli chodzi o ten numer w sygnaturce to ja tam raczej nie siedzę.:)
        Nie pamiętam reszty treści. Ostatnio przez Siurka musiałam zrobić maly clearance.D
        • konrado80 Re: Krótka fryzurka. 29.03.07, 00:09
          teraz wyslalem :P
          • avital84 Re: Krótka fryzurka. 29.03.07, 00:14
            @
    • avital84 Re: 3 B-1157741808-457048352 31.03.07, 20:23
      Czyli lubisz krótkie fryzyrki fiutku? :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka