Dodaj do ulubionych

cała prawda o...

20.04.07, 15:10
Powiedzcie mi dziewczyny, czy zdaża się Wam być z mężczyzną dla sexu? Ja wiem,
gdyż często czyta się na tym forum, że miłość, związek, czasem nadzieja że coś
się rozwinie... Ale chodzi mi raczej o takie nieskomplikowane męskie
podejście: nie chcę się angażować ale fajny jest w łóżku i trochę się z nim
poumawiam dopóki nie spotkam tego jedynego:)
Obserwuj wątek
    • justynnka Re: cała prawda o... 20.04.07, 15:16
      tak. i powiem więcej - tak się zacząl związek z facetem ktory od 3lat jest moim
      męzem;)
      • a_gu_196 Re: cała prawda o... 20.04.07, 15:20
        U mnie też tak się zaczął związek :) Spotkałam się 2-3 razy z moim M. -
        wylądowaliśmy w łóżku, było tak fantastycznie, że dalej to robiliśmy, ale
        generalnie nie patrzyłam na niego przez pryzmat tego jedynego, bo sobie
        myślałam, że na pewno są inni, lepsi.
        No, ale po 3-4 miesiącach, po wszystkich rozmowach, seksie, itp. tak się w nim
        zakochałam, a on we mnie, że do dziś jesteśmy razem i za rok bierzemy ślub :)
    • sottobosco Re: cała prawda o... 20.04.07, 15:31
      A więc jednak uczucie.
      Może ja niedokładnie napisałam o co mi chodzi. A może kobiety nie są stworzone
      do takiego bezuczuciowego zaspokajania potrzeb. A może nie mają potrzeb?????
      Dobrze to ja się przyznam;PP
      Zdarzyło mi się kilka razy że z czystej tęsknoty za sexem i z braku "męzczyzny
      mojego życia" umawiałam się z facetami dobrze wiedząc że nic z tego nie będzie:)
      Zazwyczaj kończyło się taka znajomość po 2-3 spotakaniach. Czy ja jestem złą
      kobietą?
      • a_gu_196 Re: cała prawda o... 20.04.07, 15:35
        Zanim spotkałam M. nie raz umawiałam się z jakimś kolegą, czasem nawet
        przypadkowym chłopakiem z internetu, żeby zaspokoić potrzeby. Miała być zwykła
        randka - przenosiło się na spotkanie u mnie lub u niego - no i czysta kolej
        rzeczy - na łóżko :) Ale to może z 5 razy w życiu :)
        • justynnka Re: cała prawda o... 20.04.07, 15:43
          zanim zaczęłam umawiac się z moim obecnym mężem spotkałam się z roznymi
          facetami,z kilku było wyłacznie dlatego ze kręcili mnie pod względem sexualnym.
          Z moim meżem tak się zaczeło;)
      • konrado80 Re: cała prawda o... 20.04.07, 16:14
        Sotto, jestes bardzo zla kobieta, jak moglas tak zrobic, powinnas sie teraz
        tego wstydzic :))
        ja juz wiele razy spotykalem sie z wypowiedziami kobiet, ktore umawialy sie
        tylko na seks, wiedzac ze nic z tego nie bedzie
        w koncu kazdy ma swoje potrzeby i trzeba je jakos zaspakajac
        tylko mi siakos nie wychodzi :))
    • mala_mee Re: cała prawda o... 20.04.07, 15:47
      Nawet jak bym chciała to mam duże szanse że bym się zaangażowała. Więc unikam.
    • sottobosco Re: cała prawda o... 20.04.07, 15:55
      Zaczęłam ten wątek dlatego że jednak panują jakieś niepisane zasady dotyczące
      tego w jaki sposób mówimy o sexie. Albo tylko dla mnie się tak wydaje?
      U mężczyzny normalne jest że mówi o bzykaniu, pukaniu i całej reszcie:) I na
      dodatek często słyszy się że kobieta z którą się bzyka tez jest tego świadoma i
      też tylko tego chce. Czy tak jest naprawdę?
      • trypel Re: cała prawda o... 20.04.07, 16:02
        sottobosco napisała:


        > U mężczyzny normalne jest że mówi o bzykaniu, pukaniu i całej reszcie:) I na
        > dodatek często słyszy się że kobieta z którą się bzyka tez jest tego świadoma i
        > też tylko tego chce.

        Dlaczego TYLKO i dlaczego MężCZYZNY?
        Sam słyszałem jak do mojego przyjaciela mówiła żona jak razem drinkowaliśmy -
        nie pij tyle bo znów mnie wieczorem nie pukniesz i pójdziesz spac na kanapę :) a
        on wcale sie nie obraził :)
        W moim małżeństwie używalismy słowa bzykać (oboje) i co w tym złego?
        ale fakt że to problem - jak człowiek nie ma ochoty na związek a nie chce nikomu
        wciskac kitu wiedząc jak sie to skończy to ma cięzką sytuację :)
        • sottobosco Re: cała prawda o... 20.04.07, 16:09
          Nie chodzi mi o TYLKO MEZCZYZN przebywających w związkach. Między dwojgiem ludzi
          istnieje jakieś tam porozumienie dotyczące tego jak nazywają sex. Przecież
          niemożliwe jest aby dwoje ludzi tylko "się kochało" czasami też się bzykają:)
          Ten wątek jest o czym innym.
        • mala_mee Re: cała prawda o... 20.04.07, 16:10
          Dlatego możesz ewentualnie tylko z taką, która też ma do tego wszystkiego
          podobny stosunek. Tylko, że czasem w praniu wychodzą rzeczy zupełnie nie
          planowane. I wtedy jest katasrtofa...
          • konrado80 Re: cała prawda o... 20.04.07, 16:20
            to jest oczywiste ze trzeba brac to pod uwage, ale jezeli oboje zgadzaja sie na
            taki uklad, to pozniej nie powinno byc rozczarowan, bo tak sie umowili
            no ale wiadomo ze wtedy moze byc ciezko jak jedno sie zakocha, znaczy sie
            ciezko dla tej osoby ktora sie zakocha, bo druga moze powiedziec to do widzenia

            a co do mowienia o potrzebach, to ciezko jest u wiekszosci ludzi, tylko
            pytanie, z czego to wynika?? ze strachu przed przyjeciem takiego podejscia
            przez innych??
            • sottobosco Re: cała prawda o... 20.04.07, 16:31
              Nie wiem czy niechęć do mówienia o takich potrzebach wynika ze strachu przed
              innymi ludźmi. Jak myślisz, jak zaregowałby przeciętny mężczyzna, gdybym
              poprosiła go o sex i jednorazowe zaspokojenie potrzeb? Hmmm... sama nie wiem,
              zazwyczaj nie mówi się o tym, zazwyczaj sie po prostu robi ;P
              • trypel Re: cała prawda o... 20.04.07, 16:34
                sottobosco napisała:

                > Nie wiem czy niechęć do mówienia o takich potrzebach wynika ze strachu przed
                > innymi ludźmi. Jak myślisz, jak zaregowałby przeciętny mężczyzna, gdybym
                > poprosiła go o sex i jednorazowe zaspokojenie potrzeb? Hmmm... sama nie wiem,
                > zazwyczaj nie mówi się o tym, zazwyczaj sie po prostu robi ;P

                Mam kumpla który w takiej sytuacji zaspokoiłby te potrzeby, Nastepnie wyszedłby
                wsiadł do samochodu, zadzwonił do żony że musiał zostać w pracy, skonczył tę
                rozmowe i zadzwonił do nastepnej babki mówiąc że wpadnie do niej jutro bo
                dzisiaj cos mu wypadło :)
                On nie ma z tym problemu. Ale wszyscy uważaja że jest chory :)
                • sottobosco Re: cała prawda o... 20.04.07, 16:44
                  Wszyscy... A żona?
                  Nie umawiam się z zonatymi mężczyznami, nawet na jeden raz:)
                  Hmmm... Myślę że faktycznie coś z nim nie tak.
                  • trypel Re: cała prawda o... 20.04.07, 16:47
                    Żona mysli że ma kochanego zapracowanego męza. A może nie... nie wiem - kiedys
                    myślałem o tym jak ja poznałem. Inteligentna, piękna, zadbana... no moze zbyt
                    skrajnie pedantyczna. Ale chyba albo nie chce wiedziec albo wie i sie z tym godzi.

                    a BTW on sie umawia TYLKO na jeden raz - zrobił tylko jeden wyjątek
                    • sottobosco Re: cała prawda o... 20.04.07, 16:54
                      Niedyskretne pytanie o jeden wyjątek.
                      • konrado80 Re: cała prawda o... 20.04.07, 16:58
                        ales ciekawska :P
                      • trypel Re: cała prawda o... 20.04.07, 17:19
                        To była Rosjanka, na wakacjach, sexoholiczka jak i on, wypatrzyli sie w tłumie i
                        bzykali bez opamietania 4 dni - przychodzili tylko na posiłki :)
                        Babka była niesamowita :)
                        • sottobosco Re: cała prawda o... 20.04.07, 17:22
                          :DDD
                          Dobre:)
                          A skąd wiesz że była niesamowita?
                          • konrado80 Re: cała prawda o... 20.04.07, 17:25
                            pewnie probowal :))
                          • trypel Re: cała prawda o... 20.04.07, 17:31
                            Po pierwsze to byłem na tychwakacjach razem z nim.
                            Po drugie ona znała tylko niemiecki a on tylko angielski wiec ja byłem tłumaczem
                            ich rozmów :)
                            Po trzecie widziałem jak sie zachowuje :)
                            Po czwarte jak sie nim zajęła przy wszystkich na basenie w Aquaparku :D
                            ufff starczy bo mi sie gorąco robi....
                            a BTW była panią prawnik wykładajacą na Uniwerku :)
                            • sottobosco Re: cała prawda o... 20.04.07, 17:34
                              Dziekuję za obszerną odpowiedź:)))
                              Wnioskuje z tego że zbytnie wyzwolenie też nie jest wskazane.
                              • trypel Re: cała prawda o... 20.04.07, 17:39
                                Z czego wnioskujesz?? :D

                                on z nią spał a ja z nią do dzisiaj koresponduje :)
                                cholernie inteligentna babka - ma już meża :) planuje dziecko za rok... ale co
                                sie wyszalała to jej :)
                                Osobiscie nie mam nic przeciw :)
                                • sottobosco Re: cała prawda o... 20.04.07, 17:44
                                  Za szybko dodaję:))) Chory kumpel+kobieta seksoholiczka=dwoje chorych ludzi?
                                  • trypel Re: cała prawda o... 20.04.07, 17:47
                                    Kumpel jest chory bo zdradza chorobliwie. Musi to robic bo inaczej łazie po
                                    scianach. Potrafi w ciągu miesiaca "zaliczyć" 10-15 babek na boku (policz ile to
                                    w roku a ile w ciągu 6 lat małżeństwa)
                                    Ona była samotna i nikogo nie krzywdziła - a teraz jest wzorową zoną a
                                    wspomnienia zostały... na nudne zimowe wieczory :)

                                    spadam na Podlasie wracam nocą późna :)
                                    • sottobosco Re: cała prawda o... 20.04.07, 17:49
                                      A jednak znalazłeś u nas "coś" ciekawego???
                                      taaa kto się wywodzi z prowincji na prowincje wróci:)))
                                      • trypel Re: cała prawda o... 21.04.07, 00:06
                                        no co :) byłem po córę ale już wrócilismy z powrotem :)
                                        ja jestem z innej prowincji... z zupełnie przeciwnej
              • konrado80 Re: cała prawda o... 20.04.07, 16:42
                no tak, robi sie, ale zeby sie robilo, to przydaloby sie z kims umowic na to :P
                Sotto, to kiedy i gdzie?? :)))
                • sottobosco Re: cała prawda o... 20.04.07, 16:46
                  Konrado, żadnej nie przepuścisz.
                  A wydawało mi sie, co wynikało z Twoich postów, że Ty taki bardziej romantyczny
                  jesteś:)))
                  • konrado80 Re: cała prawda o... 20.04.07, 16:48
                    a co wedlug Ciebie znaczy romantyczny??
                    i czy spotkanie na seks nie moze byc romantyczne??
                    • sottobosco Re: cała prawda o... 20.04.07, 16:51
                      Gdzies niedawno czytalam... Rycersko-partnerski?:)))
                      To zależy jakich eksponatów się używa:)
                      • konrado80 Re: cała prawda o... 20.04.07, 16:58
                        przeciez mozna przed lozkiem spedzic milo czas, kolacja, spacer
                        potem w domu muzyczka w tle, winko
                        :)

                        a jakich chcesz uzywac? :)
                        • sottobosco Re: cała prawda o... 20.04.07, 17:01
                          Aż tyle zachodu??? No no no i potem faceci się dziwią że kobiety się zakochują;)
                          Jak sex to sex konkretnie a nie jakieś zasłony dymne tworzyć i zaciemniać obraz:PPP
                          • konrado80 Re: cała prawda o... 20.04.07, 17:11
                            no ale przeciez wiadomo ze po tym nic wiecej nie bedzie, no chyba ze jeszcze
                            kilka spotkan, no moze tez byc przyjazn o ktorej tak wiele osob mowi ze albo
                            przyjazn albo seks, a ja tam uwazam ze moze byc i jedno i drugie razem, a
                            pozniej po seksie moze pozostac tylko przyjazn

                            jak chcesz, to moze byc tylko seks, mi tam wszystko jedno :P
                            • sottobosco Re: cała prawda o... 20.04.07, 17:17
                              Przemyślę sobie. Będę pamiętała.
                              • konrado80 Re: cała prawda o... 20.04.07, 17:26
                                a jest co przemyslac?? ;))
                                • sottobosco Re: cała prawda o... 20.04.07, 17:28
                                  a nie ma???????? to ty składasz propozycje. już się rozmyśliłeś?
                                  • konrado80 Re: cała prawda o... 20.04.07, 17:30
                                    a jest nad czym sie zastanawiac????
                                    nie, ja sie nie rozmyslilem
                                    • sottobosco Re: cała prawda o... 20.04.07, 17:38
                                      ja nie zastanawiam się nad CZYMS tylko nad KIMS a konkretnie nad Tobą:)))
                                      I pozwól ze jeszcze chwilę się pozastanawiam;P
                                      • konrado80 Re: cała prawda o... 20.04.07, 17:50
                                        hmm, moze w jakis sposob pomoge przy tym zastanawianiu sie?? ;))
                                        a;ez prosze Cie bardzo, tylko nie za dlugo :P
    • diabollo69 Re: cała prawda o... 20.04.07, 16:12
      zdarzało się.Za czasów panieńskich miałam taki układ, sam sex, czasem piwo,
      jakieś wypady na rajdy albo tuingowisko, ale żadnych planów wspólnych.Było nam
      dobrze ze sobą w łózku i rozumieliśmy się.I tyle.Potem on poznał dziewczynę w
      której się zakochał, teraz jesteśmy przyjaciólmi...
    • malaika7 Re: cała prawda o... 20.04.07, 16:25
      Nigdy nie byłam w takiej relacji, ale nie jestem im z zasady przeciwna. Raczej
      po prostu bym nie umiała. Chyba ważne jest, zeby facet był też przyjacielem, a
      nie tylko penisem.
      • kotkaaaa Re: cała prawda o... 20.04.07, 16:47
        do tej pory nie, ale wiadomo co bedzie kiedys?;) matko, gdyby moj chlop to
        przeczytal!;)))
    • somea Re: cała prawda o... 20.04.07, 17:03
      Właśnie taki miałam plan 8 lat temu
      i nie wyszło ;)
      Okazało się że to jest ten jedyny
      • czerwona.sukienka1 Re: Pewnie,ze mamy 20.04.07, 21:25
        Oczywiscie,ze tak.Sa tacy tylko do seksu,czulych slowek i inni do stalych
        zwiazkow.Spotykalam sie dla seksu ze starszym i bylo swietnie.Ale on chcial
        czegos wiecej wiec tzreba bylo sie pozegnac.Ale jeden moj telefon i on jest caly
        czas do mojej dyspozycji.Zyc nie umierac.
        Z ex-em byl tez sam czysty seks.
        Na imprezach tez sie zdarza,moze niekoniecznie sam seks ale takie pieszczoty
        rozne tam i jest fajnie.
        Kazdy ma potrzeby i to normalne jest.
        Zyc nie umierac!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka