listekbrzozy
20.04.07, 23:35
Otóż zamierzamy zamieszkać z moim facetem razem (mamy po 26 lat). To mój
pierwszy facet i stąd mój trochę (albo nawet bardzo) śmieszny i głupi wątek.
Nie wstydzę się chodzić przy nim bez makijażu, w dresie po domu itp.,
natomiast nigdy nie byłam zmuszona przy nim robić kupy, albo nie zdarzyło mi
puścić bąka. Heh, aż samej chce mi się śmiać.
Na wspólnych wyjazdach zawsze dało się uniknąć TAKICH sytuacji. A to ukochany
wyszedł do sklepu, a to coś załatwić.
Nie wiem czemu, ale czuje STRASZNE wręcz zażenowanie, że on poczuje ten odór
mojego stolca w łazience. Wiem, że każdy (on też) się załatwia, ale to mnie
nie przekonuje.
Czy Was nie krępowały takie sytuacje na początku wspólnego mieszkania?
PS. Choć problem naprawdę głupi (zdaję sobie z tego sprawę), to potraktujcie
mnie łagodnie i odpowiedzcie. Nie wierze, że nikt z Was nie miał takiego
problemu.
Pozdrawiam