01.05.07, 18:12
Podsłuchałam wczoraj w sklepie rozmowę dwóch totalnie narąbanych kolesi.
Panowie tłumaczyli, że po alkoholu, to nie ma zdrady, no bo po wódce to
wiadomo...Jak sie zaczęłam zastanawiać, to doszłam do wniosku, że może cos w
tym jest...No bo przecież jest coś takiego w kodeksie cywilnym jak wada
oświadczenia woli. Wadą jest między innymi czynnośc dokonana, gdy człowiek
nie znajduje sie w normalnym stanie psychicznym i fizycznym. Czyli pod
wpływem też...Dobrze kombinuję? Bo z prawem cywilnym u mnie nie bardzo...
Obserwuj wątek
    • butterflymk Re: Zdrada 01.05.07, 18:14
      Hihihihi dobre...
      to świetnie się składa w takim razie...
      No to co? Zdrówko....
      • asia96301 Re: Zdrada 01.05.07, 18:15
        oby nam się :-)
      • marta19874 Re: Zdrada 01.05.07, 18:16
        Sa rozne te definicje zdrady..A taj est przyznaje bardzo ciekwa i w smumie to
        do9sc nie typowa:)
    • avital84 Re: Zdrada 01.05.07, 18:16
      Zapytaj swojego chłopaka. Może on ma pojęcie o prawie. Powie Ci co myśli o
      Twojej ewentualnej zdradzie po wódce i będziesz miała gotową odpowiedź.:)
      Ale chodzi tylko o wódkę. A takie na przykład piwo. Jak ktoś ma słabą głowę.;)
      Ja na przykład po wódce wolałabym nikogo nie zdradzać. I chyba nikt nie chciałby
      żebym z nim zdradzała po wódce. Czasem źle reaguje na ten akurat trunek.
      • asia96301 Re: Zdrada 01.05.07, 18:22
        mojego nie ma, bo wyrzuciłam na zbity pysk jak złapałam w łóżku z taką panią,
        co mną nie była. Niewątpliwie...
        Na wszelki wypadek lepiej miec gotowe argumenty w zanadrzu niż tłumaczyc sie w
        ostatniej chwili.
        A tak na poważnie: nie zdradzam, uważam, że to tchórzostwo i świństwo
    • nutopia Re: Zdrada 09.05.07, 10:49
      mówią, że powyżej 100 km od domu to też nie zdrada
      • butterflymk Re: Zdrada 09.05.07, 10:53
        taaa...
        i że jak dorwie Cię jakaś szmatka lub szmaciarz w remizie na disco
        i zaciągnie w krzaki i nie pamiętasz jego/jej twarzy
        to też nie zdrada...
    • trypel Re: Zdrada 09.05.07, 10:50
      Cytując niedokładnie Koterskiego - na delegacji to nie zdrada, po alkoholu to
      nie zdrada i jak mąz za granicą to nie zdrada, i po francusku nie zdrada i bez
      całowania to zupełnie nie zdrada :D
      • tereska1986 Re: Zdrada 09.05.07, 13:06
        Hmm..
        idąc dalej tym tokiem myślenia:
        -na wakacjach to nie zdrada
        -nie w swoim łóżku to nie zdrada
        -stosunek przerywany to nie zdrada
        - z zabezpieczeniem to nie zdrada
        I WŁAŚNIE POJĘCIE ZDRADA PRZESTAŁO ISTNIEĆ
        nie ma się czym martwić już nikt nikogo zdradzał nie będzie :)
    • rainbow_high Re: Zdrada 11.05.07, 21:27
      ale w prawie karnym jest tak, zę jak się upijesz i popełnisz przestęps to to
      nie jest żadne wytłumaczenie, bo dorosły człowiek powinien przewidzieć, że jak
      się upije to nie będzie nad sobą panować ;\p

      zdrada to zdrada
      a jak ktoś kogoś po wódce zabije to juz nie morderstwo?
    • fr-edza Re: Zdrada 11.05.07, 22:24
      Dla mnie zdrada to zdrada...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka