asia96301
02.05.07, 19:25
Rozmawiałam przed chwilą z jedną panią psycholog, która powiedziała mi:
Kiedyś ludzie ślubowali sobie na całe życie. I byli ze sobą aż do smierci.
Ale co w tym dziwego, skoro 100 czy 200 lat temu średnia życia kobiet wahała
sie w okolicach 35 roku życia. Teraz praktycznie nie da sie żyć ze sobą 50
lat bez skoków w bok. To nienaturalne.
Mnie, jako "świeżo rozstaniętej" humor poprawił sie od razu. Pomyślałam
sobie, że nieudany zwiazek nie musi wcale oznaczać, ze jest ze mną coś nie
tak. Przeciwnie, żyje zgodnie z prawami natury ;-)