Dodaj do ulubionych

_Pazerność w Aquaparku !!

07.05.07, 00:01

Miałam zamiar wybrać się do Parku Wodnego, lecz wcześniej chciałam zapoznać
się z regulaminem. Zaniepokoił mnie jeden punkt, więc chciałam zdobyć więcej
informacji na ten temat pisząc maila z pytaniem do Informacji Parku Wodnego.
I co się dowiedziałam?
Oto przebieg korespondencji w skrócie:

1. Zapytałam panią, czy na terenie basenu można spożywać swoją żywność? (np. w
szatni)
-Pani odpowiedziała mi wymijająco:
„Na terenie Parku Wodnego mogą Państwo spożywać własny prowiant. Nie ma
możliwości spożywania jedzenia na hali basenowej, tym samym wyklucza to
jedzenie na terenie Barku Mokrego.”

2. Natomiast później dowiedziałam się, że w owym Mokrym Barku, mogę spożywać
jedzenie, ale wyłącznie to, które tam kupię. Więc nie mogę zjeść swoich
kanapek ani się napić. A jeżeli bym jadła swoje kanapki w owym Mokrym Barku -
to zgodnie z regulaminem, mogą mnie wyrzucić z Parku wodnego, bez zwrotu
pieniędzy !!

Ogólnie Pani, która odpowiadała na moje pytanie, nie potrafiła jasno i
konkretnie mi odpisać. A pytanie było proste:
Czy mogę zjeść swój prowiant i napić się swojego napoju, na terenie strefy
płatnej?

Cały czas mydliła mi oczy i owijała w bawełnę. Zwodziła mnie i praktycznie
pisała całkiem o czymś innym. Natomiast kiedy jasno zażądałam konkretnej
odpowiedzi, to odpisała, zasłaniając się regulaminem.
A w regulaminie też nie ma konkretów. Owszem-jest wzmianka o tym, zakazie
jedzenia, ale brzmi ona tak:
„Na terenie obiektu obowiązuje zakaz: wnoszenia do hali basenowej żywności lub
innych towarów w opakowaniach szklanych”

Z powyższego punktu wynika, że tyczy się on tylko i wyłącznie żywności i
towarów, które są w opakowaniach szklanych. Logicznie myśląc, zakaz ten nie
dotyczy on np. napojów w plastikowych butelkach, ani kanapek w papierze
śniadaniowym.

Dla mnie to skandal. Bo chciałam się wybrać tam na cały dzień. Bez limitu
czasu i co? I nawet nie mogę się posilić w ciągu tego całego dnia.

Park Wodny ewidentnie zmusza, do tego by kupować u nich w barze i pewnie
„słono” płacić, za nędzne kanapki.
Nie dość, że zdzierają z człowieka tyle kasy za wstęp, to jeszcze albo trzeba
głodować, albo kupować u nich żarcie, które pewnie kosztuje 4 razy drożej niż
warta jest jedna kanapka.

Można jeść i pić – ale tylko ODPŁATNIE. To SKANDAL !!

Co o tym sądzicie???
Obserwuj wątek
    • genovefa [...] 07.05.07, 00:10
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • cala_w_kwiatkach Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 00:19
      mnie to nie dziwi
    • chommiczka Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 00:45
      Do restauracji idę po to, żeby zjeść, więc nie potrzebuję żadnych "garów"
      A na basen idę po to, żeby popływać.

      W restauracji, żeby zadzwonić można korzystać z własnej komórki, a nie z ich
      telefonu.
      Mniej więcej taki sam związek jest między pływaniem, a jedzeniem, jak
      jedzeniem, a rozmawianiem przez telefon - ale Ty i tak tego nie zrozumiesz, bo
      jesteś zbyt ciemna.

      A zresztą - co Ty ich tak bronisz?
      Należysz do mafii basenowej, czy jak? ;)
      • genovefa Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 00:48
        Skoro na basen idziesz plywac to NIE JEDZ !!! tylko plywaj!!!!
        Mafia basenowa?
        idz spac, bo ci sie twoja pista mozgownica przegrzala.
        • chommiczka Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 00:49
          Dlaczego mam nie jeść, ani nie pić, skoro idę tam na cały dzień od 8:00 do 22:00?
          Proste...
      • pendecha Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 00:53
        dla mnie to nie jest pazernosc, idziesz tam plywac to plywaj, jak chcesz zjesc
        to musisz im zaplacic . dla mnie to normalne. gdyby to ja byla wlascicielka tak
        samo bym robila.
        • senim80 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 01:07
          Ja poniekad rozumiem oburzenie zalozycielki watku.
          Bylam w paru aquaparkach poza Polska i wszedzie nie bylo problemu z wnoszeniem
          jedzenia czy picia. Raz, ze sa rozne gusta, rozne zapotrzebowania. Sa ludzie,
          ktorzy maja rozne alergie, badz odzywiaja sie wegetariansko lub bezglutenowo,
          lub beznabialowo, albo maja potrzebe aby napic sie na swoj sposob parzonej
          herbaty (np Chinczycy ). Takie parki odwiedzaja tez grupy szkolne czy
          wycieczkowe, i powinny miec prawo wniesienia wlasnych prowiantow.
          W koncu na strefy narciarskie, lodogryfy, zajecia sportowe, kapieliska otwarte
          mozna wnosic sobie jedzenie i picie, prawda?
          ;)
    • filing Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 01:06
      chommiczka napisała:

      > A w regulaminie też nie ma konkretów. Owszem-jest wzmianka o tym, zakazie
      > jedzenia, ale brzmi ona tak:
      > „Na terenie obiektu obowiązuje zakaz: wnoszenia do hali basenowej żywnośc
      > i lub
      > innych towarów w opakowaniach szklanych

      To polecam dowiedzieć się gdzie dokładnie jest wejście do hali basenowej,
      następnie wnieść żywność na halę basenową i nie spożywać w strefie płatnej.
    • iberia.pl Re: _Pazerność w Aquaparku ?? 07.05.07, 08:38
      ktorego parku bo takich w Polsce jest conajmniej kilka.

      Poza tym nie rozumiem twojego swietego oburzenia:

      2. Natomiast później dowiedziałam się, że w owym Mokrym Barku, mogę spożywać
      > jedzenie, ale wyłącznie to, które tam kupię. Więc nie mogę zjeść swoich
      > kanapek ani się napić. A jeżeli bym jadła swoje kanapki w owym Mokrym Barku -
      > to zgodnie z regulaminem, mogą mnie wyrzucić z Parku wodnego, bez zwrotu
      > pieniędzy !!

      no skandal patrz pani :-DDDDD


      to normalne bo na calym swiecie jest zasada, ze sie nie spozywa wlasnych
      kanapek np. na terenie hotelu .Domyslam sie, ze jestes jednym z wielu naszych
      rodakow, ktorzy bedac na urlopie w innych krajach wynosza z restauracji
      kanapki "na potem".....
      • chommiczka Sprostowanie !! 07.05.07, 09:29
        Po pierwsze --> Widzę, że większość nawet nie czyta mojego wątku i nie rozumie
        do końca o co mi chodzi.

        Po drugie --> Nie chodzi mi wcale o pozwolenie na spożywanie kanapek w basenie,
        czy obok niego, tylko o to, żeby móc zjeść kanapki w tym samym miejscu, gdzie
        można jeść - ale tylko odpłatnie

        Po trzecie --> Jaka jest różnica w tym, że ktoś naświni jedzeniem kupionym w
        bufecie, obok baseny, a zjedzeniem własnej kanapki w tym samym miejscu?

        Po czwarte --> Nie jestem osobą, która przynosi swoje jedzenie do restauracji i
        nie pakuje go "na potem"

        Po piąte --> Jeszcze nigdy nie spotkałam się z takim zakazem, żeby na terenie
        hotelu,czy pensjonatu był zakaz spożywania własnego jedzenia, czy picia.
        Przecież nikt nie zabroni mi jedzenia kanapek w swoim pokoju hotelowym i nie
        zmusi mnie do restaurowania się w ich stołówkach !!
        • iberia.pl Re: Sprostowanie !! 07.05.07, 09:41
          chommiczka napisała:

          >
          > Po drugie --> Nie chodzi mi wcale o pozwolenie na spożywanie kanapek w base
          > nie, czy obok niego, tylko o to, żeby móc zjeść kanapki w tym samym miejscu,
          gdzie można jeść - ale tylko odpłatnie


          a teraz przeczytaj to jeszcze raz i sie zastanow jaki wlasciciel mialby cel w
          tym, zeby takim jak Ty pozwolic wtej samej strefie jesc wlasne kanapki?Zaden,
          bo kazdy by przynosil wlasne a nie kupowal u niego.
      • maialina1 iberia 07.05.07, 09:36
        Hihihihi :)
        Pzypomnialas mi, wlasnie w zeszlym tygodniu bylam w hotelu (w Polsce) i
        spotkalam sie dokladnie z sytuacja o ktorej piszesz. Grupa facetow (wygladali
        mi na kolejarzy) zeszla na sniadanie, i zamiasc jesc to co bylo na talerzach
        (sniadania byly porcjowane) to wszystko pozawijali w papierki.
        Zenujące!
        I przyznaj sie potem zagranica zes Polak!
        :(
        • krakoma Re: iberia 07.05.07, 09:47
          to jest ich sprawa co zrobili ze swoim jedzeniem i tobie nic do tego. interesuj
          sie swoim talerzem... i zacznij leczyc kompleksy. pakowanie na potem nie jest
          zwyczajem typowo polskim. obywatele krajow zachodnich tez go praktykuja
          • maialina1 Re: iberia 07.05.07, 09:48
            Nie, to nie jest ich sprawa. Ja siedze obok i mam prawo wymagac kulturalnego
            zachowania. Zyjemy w spoleczenstwie a nie na bezludnej wyspie.
            • maialina1 Re: iberia 07.05.07, 09:50
              Aha, jestem "obywatelka kraju zachodniego" i nigdy przenigdy nie spotkalam sie
              z wynoszeniem kanapek...
              Chociaz czekaj, raz tak. To bylo we Wloszech, w Portofino: dwoch turystow w
              podeszlym wieku przygotowalo sobie kanapki. To byli Anglicy. Coz, moze Anglicy,
              z racji ilosci Polakow ktora ich zalala, juz sie spolonizowali :))
              • lopi1 Re: iberia 07.05.07, 20:53
                Jak jestes obywatelka innego zachodniego kraju to wypie..j na swoje forum.
        • wilk11 Re:maialina 07.05.07, 22:25
          Troszkę poza tematem: maialina, a jak wyglądają kolejarze?...
      • 5maja Re: _Pazerność w Aquaparku ?? 07.05.07, 10:35
        iberia.pl napisała:

        > to normalne bo na calym swiecie jest zasada, ze sie nie spozywa wlasnych
        > kanapek np. na terenie hotelu .

        ciekawe w takim razie po co są lodówki w pokojach hotelowych he he
        • maialina1 Re: _Pazerność w Aquaparku ?? 07.05.07, 10:44
          Spiesze z odpowiedzia: w lodowkach w pokojach hotelowych znajdują sie napoje:
          mozna sobie wypic, a potem przy wyjezdzie zaplacic za to co sie z tej lodowki
          wzielo.

          A ty myslalas ze one sa do przechowywania kanapek? :))
          • 5maja Re: _Pazerność w Aquaparku ?? 07.05.07, 13:49
            nie, nie do przechowywania kanapek, ale do przechowywania zywności. nie mowie o
            obciachowym wynoszeniu w rekawie ze sniadania, bez przesady. w grecji w 4
            gwiazdkowym hotelu w kazdym pokoju stala mala lodoweczka, mielismy np. kabanosy
            paczkowane z Polski, kupowalismy rozne rzeczy spozywcze na wysepkach, zeby
            urozmaicic hotelowe jedzenie. i wlasnie w tej lodowce je przechowywalismy. jak
            sie w srodku nocy czy bardzo rano chcialo jesc, to nie bylo problemu, zeby
            sobie cos do jedzenia zrobic.
        • iberia.pl Re: _Pazerność w Aquaparku ?? 07.05.07, 11:04
          5maja napisała:

          > ciekawe w takim razie po co są lodówki w pokojach hotelowych he he


          no faktycznie:hahahihihheheh...no coz ta lodoweczka to jest tzw.mini-bar sa
          tamw szelakie trunki za ktore na ogol placi sie znacznie drozej niz w sklepie
          na miescie.
          • 5maja Re: _Pazerność w Aquaparku ?? 07.05.07, 13:50
            umiem jeszcze odroznic lodóweczke od mini baru. swiat nie jest tak ujednolicony
            i nie dziala oparty o 1 schemat - tak jakbys chciala.
            • iberia.pl Re: _Pazerność w Aquaparku ?? 07.05.07, 14:03
              5maja napisała:

              > umiem jeszcze odroznic lodóweczke od mini baru. swiat nie jest tak
              ujednolicony i nie dziala oparty o 1 schemat - tak jakbys chciala.

              no chyba jednak nie potrafisz odroznic, bo inaczej nie zadawalabys tego typu
              pytan...
              • 5maja Re: _Pazerność w Aquaparku ?? 07.05.07, 14:06
                to nie bylo pytanie, tylko stwierdzenie
                • iberia.pl Re: _Pazerność w Aquaparku ?? 07.05.07, 14:30
                  5maja napisała:

                  > to nie bylo pytanie, tylko stwierdzenie

                  wybacz ale : "ciekawe w takim razie po co są lodówki w pokojach hotelowych he
                  he"

                  konstrukcja zdania sugeruje ewidentnie pytanie mimo, ze nie ma znaku pytajacego
                  na koncu....
                  • sztuka_konwersacji Re: _Pazerność w Aquaparku ?? 07.05.07, 20:01
                    iberia.pl napisała:

                    > 5maja napisała:
                    >
                    > > to nie bylo pytanie, tylko stwierdzenie
                    >
                    > wybacz ale : "ciekawe w takim razie po co są lodówki w pokojach hotelowych he
                    > he"
                    >
                    > konstrukcja zdania sugeruje ewidentnie pytanie mimo, ze nie ma znaku
                    pytajacego
                    >
                    > na koncu....




                    Iberia, znowu robisz z siebie posmiewisko?
                    Wroc do szkoly, jak nie slyszalas nigdy o pytaniach retorycznych.
                    • iberia.pl Re: _Pazerność w Aquaparku ?? 07.05.07, 20:11
                      sztuka_konwersacji napisała:>
                      > Iberia, znowu robisz z siebie posmiewisko?

                      bez komentarza

                      > Wroc do szkoly, jak nie slyszalas nigdy o pytaniach retorycznych.

                      jak widac nie ja jedna odpowiedzialam na to retoryczne pytanko....
    • maialina1 nie regulamin tylko kultura 07.05.07, 09:30
      Oczywiscie ze w regulaminie plywalni nie ma punktu la takich ludzi jak ty, bo
      kazdy mysli ze nasze spoleczenstw juz "doroslo".
      Jak idziesz do knajpy na piwo, to tez wyciagasz swoje kanapki?
      Nie przyszlo ci do glowy ze po prostu umownie tak sie nie robi, ze nie wypada?
      Na wszystko ci regulaminu potrzeba? Jak w regulaminie nie jest napisane ze nie
      mozna wrzucac podpasek do wody, to wrzucisz, bo w regulaminie nie ma takego
      punktu?
      Nie, bo po prostu wszyscy umownie wiedza ze tak sie nie robi.
      • chommiczka !! W ogóle mnie nie rozumiecie !! 07.05.07, 09:40
        Ja rozumiem, że są rzeczy, których nie wypada i tak dalej. Nie muszę mieć punktu
        w regulaminie, o tym, że np. nie pływa się w ubraniu bo o tym doskonale wiem.

        Ale nie rozumiem jednego i tylko o to mi chodzi i do tego ciągle zmierzam,
        mianowicie:

        Skoro ludzie mogą jeść jedzenie zakupione w bufecie (obok basenu) i tym
        odpłatnym jedzeniem mogą, kruszyć, świnić, brudzić, to dlaczego w tym samym
        bufecie nie można zjeść swojego jedzenia??

        Dlaczego ten Park Wodny ewidentnie ZMUSZA mnie do kupowania u nich??
        Dlaczego pozbawiają mnie podstawowych czynności, jakimi są jedzenie i picie?
        Może ja nie mam ochoty na jedzenie ich surowych frytek, czy picia oplutej coca-coli?

        Według Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta, jest to niezgodne z prawem, żeby
        klienta do czegoś zmuszać !!

        Wystarczy, że płacę słone pieniądze za wstęp ! A oni zmuszają mnie jeszcze do
        kolejnego nabijania im sakiewki !!

        TO PAZERNOŚĆ POLSKIEGO NARODU !!
        ONI TYLKO ŻERUJĄ, JAK HUBA, JAK PASOŻYT NA KLIENCIE, I WYMYŚLAJĄ POPIEPRZONE
        ZASADY, ŻEBY Z NIEGO JAK NAJWIĘCEJ ZEDRZEĆ !!
        • maialina1 Re: !! W ogóle mnie nie rozumiecie !! 07.05.07, 09:42
          chommiczka napisała:

          > Ja rozumiem, że są rzeczy, których nie wypada i tak dalej. Nie muszę mieć
          punkt
          > u
          > w regulaminie, o tym, że np. nie pływa się w ubraniu bo o tym doskonale wiem.
          >
          > Ale nie rozumiem jednego i tylko o to mi chodzi i do tego ciągle zmierzam,
          > mianowicie:
          >
          > Skoro ludzie mogą jeść jedzenie zakupione w bufecie (obok basenu) i tym
          > odpłatnym jedzeniem mogą, kruszyć, świnić, brudzić,



          Chyba jednak to ty czegos nie rozumiesz i sie przy tym upierasz: TU NIE CHODZI
          o kruszenie i brudzenie! Tu chodzi o niepisaną zasadę, że w miejscu gdzie
          SPRZEDAJE SIE zywnosc, nie spozywa sie wlasnej. Po prostu nie wypada, tak sie
          nie robi, na calym swiecie tak jest i nie rozumiem dlaczego w polsce mialoby
          byc inaczej!
          • baba67 Re: !! W ogóle mnie nie rozumiecie !! 07.05.07, 10:10
            Mnie sie wydaje tak:
            jesli jest bufet w tym parku to nie wypada spozywac swojego jedzenia na terenie
            bufetu, tak jak nie robimy tego na terenie restauracji.
            Jednak powinno byc miejsce gdzie ludzie moga zjesc swoje jedzenie i jesli tego
            nie ma to jest nie w porzadku.
            Albo konsekwentnie- nie ma jedzenia ani przyniesionego ani kupnego.
            Jesli ide do kina to nikt mi nie zabrania w poczekalni zjesc swoja kanapke-nie
            musze kupowac paskudnych slodyczy z bufetu-powiedzmy ze jestem turystka,nie
            zdazylam zjesc obiadu.Jednak nie siadam przy stolikach barowych-one po to sa,
            zeby byl obrot, wiec postepuje nie fair jedzac tam swoje jedzenie.
            Moge tez przyniesc wlasne czekoladki czy ciastka na sale kinowa.
            Co do zabierania zawinietego jedzenia z hotelu to nie widze w tym nic
            zdroznego, jesli nie jest to szwedzki stol.
            Niektorzy ludzie maja swoje pory jedzenia, a program wycieczki oczywiscie tego
            nie uwzglednia-zaplacilam za porcje, nie mam ochoty jesc o siodmej, ale za
            godzine w autokarze zjem z przyjemnoscia. Nie bede rezygnowac z zaplaconego
            sniadania, bo jakas piczka zasadniczka jest och ach ale zamiast w Marriocie
            stoluje sie w Domu Turysty.To samo w pokojach hotelowych-jem co chce , nie wiem
            skad ten pomysl zeby w pokoju jesc tylko to co sie w hotelowej restauracji kupilo.
            • zyg_zyg_zyg Re: !! W ogóle mnie nie rozumiecie !! 07.05.07, 12:55
              piczka zasadniczka...
              ladne :-)
      • iberia.pl Re: nie regulamin tylko kultura - Mailina 07.05.07, 09:42
        u nas nawet jak jest ZAKAZ to po to zeby go zlamac, prawda? Bo to polaczkowo
        wlasnie :-DDDDD
    • myszz Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 09:36
      jeśli to aquapark np. w tarnowskich górach, to się nie dziwie, ze nie pozwalają jesć, bo wszystkie atrakcje umieszczone są wewnątrz budynku i jż to widze, jakby wygladał gdyby dzieciaki rzucały papierkami dookoła.
      na słowacji w tatralandi jadłam na terenie parku ale tam jest duzy teren z leżakami, ławkami i można spokojnie zjeść na zewnatrz.

      faktycznie zabieranie ze sobą termosu z kawą i kanapek z jajkiem to już dawne dzieje.
      • maialina1 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 09:40
        No wlasnie, to ja moze tez dopisze: w Szwajcarii w Acquaparku mozna bylo jesc
        wlasne kanapki, ale ten Acquapark zapewne totalnie roznil sie od tego w ktorym
        ty bylas: mianowicie jest pod golym niebem, a za strefą do "plazowania" jest
        specjalnie wydzielony teren z drewnianymi laweczkami i stolikami, zeby tam
        sobie pojsc w wlasnym prowiantem.
      • chommiczka Aquapark w Krakowie 07.05.07, 09:42
        Chodzi mi o Park Wodny w Krakowie.

        Wiem doskonale, że gdyby było pozwolenie, na jedzenie tam gdzie się chce, to
        zamiast wody - pływałyby papierki.

        Ale mnie tylko dziwi fakt, że skoro obok Hali basenowej jest BUFET - i tam można
        jeść i pić, ale tylko odpłatnie - i tam można kruszyć i brudzić, to dlaczego w
        miejscu przeznaczonym do konsumpcji, nie mogę zjeść swoich kanapek??
        Tu ewidentnie chodzi o to, żeby zedrzeć z klienta jak najwięcej kasy, zmuszając
        go do zakupu jedzenia u nich !!
        • maialina1 Re: Aquapark w Krakowie 07.05.07, 09:45
          Juz pisalam i powtarzam: uparlas sie na te okruchy, podczas gdy tu zupelnie nie
          o to chodzi!!
          Na calym swiecie (pewnie nawet w Afganistanie) jest taka niepisana zasada ze
          tam gdzie sie cos sprzedaje, nie przynosi sie takiego samego wlasnego!
          W pubie nie otwierasz puszkowego Zywca, w kinie nie przynosisz odtwarzacza DVD,
          na dyskoteke nie idziesz z walkmenem, w sklepie z ubraniami nie rozkladasz
          straganu ze wlasnym towarem!
        • chommiczka Re: Aquapark w Krakowie 07.05.07, 09:49
          Wiem, ze chodzi o zasadę, że w miejscach, których sprzedaje się jedzenie - to
          własnego się nie je.
          Ale w przypadku owego parku - taka zasada jest tylko po to, żeby właśnie zedrzeć
          z klienta jak najwięcej kasy !!
          Skoro można zjeść w bufecie, to dlaczego np. nie zostało wydzielone miejsce, w
          którym można się posilić swoim prowiantem?
          Nie ma go z prostej przyczyny - żeby zedrzeć z klienta kasę i już !!

          Ciekawe, czy WY wszyscy, którzy tak zaciekle bronicie owego Basenu, bylibyście
          zadowoleni, kiedy idąc na basen, praktycznie na 14 godzin, MUSIELIBYŚCIE kupić
          surowe frytki, na które zresztą czeka się dwie godziny !!
          • maialina1 Re: Aquapark w Krakowie 07.05.07, 09:51
            chommiczka napisała:

            > Wiem, ze chodzi o zasadę, że w miejscach, których sprzedaje się jedzenie - to
            > własnego się nie je.
            > Ale w przypadku owego parku - taka zasada jest tylko po to, żeby właśnie
            zedrze
            > ć
            > z klienta jak najwięcej kasy !!
            > Skoro można zjeść w bufecie, to dlaczego np. nie zostało wydzielone miejsce,
            w
            > którym można się posilić swoim prowiantem?



            No i tu masz w koncu racje i piszesz sensownie: takie miejsce powinno byc
            wydzielone.
            Jesli jednak basen jest kryty, to najprawdopodobniej z oszczednosci przestrzeni
            nie przewidziano takiego miejsca.
        • trypel Re: Aquapark w Krakowie 07.05.07, 09:54
          chommiczka napisała:


          > Ale mnie tylko dziwi fakt, że skoro obok Hali basenowej jest BUFET - i tam możn
          > a
          > jeść i pić, ale tylko odpłatnie - i tam można kruszyć i brudzić, to dlaczego w
          > miejscu przeznaczonym do konsumpcji, nie mogę zjeść swoich kanapek??
          > Tu ewidentnie chodzi o to, żeby zedrzeć z klienta jak najwięcej kasy, zmuszając
          > go do zakupu jedzenia u nich !!

          Aquapark nie jest organizacją non-profit tylko BIZNESEM słuzącym do zarabiania
          pieniędzy. I nikt Cie do niczego nie zmusza. Nie musisz tam iść a jak już
          pójdziesz to nie musisz niczego kupowac w bufecie. Ale zabronić spożywania
          własnego prowiantu mogą i to robią. Chociby dlatego że cześć klientów nie życzy
          sobie tego żeby inni przyłazili z kanapkami i termosami i widocznie tych innych
          jest tyle (ja do nich nalezę np) że bardziej im sie opłaca odstraszyć klientów
          Twojego rodzaju a przyciagnąc mojego niż odwrotnie. Biznes i tyle.
          • krakoma Re: Aquapark w Krakowie 07.05.07, 10:48
            a co ci to przeszkadza, ze inni maja swoje kanapki???????????????????
            ludzie, zajmijcie sie soba. jak cie to obrzydza, ze ktos pije herbate z wlasnego
            termosu to na niego nie patrz!
            po co ta upierdliwosc??

            autorko watku, podzielam twoj punkt widzenia.
            w takiej sytuacji darowalabym sobie calodniowy aquapark i pomyslala nad alternatywa
        • silic Re: Aquapark w Krakowie 07.05.07, 10:02
          Ty nie rozumiesz jednej , najistotniejszej kwestii: NIK CIĘ NIE ZMUSZA.
          Możesz najeść się przed przyjściem do parku, możesz najeść się po wyjściu z
          parku. Nie musisz u nich niczego kupować, tak jak nie musisz do nich
          przychodzić. Możesz sobie zrobić przerwę i wyjść coś zjeść i ponownie kupić bilet.
          Jeśli nie odpowiadają ci usługi tej firmy to nie PRZYCHODŹ DO NICH !
          • butterflymk Re: Aquapark w Krakowie 07.05.07, 10:08
            Jak już się wybierasz do Aquaparku
            to bez wałówki,
            przecież tam wszystko jest na miejscu.
          • baba67 Re: Aquapark w Krakowie 07.05.07, 10:16
            no wlasnie-mozna i tak-poczekaj, az zbuduja drugi taki park, a tam wrecz beda
            zachecac ludzi zeby przynosili swoje kanapki, a beda zachecac wlasnie
            wykorzystujac pazernosc wlascicieli pierwszego parku, chcac przyciagnac
            klientow. To jest wolny rynek-zeby bylo normalnie trezba poczekac kilka lat.
            Maja prawo zabraniac-oczywiscie-ich biznes, ich zysk, tyle tylko ze my mamy
            prawo to skomentowac jako pazernosc-i ja to robie zgadzajac sie z zalozycielka
            watku..
            • trypel Re: Aquapark w Krakowie 07.05.07, 10:21
              baba67 napisała:


              > Maja prawo zabraniac-oczywiscie-ich biznes, ich zysk, tyle tylko ze my mamy
              > prawo to skomentowac jako pazernosc-i ja to robie zgadzajac sie z zalozycielka
              > watku..

              Jasne że można. Ja mogę to skomentować - brawo, zabraniajcie dalej a będę Waszym
              klientem :)
              Swoją drogą wiem że to nierealne ale najchętniej zabroniłbym jeszcze spożywania
              jajek na twardo w pociagach dalekobieżnych. Słabo mi sie robi jak juz musze
              jechac pociagiem a ktoś mi zaczyna obierac jajko w przedziale... :D
              • maialina1 Re: Aquapark w Krakowie 07.05.07, 10:24
                O taaaaak taaaaak....
                Trypel, jak sie z toba zgadzam!
                I dorzuce jeszcze do tych zakazow spozywanie bulek z kielbasą!
                • trypel Re: Aquapark w Krakowie 07.05.07, 10:28
                  taką mocno wedzoną i naczosnkowaną błeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
                  Jeszcze rozumiem podróż do Władywostoku. Przez tydzien jesc trzeba. Ale jak
                  człowiek wsiada do pospiesznego do Białegostoku (2,40) i 3 minuty po ruszeniu
                  zawsze ktoś musi sięgnąć po prowiant bo umrze z głodu.... tragedia
              • sottobosco Re: Aquapark w Krakowie 07.05.07, 10:28
                Moja znajoma ma 3 dzieciaków.
                Razem z mężem nie zarabiają dużo. Stać ich na dojazdy w różne ciekawe miejsca,
                stać na wejściówki ale wszędzie gdzie to jest możliwe zabierają ze sobą
                prowiant. Nakarmić trójkę dzieciaków po kilkugodzinnych szaleństwach w wodzie to
                całkiem duży wydatek. I co mają tam się nie wybierać? Ma odmówić dzieciakom tego
                czego pragną (zabawy w aquaparku) a może kupić jedną porcję na trzech i niech
                zaglądają innym dzieciom w talerze?
                • maialina1 Re: Aquapark w Krakowie 07.05.07, 10:30
                  Moze to zabrzmi okrutnie, ale skoro ktos sobie moze pozwolic na jedno dziecko,
                  to po co "produkuje" trzy?
                  Po to zeby byly nieszczesliwe, czuly sie inne, i zagladaly innym dzieciom do
                  talerzy?
                  Koszmar!
                • trypel Re: Aquapark w Krakowie 07.05.07, 10:33
                  Wybacz ale to odwieczny problem. Na 3 dzieci to sie zdecydowali ale na frytki
                  już brakuje... może trzeba było miec jedno lub dwoje i sie nie szczypać w Aquaparku.
                • baba67 Re: Aquapark w Krakowie 07.05.07, 10:35
                  No wlasnie, a takie rodziny to chyba najlepszy target aquaparkow.Na razie
                  jestesmy w fazie, ze jesli jakies miejsce moze przebierac w klientach jak swinia
                  w korycie-olewajac tych mniej zasobnych, to wkrotce pojawia sie konkurencja,
                  ktora wlasnie tych mniej zasobnych szanuje.

                  Ja mam swoje lata, pamietam jeszcze jak siedzialo sie godzinami w poczekalni u
                  PRYWATNEGO dentysty placac za plombe i cwierc pensji, a za leczenia kanalowe i
                  polowe tejze.Ja tam wierze w wolny rynek.
                  • maialina1 Re: Aquapark w Krakowie 07.05.07, 10:38
                    Dziwne masz wyobrazenie o konkurencji.
                    Konkurencja jesli powstanie, to dokladnie na tych samych zasadach co
                    poprzednik. A wiesz dlaczego? Dlatego ze zawsze znajda sie tacy ktorzy jednak
                    moga sobie pozwolic.
                    • baba67 Re: Aquapark w Krakowie 07.05.07, 10:45
                      no to gratuluje optymizmu...
                    • trypel Re: Aquapark w Krakowie 07.05.07, 10:50
                      Nie maialina - z czasem powstaną na pewno poza aquparkami baseny finansowane
                      czesciowo ze środków publicznych, na tych basenach bedzie można jesc kanapki i
                      chodzic z termosami... i nie trzeba bedzie chodzic w czepkach (one tez
                      kosztują), woda bedzie zimniejsza (koszty), a przebieralnie koedukacyjne. Ale
                      bilety bedą po 5 pln za cały dzień... tylko kto zaryzykuje i tam pójdzie? Bo
                      albo poslizgnie sie na skórce od banana albo przeziębi albo narazi na atak
                      obmacywacza :D
                      Ale jak widać chetni z kanapkami pójda tam
    • sir.vimes To nie pazernośc tylko jakaś głupota 07.05.07, 10:06
      Czy w barku zapewniają jedzonko dla np. ludzi z "dietą wątrobową"? Albo bez
      glutenu?

      Nie każdy może jeść "to co dają". Powinni to wziąć pod uwagę.

      Nie pojmuję też czemu obsługa nie potrafiła udzielić ci jasnych informacji.
      • myszz Re: To nie pazernośc tylko jakaś głupota 07.05.07, 10:07
        a co to sanatorium?
      • maialina1 Re: To nie pazernośc tylko jakaś głupota 07.05.07, 10:10
        Taaaaaaaaa, bo oczywiscie pacjenci z "dieta watrobowa" stanowia tak istotny
        odsetek wszystkich klientow, ze zrobia dla nich specjalny bar. I oddzielny
        dla "diety jelitowej" i oddzielny dla diety jakiejs tam.
        I dla mnie oddzielny, bo nie jadam frytek. I dla mojej kolezanki oddzielny bo
        jada tylko egoztyczne swieze owoce.
        • baba67 Re: To nie pazernośc tylko jakaś głupota 07.05.07, 10:19
          Oczywiscie ludzi na specjalnej diecie pozbawiamy prawa jedzenia na terenie
          parku, bo chodzi nam o zysk zysk i jeszcze raz zysk, a przeciez klient na
          dietach to maly procent ,mozna go olac.
          • maialina1 Re: To nie pazernośc tylko jakaś głupota 07.05.07, 10:23
            Jak juz ktos tu pisal - to nie sanatorium.
            A ludzie na specjalnej diecie, skoro sa tacy zdesperowani ze naprawde totalnie
            nic nie moga w barze wybrac, w ostatecznosci moga zjesc cos w holu badz w
            przebieralni.
          • trypel Re: To nie pazernośc tylko jakaś głupota 07.05.07, 10:23
            Do Aquaparku idzie sie z reguły na 2-4 czy 5 godzin. Jesli ktoś nie umie tyle
            czasu powstrzymac sie od jedzenia to chyba kwalifikuje sie na wizyte u
            specjalisty...
            • butterflymk Re: To nie pazernośc tylko jakaś głupota 07.05.07, 10:27
              No właśnie
              Na basen idzie się spalać kalorie a nie jeść ;)
              Tymbardziej ludzie na specjalnych dietach...
              nie idą na basen żeby jeść tylko najedzą się przed wyjściem...
              Nasze społeczeństwo to wiocha... chodzić na basen z żarciem ;p
              Jak ktoś ma ochotę na piknik to na zieloną trawkę zapraszam,
              tam nikt nie zabrania przynosić swojego jedzonka :)
            • baba67 Re: To nie pazernośc tylko jakaś głupota 07.05.07, 10:29
              no pewnie...tylko od czego? proponuje w ogole zabronic jedzenia i picia wszedzie
              poza domem i knajpami. Jak ktos nie moze to niech w domu siedzi. Proste .
            • sottobosco Re: To nie pazernośc tylko jakaś głupota 07.05.07, 10:56
              spędzenie popołudnia w Aquaparku dla dzieciaka to co innego niż wyjście na basen
              dla osoby dorosłej. Pewnie że można powstrzymać go od jedzenia i może nawet uda
              się malucha przekonać że tamten Jasio czy Kasia jedzą niedobre frytki i że my
              jesteśmy lepsi bo tego nie robimy.
              Nie mówię o osobach dorosłych bo te faktycznie nie muszą jeść przez ten czas.
        • sir.vimes No właśnie - oddzielnych nie da rady 07.05.07, 12:25
          Obecnie bardzo wiele dzieci ma alergie - a aquaparki nastawione są głównie na
          portfele rodziców i ich właściciele mogą wziąć pod uwagę realia.

          Poza tym - co z niemowlakami, które jedzą częściej niż inni i na pewno nie
          barkowe fastfoody? Zakaz karmienia gerberkami czy może zakaz wstępu?

          Nie wyobrażam sobie, żeby nie można było np. zjeść przyniesionego przez siebie
          jabłka czy jogurtu.
          Ale jakoś do tej pory nigdy nie spotkałam się z taką sytuacją - aquapark to nie
          restauracja czy pub.
          • kadfael Re: No właśnie - oddzielnych nie da rady 07.05.07, 12:28
            Nie wyobrażam sobie pójścia do Akwaparku z niemowlęciem...
            • sir.vimes Niektórzy maja więcej niż jedno dziecko 07.05.07, 12:35
              ja sobie wyobrażam - starsze szaleje a opiekun z najmłodszym kisi sie w brodziku.
    • jakub_234 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 10:30
      Chomiczka daj spokoj...Naucz sie ze jak idziesz do ekskluzywnych miejsc to licz
      sie z tym, ze musisz takze zaplacic ekskluzywne pieniadze.

      Wez taki przyklad. Ide z panienka do romantycznej drogiej knajpki. Dostaje menu
      i zaczynam narzekac. "O jezu Piwo po 8zl!" "O kurde kawa po 15!"...Wtedy pewnie
      na panienka by sobie pomyslala, ze jestem wiesniak i zapraszam ja do knajpki,
      na ktora nie bylem przygotowany.

      Moim zdaniem ta genovefa ma troche racji. Oni Cie nie okradaja, bo przeciez nie
      zabieraja Ci pieniedzy z porfela. Oni (zreszto jak kazda inna knajpa,cyrk,pub)
      chca po prostu zarobic.
      • maialina1 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 10:33
        Tak, dokladnie! Po to powstali, ZEBY ZAROBIC! To nie jest zadna instytucja
        charytatywna.
        • baba67 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 10:44
          Nie rozumiem, dlaczego aquapark to jakis ekslusiw ma byc-miejsce rozrywki jak
          kazde inne-ludzie przychodza spedzic milo czas.
          Tyle tylko ze gdyby przynosili ze soba walowe na caly dzien, toby obrot byl
          mniejszy i na tym sie zasadza idea zabraniania wlasnego jedzenia.
          Z czasem przybedzie parkow i zrobi sie normalniej,
          • maialina1 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 10:48
            No to wyobraz sobie, ze to jednak jest eksklusiw. Dla ciebie jest, dla mnie nie
            jest. Dla mnie jest, dla kogos innego nie jest.
            Lodowisko to te ekslusiw - dla rodzin z 6 dzieci.
            Stan posiadania to baaardzo wzgledne pojecie.

            Nie wiem czy to tobie pisalam, czy komus innemu, ale dziwne macie tu pojecie o
            konkurencji. Myslicie ze konkurencja powstaje po to zeby ludziom ulatwic
            zycie?? :) Konkurencja powstaje po to zeby jeszcze wiecej zarobic. I ile by
            tych plywalni nie bylo, ceny i warunki pozostana te same, bo klienci zawsze sie
            znajda.
            • baba67 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 10:53
              Twoje poglady sa bardzo interesujace-ja nie mam o niej wielkiego pojecia, zatem
              chetnie(bez ironii)przeczytam, dlaczego mianowicie ceny sprzetu elekronicznego
              tanieja i to tak szybko, podobnie jak roznych gadzetow, dlaczego relatywnie
              taniej a bilety do kina.
              Doychczas myslalam, ze to podaz i wlka o klienta, ale teaz przyznam, ze mnie
              zaintrygowalas...
              • maialina1 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 10:56
                Nie jestem specjalistka od ekonomii, ale jesli myslisz ze to walka o klienta to
                myslisz sie na 100%.
                Zapomnialas chyba ze wszystko produkuje sie w Chinach i Taiwanie, ze technika
                galopuje do przodu i to co wczoraj bylo nowoscia dzis jest przezytkiem (wiec
                tanio), a to co jest prawdziwa nowoscia - najnowsze modele aparatow
                fotograficznych, najnowsze GPS'y - wcale nie sa tanie, jak sugerujesz.
                Jesli myslisz ze ktos tu sie bije o klienta, to lepiej juz sie przebudz!
                • maialina1 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 10:58
                  I nie ma w tym naprawde nic a nic intrygujacego.
                • baba67 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 11:03
                  No dobrze, zatem te przestarzale niesprzedane towary jakos trzeba upchac chocby
                  po kosztach, a nawet ponizej-zatem szuka sie klientow w ten sposob ze sie te
                  ceny obniza-oczywiscie kazda firma chce zminimalizowac straty zatem obniza jak
                  najbardziej robiac sobie konkurencja i walczac i klienta czyz nie?
                  Natomiast akwaparki jako takie nie staja sie przestarzale, zatem walki o
                  klienta nie ma to chcialas powiedziec ?
                  No to uczepie sie innego przykladu-dlaczego kiedys bycie dentysta z wlasnym
                  gabinetem to byla zyla zlota, a teraz biznes jak kazdy inny? Przeciez tam nie ma
                  takiego upychania przestarzalych technologii ?
                  Szczerze mowic, egzamin z ekonomii ledwo zdalam, ale zawsze chetnie sie ucze.
                  • maialina1 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 11:08
                    Studiowalas ekonomie i nie zapoznalas sie z podstawowymi zasadami konkurencji?
                    :|
                    Faktycznie, nie ma o czym dyskutowac.
                    Przebudz sie, dziewzyno, komunizm dawno sie z konczyl, nikt ci nie zrobi
                    konkurencji po to zeby uprawiac socjal!

                    (PS. Tak sie sklada ze w mojej rodzinie sa dwie dentystki, jedna otworzyla swoj
                    gainet jakies 5 lat temu, druga calkiem niedawno, i obydwie trzepia taka kase
                    ze co poniektorzy w rodzinie im zazdroszcza! Jesli znasz jakichs dentystow
                    ktorzy splajtowali po otworzeniu wlasnego gabinetu, to dlatego ze byli po
                    prostu do kitu!)
                    • baba67 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 11:15
                      A gdzie ja napisalam, ze studiowalam ekonomie ? zdawalam bo musialam, przymus byl.
                      Ale z tego co pamietam, to wlasnie podobno konkurencja w kapitalizmie byla.
                      Czy to ze dentysta upada jesli jest do kitu to nie jest konkurencja?
                      Ludzie nie ida do niego tylko do tego co robi dobrze, ale ceny sa do wytrzymania.
                      Niektorzy ida do takiego co robi super, ale ceny tez ma super, ale ta wiekszosc
                      pojdzie tam gdzie jednak stosunek jakosc do cen jest korzystniejszy.Na tym
                      opiera sie konkurencja-tak mnie uczono, ale widze ze konkurencja to calkim co
                      inngo i naprawde nie wiem co sie teraz nazywa konkurencja?
                      • maialina1 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 11:17
                        Niewazne, ta dyskusja nie ma sensu, najwyrazniej nie chcesz zrozumiec.
                        Zycie ci pokaze, ze jesli powstanie konkurencja dla plywalni o ktorej mowa tym
                        watku, to z pewnoscia bedzie opierala sie dokladnie na takich samych zasadach
                        jak poprzednik.
                        Tu nie ma tajemnic, juz pisalam ze nikt nie zrobi konkurencji po to zeby
                        uprawiac socjal, dawac szanse biedniejszy, czy cos w tym stylu. Jak ktos
                        otwiera nowy basen to po to zeby na nim ZAROBIC, a nie bawic sie w swietego
                        mikolaja. I w nowym basenie co najwyzej bedzie nie jeden bar, ale dwa! Drugi
                        jeszcze drozszy.
                        • baba67 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 11:28
                          Jak to nie chce rozumiec? Gdybym nie chciala, tobym przywalila Ci jak genovefa,
                          zamiast sie czegos dowiedziec.
                          Kto tu mowi o socjalu?I o dawaniu szans biedniejszym ? Ja mowie o biznesie,
                          ktory daje zyski.Jesli powstanie drugi identyczny akwapark, z takimi samymi
                          cenami , to podejrzewam, ze oba beda cienko przedly(teraz, no bo za 10 lat to
                          moze ludzie sie tak wzbogaca, ze starczy klientow dla obu.
                          Moze tez powstac skromniejszy akwapark, niekoniecznie za poldarmo i oblesny.
                          Po nieco nizszej cenie, nieco skromniejszy, z mozliwoscia wlasnego zarelka.
                          Beda tam czesciej chodzic mniej zasobni, a nawet moze tacy, ktorzy w drozszym
                          nigdy nie byli. Moze jakies dotacje z Unii dostanie bo bedzie mial znizki dla
                          szkol, no nie wiem.
                          Czysta teoria, ale moze zadzialac.
                          Jak na razie oprocz sugestii ze jestem glupia i nie chce nic zrozumiec,
                          zadneggo konkretnego tlumaczenia czym jesy konkurencja i dlaczego nie prowadzi
                          do obnizenia cen sie od Ciebie nie doczekalam.
                        • bez.wyksztalcenia Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 21:33
                          mialina, o ekonomii nie masz najmniejszego pojecia. zarabia sie w rozny sposob -
                          a najwiecej zarabiaja niekoniecznie ci, ktorzy sa najdrozsi. poczytaj sobie
                          troche o metodach pozyskiwania klientow, oraz o rodzajach dobr (dla ulatwienia:
                          dobra luksusowe itp.). O elastycznosci cenowej tez sobie poczytaj, to sie
                          dowiesz, do jakiego momentu wzrost cen i dla jakiego rodzaju dobr bedzie oplacalny.
                          poczytaj rowniez o niszach rynkowych, kto wie, jaki basen okaze sie zyla zlota..
                          • maialina1 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 22:11
                            Nie musze nic czytac.
                            Po pierwsze jestem dobrym obserwatorem i wystarczy popatrzec jak to dziala (w
                            moim miescie sa dwie "sieciowki" fitness-clubow, uczeszczalam do obydwu. Nie
                            roznia sie niczym, poza nieliczacymi sie detalami (typu ze w jednym daja za
                            darmo recznik a w drugim daja za darmo plecak). A po drugie prowadze z sukcesem
                            wlasna firme, wiec ty mi tu swojej szkolnej ekonomii nie wykladaj.
                            • filing Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 22:13
                              I co dajesz za darmo?
                              • maialina1 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 22:16
                                Nic nie daje za darmo.
                                I chyba nie do konca zrozumialam twoja aluzje...
                                Ze niby cos trzeba dac za darmo zeby podzialalo? Moj przyklad z recznikiem i
                                plecakiem byl wlasnie po to zeby pokazac ze to nie ma znaczenia.
                                • filing Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 22:26
                                  Jaką aluzję?
                          • maialina1 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 22:13
                            bez.wyksztalcenia napisała:

                            > mialina, o ekonomii nie masz najmniejszego pojecia. zarabia sie w rozny
                            sposob
                            > -
                            > a najwiecej zarabiaja niekoniecznie ci, ktorzy sa najdrozsi.

                            W ogole ja nic takiego nie pisalam. Co ty bredzisz??


                            poczytaj sobie
                            > troche o metodach pozyskiwania klientow, oraz o rodzajach dobr (dla
                            ulatwienia:
                            > dobra luksusowe itp.). O elastycznosci cenowej tez sobie poczytaj, to sie
                            > dowiesz, do jakiego momentu wzrost cen i dla jakiego rodzaju dobr bedzie
                            oplaca
                            > lny.
                            > poczytaj rowniez o niszach rynkowych, kto wie, jaki basen okaze sie zyla
                            zlota.
                            > .


                            Wszystko nie na temat. Nie wiem czy chcialas mi dac popis swojej wiedzy z
                            ostatniego egzaminu, czy tylko mi powiedziec ze cos tam liznelas podrecznikowej
                            ekonomii, ale z pewnoscia to nie bylo ani w odpowiedzi ani w nawiazaniu do tego
                            co wczesniej pisalam.
      • butterflymk Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 10:42
        Albo wyobraź sobie
        idziesz na romatnyczną kolację z facetem marzeń
        on zagląda do menu, zaczyna narzekac że drogo
        i mówi "mała ale to nic..." i wyjmuje z torby termos i kanapaki
        zrobione w domu ;)
        • baba67 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 10:49
          Ale co to ma do rzeczy? Idziesz do drogiej knajpy, liczysz sie z cenami, albo
          idziesz do baru mlecznego.
          Ide do AQUAPARKU i nie moge przyniesc wlasnej wody mineralnej i ciasteczek
          ryzowych(jestem fanatyczka mojej diety), ktorych nie ma w bufecie i zjesc sobie
          zdrowo i spokojnie w miejscu wydzielonym ?
          Wszyscy tacy bogaci tu ? Pogielo ?
          • butterflymk Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 11:02
            a jak idziesz do aqua to niby inaczej niż do knajpy?
            skoro mają swój barek to nie po to żeby ludzie przynosili swoje żarcie
            poza tym akurat może Twoje ryżowe ciasteczka to mały problem
            ale nie każdy je je.
            Znając ludzi, zaraz przynosiliby śmierdzące jaja na twardo itp
            i już nie tak bardzo przyjemnie by Ci się jadło Twoje ciastka ryżowe.
            • baba67 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 11:09
              no wlasnie mnie sie wydaje ze inaczej.I zgadzam sie, ze jesli jest barek to tam
              nie powinno sie jesc wlasnego zarcia.
              Roznica jest taka, ze do knajpy idziesz zeby jesc, a do parku zeby sie rozerwac
              wodnie. Przy tym rozrywaniu(tak jak rozrywasz sie kinowo) mozesz poczuc chetke
              na cos na zab, Twoje prawo, rozrywasz sie, zatem w ramach relaksu nie bedziesz
              sie stresowac postem. I tak jak w kinie wyjmujesz dyskretnie swoj batonik, a nie
              koniecznie kupiony wbufecie kinowym, tak samo tu.
              • maialina1 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 11:12
                baba67 napisała:

                > no wlasnie mnie sie wydaje ze inaczej.I zgadzam sie, ze jesli jest barek to
                tam
                > nie powinno sie jesc wlasnego zarcia.
                > Roznica jest taka, ze do knajpy idziesz zeby jesc, a do parku zeby sie
                rozerwa
                > c
                > wodnie.


                Gdyby w tym obiekcie znajdowal sie tylko basen i nic innego, to oczywiscie
                idzie sie tam po pto zeby plywac.
                Natomiast jesli w obiekcie znajduje sie plywalnia - to po to zeby plywac, jesli
                jest tam rowniez barek - to po to zeby jesc, jesli rowniez dyskoteka - to po to
                zeby tam tanczyc.
                Uczepilas sie troche nazwy "plywalnia". Moze dla ciebie powinni zmienic nazwe
                na "plywalnio - bar" zeby wszystko bylo jasne?
                • baba67 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 11:18
                  Acha, teraz jasne.Szkoda tylko ze zrobiono taki kombinat, bo po co ludziom z
                  dziecmi jeszcze restauracja i dyskoteka ?
                  • maialina1 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 11:19
                    A kto zapraszal SPECJALNIE ludzi z dziecmi?
                    Pojsc moze KAZDY kto moze sobie pozwolic.
                    Mi na przyklad restauracja i dyskoteka bardzo odpowiada.
                  • maialina1 Re: _Pazerność w Aquaparku !!! 07.05.07, 11:20
                    To tak samo jakbys napisala "po co ludziom kino" (w domysle: "przeciez
                    niewidomi do niego nie chodza").

                    • baba67 Re: _Pazerność w Aquaparku !!! 07.05.07, 11:34
                      No dobrze, niech sobie bedzie moze byc nawet zoo z krokodylami jesli ludziom to
                      odpowiada. Ja tylko podejrzewam, ze tego typu biznesy beda sie mnozyc w innych
                      formach, najlepszy dowod ze sa takie w Zachodniej Europie-wlasnie bez dyskoteki
                      i baru jako integralnej czesci, gdzie mozna sobie zjesc swoje kanapki.
                      Taki jest w Kopenhadze na przyklad.
                      Na pewno nie bedzie tak, ze powstaja kopie, rownie drogie i eksluzywne, tylko i
                      wylacznie.
              • trypel Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 11:14
                baba67 napisała:

                > I tak jak w kinie wyjmujesz dyskretnie swoj batonik, a ni
                > e
                > koniecznie kupiony wbufecie kinowym, tak samo tu.

                Nie wyjmuje w kinie własnego batonika bo jest to wyraźnie zabronione i nie bede
                z siebie robił dziada. Albo mnie stać na kino albo nie.
                • baba67 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 11:41
                  Gdzie jest zabronione ?Maniakalnie czytam wszystko co napisane gdziekolwiek, ale
                  takiego zakazu nie widzialam(w moim kinie), Zreszta, jak w kinie niczego nie jem
                  ani swojego ani w wogole.
                  Ale powiedzmy ze jem tylko batoniki fitness, a tych nie ma w barku, to nie
                  musze kupowac co jest. Jestem wolnym czlowiekiem. Dlaczego mam rezygnowac z
                  batonika, bo mnie ktos uzna za dziada ?Jasli ktos rozglada sie w kinie na boki i
                  taksuje czy batonik jest z baru czy nie to ma bardzo powazne problemy ze soba.
                  A nie wiem dlaczego mialabym kupowac w barze obledna marza?
                  Przychodze do kina, place za bilet, a co jem to guzik kogo obchodzi(o ile nie
                  jest to kielbasa czosnkowa oczywiscie).
                  • trypel Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 11:51
                    W kazdym multikinie jest wyraźny napis Zabrania się spożywania pokarmów nie
                    zakupionych na terenie kina (czy jakos tak). Czy nie umiesz wytrzymać bez
                    batonika fitness 2 godz????????? łał to masz problem...
                    Nie chodzi o to że KTOŚ uzna mnie za dziada tylko że ja sie będę czuł jak dziad
                    jedząc przemycone żarcie... Jak mnie nie stać na żelki za 6 pln to potrafie
                    wytrzymać bez.
                    • baba67 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 11:58
                      O, to ja sie przyjrze ...Z ciekawosci bo jak chodze do kina tylko kiedy
                      dietuje, zeby zapomniec o glodzie.
                      Co do samopoczucia, to jest juz inny problem psychologiczny.
                      Otoz ja nie mam szacunku do absurdow-przeszlo i jesli kiedykolwiek mialam.
                      Kiedys kino to kino-szlo sie na film a nie do kino- bufetu-no bo wlasciwie idac
                      tym tropem, czy nie powinno kupno czegos w bufecie byc OBOWIAZKOWE?
                      Jak kino powiazane to powiazane.
                      Niedlugo bedzie moze. Na razie ignoruje absurd. Zakaz ten dla mnie nie ma
                      zadnego znaczenia.Jedynym wyznacznikiem jak sie czuje jestem ja sama.
                      Ty sie czujez jak dziad-OK. Ja bym sie nie czula.
                      • trypel Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 12:01
                        Oczywiscie masz do tego prawo :) ja też lubie łamać niektóre zakazy... np
                        prędkosci na drogach i czesto jezdzę powyżej 200 km na godz. Przeciez to moja
                        sprawa - najważniejsze ze sie dobrze czuje :)
                        • krakoma Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 14:26
                          no tak, tyle ze ty wtedy stanowisz zagrozenie dla innych uczestnikow ruchu, a
                          ona ze swoim batonikiem nie robi nikomu krzywdy
              • butterflymk Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 11:31
                No tak, ale w kinie jest ciemno nikt nie zauważy...
                a w aqua zaraz zauważą ;)
    • poopka Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 10:52
      o Boze kobieto ale masz problemy.. to nie jest zadna pazernosc tylko
      najnormalniejszy w swiecie interes!!!! takie bary nie miały by racji bytu jesli
      kazdy przyszedłby na basen z kanapkami .. i jestem w stanie to zrozumiec bo
      takich miejsc sa dziesiatki... czy naprawde ni elepiej isc na basen i kupic
      sobie cos do jedzenia tam i nie robic niepotrzebnego problemu??? czy jest to
      kwestia chytrosci, bo tak to odebrałam
      • maialina1 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 10:53
        Ja to odebralam jako: "pamietam komunizm i MI SIE NALEZY" :))
        ;)

        Tylko ze ja pamietam tez komunistyczne plywalnie ;) Jeszcze mnie mierzi jak
        pomysle.
    • reniatoja Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 11:07
      Chommiczka, naprawde cie to dziwi, ze nie zgadzaja sie na wnoszenie wlasnego
      prowiantu przez klientow? Po to otworzyli tam jakis bufet, zeby zarobic. To
      jest tak jak no nie wiem - idziesz do kina - placisz za bilet, ale jesli chcesz
      cos zjesc, to musisz kupic chipsy w kinowym bufecie, a nei rozkladac sie z
      wlasnymi bulkami. Albo idziesz do dyskoteki potanczyc, ale jesli chcesz sie tam
      czegos napic, to co, wyjmiesz z torebki termos, czy kupisz cos w barze? Jest
      obiekt zamkniety, z mozliwoscia kupienia jedzenia, tow aidomo,z e beda sie
      starali ograniczyc wnoszenie jedzenia z zewnatrz. zwykla klmercja.
      • butterflymk Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 11:39
        Ja bym się wstydziła wyjąć własne żarcie
        w jakimkolwiek publicznym miejscu
        zaraz zaczęli by się gapić, komentować
        wolę być głodna ;p
    • iberia.pl Ważne:kanapki w samolocie -moze sie komus przyda 07.05.07, 11:09
      otoz w samolocie mozna miec swoje kanapki i bez krepacji je spozywac, jak
      wiadomo np. tanie linie nie oferuja cateringu a to co mozna u nich kupic jest
      dosc drogie:-)
      • trypel Re: Ważne:kanapki w samolocie -moze sie komus prz 07.05.07, 11:15
        bo to Iberia jak w pociągu... na szczęscie jajek na twardo jeszcze w samolocie
        nie poczułem :D
        • iberia.pl Re: Ważne:kanapki w samolocie -moze sie komus prz 07.05.07, 13:13
          trypel napisał:

          > bo to Iberia jak w pociągu...

          tez nie jestem zwolenniczka jedzenia na kazdym kroku-dot. doroslych bo dzieci
          to wiadomo, ale wiesz w przypadku samolotu to czesto tak jest, ze od momentu
          wyjscia z domu do momentu dojazdu do miejsca docelowego mija przynajmniej 12
          godzin.Wiec jedzenie w samolocie mnie nie dziwi :-)

          >na szczęscie jajek na twardo jeszcze w samolocie nie poczułem :D

          no ja tez nie :-DDDD
    • kokieteryjna Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 11:14
      Ale macie problemy :D
      To normalne, ze chca zarobic i tyle.
    • kadfael Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 11:24
      Idziesz do jakiegoś miejsca, które ustaliło sobie takie a nie inne zasady. Mają
      prawo? Mają. Ty masz je prawo zaakceptować-i wtedy wchodzisz i korzystasz z ich
      usług, albo nie akceptujesz i wtedy nie wchodzisz. Koniec. Sprawa prosta. Nie
      słyszałam, by sprawę spożywania posiłków w Akwaparkach rozwiązywała ustawa:)
      Jest kapitalizm a Ciebie nikt do korzystania z Akwaparku nie zmusza.
    • baler_inca Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 11:29
      W krakowskim parku wodnym jedzenie swoich kanapek na terenie hali byłoby
      fizycznie niemożliwe. Wszystkie bety (ubrania, torby itd) zostawia się PRZED
      halą w szafkach, potem przechodzi się przez prysznice i wc i dopiero wchodzi na
      halę na której znajduje się barek mokry. Na terenie hali, a więc i barku,
      człowiek łazi tylko w kostiumie kąpielowym, no, ewentualnie z ręcznikiem. To
      logiczne, że obsługa nie zyczy sobie, żeby każdy golec leciał przez prysznice i
      wc do swojej szafki, wyciągał wałówki i leciał z tym z powrotem do barku na
      halę.
      I jeszcze jedno - krakowski park wodny jest denny. Całkowicie kryty, bez
      żadnego sensownego basenu do pływania. Dwa płytkie, smetne baseniki, kilka rur
      z kolejką na godzinę stania i w zasadzie tyle. No, sauny są niezłe, ale ile
      można siedzieć w saunie? 3 godziny to max, cały dzień? Współczuję:( Masa kasy
      (w tym na jedzonko w barku) a rozrywka średnia. Przemyśl może to jeszcze?
    • chommiczka Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 11:29
      maialina1 napisała:

      >Moze to zabrzmi okrutnie, ale skoro ktos sobie moze pozwolic na jedno dziecko,
      >to po co "produkuje" trzy?
      >Po to zeby byly nieszczesliwe, czuly sie inne, i zagladaly innym dzieciom do
      >talerzy?
      >Koszmar!

      ......

      Całkowicie się z tym NIE ZGADZAM. To, że jakaś rodzina liczy trójkę dzieci, nie
      znaczy, że zrobiła je, a teraz są nieszczęśliwi.
      To pewnie zwykła, "szara" rodzina, która jest przeciętnym zjadaczem chleba. Stać
      ich na podróż i inne rozrywki, ale fakt jest faktem, że w Polsce - wszystko
      idzie w górę-tyle nie wynagrodzenia !!
      I fakt, jest faktem, że w Polsce każdy liczy na to, żeby jak najwięcej zedrzeć z
      człowieka, nie licząc się z nikim.
      Dobrze wiecie, że w takich Aquaparkach, czy jakichś bufetach w miejscach
      rozrywki, ceny towarów są 3 razy droższe, niż są w rzeczywistości warte.
      No i taka rodzina, idąc z 3 dzieci do takiego Aquaparku, żeby się porządnie
      posilić musiałaby wydać sporą sumkę, żeby wszyscy byli zadowoleni.

      Płaci się 5 zł, a głupie frytki, a one nie dość, że są na pół surowe, to jeszcze
      ile ich tam jest? 10 sztuk? i tym dziecko ma się najeść? A jak najeść się ma
      dorosły? a Gdzie jeszcze picie? Kawa? herbata? I tu znowu trzeba zapłacić
      kolejne 10 zł na łeb.
      Sam wstęp jest bardzo drogi, więc nie można liczyć na to, że w bufecie kupi się
      coś za 1 zł !!
      No i dlaczego taka rodzina ma odmawiać sobie przyjemności? Tylko, dlatego, że
      jakiś basen ustala sobie poronione zasady ??
      • trypel Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 11:41
        Ty jednak dalej nic nie rozumiesz...
        Kto Cie zmusza żebyś tam chodziła??? Albo Cie stać albo jedziesz nad jeziorko i
        rozpalasz grilla.
        • sottobosco Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 12:59
          I tutaj się z tobą zgadzam, Trypel.
          Nie każdy ma super zarobki, nie każdy też ma stadko dzieci.
          Zamożniejsi mogą używać uciech w Aquaparku, a Ci których nie stać mogą moczyć
          nogi w naturalnych zbiornikach. I tutaj i tutaj można się świetnie bawić.
          Niezależnie od portfela.
          A ja uwielbiam jeziora i nie potrzebuję Aquaparku do szczęścia:)
    • fumfel123 Jesteście żałośni !! 07.05.07, 11:38
      Wiecie co ? Rozwalacie mnie tymi swoimi teksami. Zwłaszcza te osoby, które tak
      zaciekle bronią tego zasranego Biznesu !!

      Wypowiadacie się tak, jakbyście byli, Bóg wie jakimi bogaczami i milionerami.
      Tak jakby was było stać, na wyrzucenie 100 zł na żarcie w bufecie !!
      Wszyscy wiemy, że taki park wodny na pewno nie jest tani, ale na pewno taka
      instytucja nie zbiedniałaby, gdyby ktoś miał swoje kanapki !!

      Popatrzcie na krakowski rynek - tam dzień, w dzień przewija się masa turystów.
      Założę się, że prawie każdy ma w plecaku swoje kanapki, a przynajmniej coś do
      picia, i co ??
      i mimo, że mają wałówkę ze sobą, to i tak interes w knajpach wokół rynku,
      kwitnie jak grzyby po deszczu !!
      Jeden ma kanapki, ale woli iść do McDonald'sa, czy KFC, a inny ma kanapki, ale
      woli je zjeść na ławce w parku - i nic w tym dziwnego.
      Jedni mają colę w plecaku, ale i tak wolą iść na fantę do Pizza Hut !!

      Dlatego uważam, że gdyby można było zjeść np. w szatni swoją kanapkę to taki
      Aquapark na pewno by nie zbiedniał. Na pewno znalazłby się jakiś FRAJER, który
      by tak czy inaczej poszedł na schabowego z podłogi z oplutymi ziemniakami, które
      serwują w tamtejszym bufecie !!

      Wystarczy, że w cholere kasy wyciągają od klientów już na wstępie.
      Bo ceny biletów w tym parku są kosmiczne, a i tak interes kręci się jak młyn !!
      Pazerność i tyle !!
      • kadfael Re: Jesteście żałośni !! 07.05.07, 11:53
        Kapitalizm panie, kapitalizm...
        Proponuję w ramach protestu nie chodzić w takie miejsca :) Ale nie zabraniać
        chodzić innym.
        A postawa osób, które piszą, że Akwapark ma prawo do takiego czy innego
        regulaminu, nie ma nic wspólnego z "żałosnością" i tym podobnymi epitetami. Po
        prostu ludzie rozumieją już zasady rynku w przeciwieństwie do Ciebie i autorki
        wątku.
        • baba67 Re: Jesteście żałośni !! 07.05.07, 12:02
          Kto zabrania ludziom chodzic ? Kto twierdzi z nie ma prawa ?
          Zwidy jakies?
          Pisalam ze pazerni sa, bo nie zrozumialam idei parku.
          Teraz zgadzam sie-biznes to biznes-kto chce tylko poplywac, niech idzie na
          razie na zwykly basen i czeka na inne, sensowniejsze propozycje.
          Ktos idzie do basenu-restauracjo dyskoteki, to musi niestety sie liczyc z
          pewnymi realiami.
          • kadfael Re: Jesteście żałośni !! 07.05.07, 12:10
            Przecież o tym piszę - że trzeba się liczyć z realiami danej firmy, z której
            usług się korzysta a jak jej wymagania nie odpowiadają - zrezygnować. Ja np.
            nie cierpię klubów z selekcją, więc do nich nie chodzę. Ale nie zakładam wątku
            pod tytułem - że kluby z selekcją to...(dowolne wstawić). Skoro istnieją, to
            znaczy, że jest na nie zapotrzebowanie i ludzie do nich chodzą. I już.
        • sir.vimes Żadne zasady rynku 07.05.07, 12:38
          Są np knajpy gdzie można przynieść własną butelkę - i świetnie prosperują. Są
          restaurację gdzie bezpłatnie podgrzeją ci słoiczek niemowlęcy twojego dziecka -
          i wiedzą co robią. Bo tam klienci WRACAJĄ.
          • kadfael Re: Żadne zasady rynku 07.05.07, 12:41
            Sądząc po tłumach w Akwaparkach - tam też :)
            • sir.vimes Zapewne 07.05.07, 13:25
              Ale zamiast się zacietrzewiać , jak wiele przeciwników kanapek w tym wątku ,
              warto rozważyć czy właścicielom Aquaparku nie przydałaby się delikatna sugestia,
              że nie wszyscy chcą jeść jedzenie z barku (już abstrahując od alergii itp
              jedzenie w takich barkach to zazwyczaj batony , fryty itp - nie ma tam nic dla
              dzieci) - może zasada "pij naszą herbatę i jedz własne jabłuszko?" (analogicznie
              do knajp w których zamawiasz jedzenie i pijesz własne wino)

              Autor wątku zamiast na forum mógł opisać w liście do właścicieli - kto wie, może
              nie przyszło im to po prostu do głowy?
      • butterflymk Re: Jesteście żałośni !! 07.05.07, 12:01
        A dziękuję, ale u mnie sie naprawdę nie przelewa
        a mimo to nie mam zamiaru jak wiochmenka chodzić z wałówką
        i wolę przeznaczyć kasę na wyjście gdziekolwiek w 100% a nie w 50%
        Wtedy jest przyjemniej i bardziej odczuwa sie że się gdziekolwiek wychodzi..
        Nie bronimy Biznesu tylko po porstu taka mamy kulturę osobistą i tyle...
      • iberia.pl Re: Jesteście żałośni !!My?Czy moze prawo rynku? 07.05.07, 13:17
        fumfel123 napisał:

        >
        > Wypowiadacie się tak, jakbyście byli, Bóg wie jakimi bogaczami i milionerami.

        moze sprobuj sie postawic na miejscu wlasciciela takiego binzesu...i moze bys
        wtedy inaczej kwiczal..
        >
        > Popatrzcie na krakowski rynek - tam dzień, w dzień przewija się masa turystów.
        > Założę się, że prawie każdy ma w plecaku swoje kanapki, a przynajmniej coś do
        > picia, i co ??

        przykald malo adekwatny, nikt nikomu nie broni jesc kanapek na rynku...

        > > Jedni mają colę w plecaku, ale i tak wolą iść na fantę do Pizza Hut !!

        no i..?

        >
        > Dlatego uważam, że gdyby można było zjeść np. w szatni swoją kanapkę to taki
        > Aquapark na pewno by nie zbiedniał.

        szkoda, ze guzik wiesz o przepisach fito-sanitarnych.... ale moze lubisz jesc
        w WC?


        > Wystarczy, że w cholere kasy wyciągają od klientów już na wstępie.
        > Bo ceny biletów w tym parku są kosmiczne, a i tak interes kręci się jak
        młyn !! Pazerność i tyle !!


        o kolego chyba sie zagalopowales, zloz jeszcze skarge, ze ceny aut u nas sa
        dopiero kosmiczne...nie ma przymusu chodzenia do aquaparku-stac cie to idziesz,
        nie stac to idziesz nad staw czy inne jezioro.Ale widac tobie by epoka slusznie
        miniona bardziej pasowala...wszystkim po rowno i na koszt panstwa co?
    • chommiczka Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 11:44
      Ktoś napisał :

      "(..)Wszystkie bety (ubrania, torby itd) zostawia się PRZED
      halą w szafkach, potem przechodzi się przez prysznice i wc i dopiero wchodzi na
      halę na której znajduje się barek mokry. To
      logiczne, że obsługa nie zyczy sobie, żeby każdy golec leciał przez prysznice i
      wc do swojej szafki, wyciągał wałówki i leciał z tym z powrotem do barku na
      halę(..)"

      Skoro tak jest w rzeczywistości, to nie widzę w takim razie przeciwwskazań, do
      tego, aby móc jeść swoje kanapki w szatni. Ani do tego, by zrobić łyk wody,
      przyniesionej ze sobą.
      Skoro szatnia i tak nie ma bezpośredniego kontaktu z halą basenową, więc jeżeli
      ktoś by nawet coś pobrudził, to w szatni, a nie w wodzie.
      Poza tym, skoro aby z szatni dojść do basenu trzeba się przedostać, przez
      prysznice i WC, to tym bardziej.

      Przecież można by na spokojnie zjeść coś swojego w szatni, stanąć pod prysznicem
      i znów wskoczyć do basenu.
      Ale oczywiście po co ?
      Lepiej zabronić jedzenia i czekać na kretynów, którzy przyjdą i kupią hot-doga,
      za 5 zł !!
      • baba67 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 11:50
        No wlasnie- ja to nazywam pazernoscia dzikiego kapitalizmu.
        Jednak wierze w prawo konkurencji, gdzie liczy sie klient, nawet taki coby
        chcial tylko za 10 zl na 2 godziny z wlasnymi kanapkami, ale na takich skromnych
        klientach zarabia park w Kopenhadze na przyklad-moja siostra skromna studentka
        za te swoje wyliczone pieniazki byla(lata 80-te pozne) i czula sie dobrze.
      • trypel Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 11:57
        chommiczka napisała:

        >
        > Lepiej zabronić jedzenia i czekać na kretynów, którzy przyjdą i kupią hot-doga,
        > za 5 zł !!

        Ja jestem np kretynem co woli pójśc na ruskie pierogi do Polskiej Tradycji za 30
        pln niż zjeść je w barze mlecznym za 5 pln. Dlaczego? Bo lubię :)
        I jesli dzieki temu że kupie tego hotdoga za 5 pln (i takich kretynów jak ja
        znajdzie sie wiecej) to aquapark utrzyma zakaz wnoszenia żywnosci to juz mi sie
        opłaca.
        • butterflymk Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 12:08
          Oj tam od razu kretyn... ;p
          Masz delikatne podniebienie ;)
          A jak czasami jak mam ochotę na hot doga to jem go
          a jak mam ochotę to jem też pierogi :)
          Na pewno nie myślę wtedy "o cholera wspieram biznes lepiej zjem suchary"
      • silic Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 14:12
        > Przecież można by na spokojnie zjeść coś swojego w szatni, stanąć pod >prysznice m
        > i znów wskoczyć do basenu.

        A najlepiej żeby w szatni gdzie się ludzie przebierają zrobić piknik i
        porozkładać kanapki....

        skąd ty się urwałałaś ?
        nie możesz zwyczajnie nie kupować nic w tym barze ? to takie trudne ?
    • wentylatorka Cyborgi z was czy co ? 07.05.07, 12:02
      Jedni idą na dwie, trzy godziny popływać, ale można korzystać z karnetów!
      Skoro już mam zapłacić 40 zł za cały dzień pobytu w Parku - to dlaczego mam z
      niego nie korzystać? Dlaczego mam wychodzić wcześniej, skoro mogę być od rana,
      aż do zamknięcia. W końcu za to im płacę !! Tym bardziej, że na taki basen idzie
      się raz od wielkiego dzwonu, więc skoro już tam idę, to po to, by poszaleć i
      popływać, raz, a porządnie !!
      Więc jeżeli mam tam być cały dzień, więc niech nikt się nie dziwi, że człowiek w
      tym czasie zgłodnieje, albo będzie spragniony.
      Przecież to normalna fizjologiczna potrzeba, która jest praktycznie na pierwszym
      miejscu - by człowiek prawidłowo funkcjonował.
      To normalne, że ktoś kto uprawia sport, pływa, biega, czy jeździ na rowerze, z
      czasem zgłodnieje i będzie chciało mu się pić.
      A jak wiadomo - woda strasznie wyciąga i zawsze po pływaniu, kąpielach - chce
      się jeść !!
      Więc nie chrzańcie tekstów typu: "jak idzie na basen to po co Ci żarcie?"
      Co? jesteście jakimiś cyborgami i wytrzymacie 10 godzin bez jedzenia i picia,
      żyjąc tylko samym pływaniem ?
      • butterflymk Re: Cyborgi z was czy co ? 07.05.07, 12:17
        mam wrażenie że jak gdzieś ludzie chodzą i płacą za coś
        to nie patrzą na miłe spędzenie czasu i relax dla siebie,
        tylko na maxa skupiają się na wydawanej kasie...
        "jeśli ja wydaję swoją kasę i komuś ją daję to jestem królem i mają mi
        usługiwać i wykorzystam wszystkich usługodawców na maxa a przy okazji zrobię
        kilka awantur a bo co? płace to wymagam i niech mają"
        Smutne to...
        • trypel Re: Cyborgi z was czy co ? 07.05.07, 12:21
          Chyba odwrotnie - jak gdzies idę to nie patrzę na to ile co kosztuje tylko
          swietnie sie bawie. Jak chce mi sie pić to piję jak jeść to jem. A jak mi sie
          nie chce to nic nie robie tylko mocze sie w wodzie.
          • chommiczka Re: Cyborgi z was czy co ? 07.05.07, 12:32
            Faktycznie piszczcie tak, jakbyście mieli miliony w portfelu.
            Owszem - za przyjemności trzeba płacić, ale z rozsądkiem!!
            Bawię się i nie odmówię sobie piwa, tylko dlatego, że w barze ono kosztuje dwa
            razy drożej niż w sklepie !!

            Ale też trzeba być rozsądnym i nie szastać pieniędzmi dla szpanu i wydawać je,
            tylko dlatego, że inni je wydają i pokazać co to nie ja, a potem wrócić do domu
            i "zaciskać pasa" bo w portfelu świeci pustkami !!
            • maialina1 Re: Cyborgi z was czy co ? 07.05.07, 12:50
              Chomiczka, nikt tu nie ma "milionw w portfelu", ale tym sie roznimy na przyklad
              od chomiczki ;) ze potrafimy to co mamy dopasowac do naszych potrzeb i kondycji.
              Ja jak nie mam kasy to idę na rower, a nie do acquaparku zeby tylko potem sie
              szczypac, denerwowac i psioczyc na wlascicieli ze takie a nie inne warunki
              osbie wymyslili.
              A jak mam kase, to ide do acquaparku i nie licze wtedy kazdego grosika psując
              sobie tym cala zabawe.
              • iberia.pl chommiczka-maialina dobrze prawi 07.05.07, 13:32
                "kto nie ma miedzi ten w domu na doopie siedzi" i tego sie trzymaj.

                Wiesz mialam kiedys takich znajomych co to sie po drodze skades tam do Wiednia
                sie wybrali kilka fotek pstrykneli ale na kawe i Sachera to juz kilku szylingow
                (dawno to bylo) nie mieli bo na nasze ta kawa to koope kasy kosztowala.Moi
                Rodzice wtedy odpuscili-wiedzieli, ze nie bedzie ich stac ani do muzeum wejsc
                ani sie kawy napic-efekt jest taki, ze moi Rodzice za miesiac jada na wycieczke
                do Wiednia wlacznie z koncertem w Operze .

                Mam nadzieje, ze zrozumialas.
                • butterflymk Re: chommiczka-maialina dobrze prawi 07.05.07, 13:36
                  znakomity morał
                  "kto nie ma miedzi ten w domu na doopie siedzi"
                  • iberia.pl Re: chommiczka-maialina dobrze prawi 07.05.07, 14:04
                    butterflymk napisała:

                    > znakomity morał
                    > "kto nie ma miedzi ten w domu na doopie siedzi"

                    takie jest przyslowie.....czy sie to komus podoba czy nie.
                    • butterflymk Re: chommiczka-maialina dobrze prawi 07.05.07, 14:28
                      no mi się podoba...:)

                      Relax...
                    • filing Przysłowia są mądrością narodu. 07.05.07, 14:29
                      Jakie przysłowia taki naród. Z jednej strony to dobrze, że za korzystanie z
                      takich miejsc rozrywki musicie sporo płacić i czuć się naprawdę zrelaksowani
                      wymagając od innych, przynajmniej nie śmiecicie i nie hałasujecie tam, gdzie
                      bez pieniędzy naprawdę trudno się dobrze bawić.
                      • wytrwala autorka chyba jest srednio inteligentna 07.05.07, 16:33
                        przeciez kobieta odpisala ci jasno i wyraznie, nie wiem czego ty tam nie
                        rozumiesz, wymadrzasz sie przez caly post a w ogole nie masz racji - napisala
                        ci, ze MOZESZ jesc swoje zarcie, ale nie mozesz NA TERENIE BASENU czyli w
                        pomieszczeniu gdzie sie konkretnie plywa, bedziesz chciala jesc to wyjdz z
                        basenu i idz gdzie indziej aby wchlaniac kanapki, a ze w BARZE nie mozna jesc
                        to tez logiczne, do restauracji tez przynosisz swojego kurczaka z domu ??
                        • chommiczka To WY jesteście średnio inteligentni !! 07.05.07, 19:52
                          Ciekawy czy Ty byłbyś taki mądry, jakbyś zapłacił słone pieniądze za bilet i
                          żeby zjeść cokolwiek swojego, to musiałbyś WYJŚĆ z basenu, zjeść swoje kanapki
                          - i nie móc już wrócić z powrotem na halę basenową !!
                          Tym samy tracąc 40 zł, które zapłaciłam przy wejściu.

                          Ech... lepiej już nic nie piszczcie bo szkoda nerwów.
                          Kto mądry, to mnie zrozumie, a tępactwo, niech nadal upiera się przy swoim.
                          • iberia.pl Re: To WY jesteście średnio inteligentni ?? 07.05.07, 20:15
                            chommiczka napisała:

                            > Ciekawy czy Ty byłbyś taki mądry, jakbyś zapłacił słone pieniądze za bilet i
                            > żeby zjeść cokolwiek swojego, to musiałbyś WYJŚĆ z basenu, zjeść swoje
                            kanapki - i nie móc już wrócić z powrotem na halę basenową !!

                            jakos nie jest to dla mnie dziwne....

                            > Tym samy tracąc 40 zł, które zapłaciłam przy wejściu.

                            logiczne.


                            > Ech... lepiej już nic nie piszczcie bo szkoda nerwów.

                            ???wyluzuj

                            > Kto mądry, to mnie zrozumie, a tępactwo, niech nadal upiera się przy swoim.
                            tym stwierdzenie po raz kolejny sama sobie wystawilas swiadectwo ...braku
                            kultury...

                            Czyli jak Kali ukrasc to ok, ale jak Kalemu to juz be?
                            Czemy ty jestes cacy a wlasciciel basenu jest be?Skoro jest taki be to po co
                            dajesz mu zarobic?
                          • filing Re: To WY jesteście średnio inteligentni !! 07.05.07, 20:24
                            chommiczka napisała:

                            > Ciekawy czy Ty byłbyś taki mądry...

                            Czy to do mnie? Skąd wiesz, co miałem na myśli i do kogo kierowane były te
                            słowa. Na samym początku dokładnie napisałem, co myślę o wnoszeniu własnego
                            jedzenia do hali basenowej i spożywaniu go na hali basenowej ale nie w strefie
                            płatnej. Ktoś wcześniej zauważył, że istnieją również przepisy sanitarne, poza
                            tym jedzenie w szatni może być mało komfortowe. Dobrze napisał też ktoś -
                            "nasza herbata, twoje jabłko". Myślę podobnie, że z czasem wypracowany
                            zostanie kompromis i ludzie nauczą się ze sobą współpracować na zasadzie
                            wzajemnego szacunku, a nie, jak zauważył tu pewien rekin ekonomii, wydzierać od
                            siebie jak najwięcej kasy na coraz to nowsze i lepsze rzeczy.

                            Jeszcze jedno - głównie Ci, którzy, jak piszą, chodzą do aquaparku bo ich na to
                            stać i wymagają porządku widzą pływające w basenie śmieci i przewracają się na
                            skórkach po bananie. Podstaw kultury uczy się od dziecka, a nie z kolorowych
                            magazynów.
    • vandikia a co to jest ten Mokry Barek? 07.05.07, 19:48
      bo nazwa wskazuje na bar - czyli ktos wynajmuje powierzchnie handlowa, placi za
      nią i raczej nie robi tego w celach charytatywnych :>
      nie wierze, ze nie mozna zjesc kanapek czy napic sie w szatni np.
      plecaka Ci przeciez nie wiskają jak na lotnisku?

      nie rozumiem problemu jednym slowem
      • chommiczka Re: a co to jest ten Mokry Barek? 07.05.07, 19:56
        Mokry Barek? To nazwa tamtejszego bufetu, który znajduje się w strefie mokrej,
        czyli niedaleko hali basenowej. Praktycznie tuż obok.
        A w regulaminie jasno jest napisane, że jeżeli ktoś bedzie spożywał swoje
        kanapki w szatni, to zostanie wyrzucony z obiektu, bez możliwości zwrotu
        pieniędzy. Poza tym po szatniach kręcą się czasami ratownicy i ochroniarze. Jest
        tez monitoring.

        A dla takich biznesowych cwaniaków, będzie się liczyło to, by jak najwięcej
        zarobić. Więc nic na tym nie stracą - wywalając Cię z basenu. Będzie o jednego
        człowieka mniej, a pieniądze w ich kasie i tak zostaną !!
        Nie przyjdzie ten, to przyjdzie inny frajer, który da im zarobić !!
        • vandikia Re: a co to jest ten Mokry Barek? 07.05.07, 20:21
          to tak jak napisalam..jesli to jest bufet, to prowadzi go ktos, kto chce
          zarobic i pewnie niemale pieniadze placi w tak popularnym miejscu za wynajem i
          wcale sie nie dziwie, ze w tym miejscu nie mozna jesc wlasnych rzeczy

          jesli chodzi o totalny zakaz jedzenia na calym terenie parku - ktory jest
          olbrzymi, to rzeczywiscie jest to chamstwo. bo oprocz tego, ze zwyczajnie ktos
          moze nie miec ochoty na jedzenie z bufetu, to ludzie maja przeciez specjalne
          diety itd. basen jest tez jednym z popularnych miejsc rehabiltacji -->dieta.
          jesli Ci zalezy to zadzwon do powiatowego rzecznika konsumentow - tel dostepny
          pewnie gdzies na stronie urzedu miejskiego, lub starostwa i porozmawiaj z nim
          na ten temat. moim zdaniem calkowitego zakazu nie moze byc. wazne jest tez czy
          basen jest w calosci prywatny, bo na ogol takie wielkie przedsiewziecia sa
          tworzone przy udziale budżetu miasta - a wiec i podatnikow - w takim przypadku
          nie moze byc mowy o calkowitym zakazie, o ktorym piszesz.
          • wytrwala Re: a co to jest ten Mokry Barek? 07.05.07, 21:10
            nie dziwie sie temu komus, kto wynajmuje powierzchnie ze chce zarobic wiec
            jesli nie stac cie na kanapke tam (ale stac cie na calodzienna chlapanine w
            basenie) to odpusc sobie albo pozbieraj troche pieniedzy i wtedy sie wybierz,
            bez tworzenia takiego buractwa :/
            • vandikia Re: a co to jest ten Mokry Barek? 07.05.07, 21:14
              a ja stane tym razem w obronie autorki watku, bo jesli nazywasz buractwem
              dbanie o wlasne interesy, to chyba nie tedy droga. jako podatnik fundujesz
              wiele inwestycji, m.in. baseny.. potem placisz krocie za korzystanie z
              plywalni, za jedzenie, dobrze ze za zrobienie kupy nie placisz.. a tymczasem
              cale rady miasta, powiatu, ich rodziny, znajomi znajomych itd.. maja za friko
              basen kiedy chca, tory dla vipów itd.. i g.owno ich obchodzi, ze za Twoje
              pieniadze taki basen czesciowo zostal wybudowany. fajnie nie? bez zająknięcia
              na kazdym kroku płacą tylko frajerzy, albo rzygający kasą bogacze - tylko ze
              tacy raczej nie korzystaja z "dóbr publicznych" - stac ich na wlasne przydomowe
              baseny.
              • wytrwala Re: a co to jest ten Mokry Barek? 07.05.07, 21:20
                nom w Polsce rzeczywiscie wybudujesz sobie basen kolo domu, mamy taka
                niesamowicie tropikalna pogode :P jesli ty bys byla wlascicielem tego baru
                tolerowalabys przemycanie w torebkach wlasnych kanapek? w tym wypadku on dba o
                swoj interes a jesli kogos nie stac na taka kanapke to musi z niej zrezygnowac,
                jesli sa takie przepisy.
                • vandikia Re: a co to jest ten Mokry Barek? 07.05.07, 21:27
                  nie, jesli bylabym wlascicielem baru, to oczywiscie bym tego nie tolerowala, co
                  zreszta napisalam wyżej. ale powtorze sie: bufet na basenie nie jest dobrym
                  miejscem do spozywania wlasnych posilkow, bo ktos placi za wynajem, za
                  prowadzenie baru i w tens posob zarabia. logiczne.
                  ale jesli faktycznie jest tak, ze w szatni nie mozesz przegryzc czegos swojego,
                  czy napic sie wlasnego napoju, bo nie masz ochoty jesc barowego zarcia, lub
                  jestes na diecie specjalistycznej, to to jest wg mnie niedopuszczalne. powinno
                  byc miejsce, w ktorym mozna spozywac wlasne posilki, aqua parki sa olbrzymie,
                  sa poczekalnie, sa rozne miejsca i wystarczy odrobina dobrej woli, zeby ludzie
                  nie czuli sie jak w wiezieniu i tyle. poza tym tak jak pisalam, jesli basen
                  jest budowany w czescie ze srodkow miasta - co jest raczej regułą, to sa to tez
                  Twoje pieniadze i zwyczajnie masz prawo do napicia sie swojej wody mineralnej.

                  a co do basenów polecam odwiedzic Konstancin - Jeziorną - jest to piekne
                  miasteczko (naprawde) i ciezko tam momentami znalezc dom bez basenu :D Komorw..
                  podwarszawskie okolice .. a pewnie kazde wieksze miasto polskie ma
                  swoje "sypialnie".. oczywiscie mowa o basenach krytych, chociaz jest tez cala
                  masa basenow odkrytych z podgrzewaną wodą i innymi bajerami.. ludzi po prostu
                  na to stac :)
                  • dwazera Zgadzam się z autorką 07.05.07, 21:48
                    Rozumiem oburzenie autorki i paru innych osób. Uważam, że to nie w porządku,
                    żeby podczas całodniowego pobytu w aquaparku nie można było zjeść przyniesionego
                    przez siebie jedzenia. Oczywiście, nie przy samym basenie, ale w odpowiednio
                    wydzielonych miejscach. Tych najwyraźniej brakuje i bardzo to smutne, bo oznacza
                    to,że wciąż żyjemy w rzeczywistości mało przyjaznej człowiekowi i rodzinie.

                    Naprawdę, nie ma potrzeby tłumaczenia podstawowych zasad biznesu. Wydaje mi się,
                    że wszyscy rozumiemy, że najważniejszy w przypadku tego (i innych pewnie
                    basenów) jest zysk. Ale tłumaczenie a usprawiedliwianie to dwie różne rzeczy.

                    I nie na miejscu są komentarze na temat "wieśniactwa" i "wstydu". Ludzie,
                    proszę, wyrośnijmy już z tych kompleksów. Postarajmy się myśleć bardziej
                    elastycznie. Jeżeli na basen idzie rodzina z dziećmi albo osoby o restrykcyjnej
                    diecie, nie powinno im się zabraniać spożywania własnego pokarmu. No chyba że
                    mają opuścicć aquapark po godzinie lub dwóch (dot. zwłaszcza dzieci). Problemem
                    nie jest przecież jedzenie w tym Mokrym Barku, ale brak jakiegokolwiek miejsca,
                    gdzie osoba nie mająca ochoty na frytki mogłaby się pożywić. Właściciele basenu
                    nie stworzyli takiego miejsca i rozumiem ubolewanie autorki.

                    Wszyscy, którzy piszecie o zysku, macie rację. Przecież barek i właściciele
                    obiektu muszą zarabiać. Niestety jednak, naruszone zostały pewne granice,
                    przynajmniej moim zdaniem. Zysk to jedna sprawa, ale bycie bardziej przyjaźnie
                    nastawionym to inna sprawa. I w tej kwestii, obawiam się, jesteśmy daleko za
                    bardziej cywilizowanymi krajami.

                    Przecież taki basen ma być miejscem przyjemności. Zarówno dla tych, którzy
                    pokonują wytrwale kolejne długości, jak i dla tych, którzy wolą się tam
                    zrelaksować czy też dla rodzin z dziećmi. Jeżeli ktoś, a zwłaszcza rodzina z
                    trojką dzieci decyduje się na karnet całodniowy, to wydaje spore pieniądze na
                    coś, co ma sprawić im radość. Uważam, że to rzeczywiście chamstwo nie stworzyć
                    miejsca, gdzie tacy ludzie mogliby wypić przyniesioną przez siebie wodę czy
                    kanapki. I nie ma to nic wspólnego z zaściankowością. Sama zmuszona byłam przez
                    pewien czas przestrzegać bardzo restrykcyjnej diety i nie wypbrażam sobie
                    spędzenia całego dnia na basenie bez możliwości zjedzenia czegokolwiek.

                    A komentarze dotyczące "robienia wpierw dzieci, a potem płakania" są naprawdę
                    idiotyczne. Przecież nie mówimy o domaganiu się wszystkiego za darmo, ale o
                    oporze przeciwko niepotrzebnemu szastaniu pieniędzmi. Czy naprawdę trzeba myśleć
                    skrajnościami? Albo skrajna nędza albo radosne wydawanie pieniędzy?

                    Kapitalizm nie musi i nie zawsze jest zaprzeczeniem "przyjazności".

                    Pozdrawiam i życę więcej zrozumienia.
    • vandikia analogicznie - kino i jedzenie w kinie 07.05.07, 21:39
      przyszlo mi to do glowy jeszcze.. wiadomo, ze trzeba sie podporzadkowac..
      ochroniarze trzepia plecaki... cola - rajska marża, to samo inne śmierdziele w
      stylu popcornu, tachos i cukiereczkow 200razy drozszych niz normalnie.

      powiem jedno.. wspolczuje serdecznie rodzinie chociazby 3 osobowej, ktora w
      ciagu tyg pracuje i nie ma czasu na kino, wiec pozostaje weekend kiedy bilety
      sa najdrozsze.. pokazuje sie, ze kino wcale nie jest takie dostepne jakby sie
      wydawalo.. rodzice plus dziecko.. bilet dla doroslego 24 zł w kinach w-wskich
      [nie wiem czy wszystkich] plus dzieciak pewnie ze 12 zł albo 15 zl.. to razem
      już ok.60 paru zł plus cola czy jakis slodycz.. policzcie sobie ile kosztuje
      zwykly wypad do kina.. dla średniej krajowej taki wieczór w kinie musi byc
      masakrujący.. no i co, tez napicie sie colki kupionej 5 zł taniej w sklepie
      jest takie oburzające?
      ja w kinie nie jem i nie pije bo zwyczajnie nie lubie, ale jesli obok mnie
      jakis dzieciak wyciagnie nawet kompot w butelce, to sie nie obraze
    • avital84 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 21:50
      A ja się dziwię czemu mój wczorajszy post został usunięty. Nikogo przecież nie
      obrażał, nie było tam wulgaryzmów.:/
      Cóż chyba moja opinia na temat kanapek w Aquaparku jest dla kogoś niewygodna.
      Bez sensu. Forum, na którym nie można pisać już chyba niczego.
      • filing Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 21:57
        Czy to było coś o kanapkach, które miały w sobie sprężynujące bolce, które po
        ugryzieniu przekłuwały policzki?
        • avital84 Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 22:05
          Nie. Napisałam tylko o amerykańskim aquaparku Water Country, w którym byłam z
          dzieciakami z campu, na którym pracowałam. Napisałam, że wszystkie dzieciaki i
          cały staff miał przygotowany campowy lunch i nikt nie miał nic przeciwko temu.
          Nie rozumiem już cenzury na FK.
          • filing Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 22:08
            Cenzura nigdy nie rozumiała dokładnie tego, co czyta. Dlatego w PRL było tak
            śmiesznie.
            • wytrwala Re: _Pazerność w Aquaparku !! 07.05.07, 22:47
              ale calkiem biedna rodzina chyba nie chadza do kina bo ma wazniejsze wydatki na
              glowie, to tak na marginesie, a jesli juz ktos ma te 100zl na to, aby pomoczyc
              pupe w wodzie przez caly dzien to i kupienie kanapki w barze chyba nie jest
              rujnujace, ja forsa nie smierdze ale nie rozumiem czegos takiego - na basen
              kilkadziesiat zlotych mam ale na kanapke juz nie. Po czesci sie zgadzam ale z
              drugiej strony gdyby byly specjalnie miejsca do jedzenia swojego jedzenia (:P)
              to znajac mentalnosc wiekszosci Polaczkow i nie licze tylko tych co musza
              specjalnie jesc - to wiekszosc by wlasnie jadla swoje jedzenie i bar bankrutuje
              i tak, i tak. Poza tym kto plywa z pelnym brzuchem? Jesli po kilku h zabawy
              nagle poczujemy zmeczenie i glod do znaczy ze nadszedl czas konca zabawy,
              trzeba wysuszyc sie i pojsc cos zjesc na mily koniec dnia, przynajmniej ja to
              tak widze. I powtarzam co mnie irytuje - jesli sa grube pieniadze na basen to i
              kilka zl na jedzenie w barze powinno sie znalesc, mysle zreszta ze wiecej niz
              raz nikt tam nie bedzie podczas jednego plywania jadl - no ale...
              • chommiczka Cenny w barku to koszmar !! 23.05.07, 17:26
                Mówicie tak lekko, o wydawaniu kasy w tamtejszym bufecie, a chyba nie
                widzieliście cennika, tamtejszego barku.
                Napisałam do Aquaparku, by mi go przysłali, i jak go zobaczyłam, to oko mi
                zbielało, bo w knajpach tyle nie biorą za jedzenie, jak tam !!

                Nie ma nic poniżej praktycznie 15 zł. I to są rzeczy, które mogą służyć jako
                przekąska, a nie jako posiłek. No bo kto się naje, sałatką grecką, po całym dniu
                pływania ??
                Nawet jakiś zestaw dla dzieci, w skład którego wchodzą surowe frytki (pewnie
                kilka sztuk) i jakaś nędzna kanapka, kosztuje 10 zł !!
                Ech... przesadzają...
                • iberia.pl Re: Cenny w barku to koszmar !! 23.05.07, 18:12
                  chommiczka napisała:

                  > >
                  > Nie ma nic poniżej praktycznie 15 zł. I to są rzeczy, które mogą służyć jako
                  > przekąska, a nie jako posiłek. No bo kto się naje, sałatką grecką, po całym
                  dniu pływania ??

                  po calym dniu plywania to sie idzie do domu na dobra kolacje....Tak jak wyzej
                  kolezanka WYTRWALA napiala-kto plywa z pelnym brzuchem?

                  >> Ech... przesadzają...

                  taaaa juz moze wystarczy tych zali.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka