sajgonka1999 09.05.07, 19:22 czy jest tu jakaś kobieta, dla której żonaty i dzieciaty facet odszedł i rozwiódł się? Jak to wyglądało potem? Czy wam się udało? Czy takie historie się w ogóle zdarzają? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
eluch_a Re: Żonaty facet odchodzi od żony 09.05.07, 19:23 No, mój kuzyn tak zrobił. Odszedł od żony i syna dla innej. Ale szczegółów nie znam. Wiem tylko, że z nową żoną jest szczęśliwy, ma drugiego syna, chociaż, jak mówię, wiem tyle co widzę i słyszę od nich. Odpowiedz Link Zgłoś
ravny Re: Żonaty facet odch 09.05.07, 19:41 znajomy tak zrobił. Ale żałuje decyzji. Z poprzednią żona dobrze żyli ale kochanka zawróciła w głowie i poleciało. Powrotu do starego związku nie ma, bo w nowym związku jest dziecko niepełnosprawne i wstyd mu je zostawić, a z nową żoną po paru latach nie mają o czym gadać i żyją obok siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
siamese22 Re: Żonaty facet odchodzi od żony 10.05.07, 13:45 Moj maz pomimo kochanki nie odszedl. Nie wiem dlaczego w sumie. Probuje ratowac nasze malzenstwo, tylko ja mysle ze na to za pozno Odpowiedz Link Zgłoś
niewidzialna_l Re: Żonaty facet odchodzi od żony 10.05.07, 14:01 Coraz czesciej sie zdarza,ze ludzie odchodza od siebie ,pozostawiaj swoje zony,mezów ,dzieci.Rózne sa powody,przestaja ze soba rozmawiac ,moze w ogole nigdy tak na prawde sie nie rozumieli.Szukaja bliskosci i czułosci poza swoim partnerem,bo z nim nie umieja sie dogadac.Czasami im sie udaje,znalezc swoja miłosc,a czesto ponosza kleske.Ja odniosłam zwyciestwo,,,, Odpowiedz Link Zgłoś
facio60 Re: Żonaty facet odchodzi od żony 10.05.07, 14:14 tak moja żona odeszła.Była 2 lata z gościem,po czym skończyło się.Ona jest zrujnowana psychicznie.Myślała,że świat polega na zabawie. Odpowiedz Link Zgłoś
virusti Re: Żonaty facet odchodzi od żony 11.05.07, 11:39 Typowe nie docenienie sytuacji która może się okazać najlepszą rzeczą jaka ją w życiu spotkała. Szkoda, że konsekwencje tego musiałeś ponosić i Ty. Wpółczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
dyderko Re: Żonaty facet odchodzi od żony 10.05.07, 15:12 Wiesz to zależy od wielu czynników. Ale jeśli małżeństwo się rzeczywiście skończyło to może się udać, jeśli nowa partnerka to nie jest chwilowy zawrót głowy to może się udać... Ja spotkałam człowieka, którego małżeństwo było martwe. Uznał że ja jestem jego szansą na powrót do życia. Wyjaśnił wszystko dzieciom, rozwiódł się z żoną. Mieszkamy razem i planujemy wspólne życie. Na razie to tylko rok ale ja mam wiele dobrych chęci a on ma świadomość jakie błędy popełnił... Możliwe że nam się uda, zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Żonaty facet odchodzi od żony 10.05.07, 16:06 a co to dokladnie znaczy-malzenstwo martwe? Ja nie pytam ze zlosliwosci tylko rzeczywiscie czesto sie uzywa tego okreslenia i rozne rzeczy moze dla ludzi znaczyc. Zatem konkretnie jakie sa objawy martwego zwiazku? Odpowiedz Link Zgłoś
baja39 Re: Żonaty facet odchodzi od żony 10.05.07, 18:49 A mój znajomy nie odszedł od żony i dwojga małych jeszcze dzieci. Ma starą żonę (36 lat) i młodą i śliczna kochankę (15 lat młodsza od niej i niego),nowy dom, pracę dającą masę kasy i ... ma się jak pączek w maśle. Kochanka wierzy, że on w końcu odejdzie od żony i ją poślubi, a żona myśli, że romans już skończony. I to trwa tak już 3 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
sofrozyna Re: Żonaty facet odchodzi od żony 10.05.07, 22:27 Raczej nie licz na to, że odejdzie od żony, a nawet jeśli, to że będziecie żyli długo i szczęśliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
fatamorganamoja Re: Żonaty facet odchodzi od żony 11.05.07, 08:32 Ja jestem taką kobietą dla której mój obecny partner odszedł od żony.Znamy się od 2 lat,jesteśmy z soba od roku.Ja sie rozwiodłam,dla Niego,bo uważam,że aby być z kimś należy zakończyc pewne sprawy,zamknąć dawne życie,dla mnie to pewien rodzaj uczciwości wobec partnera.On sie nie rozwiódł(złożył pozew o rozwód,ale zrobił to dopiero wtedy gdy ja tego zażądałam,wcześniej obiecywał że to zrobi,ale póżniej zmienił zdanie gdyż ,jak sam powiedział "papier nie ma dla niego żadnego znaczenia").Od momentu gdy złożył ten pozew coś się między Nami stało niedobrego.On ma żal,że ja tego chciałam,a ja czuję się oszukana.Jego żona nie wyraża zgody na rozwód,więc On uważa,że szkoda było zachodu.I tak to właśnie wygląda.Bardzo Go kocham i gdyby nie ten fakt,odeszłabym,bo czuje się oszukana i zraniona.I tak trwam w tym związku. Odpowiedz Link Zgłoś
myszz Re: Żonaty facet odchodzi od żony 11.05.07, 08:48 wg. mnie postąpilaś uczciwie, a on... :( Odpowiedz Link Zgłoś
akalsa Re: Żonaty facet odchodzi od żony 11.05.07, 08:58 U mnie było podobnie. Zapewniał mnie kilka lat, że się rozwiedzie. Ale papiery złożył dopiero gdy po wielkiej awanturze postanowiłam odejść. Rozwiódł się wreszcie, ale z problemami bo żona się wkurzyła (a podobno jak on twierdził-to miała byc tylko formalność a wszystko miali miec juz oddzielne). Winą za to , że "musiał" się rozwieźć obarczył mnie, miał pretensje, zaczął mnie źle traktować, jakby karać za swój rozwód, ja miałam do niego żal, że nie dotrzymał słowa i nie rozwiódł się bez mojego nacisku i czułam się oszukana... W efekcie szybko po jego rozwodzie nastąpił między nami kryzys a on zaraz znalał nową panienkę która go bezkrytycznie uwielbiała i uważała za "skrzywdzony przez złe kobiety ideał"... A ja żałuję, że kiedykolwiek zaufałam temu panu i po paru latach został tylko niesmak. Odpowiedz Link Zgłoś
oka2 Re: Żonaty facet odchodzi od żony 11.05.07, 09:10 A sa tu jakies zony co maja kochankow? na razie jak widac zdradzaja czesciej panowie, a moze kobiety potraia to bardziej ukryc? a tak szczerze to bardzo smutne to o czym piszecie :( az sie nie chce wierzyc w taka szczera milosc i wychodzic za maz.. smutne :( Odpowiedz Link Zgłoś
akalsa Re: Żonaty facet odchodzi od żony 11.05.07, 09:22 Moja znajoma ma kochanka... jej mąż ma kochankę... 3 dzieci. Beznadziejne małżeństwo z przemocą fizyczna i psychiczną. Ale jemu jest wygodnie i ją "kocha", a ona "dla dobra dzieci" nie chce rozwodu. Za cholerę nie wiem gdzie to dobro dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
justynnka Re: Żonaty facet odchodzi od żony 11.05.07, 09:10 mój ojciec tak zrobił po czym ożenił sięz moją mamą;)super małzeństwo;) tyle ze zawsze mówię że jestem jedynaczką bo mojego starszego , przyrodniego brata w zyciu nie widzialam. Odpowiedz Link Zgłoś
akalsa Re: Żonaty facet odchodzi od żony 11.05.07, 09:17 Dlatego po moich doświadczeniach twierdzę, że póki facet nie jest rozwiedziony to lepiej o nim poważnie nie myśleć jako o partnerze. ROZWóD bardzo dużo zmienia w jego mysleniu. Na ogół kobieta z która jest zanim się rozwiedzie, jest tylko "poczekalnią" , chce zapomniec o traumie związanej z rozwodem i najłatwiej się pozbyc tej kobiety, której obecnośc bedzie mu przypominac rozwód. Z rozwiedzionym można sie wiązać, z zonatym który się zastanawia - nigdy w życiu! A kobiety szybciej decydują się na rozwód, jeśli maja nowego partnera który chce z nimi być to rzadko kobiety odkładają rozwód, w tym temacie są bardziej zdecydowane i chcą miec "czystą kartę" dla tego kogoś. Odpowiedz Link Zgłoś
fatamorganamoja Re: Żonaty facet odchodzi od żony 11.05.07, 09:20 Najgorsze w tym wszystkim jest to że chcę z Nim być,że nie umiem odejść.Chciałam już to zrobić wielokrotnie,bo jest we mnie tyle żalu.Staram się o tym nie myśleć ale to nie jest proste -zapomnieć.A najgorzej jest w chwilach gdy mój partner dzwoni do swojej żony aby z nia porozmawiać (utrzymują dobre kontakty,mają dziecko).Dzwoni ,a ja słysze rozmowę,słyszę jak żartują,opowiada jej czasem jak mu minął dzień itp.Gdy byli na imieninach u mamy mego partnera (każde osobno zostało zaproszone i każde skorzystało z tego zaproszenia)przez cały dzień nie umiałam sobie znaleźć miejsca.Wiem że ludzie po rozwodzie utrzymuja z soba kontakty,jestem osoba bardzo tolerancyjną,ale tu tego rozwodu nie ma i jego żona nie chce tego rozwodu.Więc juz sama nie wiem co myśleć,nie wiem co czuć,nie wiem co robić.Czuje sie bezradna i oszukana.Ciężko życ w takim związku. Odpowiedz Link Zgłoś
akalsa Re: Żonaty facet odchodzi od żony 11.05.07, 09:28 Współczuję... wiem jak to cholernie boli. Słuchaj- mam radę- może poszłabyś po wsparcie do psychologa? Ja pamiętam ile we mnie było rozdarcia, bólu, poczucia krzywdy. Nadal jest. Ciężko Ci będzie samej sobie z tem poczuciem krzywdy poradzić może rozmowa z psychologiem polepszy ci samopoczucie, a najlepiej idzcie razem na terapię. To śa bardzo silne uczucia i jesli o siebie nie zawalczycie to możecie przegrać a to będzie bardzo boleć. Zależy Ci- pomysl nad pozbyciem się tego zagryzającego uczucia poczucia krzywdy. Zapewne on też takie ma choć wg nas nieuzasadnienie... Idzcie na terapię, może się Wam uda? Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś