hanna811 29.05.07, 12:31 Kanapke albo tosta mozna zrobic ze wszystkim, na co ma sie ochote :) mniam, mniam !!! I przy tym nie traci sie czasu na gotowanie. Nie lubie gotowanych rzeczy, ktos jeszcze???? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
burykrow Re: wyzszosc kanapek nad obiadem 29.05.07, 12:34 A "kanapke z zupom"? Ja "lubie" zupy :( ;) Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: wyzszosc kanapek nad obiadem 29.05.07, 12:35 kocham gotowac, smazyc, piec mieso zadna kanapka nie moze sie z tym nawet rownac :) Odpowiedz Link Zgłoś
3.14-czy-klak Re: wyzszosc kanapek nad obiadem 29.05.07, 13:27 na kanapce mozna się bzyknąc a na kuchni cięzko:) Odpowiedz Link Zgłoś
na_forum_na Re: wyzszosc kanapek nad obiadem 29.05.07, 12:36 ja tez lubie kanapki a w formie tosta to już danie gorace :) z zupami bardzo pasuje Odpowiedz Link Zgłoś
frezja07 Re: wyzszosc kanapek nad obiadem 29.05.07, 12:39 Mój syn uwielbia kanapki. Ja pamiętam swoją mamę jak grzmiala,żę najważniejsze są zupy. No i jestem w kropce. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: wyzszosc kanapek nad obiadem 29.05.07, 13:09 Zupy są do d*py :) kanapki sa najlepsiejsze Odpowiedz Link Zgłoś
burykrow Re: wyzszosc kanapek nad obiadem 29.05.07, 13:23 trypel napisał: > Zupy są do d*py :) > kanapki sa najlepsiejsze jeszcze lepszy jednak papier toaletowy do na d. rzeczonej :) Odpowiedz Link Zgłoś
butterflymk Re: wyzszosc kanapek nad obiadem 29.05.07, 13:12 ja lubię ale tylko pyszne obiadki :) lubię zupy i zupy-krem z grzaneczkami i chłodniki przepyszne i suróweczki mniam, mniam... I kanapki na ciepło i na zimno...i deserki i ciasta....lody...wszystko Jeju... ja w ogóle uwielbiam jeść ;p Odpowiedz Link Zgłoś
zaskoczyl_mnie Re: wyzszosc kanapek nad obiadem 29.05.07, 13:19 a ja glosze wyzszosc orzechow i rozmaitych pestek nad innymi gatunkami jedzenia: nerkowce, migdaly, macadamia, laskowe, fistaszki, ziemne, pinii...wspaniale! a pestki slonecznika super smakuja posypane na maslo na kanapce, na to salatka, plaster serka brie, pomidorek, oliwka i juz! Odpowiedz Link Zgłoś
burykrow Re: wyzszosc kanapek nad obiadem 29.05.07, 13:25 A kotlecik z orzechami, ryba w panierce z ziemnych orzeszków, zupa krem z selera z orzechami włoskimi... a to dopiero szczyt góry lodowej Odpowiedz Link Zgłoś
butterflymk Re: wyzszosc kanapek nad obiadem 29.05.07, 13:27 ...tylko kto to wszytsko przyrządzi? :) Odpowiedz Link Zgłoś
burykrow Re: wyzszosc kanapek nad obiadem 29.05.07, 13:32 no jak to kto ten no, jak mu tam "mołż" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zaskoczyl_mnie Re: wyzszosc kanapek nad obiadem 29.05.07, 13:30 raj, raj! no ja sie bez wstydu przeznaje do uzaleznienia od orzeszkow w tym, ze od paru lat juz to kontroluje tzn. potrafie otworzyc paczke, zjesc pare garstek i odlozyc reszte. wczesniej jadlam do dna...gorzej jak paczka miala 250 gram..uff...ale nadal nie umiem powstymac sie od luskania przechow z mieszanki studenckiej, odrzucajac plewy czyli rodzinki :-) ostatnio w sklepie wypatrzylam muesli z orzechami i po otwarciu okazalo sie, ze jest naladowane pysznymi orzechami brazylijskimi, nerkowcami, laskowymi - zachowalam sie jak rasowa wiewiorka i wybralam wartosciowe elementy co do jednego, pozostalosc do tej pory nie doczekala sie zainteresowania. burykrow napisał: > A kotlecik z orzechami, ryba w panierce z ziemnych orzeszków, zupa krem z seler > a > z orzechami włoskimi... a to dopiero szczyt góry lodowej Odpowiedz Link Zgłoś
burykrow no dobra 29.05.07, 13:34 ale miało być kanapka albo gotowane ;)) A tu się jakiś front wyzwolonych wiewiórek robić zaczyna :DD Odpowiedz Link Zgłoś
zaskoczyl_mnie Re: pamietne kanapki 29.05.07, 13:41 czyli takie, ktore na zawsze zapamietalam: - "kanapki okolicznosciowe", ktore moja mama szykowala na moje urodziny a potem ja pewien czas kontynuowalam te tradycje i podejrzewam, ze nadal by tak smakowaly - to takie typowo koktailowe na bagietce lub paryskiej, z kawalkami wedlin, serow, jajka, przystrojone majonezem, korniszonkami, ketchupem..itd; - "kanapki szkolne", ktore przynosila moja kumela ze szkolanej lawy na drugie sniadanie - nie wiem czemu ale zawsze byly bardziej interesujace niz te, ktore ja mialam z domu i dobrze sie skladalo, ze jej moje bardziej podchodzily, - "kanapki kolonijne i obozowe" serwowane jako dopychacz, poza glownymi posilkami, czyli kolo kuchni wystawiona byla metalowa miednica z grubo pokrojonymi pajdami pszennego chleba a obok stala taka twarda prawdziwa marmolada - smarowalo sie pajdy i jadlo az do zapchania ;-), - "kanapki meski", serwowane przez mojego pierwszego chlopaka - do dzis czuje ich smak - niby nic wyjatkowego ale zawsze jak je jadlam u niego to bylo na sniadanie a to znaczylo, ze wlasnie lezymy sobie w lozku po wspolnej nocce a kanapki to byly idealnie swieze kajzerki, posmarowane prawdziwym maslem, na to poledwica sopocka, zielony ogorek, rzodkiewka, szczypiorek...calosc lekko posolona, - "kanapki opiekane w tosterze", ktore spozywalismy rok w rok jezdzac na wakacje na camping Chalupy 3 gdzie plywalismy na deskach i kasa przeznaczona na miesieczny pobyt wyciekala po tygodniu - w przyczepie byl toster - i jechalismy regulanie na tostowym pieczywie na cieplo, fajnie jak bylo maslo, czasem starczalo tez na dzem...na alko zawsze starczalo! eh...to byly czasy! - "kanapki namiotowe", pajda chleba, posmarowana tluszczem wygarnietym z konserwy tyrolskiej, na to oczywiscie plaster mielonki tyrolskiej, do zagryzienia pomidor, to takie moje wspomnienia kanapkowe... Odpowiedz Link Zgłoś
zaskoczyl_mnie Re: wyzszosc kanapek nad obiadem 29.05.07, 13:50 a poglebiajac refleksje kanapkowa to chce powiedziec, ze zauwazylam iz ludzie dziela sie na dwa typy zjadaczy kanapek: 1) grupa A to ludzie, ktorzy gdy staja w obliczy kanapki zlozonej z dwoch kromek lubia sobie te kanapke rozlozyc, popatrzec, smakowac kazda czesc oddzielnie - to sa Ci co generalnie lubia jesc i jedzenie ma dla nich glebszy sens, 2) grupa B to osoby, ktore zjadaja kanapke bez jej rozkladania, i zazwyczaj te kanapke traktuja po prostu jako zrodlo energii i nie rozsmakowuja sie. Zauwazylam, ze ta grupa B "zwyklych przyswajaczy kalorii" jedzac pizze czesto jakby roluje scislo jej kawalek i pakuje do paszczy...bez kontemplacji...tak dla samego napchania kisze :-) No ale przyznam, ze grupa B zadko ma nadwage :-) Odpowiedz Link Zgłoś
nerri Re: wyzszosc kanapek nad obiadem 29.05.07, 19:46 JA wolę zjeść jakąś sałatkę niż kanapkę...wogóle jem mało chleba. I zdecydowanie wolę obiad...gotowany albo pieczony:P Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: wyzszosc kanapek nad obiadem 29.05.07, 20:54 hanna811 napisała: > Kanapke albo tosta mozna zrobic ze wszystkim, na co ma sie ochote :) A obiad to niby nie? Raczej to obiad daje większe możliwości, bo do niego rzeczywiście można dodać dosłownie wszystko, a kanapek jednak nie zrobisz z zupą :). Pozatem... ja nie jadam ostatnio kanapek, bo wykreśliłam z diety pieczywo. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: wyzszosc kanapek nad obiadem 29.05.07, 21:04 Właśnie sobie uświadomiłam, że nie pamiętam, kiedy ostatni raz jadłam pieczywo. Co ta dieta robi z człowieka :) Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: wyzszosc kanapek nad obiadem 29.05.07, 21:10 qw994 napisała: > Właśnie sobie uświadomiłam, że nie pamiętam, kiedy ostatni raz jadłam pieczywo. Odliczając pieczywo chrupkie typu Wasa (którego za pieczywo nie uznaję, a tym bardziej za kanapkę) to ja ostatnio jadłam pieczywo hmm.... dwa albo trzy tygodnie temu, gdy kupiłam świetne pomidory i pojawiła się ogromna pokusa na białą bułeczkę z masełkiem, pomidorkiem, cebulką i octem. A jak wiadomo najlepszym sposobem na pozbycie się pokusy jest poddanie się jej! :) Następna kanapka w sobotę... już się doczekać nie mogę! :) Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: wyzszosc kanapek nad obiadem 29.05.07, 21:14 Ja nawet Easy nie jem. Ostatni raz pieczywo jadłam chyba ze 3 tygodnie temu, podobnie, jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: wyzszosc kanapek nad obiadem 29.05.07, 21:18 qw994 napisała: > Ja nawet Easy nie jem. Mnie jakoś łyso zupełnie bez jakiejkolwiek formy pieczywa. Pozatem Wasa jest po prostu wygodna. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: wyzszosc kanapek nad obiadem 29.05.07, 21:19 qw994 napisała: > Ja nawet Easy nie jem. A tak z ciekawości - to co jadasz? Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: wyzszosc kanapek nad obiadem 29.05.07, 21:23 Jakieś jogurty z płatkami kukurydzianymi, rybki, trochę wędliny... Wczoraj na przykład na kolację zjadłam parówkę, a dzisiaj chyba kilo truskawek :) Odpowiedz Link Zgłoś
kadfael Re: wyzszosc kanapek nad obiadem 29.05.07, 21:07 e tam, kanapki są nudne!!! Jest tyle możliwości jakiegoś pysznego innego jedzonka. Np. naleśniki. Albo canelloni ze szpinakiem, albo faszerowana papryka, albo zupa pomidorowa....... Odpowiedz Link Zgłoś