Dodaj do ulubionych

O co jej chodzi???

01.06.07, 10:01
Chodzi o interpretacje zachowania pewnej dziewczyny.
Znam pewna dziewczyne, czasami zdarza mi sie na nia zerkac.
Czasem zerkam
troche dluzej:)

Ogolnie myslalem zaprosic ja na cos gdzies, ale dziwia mnie jej reakcje i to
mnie hamuje.

Otoz czesto gdy spojrze na nia, nastepnie ona zauwazy moj wzrok na sobie i
chwile patrzymy sobie w oczy a potem ona robi tak charakterystyczny ruch
oczyma- tak jakby przewraca oczy do gory ( jakby patrzyla w swoje czolo od
dolu).
Trudno to opisac, wyglada to tak jak czasem ktos mowi " phi" albo " O Jezu" i
tak na sekunde zerka w niebo.

Nie wiem, czy takie jej reakcje na moje spojrzenie moga oznaczac " O Jezu, co
za dekiel" czy tez odwrotnie- moze to jakis pozytywny sygnal?

Co o tym sadzic?


Nasz wzrok spotyka sie czasem bo ja wyhacze jej spojrzenie albo tez bo ona
wyhaczy moje.

chce ja zaprosic na jakas kawe, ale sie wstydze,
wiem ze takie gapienie sie to jak psychopata
nieco, ale tak podswiadomie moze licze, ze ona zrobi 1 krok:)




ona jest dziwna, czesto ja lapie jak patrzy sie na mnie, w
ogole jednego dnia usmiecha sie do mnie a nastepnego jakby sie ze mnie smiala.

Nie wiem, czy ona sobie robi ze mnie jaja czy jak?

Podoba mi sie nie powiem, ale jej zachowanie tak mnie dziwi...


Juz dawno to chcialem zrobic ale gdyby ona tak jak inne byla prosta w
obsludze
i dawala jednoznaczne sygnaly to bym sie nie wahal, ale ona raz daje takie
zachety ze hej- patrzy sie, smieje glosno z moich zartow, usmiecha sie slodko
a
innym razem jak spojrzy to jak bazyliszek albo przerwaca oczami albo tez
jakby
mnie unika.
nie wiem, czy sie bawi ze mna czy co.
wkurza mnie to wiec jej chyba zapytam:)


Obserwuj wątek
    • krzysiek1042 Re: O co jej chodzi??? 01.06.07, 10:08
      Ha,ha . Witam. Trochę zabawnie to opisałeś. Faktycznie trochę dziwnie się
      zachowuje. Może ma jakieś tiki nerwowe. Jeśli masz zamiar czekać na jej ruch to
      uważaj,bo można się przeliczyć. Spróbuj "zaatakować" pierwszy . Chyba ,że masz
      coś do stracenia. A jeśli się wahasz to daj sobie spokój i poszukaj innej
      dziewczyny,w którą będziesz się wpatrywał ,ale trzymając ją już za rękę. Może
      ona ma już kogoś a takie pociągłe spojrzenia ,tylko uważa za flirt i w momencie
      gdy podejdziesz ona się wycofa??? Pozdrawiam
    • szalona.dziewucha Re: O co jej chodzi??? 01.06.07, 10:09
      Wydaje mi sie, ze mozesz sie jej podobac, skoro jakies zaintersowanie Twoja
      osoba wykazuje. Moze ma faceta??

      Zapros ja na kawe, wtedy bedziesz wiedzial na 100%. Woz przewoz.
      • krzysiek1042 Re: O co jej chodzi??? 01.06.07, 10:15
        Hej znalazłem tekst w jednym z wątków (przepraszam PANNĘ-TULIPANNĘ za cytat)
        ,który może oddawać tok myślenia tej dziewczyny (OBY NIE!)
        "co za typ! krecił się koło mnie już dobrych pare tygodni, nie trudno było
        zauważyć, że coś planuje, a ja się właśnie nadejścia tej chwili najbardziej
        obawiałam... No i stało się - zaprosił mnie na "kawę" "
    • butterflymk Re: O co jej chodzi??? 01.06.07, 10:16
      Poproś ją o jej instrukcję obsługi skoro tak trudno Ci po prostu podejść
      i dowiedzieć sie prawdy czy jest zainteresowana czy nie...
      Skoro się na Ciebie patrzy to znaczy że jest..
      a to że przewraca oczami oznacza że ją irytujesz, bo ciągle się gapisz
      i nic z tego nie wynika...
      Do boju kolego! I pamiętaj że dziewczyny to nie maszyny do obsługiwania
      i każda jest inna :p
    • kropidlo5 Re: O co jej chodzi??? 07.06.07, 19:07
      Kurna teraz to w ogole nie wiem o co jej chodzilo.

      Zapytalem ja dzis o spotkanie na kawie albo spacerze i powiedziala mi "nie",
      najpierw mowila o braku czasu itp, taki kontekst tworzyla ze to niby chodzi o
      wspolny wypad na piwo.
      Wiec jej wyjasnilem, ze mi chodzilo o randke a nie kumpelskie party no i
      powiedziala, ze ma faceta z ktorym mieszka i jest dosyc szczesliwa.

      Nie wiem, czy nadinterpretowalem ja czy ona mnie troche kokietowala, ale raczej
      to drugie.
      Nie rozumiem teraz dlaczego sie we mnie wpatrywala, usmiechala czasem, dlaczego
      pozwalala mi sie zblizac (fizycznie) na dosyc bliska odleglosc, normalnie w
      takiej sytuacji osoba reaguje odruchem odsuniecia sie a ona nie.

      Musze teraz ja sobie wybic z glowy, nie wiem moze sciemniala ze ma faceta.
      Myslalem, ze nie ma, bo kiedys podejrzalem jak wypelnia kwestionariusz osobowy
      i z opcji " zamezna/ mieszkajaca z partnerem/ samotna" wybrala samotna, nie
      wiem po co wpisala samotna jak mieszka z partnerem, niewazne, koniec przygody.
      • obca1 Re: O co jej chodzi??? 07.06.07, 19:11
        wybacz ale czy powinna odganiać Cię kijem albo krzyczeć: "nie zbliżaj się na odległość 10 metrów"? :)

        czasem coś iskrzy nawet gdy ktoś jest w związku..takie życie.. ale dobrze to o niej świadczy, że jest szczera wobec Ciebie i lojalna wobec chłopaka
        • kropidlo5 Re: O co jej chodzi??? 07.06.07, 19:19
          obca1 napisała:

          > wybacz ale czy powinna odganiać Cię kijem albo krzyczeć: "nie zbliżaj się na
          od
          > ległość 10 metrów"? :)
          >
          > czasem coś iskrzy nawet gdy ktoś jest w związku..takie życie.. ale dobrze to
          o
          > niej świadczy, że jest szczera wobec Ciebie i lojalna wobec chłopaka

          nie no tak, masz racje, nakrecam sie nieco:(

          zakladajac ze nie klamie i ma faceta no to zachowala sie bardzo w porzadku.
          nie wiem tylko czy to na pewno prawda, moze tak mi chciala po prostu oszczedzic
          cierpien po bardziej brutalnym koszu, ale nie wiem.
          trudno sie mowi zyje sie dalej.
          • obca1 Re: O co jej chodzi??? 07.06.07, 19:24
            aa..to takie wątpliwości :)
            może jak byś się z nia umówił jako kumpel to by się wszystko dokładnie wyjaśniło :)
            • kropidlo5 Re: O co jej chodzi??? 07.06.07, 19:38
              obca1 napisała:

              > aa..to takie wątpliwości :)
              > może jak byś się z nia umówił jako kumpel to by się wszystko dokładnie
              wyjaśnił
              > o :)
              nie bo w przypadku jesli ma chlopaka to nie ma sensu a gdy nie ma to jeszcze
              bardziej nie ma sensu, nie chce sie w to glebiej wciagac bo potem bede sie
              leczyl z tego tygodniami, znam siebie wiec wole zrezygnowac i zakonczyc sporawe
              dla wlasnego dobra, niedomowienia i zludzenie drazylyby mi dusz i podtrzymywaly
              zludzenia.
              • obca1 Re: O co jej chodzi??? 07.06.07, 19:44
                no to tak trzymaj :)

                ale z kobietą można się też zaprzyjaźnić..
                • kropidlo5 Re: O co jej chodzi??? 07.06.07, 19:49
                  obca1 napisała:

                  > no to tak trzymaj :)
                  >
                  > ale z kobietą można się też zaprzyjaźnić..

                  Tak ale nie wtedy gdy jedna strona ma lub miala wieksze oczekiwania niz
                  przyjazn, to by sie moglo zamienic w wieczne podchody i zludzenia, moze jak
                  minie jakis czas to ewetualnie ale teraz to chyba raczej bez sensu.

    • anahella Re: O co jej chodzi??? 08.06.07, 05:20
      Nie wstydz sie i zapros ja. Jesli bedzie zachowywac sie jak nadeta ksiezniczka,
      to odpuscisz sobie. A jesli zacznie przy zaproszeniu stroic miny, to od razu
      bedziesz wiedzial ze nie warto sobie nia glowy zawracac.
      • franksinatra Re: O co jej chodzi??? 08.06.07, 12:54
        Moze jest ardzo niesmiala i dlatego tak przewraca oczami :). Zapors ja na kawe..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka