Dodaj do ulubionych

Musiałam obciąć włosy... :(

17.06.07, 13:22
Miałam do ramion, kilka dni temu coś mnie napadło i postanowiłam zrobić sobie
trwałą. Przez wiele długich miesięcy będę żałować tego kroku... Włosy zawsze
miałam grube i geste, więc z tą trwałą wyszła totalna MASAKRA... Męczyłam się
kilka dni, probowałam TO jakoś spinać czy wiązać, aż w końcu obcięłam włosy
całkiem na krótko. Nie był to dla mnie wielki problem, bo przez kilka lat
nosiłam takiego nastroszonego jeżyka,jednak wtedy to były proste włosy, a
teraz ogromnie irytują mnie wszechobecne loczki :/ Wydaje mi się, że wyglądam
przez nie jak pani po 50-tce (nie obrażając w żaden sposób tych pań!), a mam
lat 20. Boże, koszmar. W związku z tym mam pytanie, jak można urozmaicić
fryzurę, żeby dodać jej wdzięku i młodzieńczości, ew. jakich preparatów do
stylizacji używać. Stosuję żel, ale jest chyba za słaby, jutro muszę
koniecznie kupić coś mocniejszego ;)

Z góry dziękuję za pomoc :)

Obserwuj wątek
    • skorpionica11 Re: Musiałam obciąć włosy... :( 17.06.07, 14:36
      jesli nie masz zbytnio krótkich to prostownica duzo daje ;)
      a co do trwalej to sa rozne i mocniejsze i slabsze oraz na spiralowe walki na
      przyszlosc polecam zmienic salon fryzjerski

      pozdr.
    • nuova Re: Musiałam obciąć włosy... :( 17.06.07, 15:39
      Taaa, skaa ja to znam... Koleżanki odradzały mi trwała, ale ja swoje ;] Też
      musiałam obciąc włosy. A najgorsze, ze nie zdecydowałąm sie od razu na obcięcie
      nacałkiem krótko, to męczyłam się z takimi pół na pół - koszmarnie to wyglądało.
      Obecnie nie ma już śladu po trwałej, włosy mam odbudowane, choć nie kosztowało
      mnie to zbyt wiele wysiłku :)
      Teraz mam lśniace włosy, kolorek mają b.ładny, długość na tyle, że moge je
      stawiać na gumie.
      Wiec Tobie polacem gumę. Myślę, ze żel za bardzo skleje włosy, nooo przynajmniej
      dla mnie nie wyglaa zbyt korzystnie. Ja używam gumę z Joanny. Z tym, ze są dwa
      rodzaje:
      - w żółto-złotawym pudełeczku: ma rzadką konsystencję, jest zółta i jakoś nie
      przypadła mi do gustu
      - w niebieskim pudełeczku: ma gestszą konsystencję, jest niebieska i łatwo
      rozprowadza się na włosach.
    • wuj_truj Re: Musiałam obciąć włosy... :( 17.06.07, 15:58
      A może... zrobisz sobie kilkumilimetrową awangardową fryzurę? Skoro i tak masz
      króciutkie, to tylko miesiąc - dwa do jeża, a włosy będziesz miała własne, a
      nie 50-letniej babci:)
      • p.dzien Re: Musiałam obciąć włosy... :( 17.06.07, 16:55
        ja tak jak wuj_truj za totalna likwidacja trwalej! czyli scinaj na max-a ( a
        raczej na min-a;)). przy takich krotkosciach odrastaja blyskawicznie, a nie ma
        nic gorszego, niz polsrodki.
    • zapachwiatru Re: Musiałam obciąć włosy... :( 17.06.07, 18:17
      a ja chyba będę wreszcie musiała obciąć włosy :( męczę się z nimi już jakiś
      czas-najpierw zaczęły mi się łamać i wypadać w sporych ilosciach, a miałam do
      połowy pleców i były gęste i proste. no i teraz wyglądam trochę jak strach na
      wróble- są postrzępione, przerzedzone, puszą się i sterczą te połamane
      resztki...tak mi ich szkoda, kombinuję też z różnymi upięciami, kitkami itp ale
      coraz bliższa jestem decyzji o obcięciu na krótko.ale baaardzo nie chcę tego
      robić.......ehhhhhh
    • minasz Re: Musiałam obciąć włosy... :( 17.06.07, 20:10
      ja uwazam jak ktos zrobi sobie trwała za kretyna sam nigdy bym sobie nie zrobił

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka