okragla
18.06.07, 01:48
Witajcie!
Potrzebnych jest mi kilka Waszych spojrzen z boku na cala sytuacje. Przyznaje,
nie wiem, jak mam to rozegrac, aby nie zepsuc kolejnej znajomosci... zaczne od
poczatku.
Poznalismy sie na czacie kilka miesiecy temu, potem rozmowy na gg, raz
czesciej, raz rzadziej. W ciagu ostatniego miesiaca, nie wiem w ktorym
momencie wybuchlo jakos tak gwaltownie zainteresowaniem z dwoch stron.
Pan X jest kawalerem, tak twierdzi, ma dziecko kilkuletnie, niby jest w
zwiazku nieformalnym z jego matka, ale... juz na poczatku naszych rozmow
wspominal, ze dla wlasnego dobra musi sie z nia rozstac. Wtedy jeszcze
rozmawialismy na zasadzie kolega- kolezanka, nie facet- kobieta.
Pracuje poza krajem, do Polski przyjezdza raz na kilka tygodni. Dziecko jest z
nia, mieszkaja w jej domu.
Mimo, ze nie mam nastu lat i troszke w zyciu juz przeszlam chyba sie
zaangazowalam. Z jego strony podobnie, rozmawialismy juz w ostatnich czasach o
prawie wszystkim. Doszedl skype, kamerki, wysylanie sobie filmow, mnostwa sms,
itp. Zrobilo sie goraco. Pytal mnie o moje zdolnosci kulinarne, ewentualne
bycie razem, nawet o stosunek do dzieci... Planowalismy wspolny urlop.
Kilka dni temu przyjechal do kraju, spotkalismy sie, bylo tak, jak sobie
wyobrazalam. Widzialam, ze mnie akceptuje, kilka razy mi to powiedzial wprost,
byl czuly i taki fajny. Zaznaczyl jednak, ze dziecko jest dla niego
najwazniejsze i bedzie wszystko robic, aby jego matka nie ograniczyla mu spotkan.
Ja w tym czasie wyjechalam na kilka dni z kraju. Od momentu kiedy jest w domu
nie jest to juz tak czesty kontakt, jak przed jego urlopem. Dwa, trzy sms na
dzien dobry i dobranoc. Ja nie chcac mu przeszkadzac, takze przystopowalam,
nie chce, aby czul sie osaczony. Chyba ze wspolnego urlopu nici, dziecko
zachorowalo i jak twierdzi, cale dni z nim spedza.
Raz zapytalam sie tylko, czy rozmaiwal juz z matka dziecka i kiedy sie
spotkamy. Nie dostalam jasnej odpowiedzi, zostawilam to...
W dziwnej jestem sytuacji.. boje sie, ze wyszlam krok do przodu w tej
znajomosci, boje sie go spoloszyc...
Jak to dalej rozegrac?