Dodaj do ulubionych

Rece mi opadły ;-)

30.06.07, 20:54
Historia jak z kiepskiego romansu. Poznalismy sie w necie. Potem były emaile,
esemesy, gg,...Mielismy się spotkać we czwartek. Dzwoni, tęskni, ja musze
zostac w pracy. Wyłaże z firmy koło północy urobiona po łokcie i z wyrzutem
sumienia, ze faceta wystawiłam do wiatru. Wysylam esemesa z życzeniami dobrej
nocy. On dzwoni...gadamy prawie do świtu. Jest rozżalony, że się nie udało
sppotkać. Ja mam wyrzuty sumienia, ze ciagle w pracy...Proponuje spotkanie w
piątek wieczorem. On nie moze, bo umawił sie już z inna, którą poznał też
gdzieś w necie. No cóż, w końcu nie ma żadnych zobowiazań. W piatek dzwoni do
mnie koło północy i pyta:
- Nie napiłabyś sie ze mną wina?
- Ale przecież jesteś na randce. Dlaczego z ta dziewczyną nie napijesz sie
wina? - pytam półprzytomna bo padłam na pysk.
- Ona nie chciała - odpowiada beztrosko miły pan
Odłożyłam słuchawke. Wysyła mi przez godzinę ze dwa dzieścia emessów z żalem
i pretensjami. Tylez samo razy dzwoni. Dziś od rano powtórka.
Czego chce? Przyjaźni. No bo przecież nie wiadomo, co z tamtą wyjdzie. A
umówili się dopiero za dwa tygodnie bo ona nie ma czasu. I że ona sie jakos
dystansuje...I ze chciałby, abym udzieliła mu kilku rad, jak tamtą zdobyć...
I pytanie na koniec? Skąd sie biorą tacy faceci? A może przesadzam, ze sie
wkurzyłam?
-
Obserwuj wątek
    • dziewczynazbagien Re: Rece mi opadły ;-) 30.06.07, 20:56
      nie przesadzasz to jakis palant i wyglada na to ze tylko chce cie przeleciec
    • wiarusik Re: Rece mi opadły ;-) 30.06.07, 20:58
      A mnie nikt nie chce poznać;(
      • asia96301 Re: Rece mi opadły ;-) 30.06.07, 21:01
        no to masz o niebo lepiej niż ja. No bo jeszcze byś na jakas kretynkę trafił ;-)
        • wiarusik Re: Rece mi opadły ;-) 30.06.07, 21:05
          Mnie kretynki nie przeszkadzają;(
          • asia96301 Re: Rece mi opadły ;-) 30.06.07, 22:34
            wiarusik napisał:

            > Mnie kretynki nie przeszkadzają;(

            ...byleby miały ładną buzię i długie nogi
            • wiarusik Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 12:39
              Przecież musi być coś na pocieszenie;(
          • deodyma Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 10:06
            to widze, ze masz takie szczescie, jak starszy brat mojej kolezanki. facet ma 33
            lata i mowi, ze nie ma szczescia do babek. a fajny z niego gosc. ostatnio pytal,
            czy nie mam jakiejsc wolnej kolezanki. owszem, mam jedna. ale chyba nie osmiele
            sie ich razem umowic. ona jest strasznie wybredna, jesli chodzi o mezczyzn i jak
            cos pojdzie nie tak, to po prostu bedzie mi glupio.
            • wiarusik Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 12:38
              W realu to do mnie jest trudno trafić,a nie odwrotnie.A w wirtualu nikt mie nie
              chce;(
              • deodyma Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 13:18
                e tam. przesadzasz. a co takiego w Tobie jest, ze ciezko do Ciebie trafic w realu???
                • wiarusik Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 13:20
                  Szczerze?
                  Wyimaginowane kompleksy;(
                  • deodyma Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 13:20
                    wyimaginowane? czyli nie powinienes ich miec.
                    • wiarusik Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 13:25
                      Np. wiele jest szczupłych facetów,ale ja chciałbym ważyć 80 kg.A ważę mniej.
                      Wiele jest ludzi,którzy wiedzą mniej niż ja,ale nie dość że interesują mnie
                      rzeczy niedochodowe,to jeszcze nie często potrafię się wgłębić w to co mnie
                      interesuje.
                      • wiarusik Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 13:46
                        No i zostawiła mnie z kompleksami,pani psycholog niedzielna;D
                        • deodyma Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 13:52
                          skoro wyimaginowane, to znaczy, ze ich po prostu nie masz:)
                          • wiarusik Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 13:53
                            Ale nie ważę 80 kg i to jest fakt;)
                            • wiarusik Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 14:19
                              A właściwie powinienem ważyć 90 kg przy 190 cm wzrostu.
                              • deodyma Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 14:23
                                no to ile wazysz???
                                • wiarusik Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 14:24
                                  Gdzieś koło 70ki.Pójdę zaraz sprawdzić;)
                                  • kontik_71 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 14:28
                                    Matko jedyna, to Ty jakies kamnienie ze soba nos bo Cie wywieje.. ja mam 176 i
                                    waze 75 a gruby nie jestem... Chyba masz za duzo seksu i spalasz za duzo
                                    kalorii :)
                                    • wiarusik Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 14:29
                                      Szybki metabolizm;)
                                      • kontik_71 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 14:31
                                        a ja myslalem, ze sprawie Ci przyjemnosc teoria o seksie :)
                                        • wiarusik Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 14:34
                                          A i owszem,bardzo miłe;)))
                                          • kontik_71 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 14:37
                                            No to sie bardzo ciesze i polecam na przyszlosc :)
                                  • wiarusik Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 14:28
                                    73-74 kg,a powinienem ważyć,jak mówiłem,90.
                                    Spora niedowaga.
                                  • deodyma Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 14:32
                                    poczekaj jakies 7-10 lat. nabierzesz ciala. cale zycie taki nie bedziesz. moj
                                    maz ma ponad dwa metry wzrostu i w porownaniu z dzisiejszym dniem, byl chudy,
                                    jak szczapa. teraz wazy 128 kg. rodzina chce go oczywiscie odchudzac, ale on sie
                                    wscieka, bo lubi sobie porzadnie zjesc. jakis czas temu wazyl 140 kg, ale
                                    stwierdzil, ze to juz przesada i schudl. zanim mnie poznal , tez mial
                                    kompleksy,ze jest wielki, gruby i brzydki:) teraz juz sie tym nie przejmuje:)
                                    • wiarusik Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 14:35
                                      10 lat to cała wieczność i najlepsze lata mojego życia.No chyba że życie faceta
                                      zaczyna się po 30tce.
                                      • deodyma Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 14:36
                                        10 lat poleci, zanim sie obejrzysz. co to jest trzydziestka dla faceta?
                                        niektorzy twierdza, ze zycie dla facetow zaczyna sie po czterdziestce.
                                      • kontik_71 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 14:37
                                        Facetem zyczynamy byc dopiero po 30tce :)
    • joannawo Re: Rece mi opadły ;-) 30.06.07, 21:01
      A co to, jakiś casting?! Daj spokój, beznadziejny facet.
      • asia96301 Re: Rece mi opadły ;-) 30.06.07, 21:04
        też go zapytałam czy to casting? Obraził sie, ze mogłam pomyśleć o nim w ten
        sposób...O ratunku. Skąd tylu dziwolągów na swiecie?
        • joannawo Re: Rece mi opadły ;-) 30.06.07, 21:05
          Uwierz mi, są jeszcze gorsi, a z tym typem to daj sobie spokój, bo coś
          ewidentnie kombinuje.
          • asia96301 Re: Rece mi opadły ;-) 30.06.07, 21:08
            ja to sobie już dałam spokój. Ale mnie rozbawił sposób, w jaki zostałam ZŁA
            KOBIETĄ :-)))
            • joannawo Re: Rece mi opadły ;-) 30.06.07, 21:10
              Nie, Ty nie zostałaś złą kobietą, poprostu biedaczkowi kora siadła, jak
              zmieniłaś zasady jego zabawy. Lego mu się posypało :(
              • asia96301 Re: Rece mi opadły ;-) 30.06.07, 21:11
                tego o lego nie wymyśliłabym sama. Genialne :-) Będe cytowac z podaniem źródła
                • joannawo Re: Rece mi opadły ;-) 30.06.07, 21:24
                  :) Odsprzedaję Ci licencję na posługiwanie się moim Lego bez podawania źródła :)
    • kontik_71 Re: Rece mi opadły ;-) 30.06.07, 21:07
      Asienko nie martw sie.. wiesz,ze bedziemy Cie wspierali z calych sil :) A facet
      jakis dziwolag jest bo nie szanuje swietnej dziewczyny... Troll jakowys, nie
      warty nawet wspomnienia... :)
      • asia96301 Re: Rece mi opadły ;-) 30.06.07, 21:10
        ja tam sie nie martwie. Tym bardziej, że sie z lekka nastukałam już i mi sie
        świat zrobił...tak miękki, a sytuacja zabawna. Oj zabawna...
    • zbanowany-fiutek-maly szkoda że nie majtki.... 30.06.07, 23:00
      albo chociaż cyckonosz.... a tak zero ubawu :(
      • asia96301 Re: szkoda że nie majtki.... 30.06.07, 23:05
        myślę, ze jak zadzwoni jeszcze raz, to mi cyckonosz z osłabienia opadnie
        niechybnie. A moze i majtki też...
        • kontik_71 Re: szkoda że nie majtki.... 30.06.07, 23:06
          Asiu, nie rob mu (temu dziwolagowi) nadzieji... nie zasluzyl. :)
          • asia96301 Re: szkoda że nie majtki.... 30.06.07, 23:14
            łatwo ci mówić...my mieliśmy już wszystko zaplanowane. Troje dzieci, dom z
            ogródkiem i psa na dodatek ;-)))
            i jak ja mam teraz żyć? Jak???
            • kontik_71 Re: szkoda że nie majtki.... 30.06.07, 23:16
              Wyrywam sie aby wskoczyc do auta i za jakies 20h moc Cie osobiscie pocieszyc i
              bol Twoj ukoic :)
              • asia96301 Re: szkoda że nie majtki.... 30.06.07, 23:28
                a mozesz po drodze zajechać do tego sklepu na rogu i kupić po drodze worki na
                śmieci? Skończyły mi się...
                A i jakieś wino zabierz przy okazji. Czekoladki moze też :-)
                • kontik_71 Re: szkoda że nie majtki.... 30.06.07, 23:30
                  Nie ma sprawy :) A masz jakies specjalne zyczenia odnosnie wyzej wymienionych
                  produktow :)?
                  • asia96301 Re: szkoda że nie majtki.... 30.06.07, 23:46
                    worki 60l poprosze, ze sznureczkiem
                    wino jak zwykle...białe ;-)
                    • kontik_71 Re: szkoda że nie majtki.... 30.06.07, 23:47
                      Yes ma'm :) Juz sie robi :) Rozumiem, ze marka wina ta sama co zwykle.. :)
                      • asia96301 Re: szkoda że nie majtki.... 30.06.07, 23:51
                        oszywiście...<leci przypudrowac nosek>
                        • kontik_71 Re: szkoda że nie majtki.... 30.06.07, 23:53
                          Czy masz panna jakies wymagania co do mego stroju?
                          • asia96301 Re: szkoda że nie majtki.... 01.07.07, 00:00
                            to pytanie daje pole do nadużyć
        • zbanowany-fiutek-maly Re: szkoda że nie majtki.... 30.06.07, 23:07
          asia96301 napisała:

          > myślę, ze jak zadzwoni jeszcze raz, to mi cyckonosz z osłabienia opadnie
          > niechybnie. A moze i majtki też...

          daj numer o ja zadzwonie. dla tak szczytnego celu warto :P
          • asia96301 Re: szkoda że nie majtki.... 30.06.07, 23:13
            e, ty to będziesz do mnie cały czas dzwonił. Przeziębie sie jeszcze...
            • zbanowany-fiutek-maly Re: szkoda że nie majtki.... 30.06.07, 23:19
              asia96301 napisała:

              > e, ty to będziesz do mnie cały czas dzwonił. Przeziębie sie jeszcze...


              ciepło jest, nie przeziebisz się
              • kontik_71 Re: szkoda że nie majtki.... 30.06.07, 23:20
                Fiutek, jak kobieta mowi, ze sie przeziebi to znaczy, ze sie przeziebi... :)
                • zbanowany-fiutek-maly Re: szkoda że nie majtki.... 30.06.07, 23:22
                  kontik_71 napisał:

                  > Fiutek, jak kobieta mowi, ze sie przeziebi to znaczy, ze sie przeziebi... :)


                  przeciez nie dam sie tak łatwo spławić :P
                  • kontik_71 Re: szkoda że nie majtki.... 30.06.07, 23:23
                    Widac, ze lubiszy gdy bardziej boli.. pamietaj, ostrzegalem cie..
                    • zbanowany-fiutek-maly Re: szkoda że nie majtki.... 30.06.07, 23:28
                      kontik_71 napisał:

                      > Widac, ze lubiszy gdy bardziej boli.. pamietaj, ostrzegalem cie..

                      ale przed czym ty mnie ostrzegasz. naprawde zaintygowaleś mnie tym bólem. rozwiń
                      o jaki ból ci chodzi.
                      • asia96301 No ładnie 30.06.07, 23:30
                        ale sobie Panowie debatę nad moja bielizna tudziez jej ewentualnym brakiem
                        ucięli...zostawić was na chwile. Jak dzieci
                        • kontik_71 Re: No ładnie 30.06.07, 23:32
                          Asienko ja nie o Twojej bieliznie dyspute prowadze. Chodzi o fakt iz gdy
                          kobieta cosmowi to jest to tak i koniec.. Ja to juz wiem, kolega fitek jeszcze
                          nie :)
                          • zbanowany-fiutek-maly Re: No ładnie 30.06.07, 23:37
                            kontik_71 napisał:

                            > ...Chodzi o fakt iz gdy
                            > kobieta cosmowi to jest to tak i koniec.. Ja to juz wiem, kolega fitek jeszcze
                            > nie :)


                            la donna mobile. :P
                            • asia96301 Re: No ładnie 30.06.07, 23:48
                              la donna mobile...
                              ubranie na piżamkę zmieniłam :-)
                              • kontik_71 Re: No ładnie 30.06.07, 23:50
                                A pizamka jest moze w myszki albo jakies smoniki :)??
                                • asia96301 Re: No ładnie 30.06.07, 23:56
                                  zaglowkę ma. Taka fajną, z kolorowym spinakerem
                                  • kontik_71 Re: No ładnie 30.06.07, 23:57
                                    I bedziesz na tej zaglowce w krainie snow plynela w dal... :)
                                    • asia96301 Re: No ładnie 30.06.07, 23:59
                                      obawiam sie że moze byc flauta
                                      • kontik_71 Re: No ładnie 01.07.07, 00:00
                                        Wszystko zalezy od ostatniej mysli, ktora bedziesz miala w sekunde przed
                                        zasnieciem.. moz ebyc zarowno flauta, jak i sztorm :)
                              • zbanowany-fiutek-maly Re: No ładnie 30.06.07, 23:56
                                hmmm znowu nic nie wyszło i nici z uciechy :(
                                • asia96301 Re: No ładnie 30.06.07, 23:57
                                  wyszło, wyszło...tylko głupio mi tak wprost o tym napisac ;-)
                      • kontik_71 Re: szkoda że nie majtki.... 30.06.07, 23:30
                        Wiecej nie powiem.. ciiiiii
    • vandikia Re: Rece mi opadły ;-) 30.06.07, 23:16
      a ile ma lat facet?
      bo spojrz na to z takiej strony: jesli sie przejechal iles tam razy na babach,
      to nie dziwne, ze nie wiaze sie z 1 lepsza, a szuka wlasciwej,
      a w wielu przypadkach z takiego doradzania o ktorym piszesz wychodza bardzo
      fajne zwiazki.
      ja bym mu dala czas i sprobowala - nic nie tracisz.
      • asia96301 Re: Rece mi opadły ;-) 30.06.07, 23:20
        dajesz mi do zrozumienia, ze jestem pierwsza lepszą? Czy to tylko taki językowy
        lapsus ;-)???
        a ty chciałabyś być wyjściem awaryjnym, planem B? Mam czekac, aż tamta mu da
        kosza? Czekałabyś? Dokad? Do Świetego Nigdy?
        • vandikia Re: Rece mi opadły ;-) 30.06.07, 23:27
          nie o to mi chodzi :) rozumiem Cie doskonale, ale wiem, ze nie masz 17 lat :)
          po prostu sprobowalam sie postawic w sytuacji 2 strony, miec wyjscie awaryjne -
          to nie jest fair wobec osoby z ktora sie spotyka. z drugiej strony jesli sie
          ktos sparzyl..
          mialam kumpla, ktory robil w ten sposob, nie pochwalalam tego absolutnie, on
          umawial sie z jakiejs strony randkowej z jednoczenie 3-4 dziewczynami, bez
          seksu, a czasem z
          rozwiedziony, potem po nieudanym romansie
          potrzebowal kobiety, ciepla, domu itd.. nie umial juz zaufac ot tak, wiec tak
          postepowal
          to nie jest dobre, ale niektorzy sie w ten sposob ratują przed samotnosią..
          jezeli bardzo boli Cie bycie ta 2, to mu o tym powiedz, badz szczera, a
          unikniesz emocjonalnego zwiazania :)
          • asia96301 Re: Rece mi opadły ;-) 30.06.07, 23:44
            ja rozumiem, ze to taka sytuacja, kiedy facet moze chciec sobie posprawdzać tu
            czy tam...Kurde, ale niech robi to inteligentnie i z klasą
            • kontik_71 Re: Rece mi opadły ;-) 30.06.07, 23:46
              Jak to taki palant to pewnie ma jeszcze jakies inne "kontakty operacyjne" :(
              Asienko, nie jest wart Twojej uwagi.. niech spada na szczaw
            • vandikia Re: Rece mi opadły ;-) 30.06.07, 23:49
              zeby nei bylo, ze go bronie
              ale
              w tej sytuacji jest przynajmniej szczery :)
              wybor nalezy i tak do Ciebie i tu jestes góra :)
              • asia96301 Re: Rece mi opadły ;-) 30.06.07, 23:54
                jakos nie umiem go docenić jego szczerości ;-)
                nie chce mi sie brac udziału w castingu
                za stara jestem, pozycję mam :-)))
                • kontik_71 Re: Rece mi opadły ;-) 30.06.07, 23:55
                  Biedna Asienka.. na takiego palanta trafic :(
                  • asia96301 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 00:12
                    pewnie ze biedna. Ma ktos moze jakies piwo, którego nie ma ochoty/już nie może
                    wypić? Mnie sie skończyło. A smutki zapić muszę ;-)
                    • kontik_71 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 00:15
                      Caly szesciopak u mnie w piwnicy stoi.. Tyskie
                      • asia96301 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 00:21
                        to ja poprosze jedno. I jak masz fajki mentolowe, to tez poczęstuj. Tylko nie
                        mów nikomu, bo ja oficjalnie nie pale przecież
                        • kontik_71 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 00:24
                          piwko z mila checia Ci dam, ale nad papierosem to musze sie zastanowic.. nie
                          chce Cie w nalog wciagac..
                          • asia96301 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 00:28
                            oj jednego...Od jednego sie nie umiera...tak od razu
                            przyznaj sie lepiej, ze żałujesz...sępie jeden
                            • kontik_71 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 00:30
                              Asiu, rozumiem napiecie jakie nosisz w sobie i dlatego puszam mimo uszu
                              nazwanie mnie sepem... Prosze bardzo papieros.. <wyciaga lapke u paczka i
                              podaje ogien>
                              • asia96301 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 00:37
                                od razu lepiej...Piweczko, papieros...chyba zaczynam sie coraz lepiej
                                bawic...znaczy czuć sie coraz lepiej ;-)
                                • kontik_71 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 00:40
                                  Jesli chcesz to moge Ci horror opowiedziec, ale do tego to trzeba swiatlo
                                  zgasic :)
                                  • asia96301 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 00:43
                                    propozycja co najmniej dwuznaczna? E, ja przy zapalonym swietle wole. Takie
                                    horrory...
                                    • kontik_71 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 00:47
                                      Przy swietle to nie ma efektu.. a brak swiatla to tylko w zboznych celach :)
                                      • asia96301 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 00:49
                                        no to chyba trzeba bez światła. W koncu juz niedziela
                                        • kontik_71 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 00:50
                                          asia96301 napisała:

                                          > no to chyba trzeba bez światła. W koncu juz niedziela
                                          Ciesze sie, ze dalas sie przekonac :)
                                          • asia96301 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 00:58
                                            jaka ja łatwa jestem ;-)
                                            • kontik_71 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 00:59
                                              asia96301 napisała:

                                              > jaka ja łatwa jestem ;-)
                                              Nie latwa.. po proatu lubisz horrory opowiadane nocna pora :)
                                              • asia96301 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 01:02
                                                Moja koleżanką, taka która każdy facet był w stanie zaciagnać do łóżka zwykła o
                                                sobie mawiać: Ja nie jestem łatwa tylko uległa
                                                • kontik_71 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 01:03
                                                  zapodaj jej adres fiutkowi.. ucieszy sie chlopak :)

                                                  Nadstawiasz juz uszko na opowiadanie?
                  • vandikia Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 00:17
                    kontik_71 napisał:

                    > Biedna Asienka.. na takiego palanta trafic :(



                    a Ty co, pies ogrodnika? :PP
                    • kontik_71 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 00:18
                      Dobrze Asience zycze i szkoda, ze na takiego zbieracza daskich adresow
                      trafila...
                      • vandikia Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 00:25
                        kontik nie młodziak jestes i takie dyrdymaly opowiadasz :PP
                        zbieranie adresow to jeszcze nie grzech, co innego dziwkarstwo :)
                        ja sie kolezance nie dziwie jesli go rzuci w cholere, ale oceniac ludzi nie
                        znajac ich i odrazu skazujac na potepienie znajac jedynie stereotypowe
                        zachowania to tez niefajnie :)
                        • kontik_71 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 00:27
                          Wierze w Asienki opis sytuacji i na tej podstawie do takich wnioskow dochodze :)
                          Wiesz przeciez, ze u nas wiec nie jest taki wazny.. wieczne dzieci :)
                          • vandikia Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 00:30
                            no akurat to, ze wieczne dzieci to wiem :)))))

                            eh dobranoc robaczki gadajace, lubie debatowac, ale chya czas juz spac :)
                            • kontik_71 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 00:33
                              No wiedzisz:) Strasznie ugodowa jestes :)
                              Dobranoc
                            • asia96301 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 00:35
                              spij dobrze. Dobranoc
                • vandikia Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 00:18
                  asia96301 napisała:

                  > jakos nie umiem go docenić jego szczerości ;-)
                  > nie chce mi sie brac udziału w castingu
                  > za stara jestem, pozycję mam :-)))


                  oj Asia, to sie nie zastanawiaj :)
                  jak fajny testuj, jak sredni powiedz dowidzenia i po klopocie i masz droge
                  otwarta na nowe znajomosci bez zawracania sobie glowy :)
                  • asia96301 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 00:23
                    myślę, ze średni...decyzję to ja juz chyba podjełam. Tylko chciałam
                    skonsultować z szanownym gremium. No bo jak inaczej bez Was???
                    • vandikia Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 00:26
                      :)
        • vandikia jeszcze co do pytan 30.06.07, 23:32
          zadna kobieta nie powinna myslec o sobie ani byc 1 lepsza :) sor za ew.
          zabarwienie
          nie wiem co bym zrobila. jesli facet podobalby mi sie, jesli pragnelabym byc z
          kims.. moze byc poczekala. nielatwo oceniac na odleglosc. na pewno wyczujesz
          czy mezczyzna cwaniakuje, czy jest zagubiony, albo po prost una rozstaju drog
          zyciowych
          jezeli nie cwaniakuje i ja bym mu miala doradzac - tym lepiej dla mnie, wiecej
          czasu spedzanego razem, okazja do poznania.. a skoro on nie do konca gra fair,
          to czemu mialabym mu doradzac tak, zeby zdobyl inna? :)
    • lacido Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 00:01
      Moja historia jak z kiepskiego romansu.Poznaliśmy sie przez gg, potem
      wymieniliśmy telefonami, po jakimś czasie spotkaliśmy, podczas odprowadzania do
      domu całowaliśmy się jak gó..arze (oboje jesteśmy w okolicach 30).Kolejnym
      krokiem była kilkugodzinna rozmowa przez tel i seks przez telefon :)Przy
      następnym spotkaniu posunęliśmy się krok dalej, był namiętny, zwalający z nóg
      (jeśli można użyć takiego określenia) jak najbardziej rzeczywisty seks.
      No i jest super.Dla wyjaśnienia dodam, że ja strasznie długo w cnocie żyłam a
      temperament mam hmmm dość duży wiec tak jakoś się potoczyło, że jak trafił mi
      się fajny gość to skończyliśmy w wyrku.Zobaczymy jak to długo potrwa :-)
      A na marginesie, nie cierpię jak facet gra na dwa fronty i próbuje z kilkoma
      laskami, temu już to wybiłam z głowy (skutecznie mam nadzieję)
    • deodyma Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 10:03
      ale kretyn! daj sobie na spokoj dziewczyno. najwidoczniej nie jestes jedyna z
      ktora umawia sie przez neta. z tamta cos mu nie wypalilo, to zadzwonil do
      Ciebie. Ty mu odmowilas to kto wie, do kogo jeszcze zadzwonil. na Twoim miejscu
      nawet bym sobie nim nie zawracala glowy.
    • konrado80 To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem... 01.07.07, 12:26
      byla wersia Asi, teraz bedzie moja, pewnie w celu pograzenia swojej osoby,
      tylko dlatego ze wolalem szczerze powiedziec o czyms, niz ja po prostu oklamywac
      a skad pewnosc ze jak poznajemy druga osobe np w necie, nie jest tak ze ta
      osoba nie umawia sie tez z kims jeszcze?? po prostu nie mowi tego, a ja
      powiedzialem... bo zapytala z kim sie spotykam, po tym jak powiedziala ze nie
      spotka sie ze mna w czwartek, bo dopiero co przylecialem i ze powinienem sie
      spotkac z rodzina, mimo to chcialem sie z nia spotkac (wczesniej ustalilismy ze
      zdzwonimy sie w celu umowienia...) wiec zaproponowala zeby spotkac sie w
      piatek, a ja powiedzialem ze nie moge, bo jestem juz umowiony, zapytala z kim,
      odpowiedzialem ze z dziewczyna, a poznalem ja tez z forum, bo jakis czas temu,
      sama sie do mnie odezwala i zaczelismy ze soba rozmawiac, a jako ze wybieralem
      sie do kraju, to postanowilismy sie spotkac.
      w czwartek poznym wieczorem, zadzwonilem do Asi i bardzo dlugo rozmawialismy,
      bylo bardzo fajnie, no ale po rozmowie tel czy na gg lub mailach, nie da sie
      powiedziec co z tego wyjdzie, bo real moze wszystko zweryfikowac, tak wiec nie
      moge obiecac nikomu odrazu wiernosci, bo narazie nic nie ma, jest tylko fajna
      rozmowa, ktora trwa godz... w trakcie tej rozmowy, Asia powiedziala ze zyczy mi
      udanego spotkania i ze jak bede potrzebowal rad, to smialo moge do niej
      dzwonic... spotkalem sie w piatek z tamta dziewczyna i bylo bardzo fajnie,
      bardzo mi sie spodobala, ale zauwazylem tez ze ona raczej chyba na nic wiecej
      jak kolezenstwo nie liczy, a po spotkaniu dostalem smsa od Asi z zapytaniem,
      jak udal sie wieczor, postanowilem do niej zadzwonic, powiedziec co i jak i
      zapytalem czy nie mialaby checi spotkac sie, napic winka i porozmawiac, w koncu
      powiedziala ze bardzo chetnie mi doradzi, jak bede potrzebowal rady... ale Asia
      nagle zwrot o 180 stopni w stosunku do czwartkowej rozmowy (nie dziwiloby mnie
      to, gdyby nie to ze w czwartek zyczyla mi udanego spotkania itd) i powiedziala
      zebym napil sie z kolezanka wina (a nie tak jak napisala ze pytala mnie o to
      czemu z kolezanka sie nie napije...)
      nie traktowalem jej jako wyjscie awaryjne i nie mam zamiaru zadnej dziewczyny
      tak traktowac, tak samo jak nie uwazam jej za byle kogo... jest inteligentna
      dziewczyna i mam do niej caly czas szacunek, ktorego jak widac ona do mnie nie
      ma... tylko przez to ze bylem szczery, a moglem ja oklamac i powiedziec ze
      spotykam sie z kolega, byloby prosciej i nie byloby tej calej sytuacji, bylby
      tylko brak szacunku z mojej strony, jezeli cos by wyszlo z tego spotkania
      piatkowego spotkania, a potem spotkalbym sie z Asia, nic jej nie mowiac o tym i
      wtedy moznaby powiedziec ze bylby casting, a tak to byla sprawa oczywista i
      powiedzialem tez jej jak jest z tamta dziewczyna, choc liczylem na zwykle
      spotkanie, z ktorego nic nie wyniknie, ze spotkam sie pozniej z Asia, bo ze
      spotkania z Asia liczylem ze cos wyjdzie, gdzies tam w glebi chcialem tego, bo
      super mi sie z nia rozmawialo przez tel w czwartek (prawie trzy godz, a mogloby
      byc dluzej)

      przepraszam Asie za ta propozycje wina, nie pomyslalem ze moze zostac odebrana
      innaczej niz ja pomyslalem (chcialem po prostu pogadac, po tym jak
      zaproponowala dzien wczesniej pomoc...)
      • zbanowany-fiutek-maly Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 13:10
        co za wtopa. powiedziec panience ze umawiasz sie z inną i to tuz przed
        fianłem. Miałem cie za bardziej wyrachowanego, choć moze chialeś wprowadzic
        "smaczek" do tej historii, a moze chciałeś ja ukarać myśląc że sie wykręca kto
        cie tam wie.
        jedno co mi imponuje w tobie i takich gosciach jak ty to cierpliwosć. Ze też
        chce ci sie pisywac maile , stukać w gg i zajmowac sie tym elektoronicznym
        podrywem - pomimo wielu porażek bo jak przypuszczam nie z każdą to sie udaje.
        skoro jesteś w temacie to napisz mi jaka jest skutecznośc takich działan. Moze
        być na maila jezeli nie chcesz odkrywac kart. Mnie zawsze sie wydawało że
        skutacznośc takiego podrywu w porównaniu z kosztami czasowymi jest niska.
        Dlatego jestem ciekaw zdania experta.
        • kontik_71 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 13:14
          Fiutek, Ty to chyba masz rozdwojenie jazni, dwie rozne osoby zamieszkuja Twoj
          mozg.. Bo jak sobie inaczej wytlumaczyc to iz jedna z tych jazni jest nieznosna
          i chcialoby sie ja wykopac a druga, ktora czasami sie przeciska, jest w sumie
          dosc konktrtna i nawet dowcipna :)?
        • deodyma Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 13:24
          czy ja wiem, czy wtopa? co innego, gdyby to byl powazny zwiazek. ale tutaj mieli
          zobaczyc sie po raz pierwszy no i nic z tego nie wyszlo. wiec o co chodzi?
          • konrado80 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 13:26
            moze o to ze nazwalas mnie kretynem, a inni palantem itp??
            • deodyma Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 13:27
              no coz, znalam tylko wersje autorki watku.
              • kontik_71 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 13:29
                A wersja autorki jest odzwierciedleniem jej uczuc zwiazanych z tym zdarzeniem.
                • deodyma Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 13:30
                  zgadzam sie.
                  • kontik_71 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 13:32
                    Czyli wynika z tego, ze Konrado powinien popracowac nad sposobami komunikacji i
                    wyrazania wlasnych mysli... Dobre checi to dopiero polowa sukcesu, trzeba je
                    jeszcze umiec przekazac otoczeniu a to nie jest juz takie latwe...
                    • konrado80 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 13:57
                      nie mow mi czego mam sie jeszcze nauczyc, bo caly czas widzisz tylko moje bledy
                      ale Asi juz nie, bo jakbys mogl cos zlego o niej napisac
                      bo to ze ktos nie potrafi zrozumiec, a wrazie zlego zrozumienia i proby
                      wyjasnienia przeze mnie tego co chcialem przekazac wczesniej
                      to juz jest niewazne, wazne jest ze ja jestem zlym czlowiekiem...
                      • kontik_71 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 14:00
                        A coz zlego zrobila Asienka? Nie chciala isc na zastepstwo, przejac paleczki od
                        wczesniejszej kolezanki?
                        Idz chlopie do tego sklepu bo zaczanasz sie kompromitowac... I tym razem to nie
                        jest czyjs opis tylko Twoje wlasne wypowiedzi..
                        • konrado80 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 14:03
                          przeczytaj moje wypowiedzi i pokaz mi gdzie ja napisalem
                          ze chcialem zeby ona kogos zastepowala??
                          napisalem tylko w odpowiedzi na atak na moja osobe
                          ze to niby ja jestem ten zly, ktory nie potrafi zrozumiec
                          a ona jak staralem sie wyjasnic jej
                          to dodawala swoje i dalej brnela w cos co nie mialo zadnego sensu
                          nie dala sobie wyjasnic, wolala uprzec sie przy swoim
                          • kontik_71 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 14:04
                            Koncz Wasc, wstydu oszczedz.. chadlo slychac
                            • konrado80 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 14:06
                              no wlasnie, skoncz i idz zajmij sie w koncu zona...
                              • kontik_71 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 14:11
                                dzieciaku, nie chciej abym zaczal byc nieprzyjemny...
                                • konrado80 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 14:22
                                  nie jestem Twoim dzieciakiem, zebys tak do mnie sie odzywal
                                  • kontik_71 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 14:26
                                    moim nie to prawda i cale szczescie, ale w ogole to jestes dzieciakiem i wiele
                                    musisz sie jeszcze nauczyc.. Posluchaj Soto
                                    • konrado80 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 14:27
                                      hehe, idz juz lepiej do tej zony
                                      • kontik_71 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 14:30
                                        Miales racje w swojej pierwszej wypowiedzi a dokladnie rzecz ujmujac to w jej
                                        tytule... pozwol, ze zacytuje kawalek "to ja jestem tym palantem.."
                                        • konrado80 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 14:31
                                          i co, lepiej Ci??
                                          idz teraz poskacz z radosci
                              • sotia Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 14:12
                                konrado80 napisał:

                                > no wlasnie, skoncz i idz zajmij sie w koncu zona...

                                Konrad, proszę Cię- po prostu już przestań,
                                przekraczasz po kolei wszystkie granice...

                                p.s Ja Cię trochę już znam więc mogę to napisać
                                (skoro piszesz,że Kontik Cię nie zna)

                                Z mojej strony EOT
                                • konrado80 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 14:23
                                  heh, wszyscy nagle sa super wiedzacy
                                  tylko ja jestem tym, co malo albo nic nie wie
                                  i ma sie sluchac innych
                                  nie jestescie moimi rodzicami, zeby mowic mi co i jak
                                  • kontik_71 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 14:26
                                    > tylko ja jestem tym, co malo albo nic nie wie
                                    > i ma sie sluchac innych

                                    Wreszcie zrozumiales.. wow... nie wierzylem ze sie uda...
                                    • konrado80 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 14:29
                                      hehe, normalnie wniebowziety jestes
                                      tylko wklej nastepnym razem cala wypowiedz i przeczytaj ja ze zrozumieniem
                • konrado80 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 13:32
                  czyli ja juz sie nie licze, nie liczy sie to jak bylo??
                  liczy sie tylko to ze autorka napisala po swojemu i bylo ok
                  • deodyma Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 13:33
                    po prostu glupio wyszlo.
                    • konrado80 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 13:38
                      wiem ze glupio, a nawet beznadziejnie
                  • kontik_71 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 13:34
                    Tu w sumie nie chodzi o Ciebie tylko o to jak wyraziles swoje zamiery. Styl i
                    timing byly tragiczne... Powtorze sie, Wasze opisy nie roznia sie poza oczwisty
                    roznica w odbiorze i zrozumieniu sytuacji. Przykro mi,ale dales ciala i chyba
                    nawet wiem dlaczego. Wiem jak to jest gdy w ciagu 2-3 tygodni (pewnie tyle masz
                    urlopu i nie wrociles na stale do Polski) chce sie zalatwic maksymalnie wiele i
                    kazda minuta jest na wage zlota.
                    • konrado80 Kontik 01.07.07, 13:42
                      masz chyba problem ze zrozumieniem tego co pisze
                      przestan mnie oceniac, bo mnie nie znasz!!!
                      chcialem poznac dziewczyne, nie dziewczyny
                      chcialbym sie w koncu zakochac
                      chcialbym wrocic na stale juz do kraju
                      w Anglii, planuje pozostac jeszcze do poczatku przyszlego roku
                      i wracam juz do kraju, tak wiec tutaj chce znalezc dziewczyne
                      i taki zamiar mialem w stosunku do Asi
                      wiec nie pisz ze chcialem przeleciec jak najwiecej dziewczyn
                      albo jedna przez caly czas mojego pobytu tutaj
                      czy to tak ciezko zrozumiec????
                      • kontik_71 Re: Kontik 01.07.07, 13:46
                        Musisz sie jeszcze wiele nauczyc przyjacielu... ale to jest normalne, nikt sie
                        rodzi sie z cala wiedza tego swiata w glowie.
                        Wprawdzie niewiele to pewnie da, ale dam Ci jeszcze jedna rade... szukajac nie
                        znajdziesz.. Przestan szukac a nagle przestaniesz byc sam.
                        • konrado80 Re: Kontik 01.07.07, 13:52
                          ze niby co, nie znam siebie na tyle zeby nie wiedziec ze jednak chcialem ja i
                          jeszcze kilka innych przeleciec??
                          • kontik_71 Re: Kontik 01.07.07, 13:54
                            Niech mu ktos wytlumaczy co mu chce przekazac.. ja widocznie nie potrafie
                            • konrado80 Re: Kontik 01.07.07, 13:59
                              nie musisz potrafic, ja mam gdzies Twoje rady, nie jestes dla mnie czlowiekiem,
                              ktorego mam sie sluchac, mam sluchac Twoich super rad
                              zachowaj je prosze dla siebie
                              • kontik_71 Re: Kontik 01.07.07, 14:01
                                Czyzbys za wszelka cene chcial potwierdzic opinie o Tobie, ktore wczoraj
                                pojawily sie na tym watku? Cos mi mowi, ze masz spora szanse na utwierdzeniu
                                nas w tej opinii...
                                • konrado80 Re: Kontik 01.07.07, 14:04
                                  powiedzialem, nie oceniaj mnie bo mnie nie znasz
            • kontik_71 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 13:28
              Bo taki obraz sie wymalowal... prymitywnego dupka, ktory odhacza ponienki w
              kalendarzyku..
              • konrado80 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 13:35
                masz cos konkretnego na mysli w zwiazku z moja osoba??
                napisalem ze powiedzialem jej po to zeby wiedziala jak jest
                ze jezeli z tamta cos wyjdzie, to z nia chcialem przyjazni
                zeby od czasu do czasu spotkac sie na jakiejs kawie czy piwie i pogadac
                nie szukam panienek do przelecenia!!!
                • kontik_71 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 13:38
                  chyba nie chcesz mnie zrozumiec :(
                  Ja Ci mowie jakie wrazenie mozna odniesc (takze z Twojego opisu)a Ty od razu
                  czujezs sie zaatakowany i zraniony. Poczytaj to co napisalem powyzej
          • zbanowany-fiutek-maly Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 13:46
            moim zdaniem wtopa dlatego że tym wyznaniem zmarnowal wysiłewk który włozyl w
            podryw - pisanie maili, trzaskanie w gg i inne tego typu brednie.
            choc z drugiej strony zawsze moze spróbowac to odkręcic. Ot takie wyzwanie
            dla prawdziwego faceta :P

            deodyma napisała:

            > czy ja wiem, czy wtopa? co innego, gdyby to byl powazny zwiazek. ale tutaj miel
            > i
            > zobaczyc sie po raz pierwszy no i nic z tego nie wyszlo. wiec o co chodzi?
        • asia96301 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 13:45
          Fiutku mały...zawsze cię lubiłam, ale po tym wpisie zostaniesz chyba moim
          idolem. Ja lepiej nie ujełabym swoich myśli :-)
          • zbanowany-fiutek-maly Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 14:12
            asia96301 napisała:

            > Fiutku mały...zawsze cię lubiłam, ale po tym wpisie zostaniesz chyba moim
            > idolem. Ja lepiej nie ujełabym swoich myśli :-)

            nie kpij. Zaden facet nie ma szans wygrać z kobietą jezeli idzie o wyrazanie
            mysli :)
            • kontik_71 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 14:13
              Kurcze juz drugi wpis tej fajnej osobowosci Fiutka :) Chyba sobie ten watek do
              ulubionych wkleje :)
            • asia96301 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 14:51
              Fiutku...gdybym kpiła, to nie byłoby to tak miłe :-)
              • kontik_71 Re: To chodzi o mnie. to ja jestem tym palantem.. 01.07.07, 14:56
                asia96301 napisała:

                > Fiutku...gdybym kpiła, to nie byłoby to tak miłe :-)

                Mowiac to wyciaga pewnie pazurki :)
    • konrado80 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 12:41
      co do przyjazni, fajnie mi sie z Toba Asiu rozmawialo
      wiec chcialem sie zaprzyjaznic, w koncu to normalna rzecz
      a nie wiedziec czemu, Ty przyjazn traktujesz jak przeczekanie
      co wyjdzie z tamta dziewczyna??
      • kontik_71 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 12:43
        Jeszcze chwilka a zaczniesz nam zdawac relacje z tego o czym rozmawialiscie..
        Chlopie miej troche klasy i przestan byc mazgajem...
        • konrado80 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 12:48
          napisalem tylko swoja wersje do tego co Asia napisala
          zeby nie bylo ze jestem gnojem, palantem i jeszcze kims tam, jak mnie wyzwiecie
          bo uwazam ze dobrze zrobilem, ze powiedzialem jej
          nie gralem na dwa fronty, bo to nie byly ktores tam z kolei randki
          z jedna i z druga, tylko pierwsze realne spotkanie
          • kontik_71 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 13:04
            Wiec posluchaj mnie.. nie zycze Ci zle wiec nie obawiaj sie, ze chce Ci zle
            doradzic
            Klopotem nie jest Twoja szczerosc, nie jest chec bycia przejrzystym i niechec
            do krecenia. To jest dobra i niestety nieczeste, wiec w sumie dobrze o Tobie
            swiadczy. Problemem jest timing. Gdybys zadzwonil do Asi i powiedzial jej o
            nieudanej randce i staral sie umowic z Asia na NASTEPNY dzien to jestem
            przekonany, ze nie byloby calej historii. No ale Ty zrobiles to tak, ze wrecz
            trzeba stwierdzic, ze masz caly notesik numerow telefonow i obdzwaniasz
            panienki do skutku, az ktoras sie zgodzi.
            • konrado80 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 13:15
              > No ale Ty zrobiles to tak, ze wrecz
              > trzeba stwierdzic, ze masz caly notesik numerow telefonow i obdzwaniasz
              > panienki do skutku, az ktoras sie zgodzi.
              a niby dlaczego trzeba stwierdzic?? po czym tak uwazasz??
              nie osadzaj mnie, po tym watku, bo nie znasz mnie
              • kontik_71 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 13:21
                Nie osadzam Ciebie tylko wyciagam wniski z tego co napisales Ty i Asia. wasze
                opisy pokrywaja sie i nie ma tam rozbieznosci...
                Timing byl tragiczny...
        • basiura23 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 12:50
          W OBRONIE KONRADA!!!:) Mieszkamy w tym samym miecie (Londyn) nawet calkiem
          blisko siebie i poznalismy sie wlasnie przez forum KOBIETA... spotkalismy sie,
          pogadalismy sobie, mamy swoje telefony, gg, czasami sie widzimy ale jest to
          najzwyklejsze w swiecie kolezenstwo!!!
          Konrado jest pozadnym facetem i teraz poprzez cala ta sytuacje czuje na prawde
          zle.. rozmawialam z nim o tym dzis na gg... wkeleje Wam czesc rozmowy, ktora wg
          mnie zawiera wszytsko co moze pokazac Wam, Tobie Asiu, ze to jego zachowanie
          bylo fair i nie mialo na celu skrzywdzenia nikogo: 'nie widzialem sie z nia, nie
          widzialem jej na zdjeciu, bo nie chciala mi przeslac, tylko maile, gg i na
          koniec telefon, wiec nie wiem co i jak by z tego wyszlo, mogloby nic nie wyjsc,
          wiec mam prawo spotykac sie z kim jeszcze chce i nie robie tutaj castingu, ktora
          bedzie lepsza, po prostu chcialem znalezc w koncu dziewczyne, w ktorej sie
          zakocham ze wzajemnoscia'.
          A Ty Konrado: nie staraj sie zaskarbic sobie kazdej Pani z tego forum:p
          Pozdrawiam:)
          • zbanowany-fiutek-maly Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 12:57
            kurna "wzruszyłem" sie do łez.

            ty napisz lepiej czy ma duzego fiutka
          • asia96301 A może ktoś jeszcze.... 01.07.07, 13:39
            ...powkleja swoje prywatne rozmowy na temat Asi z Konrado80? Ciekawa jestem co
            komuś opowiadał...moze coś o mojej bieliźnie wspomniał...tak, tak Fiutku
            Zbanowany...tej samej, która właśnie lezy na podłodze :-)

            czułam, ze to wszystko pachnie kiepskim romansem...ale nie sądziłam nigdy, ze
            dane mi będzie zagrać w brazylijskiej telenoweli. Niezbadane są wyroki boskie,
            niezbadane
            • wiarusik Re: A może ktoś jeszcze.... 01.07.07, 13:41
              Czarne koronkowe majteczki;)
              Tak,mówił nam o nich;PPP
              • asia96301 Re: A może ktoś jeszcze.... 01.07.07, 13:54
                czarne? koronkowe? Eeee, to nie były moje...moze jakaś inna dziewczyna z forum
                sie po nie zgłosi
                • kontik_71 :))))) 01.07.07, 13:55
                  a jakie sa, jakie :)????? Opowiedz plizzzzzz :)
                  • asia96301 Re: :))))) 01.07.07, 13:59
                    moze od razu załozę wątek o bieliznie Asi...

                    ale Wam sie zabawa zrobiła...az zazdroszczę, że to nie ja jestem na widowni.
                    Cóż, role gwiazdy napisało mi zycie
                    • wiarusik Re: :))))) 01.07.07, 14:00
                      Nie wygląda mi to na aż taką tragedię;)
                    • konrado80 Re: :))))) 01.07.07, 14:00
                      mowilem, porozmawiajmy...
                      wolalas zalozyc watek
                      a o bieliznie, tez Ty napisalas
                      • kontik_71 Re: :))))) 01.07.07, 14:02
                        Placzesz juz?
                        • konrado80 Re: :))))) 01.07.07, 14:03
                          zalosny jestes
                          daruj te swoje glupie komentarze
                    • kontik_71 Re: :))))) 01.07.07, 14:02
                      asia96301 napisała:

                      > moze od razu załozę wątek o bieliznie Asi...

                      Asienko, super pomysl :) Prosimy o realizacje :))
              • wiarusik Re: A może ktoś jeszcze.... 01.07.07, 13:56
                Czerwone koronkowe?;)
                Pamka mi szwankuje;)
            • konrado80 Re: A może ktoś jeszcze.... 01.07.07, 13:51
              nic nikomu nie opowiadalem, ale Ty i tak w to nie uwierzysz, nawet nie chcesz
              normalnie porozmawiac, wolalas napisac to na forum i to jeszcze w taki
              uproszczony sposob, taki ktory przedstawia mnie w swietle tego co to chce tylko
              Ciebie i jeszcze kilka innych przeleciec
              powinienem byl sklamac i powiedziec ze umowilem sie z kolega, byloby latwiej
              nie byloby calego tego zamieszania, w ktorym caly czas masz do mnie zal, ze
              umowilem sie jeszcze z kims
              jak pisalas, jestem wolnym czlowiekiem, Ty tez, wiec nie mozesz mie zabraniac
              ani ja Tobie, spotykania sie z innymi
              w koncu idac np do sklepu, moge tez kogos poznac i zauroczyc sie
              i co wtedy??
              • wiarusik Re: A może ktoś jeszcze.... 01.07.07, 13:55
                Się ciesz,że zrobiłeś na kimś takie wrażenie,że chciał o tobie napisać;)
                Ja też bym tak chciał:)
        • wiarusik Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 12:56
          A ja kocham forumowe seriale:)
          • zbanowany-fiutek-maly Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 12:58
            wiarusik napisał:

            > A ja kocham forumowe seriale:)

            niebawem zacznie sie jazda. Cyckonosze będą nisko latać jak sobie do oczu skoczą
            Czelam z niecierpilwością na rozwój akcji :P
          • lacido Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 13:43
            cha cha, rewelacyjna sprawa może mi ktoś wyjaśni, jak to jest że oni (tzn mam na
            myśli bohaterów operki mydlanej :) wiedzą kto jest kim na forum, żadnej
            anonimowości ;))))))))
            • asia96301 Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 14:54
              bo poznalismy sie na forum...trudno w takiej sytuacji nie wiedziec, kto jest
              kim i jak sie podpisuje
              • lacido Re: Rece mi opadły ;-) 01.07.07, 22:35
                aha.Wg mnie to nieszczególny sposób załatwiania sprawy dosłownie na forum
                publicznym :))) ja to bym nie chciała żeby mój internetowy znajomy pisał na
                forum historię spotkania lub niespotkania ale on chyba nie zna tego forum-mam
                nadzieję

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka