Lubicie Witkacego?

04.07.07, 14:23
Co sądziecie o tym artyście?
    • butterflymk Re: Lubicie Witkacego? 04.07.07, 14:24
      że już raz się o niego juz pytałaś chyba.. :D
    • funny_game Re: Lubicie Witkacego? 04.07.07, 14:27
      Są lepsi basiści na świecie... Les Claypool chociażby.
    • andreas3233 Re: Lubicie Witkacego? 04.07.07, 22:46
      Lubie jego proze.
    • vandikia nienawidzę 04.07.07, 22:48
      jestem polonistką, ale go nie cierpie, nie przebrnelam nawet Nienasycenia
      co sadze?
      schizol dosc zdemoralizowany seksualnie
      nie nie i jeszcze raz nie
      • sweetmary Re: nienawidzę 04.07.07, 23:41
        vandikia napisała:

        > jestem polonistką, ale go nie cierpie, nie przebrnelam nawet Nienasycenia
        > co sadze?
        > schizol dosc zdemoralizowany
        Jeśli już, to: nie przebrnęłam PRZEZ NIENASYCENIE, polonistko zasmarkana.
        • vandikia Re: nienawidzę 05.07.07, 10:04
          nie przebrnęłam nawet nienasycenia
          no i co mi zrobisz? :>
          reszty nie skomentuje, bo nie warto
    • ania.silenter bardzo lubię n/t 04.07.07, 22:54

    • clockwork.orange Re: Lubicie Witkacego? 04.07.07, 23:35
      lubie jego obrazy i czuje niewytlumaczalna sympatie do jego osoby:)
      a pisarstwo to juz niekoniecznie, moze fragmentami.
      • andreas3233 Re: Lubicie Witkacego? 05.07.07, 00:04
        clockwork.orange napisała:

        > lubie jego obrazy i czuje niewytlumaczalna sympatie do jego osoby:)
        > a pisarstwo to juz niekoniecznie, moze fragmentami.

        Zaskakujace, ale najwiecej i najlepszych jego obrazow jest w Muzeum Miejskim
        we.......Lwowie.
        • edw-ina Re: Lubicie Witkacego? 08.01.15, 17:44
          najwięcej pasteli jest w Słupsku
    • minasz Re: Lubicie Witkacego? 05.07.07, 00:05
      jest bardzo smaczny
      • uyu Re: Lubicie Witkacego? 05.07.07, 00:31
        Lubie i bardzo sobie cenie. Kiedys tlumaczylam dosc rozlegle opracowanie
        dotyczace jednej z jego powiesci, i wierzcie mi, byla to wielka przyjemnosc.
        Najlepszego tlumaczenia Nienasycenia (L'inassouvissement) Witakacego na
        francuski dokonal belg, monsieur Alain van Crugten.
    • cledomro lubimy. n/t 05.07.07, 01:10
    • artemisia_gentileschi Bardzo lubie 05.07.07, 08:26
      Za styl i niepokojacy, nieco psychodeliczny klimat.
      • wyssana.z.palca Re: Bardzo lubie 05.07.07, 09:24
        > Za styl i niepokojacy, nieco psychodeliczny klimat.



        ten styl i niepokojacy, psychodeliczny klimat sobie stworzyl przez narkotyki.
        tak, to kazdy potrafi ;) no i glupie samobojstwo ze wzgledow politycznych...
        • sara61 cieszę się 05.07.07, 10:09

          Cieszy mnie fakt, że podjęliście temat! Ja osobiście nie trawie zupełnie jego
          prozy, przeczytałam zaledwie "Pożegnanie jesieni", "Matkę" i "Szewców",
          próbowałam "622 upadki Bunga" ale nie dałam rady, dosłownie zasypiałam z nudów
          przy tej lekturze! Lubię jego portrety, osobowość (wcale nie do końca prawdą
          jest, ze był taki po narkotykach)-polecam w tym temacie jego "Narkotyki.
          Niemyte dusze"-pekniecie ze śmichu! Polecam też jego "Listy do żony", stamtąd
          najwiecej można sie dowiedzieć o jego zyciu, charakterze, powodach, dla których
          był właśnie taki a nie inny.Mnie bardzo interesuje jego psychika i prawdziwy
          powód samobójstwa, bo w polityczny nie wierzę. Uważam, że był to tylko pretekst.
          • blanka110 Re: cieszę się 05.07.07, 12:21
    • rapsodiagitana Re: Lubicie Witkacego? 05.07.07, 13:01
      Uwielbiam dramaty - przy czytaniu wsiąkam zupełnie w ten klimat i mam wrażenie,
      że sama coś brałam ;) Bardzo mi pomogły w takim smutnym depresyjnym okresie w
      moim życiu. Chociaż to może dziwnie brzmi.
      Lubię je też oglądać na scenie Teatru Witkacego w Zakopcu - kocham to miejsce,
      ten zespół i ducha Witkacego, który się tam unosi.
      Bardzo lubię malarstwo - zwłaszcza portrety. Wiem, że większości nie traktował
      poważnie, tylko jak chałturę... Ale one mają niesamowity nastrój i są wręcz
      hipnotyzujące.
      Fascynuje mnie jako postać. Prawdziwy Artysta, odważny eksperymentator, ciekawa
      osobowość, oryginał i pociągający mężczyzna.
      A najciekawsze jest to, że przy całej swojej mnogości talentów artystycznych - i
      tak uważał się przede wszystkim za filozofa :)
      • blanka110 do rapsodiagitany 05.07.07, 14:19
        Brawo! Cudownie!!! w koncu znalazłam pokrewną duszę! Gratuluję i bardzo sie
        cieszę. Ja również kocham Zakopane ze wzg na nasze najpiękniejsze na świecie
        góry i Witkacego. Zakopane bez niego o ileż byłoby uboższe...! Niestety, mnie
        nie udało się pójść do jego teatru ani nawet zwiedzić jego wilii-tak załuję...
        tak marzę żeby kiedyś być na jego grobie i na grobie jego zony Unruzanki...i
        kurcze...jak na złosć nie mogę. mam okazje jechać w góry ale nie w Tatry a mnie
        właśnie tylko tam ciagnie.
        • blanka110 Re: do rapsodiagitany 06.07.07, 13:58
    • eluch_a Re: Lubicie Witkacego? 06.07.07, 17:28
      Jestem polonistką, podobnie jak jedna z przedmówczyń, ale w przeciwieństwie do
      niej Witkacego bardzo lubię, choć, nie ukrywam, nie jest to dla mnie rzecz,
      którą mogę czytać w pociągu lub tramwaju. Jeśli iść dalej, trochę tropem
      sympatii i antypatii Romana, Dostojewskiego wprost ubóstwiam, zresztą moje
      literackie pasje opuszczają nieco granice Polski, właśnie kierunek prowschodni
      obierają. Gombrowicza lubię, ale bez przesady, choć właśnie tego pisarza ominąć
      w moich badaniach nie potrafię, uważam, że jest bardzo ważny dla literatury.
      Sienkiewicza też lubię, ale mniej niż Gombrowicza. I uważam w ogóle, że nie
      można tych dwóch twórców porównać, bo nie ma jakiegokolwiek punktu wspólnego, a
      tylko wtedy możemy zrobić analizę porównawczą. Myślę, że każdy maturzysta to
      wie, tylko nie pan Giertych.
    • lajton Re: Lubicie Witkacego? 06.07.07, 17:32
      Jebnięty tak jak lubię.
    • tymon99 Re: Lubicie Witkacego? 06.07.07, 18:11
      fotografie bardziej niż prozę, obrazy bardziej niż fotografie..
      w muzeum w słupsku kolekcja bardzo godna polecenia :)
    • maga100 Re: Lubicie Witkacego? 08.07.07, 22:14
      Czy lubicie?! Baaardzo!. W czasach liceum przesiadywałam wręcz w teatrze
      Witkacego w Zakopanem (do tej pory mam stamtąd "powazna" pamiatke), w wieku ok.
      17 lat z okazji Europejskiego Miesiaca Kultury, który odbywał sie w Krakowie i
      Tygodnia Witkacego ubłagałam rodziców o mozliwośc wyjazdu i bycia tam. Pewnie
      byli przekonani, że niewidomo co robie...a ja siedziałam na UJ na seminariach
      poswięconych Witkacemu, łaziłam po teatrach z jego sztukami i po wystawach.
      Potem z "Pozegnania jesieni" pisałam mogisterkę (temat był ostro "wywalczony).
      Dziś z rozrzewieniem wspominam tamte czasy, mam półki pełne jego dzieł (tez
      unikatowe wydania) i z lubością od czasu do czasu poczytuję jego prozę.....
    • synvilla Re: Lubicie Witkacego? 08.07.07, 22:27
      Kiedys lubilam, teraz nie. jest tylu ciekawych artystow, ktozry maja o wiele
      wiecej do dania.
      • cherryflovver Re: Lubicie Witkacego? 07.01.15, 17:33
        miałam co nieco do czynienia z Witkacym z racji studiów (historia sztuki) oraz lektury jego listów i informacji biograficznych. Z tego, co widzę, moje podejście do Witkacego odbiega od większości opinii, bo mimo uznania dla jego talentu (zwłaszcza w sztukach plastycznych), postać Witkacego kompletnie mnie odrzuca, jako człowiek po prostu. Chciałabym, żeby jakiś specjalista pokusił się o analizę psychologiczną Witkacego, może powierdziłoby to lub rozwiało moje przemyślenia, w każdym razie dla mnie, laika interesującego się psychologią, Witkacegy wygląda na osobowość psychopatyczną, o destrukcyjnym wpływie na osoby z najbliższego otoczenia.

        Spośród wymienianych kobiet jego życia pierwsza umarła, druga popełniła samobójstwo, trzecia uciekła do Warszawy i nigdy nie ułożyła sobie życia, pozostając w dziwnym uzależnieniu od niego, czwarta skończyła na nieudanej próbie samobójstwa wspólnego z Witkacym.

        Ja podziękuję, nie zagłębiam się w Witkacego, od czasów lektury jego listów mam do niego negatywny stosunek. Przytoczę tylko jeden kwiatek, pochodzący z listu przyjaciółki Witkacego, na temat narzeczonej nr 2, tej, która popełniła samobójstwo.

        "Z młodziutkiej, wesołej, niefrasobliwej dziewczyny urobiłeś jakiś zgorzkniały, posępny i zniechęcony typ istoty wykolejonej i rozczarowanej."
        • soulshuntr Re: Lubicie Witkacego? 07.01.15, 20:59
          W uznaniu zaslug za odkopywanie watkow z przed 8 lat.
          https://x3.cdn03.imgwykop.pl/c3201142/comment_3ORZ33aIfwRvW61sIMn50rhTbZpqqSye,w400.jpg
          • cherryflovver Re: Lubicie Witkacego? 08.01.15, 12:13
            Cóż, raczej "sprzed". Tak czy inaczej, uznanie za wypowiedź nie na temat.
    • piataziuta Re: Lubicie Witkacego? 07.01.15, 21:03
      Którego?
      Młodszego ćpuna, czy jego wujka malarza?
      • alpepe Re: Lubicie Witkacego? 07.01.15, 21:10
        Oczami wyobraźni zobaczyłam puste korytarze muzeum poświęconego Witkacemu i piątąziutę, która wpada jak wicher,łypie oczami na wszystkie strony i pyta: Którego?...
        • piataziuta Re: Lubicie Witkacego? 07.01.15, 23:41
          Bujną masz wyobraźnię.
    • facettt Nie tyle lubimy, co uwielbiamy go. 08.01.15, 06:31
      przypomne, ze popelnil samobojstwo (niepotrzebnie)
      18.go wrzesnia na Polesiu
      na wiesc o wkroczeniu Armii Czerwonej.
      - bo skonczyla mu sie niepodlegla Polska.

      jak historia pokazuje - Polska sie nie skonczyla.

      J.K.
      tesz warszawiak i tesz milosnik Zakopanego :)
      pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Ignacy_Witkiewicz
      • slottka.ja Re: Nie tyle lubimy, co uwielbiamy go. 08.01.15, 09:15
        czy to ten sam co projektował wille w zakopanem? napisał wesele i malował te obrazy co ich teraz we słupsku najwiecy mają?
        • tymon99 Re: Nie tyle lubimy, co uwielbiamy go. 08.01.15, 13:16
          wesele - padłem trupem.
          • slottka.ja Re: Nie tyle lubimy, co uwielbiamy go. 09.01.15, 09:00
            tymon99 napisał:

            > wesele - padłem trupem.
            >
            uważaj co by ci się chochoł nie przyśnił
            • fuzja_jadrowa Re: Nie tyle lubimy, co uwielbiamy go. 09.01.15, 09:49
              > uważaj co by ci się chochoł nie przyśnił

              No właśnie miałam napisać, że - o ile pamięć mnie nie zawodzi - "Szewcy" z "Weselem" coś wspólnego mają.
              • tymon99 Re: Nie tyle lubimy, co uwielbiamy go. 09.01.15, 11:51
                rzym z moskwą też coś wspólnego mają, ale to nie powód, by jednego od drugiego nie odróżniać.
                • fuzja_jadrowa Re: Nie tyle lubimy, co uwielbiamy go. 09.01.15, 12:13
                  > rzym z moskwą też coś wspólnego mają, ale to nie powód, by jednego od drugiego
                  > nie odróżniać.

                  Ale po co mi to piszesz?
                  • tymon99 Re: Nie tyle lubimy, co uwielbiamy go. 09.01.15, 12:24
                    właściwie teraz to już sam sobie się dziwię.
                    • fuzja_jadrowa Re: Nie tyle lubimy, co uwielbiamy go. 09.01.15, 12:31
                      Londyn z Lądkiem pomyliła, a Ty od razu do rangi Rzymu i Moskwy rozdmuchujesz. ;)
            • tymon99 Re: Nie tyle lubimy, co uwielbiamy go. 09.01.15, 11:48
              chochoł czy kołtun?
              • slottka.ja Re: Nie tyle lubimy, co uwielbiamy go. 09.01.15, 13:27
                niech Ci kołtun będzie
                aż dziw, żeś z trumny podniósł
        • soulshuntr Re: Nie tyle lubimy, co uwielbiamy go. 08.01.15, 19:52
          Tak tak oczywiscie ten sam. Dokladniej - napisal "Wesele Figara".
      • berta-death Re: Nie tyle lubimy, co uwielbiamy go. 08.01.15, 19:57
        Uwielbiasz go za to, że samobója walnął?
        • facettt Re: Nie tyle lubimy, co uwielbiamy go. 08.01.15, 21:45
          berta-death napisała:
          > Uwielbiasz go za to, że samobója walnął?

          no za to , to nie.
          nie wyrobil psychicznie.

          moj ojciec jednak wyrobil.
          w 1944, 3-go wrzesnia
          lezac na barykadzie na ul. Karolkowej (na warszawskiej Woli) - bez broni...
          (bo te przeciez zdobywalo sie na nieprzyjacielu...)

          zwyczajnie uciekl.
          dzieki temu - ja zyje...
          a ojciec nie przylozyl reki do zrujnowania mojej Warszawy.

          • facettt korekta :) 08.01.15, 21:50
            3-go sierpnia, oczywiscie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja