Dodaj do ulubionych

Co z tym PMS-em...

24.07.07, 23:46
Jestem mężczyzną, i niestety nie moge zrozumieć wyżej wymienionego
zagadnienia. Czy, droga Kobieto, naprawde nie można zapanować nad złym
humorem/emocjami/płaczliwością która zdarza się w tym czasie?
Wziąć głęboki wdech, policzyć do 20, pójść na spacer? Nic nie pomaga?
Jak się żyje w chwilach, gdy nie panuje się nad swoim ciałem/emocjami?
Obserwuj wątek
    • avital84 Re: Co z tym PMS-em... 24.07.07, 23:49
      Nie masz chlopie pojecia o czym piszesz...
      Proponuje, wiec bys zamilk. :)
      A Ty nie mozesz zapanowac nad swoim instrumentem, kiedy widzisz bardzo
      atrakcyjna dziewczyne? Jak to jest?
      • wolf1234 Re: Co z tym PMS-em... 24.07.07, 23:53
        > Nie masz chlopie pojecia o czym piszesz...
        próbuje się więc dowiedzieć.

        > A Ty nie mozesz zapanowac nad swoim instrumentem, kiedy widzisz bardzo
        > atrakcyjna dziewczyne? Jak to jest?

        hmmmm życie instrumentu dotyczy tylko mnie...
        • avital84 Re: Co z tym PMS-em... 24.07.07, 23:53
          PMS rowniez jest tylko nasz sprawa w takim razie.;)))
          • wolf1234 Re: Co z tym PMS-em... 24.07.07, 23:57
            ... :)

            Nie do końca... :) Ten czas mocno wpływa na życie innych.
            Ale ja nie o tym. Czy WOLA nie ma tu nic do rzeczy? Jakieś ćwiczenia duchowe?
            Zdarzają się przypadki że cholerycy uspokajają się, a hazrdziści porzucają nałóg...
            • avital84 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:02
              U mnie dzieje sie to mimo woli. Mam srednio regularny okres skoro juz pytasz o
              moje zycie intymne.;) I oznaka tego, ze zbliza sie nieuniknione jest wlasnie
              PMS.
              Roznie to zreszta jest z tym PMSem. Czasem jest tak, ze masz alergie na
              facetow, a czasem wrecz przeciwnie. Ogolnie jednak musze stwierdzic, ze facet
              nie moze zrozumiec tego bolu. Przed i w trakcie, wiec oskarzenia i marudzenie
              nie tylo nic nie dadza, ale i nie sa na miejscu.;)
              Czasem czujesz sie tak jakbys przeszedl kocenie w wojsku.;)I nic na to nie
              poradzisz, ze wyzywasz sie na przypadkowych osobach, ktore akurat sa pod reka.
              • wolf1234 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:05
                e. Ogolnie jednak musze stwierdzic, ze facet
                > nie moze zrozumiec tego bolu.

                Podsumujmy:
                boli:
                przed okresem (pms)
                w czasie okresu
                w czasie owulacji (my ex-girl friend),

                Kiedy nieboli?

                > Czasem czujesz sie tak jakbys przeszedl kocenie w wojsku.;)I nic na to nie
                > poradzisz, ze wyzywasz sie na przypadkowych osobach, ktore akurat sa pod reka.

                Kocenie w wojsku? Ah tak...
                • avital84 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:09
                  Boli w czasie. Roznie bywa, ale zazwyczaj nie jest zbyt fajnie.
                  Wyobraz sobie, ze ktos kopnal Cie z calej sily w jadra. Pewnie bol jest podobny
                  tylko, ze u nas moze trwac kilka dni. Przed nie boli. Ale psychika robi z
                  kobiety twardziela aby przygotowac ja na bol.;)
                  W czasie owulacji ma sie po prostu ochote na seks i niezaspokojenie moze bolec
                  co najwyzej.;) Wszystko sprowadza sie do najprostszych praw biologii i tyle.;)
                  • asia96301 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:12
                    mnie boli owulacja. Mogę chyba z powodzeniem metody naturalne stosować
                    • avital84 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:16
                      Hmmm...jednak nie wiem wszystkiego o swiecie.;)))
                      Mnie nie boli. Za to w trakcie jak napisalam. Jak by ktos mnie kopnal w jadra,
                      ktorych nie mam nawiasem mowiac.;)
                      • asia96301 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:18
                        do czegoś sie jednak przydałam :-)))
                        • avital84 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:19
                          Kazdy ma swoja misje na tym swiecie.;)
                          • asia96301 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:21
                            i tak zostałam misjonarzem ;-)
                    • wolf1234 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:24
                      no własnie ją też bolał jajnik... jeden. na zmiane co 2 miesiace... :)
                      • avital84 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:26
                        Jakas dziwna.;) Pewnie wymyslala.;)
                        A tak powaznie to wiele kobiet ma po prostu problemy ze zdrowiem w tej materii.
                        Byc moze bylo cos nie tak. Nie jest to powod by na koniete narzekac. Bolu sobie
                        nie wymyslamy ani nie prosimy o niego.
                      • asia96301 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:27
                        czy ona prowadziła stosowne notatki? Bo ja za nic nie pamiętam kiedy mnie
                        bolało i z której strony. Ale ja też zwykle nie pamiętam, kiedy miałam okres ;-)
                        • wolf1234 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:28
                          owulacja trwa krótko... chyba :D
                          Widocznie pamiętala
                        • avital84 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:28
                          To tak jak ja.;)
                          Dlatego mimo pozorow sie roznimy...nie uwazam, ze metody naturalne bylyby dla
                          mnie odpowiednie. ;)
                          • asia96301 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:38
                            czasami tak mnie boli, ze sie sama dotknać do brzucha nie mogę :-(
    • asia96301 Re: Co z tym PMS-em... 24.07.07, 23:51
      jak to jest, ze faceci nie panują nad swoim słownictwem i odruchami, kiedy
      laska jedzie przed nim samochodem, jego zdaniem, zbyt wolno? Albo na światłach
      maluje rzese i rusza na zielonym a nie na zółto- zielonym? Czy naprawdę nie
      możecie zapanować nad swoimi emocjami? Uśmiechnać się i pomyśleć - jaka ta
      kobieta śliczna jest :-)
      • wolf1234 Re: Co z tym PMS-em... 24.07.07, 23:55
        > jak to jest, ze faceci nie panują nad swoim słownictwem i odruchami, kiedy
        > laska jedzie przed nim samochodem, jego zdaniem, zbyt wolno? Albo na światłach
        > maluje rzese i rusza na zielonym a nie na zółto- zielonym? Czy naprawdę nie
        > możecie zapanować nad swoimi emocjami? Uśmiechnać się i pomyśleć - jaka ta
        > kobieta śliczna jest :-)

        ja podziwiam... pare razy o mało nie wjechałem w samochód z przodu.... Ale jak
        widzisz to pewien wybór lub nawyk: podziwiać, czy użyć odpowiedniego
        słownictwa... Czy w PMS wyboru naprawde brak?
        • asia96301 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:01
          Odpowiem ci inaczej: wiesz, że kobiety, które mordują robia to najczęściej
          wtedy, gdy maja okres, owulację albo są w ciąży? Generalnie: jak dziewczyna sie
          ciska, bo ma PMS to ty nie narzekaj, tylko Bogu dziękuj, ze cię jeszcze nie
          zabiła :-)
          • avital84 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:02
            Hehehe...dokladnie...bohaterka filmu Monster tez robila to cyklicznie.;)
          • wolf1234 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:03
            > Odpowiem ci inaczej: wiesz, że kobiety, które mordują robia to najczęściej
            > wtedy, gdy maja okres, owulację albo są w ciąży?

            Wzmieniłas prawie całz cykl/etapy życia kobiety :P


            Generalnie: jak dziewczyna sie
            >
            > ciska, bo ma PMS to ty nie narzekaj, tylko Bogu dziękuj, ze cię jeszcze nie
            > zabiła :-)

            a. Czy wolna WOLA w tym przypadku istnieje?:)
            • avital84 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:06
              >Czy wolna WOLA w tym przypadku istnieje?:)

              Wolf czy Twoje watki zawsze musza ocierac sie o nature filozoficzna? :D


              • wolf1234 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:08
                Takei zakładam? Cholera taki już jestem... Pani w przedszkolu, gdy zapytałem ją
                dlaczego niebo jest niebieskie, stwierdziła że filozofuje... Ja myślałem że to
                ona tylko nie znała fizyki... :P
                • avital84 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:12
                  Takie zakladasz.:)
                  Po prostu zamiast pytac o przyczyne trzeba czasem samemu cos sprawdzic. Na
                  przyklad samemu poleciec do nieba tak jak to zrobil Ikar.
                  Zakladasz watki swiadczace o tym, ze boisz sie Ikarowego upadku. Nie pytaj skad
                  wiem. Niekotrzy sadza, ze mam dar jasnowidzenia.;)
                  • wolf1234 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:15
                    > Takie zakladasz.:)
                    > Po prostu zamiast pytac o przyczyne trzeba czasem samemu cos sprawdzic. Na
                    > przyklad samemu poleciec do nieba tak jak to zrobil Ikar.
                    > Zakladasz watki swiadczace o tym, ze boisz sie Ikarowego upadku. Nie pytaj skad
                    >
                    > wiem. Niekotrzy sadza, ze mam dar jasnowidzenia.;)

                    mam obiektyne trudnosci sprawdzenia niektórych faktów mnie dtyczących... :P
                    • avital84 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:18
                      Nie wiem co Ci powiedziec. Byc moze jest tak, ze to intuicja podpowiada Ci aby
                      nie probowac. fakty dotyczace Ciebie z pewnoscia znasz. Nie znasz tylko tego co
                      moglo by byc faktem, ale nie bedzie bo masz trudnosci z siegnieciem po to.
                      A wszystko przez ten PMS.:P
                  • wiarusik Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:39
                    avital84 napisała:

                    > Takie zakladasz.:)
                    > Po prostu zamiast pytac o przyczyne trzeba czasem samemu cos sprawdzic. Na
                    > przyklad samemu poleciec do nieba tak jak to zrobil Ikar.
                    > Zakladasz watki swiadczace o tym, ze boisz sie Ikarowego upadku. Nie pytaj
                    skad
                    >
                    > wiem. Niekotrzy sadza, ze mam dar jasnowidzenia.;)


                    To co mnie czeka za pół roku?;)
                    • avital84 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:42
                      Sesja zimowa. :)
                    • asia96301 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:42
                      wiarusik napisał:

                      >
                      > To co mnie czeka za pół roku?;)

                      Sesja zimowa?
                      • avital84 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:43
                        Wywrozylam mu to samo. :)
                        • wiarusik Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:44
                          Macie rację,ale chodziło mi o życie prywatne;)
                          • avital84 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:45
                            Za pol roku...Twoje zycie prywatne nadal bedzie sie krecilo wokol forum.
                            Niezla ze mnie wrozka nie?;)
                            • wiarusik Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:51
                              Z własnego doświadczenia wziąłaś tę wróżbę?;)
                              • avital84 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:53
                                Nie, ja ti wracam tylko kiedy jest sredni fajnie.:)
                                Forecast for the future is much better.
                          • asia96301 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:47
                            ty sie nauką lepiej zajmij. A nie tylko romanse mu w głowie ;-)
                            • avital84 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:48
                              A co jeszcze letniej sesji nie zaliczyl? :)
                        • asia96301 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:48
                          dobre wróżki jesteśmy. Ja Cyganka. A ty? Ormianka? Czy mi sie coś poplątało
                          • avital84 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:51
                            Dobrze prawisz...nie poplatalo Ci sie.;)
                            Niestety nie mam przy sobie moich magicznych kart.:(
                            Mam za to szklana kule przed soba i pisze to z prawdziwa powaga.;)
                            • asia96301 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:55
                              ja to do wróżenia używam takich, co z jednej strony maja drinki a z drugiej
                              butelke z napisem Wódka Wyborowa
                              • avital84 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:56
                                Czy my sie znamy?

                                Albo mnie juz kiedys gdzies czytalas?

                                Ja mam do wrozenia karty z napisem Wodka Soplica.:P
                                • asia96301 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 01:00
                                  avital84 napisała:

                                  ?
                                  >
                                  > Ja mam do wrozenia karty z napisem Wodka Soplica.:P

                                  nie wierze....

                                  Kojarze Cię z forum. Pamietam, ze pisałaś o wróżeniu i pochodzeniu
                                  • avital84 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 01:07
                                    To prawda. A karty dostalam od babki ( babci ) 10 lat temu. Juz sa troche
                                    zniszczone, ale inne sie sprawdzaja.
                                    Zreszta to ona nauczyla mnie wrozuc. Pierwsza jej wrozba dla mnie brzmiala:
                                    dwoch alfonsiakow kreci sie wokol Ciebie, jeden czarny drugi blondyn i starszy
                                    mezczyzna, ktory Cie ochroni...pewnie Twoj ojciec.
                                    Moja babcia byla naprawde cool.;)
            • asia96301 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:08
              wolf1234 napisał:

              > > Odpowiem ci inaczej: wiesz, że kobiety, które mordują robia to najczęście
              > j
              > > wtedy, gdy maja okres, owulację albo są w ciąży?
              >
              > Wzmieniłas prawie całz cykl/etapy życia kobiety :P

              prosze cie...miedzy owulacja a miesiączką masz prawie dwa tygodnie luzu. Nie
              narzekaj. A w ciaży permanentnie było się tylko w średniowieczu. Powiem Ci w
              tajemnicy - teraz seks się z regułu uprawia w gumkach...
              >
              >
              > Generalnie: jak dziewczyna sie
              > >
              > > ciska, bo ma PMS to ty nie narzekaj, tylko Bogu dziękuj, ze cię jeszcze n
              > ie
              > > zabiła :-)
              >
              > a. Czy wolna WOLA w tym przypadku istnieje?:)

              One wszystkie mówia, ze nie chciały zabić :-)i nawet próbowały nie
              zabić...tylko sie reka omskneła. A potem zrobiła to jeszcze 15 razy :-))
        • obca1 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:04
          można zapanować nad buzią i dłońmi - czyli nie nakrzyczeć na szefa i nie pobić chłopaka..zabijać tylko wzrokiem..to chyba duży sukces :D

          • wolf1234 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:06
            o! wreszcie jakaś odpowiedź!
            Czyli może te co wrzeszczą idą po najmniejszej linii oporu?
            • asia96301 Linia oporu 25.07.07, 00:11
              jak powinno się mówić: najmniejszej linii oporu czy linii najmniejszego oporu.
              Bo gdzieś kiedyś czytałam, ze ta druga opcja jest właściwa i nawet byłoby to
              dość logiczne. Ale nigdy nie słyszałam, zeby ktoś używał tej drugiej wersji :-(
            • obca1 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:12
              nie wiem..ja mam czasem czasem kilka smutnych albo nerwowych dni..ale coś takiego jak PMS jest mi obce :)

              ale chyba nietrudno sobie wyobrazić naprawdę okropne samopoczucie, smutek i drażliwość, które są w całym ciele i wpływają na sposób odbierania świata..gdy nic nie cieszy a sam kontakt z innymi budzi agresję :)
              • wolf1234 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:16
                > ale chyba nietrudno sobie wyobrazić naprawdę okropne samopoczucie, smutek i dra
                > żliwość, które są w całym ciele i wpływają na sposób odbierania świata..gdy nic
                > nie cieszy a sam kontakt z innymi budzi agresję :)

                Dreszcze ze strachu mną wstrząsnęły :P
                • obca1 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:19
                  czasem lepiej nie być zbyt ciekawym..mogłeś żyć dalej w błogiej nieświadomości ;)
    • asia96301 Wolf... 25.07.07, 00:20
      a może dostałeś po uszach, bo podpadłeś. I PMS nic z tym wspólnego nie miał.
      opowiadaj natychmiast co sie wydarzyło!!!
      • wolf1234 Re: Wolf... 25.07.07, 00:22
        nic... Jak słusznie zauważyła przedmówczyni, to tylko pytanie filozoficzne w
        treści... Zgłębiam tajniki kobiecej duszy. :P
        • asia96301 Re: Wolf... 25.07.07, 00:25
          PMS mieszka w duszy? Dałabym sobie rękę uciać, z siedzi przyczajony w macicy i
          pluje słośliwie aż do umysłu
          • wolf1234 Re: Wolf... 25.07.07, 00:27
            ok. zejdzmy na ziemie. Chcaiłbym w wiekszym stopniu zrozumiec kobiece
            zachowanie. Kropka. :P
            • avital84 Re: Wolf... 25.07.07, 00:30
              Nas nie da sie zrozumiec.
              Jednak jezeli chcesz byc nieco blizej prawdy zdradze Ci sekret.
              Tak naprawde kazda kobieta jest inna i nakladanie szablonow nic tu nie pomoze.
              To tak jakbys porownywal sie z sasiadem, kisedzem i Towim dentysta i chcial
              stworzy w ten sposob profil typowego faceta.
              • wolf1234 Re: Wolf... 25.07.07, 00:32
                Jednak znalazłbym pare wspólnych cech... :P
                • avital84 Re: Wolf... 25.07.07, 00:34
                  No dobra to sprobuj porownac sie z kolega z dolu...Wiarusikiem albo Osama Bin
                  ladenem.:P
            • asia96301 Re: Wolf... 25.07.07, 00:34
              To biologia - zwykła zmiana poziomu hormonów. Tak jesteśmy skonstruowani.
              Myślę, ze nie ma sie tu co doszukiwac głebszego sensu. Pewnie ma to jakieś
              uwarunkowania w historii ewolucji, ale nie wiem czego jest to pozostałością
        • wiarusik Re: Wolf... 25.07.07, 00:46
          wolf1234 napisał:

          > nic... Jak słusznie zauważyła przedmówczyni, to tylko pytanie filozoficzne w
          > treści... Zgłębiam tajniki kobiecej duszy. :P


          Ja bym powiedział,że zagłębiasz SROM;PPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPP
    • wiarusik Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:31
      Ja też miewam PMS chociaż kobietą nie jestem;)
      • wolf1234 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:32
        my ponoc mamy cykle 40-dniowe :P
        • wiarusik Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:36
          I taka chęć przy.ebania komuś >;D
          • avital84 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:41
            To nie PMS tylko testosteron.
            • wiarusik Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:43
              Skok w bok to też testosteron;)
              On jest temu winien.Nawet Kayah to śpiewa >;)
              • avital84 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:44
                Kayah jest dziwna chciala byc mezczyzna i uszczesliwiac kobiety jako
                Supermanka.;)
                • wiarusik Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:48
                  Po prostu rozumie męskie potrzeby i nas lubi;)
                  • avital84 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:49
                    Sprawdzales?
                    • wiarusik Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:52
                      Osobiście?
                      Nie w moim typie;P
                      Dobranocka;)
                      • avital84 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:53
                        Dobranocka.
        • asia96301 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:37
          chyba jednak znacznie krótsze. Mój ex miał chyba co 11 - 12 dni :-)
          • wolf1234 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:39
            wahania poziomu testosteronu:
            -dobowe (najwiecej rano)
            - 40-dniowe
            - roczne (najwięcej na jesień)

            Agresywni jesteśmy zawsze:P
            • asia96301 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:42
              a nie jesteście w stanie sterować nim siłą woli. Tak żeby wiecej rano?
              • wolf1234 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:43
                :) Zawsze jest więcej rano...
                Ja tego nie zauważam... :P Dlatego ten wątek.
                • asia96301 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:45
                  niektórym te poranne wahnięcia zaczynają juz wieczorem. Poczytać w spokoju nie
                  można ;-)
                  • wolf1234 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:47
                    nie nie nie... wieczorem jest najmniej... dlatego więcej energii trzeba w to
                    włożyć :P
                    • wiarusik Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:49
                      Racja.
                      Fiku-miku po zachodzie słońca jest męczące.
                    • asia96301 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:52
                      czyli ci, co z lubością ciągną do łóżka po zachodzie słońca zamiast jak Pan Bóg
                      przykazał o brzasku, traktuja nocny seks jako substytut siłowni?
                      • avital84 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:55
                        O swicie i o z mroku...ehhh...nikt mnie nie rozumie. :D
                        • avital84 Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:55
                          Pewnie dlatego, ze pisze z mroku zamiast zmroku. Pewnie dlatego, ze zrobilo sie
                          tak mrocznie.:D
    • sigrid.storrada Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:33
      Nie lubię, gdy jak jestem wkurzona ktoś pyta "no,co okres masz?" To jest
      bardziej wkurzające od samego okresu. A wszystko przez te kobiety, które lubią
      się nad sobą użalać - zawsze się coś znajdzie, jak nie okres, to pms, owulacja,
      niskie/wysokie ciśnienie, zawirowania czasoprzestrzeni...
      • miszpat Re: Co z tym PMS-em... 25.07.07, 00:44

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka