Dodaj do ulubionych

Ile razy można umrzeć z milości???

08.08.07, 22:20
Mówi się, że z miłości umieramy wiele razy.

Kiedy ktoś zatrzaśnie drzwi, niebo spada na głowę , gasną gwiazdy i już nigdy
nikt, już nigdy tak...
Tylko potem tak jakoś się przejaśnia i znów ktoś i znów jest tak...


Co jednak jeśli ktoś spłonął z miłości i - wbrew oczekiwaniom - nie okazał się
Feniksem???
Obserwuj wątek
    • malowana.lala Re: Ile razy można umrzeć z milości??? 08.08.07, 22:27
      idz juz spac.
      • lalka-mi Re: Ile razy można umrzeć z milości??? 08.08.07, 22:31
        Jak nie zrozumiałaś , to się nie przejmuj:)Zapewne nowy odcinek "Mody na sukces"
        Cię zadowoli:)))
    • julia0001 Re: Ile razy można umrzeć z milości??? 08.08.07, 22:53
      O Feniks :) a ja Ci powiem ze tylko one powstaja z popiolow :)
    • marzenna23 Re: Ile razy można umrzeć z milości??? 08.08.07, 23:32
      do konca nie rozumiem tych poetyckich porownan hihi dlatego odpowiem
      na konkretne pytanie z tematu posta.
      powiem Ci tak- kiedys ktos mnie bardzo zranil. dlugo ze soba
      bylismy, kochalam go, myslalam ze on tez, nawet bardziej. ojjj, jak
      bardzo sie mylilam !!!! zerwal ze mna, znalazl sobie inna a ja
      ryczalam po nim sporo czasu. od tamtego momentu jakos nie potrafie
      sie zaangazowac w zwiazek z facetem. nawet jesli z kims bylam po
      tamtym to nie bylo juz to samo. nie potrafilam juz kochac tak
      (naiwnie i slepo) jak wtedy. teraz ciesze sie ze jestem silniejsza i
      wiem ze nie pozwole sobie znow sie tak zakochac ze strace glowe! o
      nie!!! bez tego moje zycie troche obdarte jest z tych wielkich
      uczuc. ale lepsze to niz zaryzykowanie zakochania sie w kims a
      pozniej takieo samego (lub jeszcze wiekszego) cierpienia jak on
      odejdzie.
      • wielo-kropek Re: Ile razy można umrzeć z milości??? 09.08.07, 00:02
        Lalunia, a co to znaczy splonac z milosci? Ja rozumiem plonac z
        milosci lub pragnac plonac z niej, ale nigdy splonac. Ponoc milosc z
        czasem sama wygasa jak niektorzy mowia. Ja mysle, ze ci niektorzy,
        sami z czasem ja wygaszaja. To jak teraz zyjesz "splonieta"?
        • lalka-mi Re: Ile razy można umrzeć z milości??? 09.08.07, 18:47
          wielo-kropek napisał:

          > Lalunia, a co to znaczy splonac z milosci? Ja rozumiem plonac z
          > milosci lub pragnac plonac z niej, ale nigdy splonac. Ponoc milosc z
          > czasem sama wygasa jak niektorzy mowia. Ja mysle, ze ci niektorzy,
          > sami z czasem ja wygaszaja. To jak teraz zyjesz "splonieta"?

          Spłonąć -jak zapewne wiesz- to czasownik dokonany, więc nie sil się na tworzenie
          z niego czasu teraźniejszego bo to bez sensu:)))
          Podobnie bez sensu jest tłumaczenie Ci innych rzeczy. Moglabym nawet spróbować,
          ale jakoś nigdy nie czułam powołania pedagogicznego, więc sorry-wróc może do
          szkoły???:)

          Co do metafor, które tak niektórym przeszkadzają, to przepraszam- czasem
          człowiek ma gorszy dzień i tak coś bajdurzy:)))))))))

          Miłego wieczoru wszystkim miłośnikom prozy:)
          • wielo-kropek Re: Ile razy można umrzeć z milości??? 10.08.07, 00:11
            Pouczajacy jest ten twoj powyzszy post, nie powiem. Jakos dziwnie
            zatytulowalas ten swoj watek, pytajac ile razy mozna umrzec z
            milosci. Odpowiem ci. Umiera sie raz i zyje sie tez raz. Czy
            musialas naprawde zadac takie "madre" pytanie? Milosc jest
            dodatkiem jedynie do zycia. Od niej sie nie umiera.
            • lalka-mi Re: Ile razy można umrzeć z milości??? 10.08.07, 00:24
              Wielo-kropku spieszę z odpowiedzią.Otóż jak to określasz "mądre" pytanie nie
              jest moim pytaniem, tylko nawiązaniem do poezji Agnieszki Osieckiej...
              Może o niej słyszałeś?:)

              Pozdrawiam:)
              • wielo-kropek Re: Ile razy można umrzeć z milości??? 10.08.07, 02:22

                O, to takie buty. Ona pewnie do Bulata Okudzawy nieraz z milosci
                umierala, w marzeniach tych swych balonowych. Ponoc byla milosc
                miedzy Krakowem a Arbatem. A ty czmu ja cytujesz? Z ciekawosci
                pytam, czy ona jeszcze zyje? Dziekuje i rowniez pozdrawiam.
    • manekin1 Raz... 09.08.07, 10:06
      Spłonąłem i żyję wciąż pusty. Minęły cztery lata i klika związków a
      na ulicy wciąż szukam jej twarzy, szukam jej samej w innych
      kobietach z którymi jestem.

      Żyję ze świadomością, że nas już dawno nie ma i nigdy nie będzie. Że
      straciłe coś dla czego warto było żyć i się starać. Boję się, że
      jestem skazany na to cierpienie do końca życia...

      To było tak dawno, a ja wciąż nie mogę zapomnieć.
    • minasz Re: Ile razy można umrzeć z milości??? 09.08.07, 10:17
      jest głupie przeswiadczenie ze jakos to bedzie potem fajnie - pozna sie kogos
      ekstra i takie tam
      oczywiscie czesto tak jest ale ytez czesto tak nie jest i kupa
    • izabellaz1 Re: Ile razy można umrzeć z milości??? 09.08.07, 10:27
      lalka-mi napisała:

      > Kiedy ktoś zatrzaśnie drzwi

      ...to się oknem wchodzi;P
      • mala_mee Re: Ile razy można umrzeć z milości??? 09.08.07, 10:30
        Nie zawsze to dobre rozwiązanie :)))
        • izabellaz1 Re: Ile razy można umrzeć z milości??? 09.08.07, 14:32
          mala_mee napisała:

          > Nie zawsze to dobre rozwiązanie :)))

          To może przez komin;P
      • lalka-mi Re: Ile razy można umrzeć z milości??? 09.08.07, 18:48
        No brawo, brawo jestem pod wrażeniem błyskotliwości:)))))))))))
    • julia0001 Re: Ile razy można umrzeć z milości??? 09.08.07, 12:05
      czasami warto dac sobie truga szanse zyjac bez milosci...nie warto,
      zycie staje sie szare...smytne i puste, juz lepiej planac, spalac
      sie i od nowa wciaz...warto, inaczej szkodabyloby nas
    • ka.szpirowska Re: Ile razy można umrzeć z milości??? 09.08.07, 13:06
      U mnie bylo to wiecej niz raz. Nie nazwe tego splonieciem, ale
      upadkiem z bardzo duzej wysokosci. Mieszkalam w chmurach i spadlam
      na ziemie. Rozsypalam sie na kawalki. Potem ktos znow mnie zlozyl i
      podniosl w gore. Niestety znow musialam obnizyc loty. Tym razem
      mialam juz spadochron. Trzeci raz...nie wiem czy to byla milosc, ale
      bolalo bardzo. Moze dlatego, ze powod bolu byl w tym wypadku
      najgorszy...klamstwa i zdrady. Po tym wszystkim nie wiem czy jeszcze
      zdecyduje sie kiedys na latanie.
    • kedrok1 Re: Ile razy można umrzeć z milości??? 09.08.07, 14:16
      jak jesteś kotem to możesz 9 ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka