Dodaj do ulubionych

Jak rozmawiać z mężczyzna na temat przyszłości?

09.08.07, 16:54
witam!

Uprzejmie proszę o wasza pomoc. Powiedzcie, doradzcie jak
przeprowadzic rozmowe z mężczyzną z którym jestem od 1 roku, (znamy
sie 1,5 roku) Chciałabym aby w końcu się zadeklarował tj.
oświadczył, niestety nie nalezy do osób zbyt wylewnych i okazującyh
uczucia. On ma 32 lata, ja 29 lat. Kilkakrotnie próbowałam z nim
porozmawiac na ten temat, jednakże twierdzi ze potem o tym pogadamy,
albo ze jest za młody.

Musze nadmienić ze jego brat zeni się z dziewczyna po 15 latach
chodzenia i narzeczeństwa. Ja bym tyle nie wytrzymała. Dlatego myślę
aby postawić sprawę jasno i prosto albo myslimy o wspólnym zyciu
albo nie. Ale jak to zrobić?? Obrać jakąs taktyke? Zacząc go
ignorowac, aby zrozumiał ze cos traci? Wyjechać? Dać mu w kość??

Proszę doradzcie, napiszcie jak wy to zrobiłyście o ile miałyscie
taki orzech do zgryzienia.

z góry dziękuję
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: Jak rozmawiać z mężczyzna na temat przyszłośc 09.08.07, 17:07
      justynaewa napisała:

      > witam!
      >
      > Uprzejmie proszę o wasza pomoc. Powiedzcie, doradzcie jak
      > przeprowadzic rozmowe z mężczyzną z którym jestem od 1 roku,
      (znamy
      > sie 1,5 roku) Chciałabym aby w końcu się zadeklarował tj.
      > oświadczył, niestety nie nalezy do osób zbyt wylewnych i
      okazującyh
      > uczucia.

      może po prostu nie bierze tego jeszcze pod uwagę, nie jest pewnien
      czy tego chce, może nie jest między wami jak w bajce i to go
      wstrzymuje. nie rozumiem tego pędu do zaręczyn :) gdyby mój facet
      oświadczył mi się po roku przyjęłabym zaręczyny tylko wtedy gdyby
      było mi z nim cudownie bez żadnych zastrzeżeń. rok bycia ze sobą i
      zaręczyny to dla mnie za krótko :) ale ja po prostu taka ostrożna
      jestem :) a zaręczyny to już pewne zobowiązanie, według mnie :)


      > Musze nadmienić ze jego brat zeni się z dziewczyna po 15 latach
      > chodzenia i narzeczeństwa. Ja bym tyle nie wytrzymała.

      hmm ale chyba jego brat nie zaczął z tą dziewczyną w wieku 30 lat
      jak Twój z Tobą, co?


      Dlatego myślę
      > aby postawić sprawę jasno i prosto albo myslimy o wspólnym zyciu
      > albo nie. Ale jak to zrobić?? Obrać jakąs taktyke? Zacząc go
      > ignorowac, aby zrozumiał ze cos traci? Wyjechać? Dać mu w kość??
      >

      myślę, że zapytać wprost czy za 5 lat widzi jeszcze Ciebie w swoim
      życiu albo ogólnie jak widzi swoje życie za 5 lat. i od słowa do
      słowa pociągnąć temat dalej. jeśli będzie się wykręcał, postawić
      sprawę jasno.
      • justynaewa Re: Jak rozmawiać z mężczyzna na temat przyszłośc 09.08.07, 17:20
        Widzisz..to nie jest pęd, to dla mnie zycie, to zycie na swoim...a
        my nie mamy po 20 lat, ja sie zblizam do 30 - ki chiałabym załozyc
        rodzinę, on tez ale jak to facet on moze poczekac.

        Z drugiej strony są jego plany, kupił juz działke budowlaną,
        zamierza kupic materiały na budowe, on chce wszystko miec
        zaplanowane. "Dziecko tez chce miec w miare zaplanowane, a nie na
        dziko." Studia ukonczylismy, obydwoje mamy mgr, On ma dobra prace,
        za 5 lat przejdzie na emeryture, ja mam 2 małe zródła utrzymania.

        A jesli chodzi o drugi wątek tej opowiesci to para o której
        wspomniałam od kilku lat przekładali zareczyny i slub.
        Moze boje się tego "wzorca".
        • tezromantyczka Re: Jak rozmawiać z mężczyzna na temat przyszłośc 09.08.07, 17:23
          Ma 30 lat i za 5 przejdzie na emeryturę???
          • justynaewa Re: Jak rozmawiać z mężczyzna na temat przyszłośc 09.08.07, 17:54
            dokładnie tak. Są zawody: wojsko, policja, słuzby mundurowe, gdzie
            po 15 latach slużby, przechodzi sie na wczesniejszą emeryture.
            • mroof Re: Jak rozmawiać z mężczyzna na temat przyszłośc 11.08.07, 12:57
              ...baletmistrz...
        • kitek_maly Re: Jak rozmawiać z mężczyzna na temat przyszłośc 09.08.07, 17:26
          justynaewa napisała:

          > Z drugiej strony są jego plany, kupił juz działke budowlaną,
          > zamierza kupic materiały na budowe, on chce wszystko miec
          > zaplanowane. "Dziecko tez chce miec w miare zaplanowane, a nie na
          > dziko." Studia ukonczylismy, obydwoje mamy mgr, On ma dobra prace,
          > za 5 lat przejdzie na emeryture, ja mam 2 małe zródła utrzymania.
          >

          ok, więc właśnie teraz jest czas, żeby zacząć rozmwiać o wspólnej -
          bądź nie - przyszłości i o planach na najbliższe lata.
          • justynaewa Re: Jak rozmawiać z mężczyzna na temat przyszłośc 09.08.07, 17:33
            No własnie ale jak porozmawiać, jak argumentowac(?), aby znowu nie
            zbył mnie ze potem porozmawiamy.

            • kitek_maly Re: Jak rozmawiać z mężczyzna na temat przyszłośc 09.08.07, 17:40
              odpowiedzieć, że za każdym razem tak mówi a Ty chcesz o tym pogadać
              teraz :) zapytać, kiedy w takim razie będzie odpowieni czas na to,
              żeby o tym porozmawiać? (jak odpowiedź będzie za tydz/ m-c - drążyć
              temat w dalszym ciągu ;) )
              tak jak radzi Yagiennka, wybierz taki moment dnia kiedy nie będzie
              mógł się wykręcić jakąś niecierpiącą zwłoki sprawą do załatwienia :)
    • yagiennka Otóż 09.08.07, 17:33
      Już ci mówie. Wybierz dobry moment kiedy będzie trochę wypoczęty i w dobrym
      nastroju, może weekend. I powiedz ze chciałaś porozmawiac, nie daj się zbyc.
      Powiedz otwarcie co ci lezy an sercu, że go kochasz czy co tam, że ci na nim
      zalezy i że masz tyle lat i tyle i chcesz podjąc decyzję co do dalszego swojego
      życia. Że nie interesuje cię chodzenie z nim przez 15 lat bo i po co, że chcesz
      miec dom, rodzinę itp. I nie daj się zbyć, ma słuchac. No i zobaczysz co on na
      to. Teksty że nie ejst gotowy to jest faceta strach. Podobno facet najlepiej to
      by się nigdy w życiu nie żenił, oni juz tak mają. Faceci sie żenią dlatego bo,
      BOJą SIę STRACIć UKOCHANą KOBIETę. Także w ostateczności jak bedzie dalej cię
      zbywał - wkurzające, wiem - powiedz że w takim razie musisz się zastanowić czy
      chcesz być z nim dalej i czy nie tracisz czasu. Bo może mogłabyś sobie ułożyc
      życie z kimś innym.
      No i już, coś bedzie musiał zdecydować.
      • justynaewa Re: Otóż 09.08.07, 17:56
        Dzięki za rady, meczy mnie taka sytuacja zawieszenia, braku
        zdecydowania z jego strony.
        Chyba zabiore go na kolacje, do jakies romantycznej knajpki, moze do
        tej gdzie on mnie zabierał na początku naszej znajmomości i postrama
        się przeprowadzić rzeczowa rozmowe.
    • asia96301 Re: Jak rozmawiać z mężczyzna na temat przyszłośc 09.08.07, 17:59
      a przez ten czas było idealnie, nic mu nie możesz zarzucić?
      Planujecie razem zamieszkać? Rok to niedługo...Może panikujesz, bo
      trzydzistka tuż, tuz...
      • justynaewa Re: Jak rozmawiać z mężczyzna na temat przyszłośc 09.08.07, 18:12
        Idealnie? czyli jak? Powiedziałabym ze dobrze nam razem. Wspólnie
        spędzamy wolny czas, pomagamy sobie. Były kryzysy kiedy byłam chora,
        zmęczona, przepracowana, zajeta studiami, był przy mnie, opiekował
        się mną.

        Wspólne życie, to dla mnie także wspólne zamieszkanie o którym muszę
        z nim porozmawiac. No własnie, obydwoje się starzejemy.
        Nie panikuje, bo nasz związek jest wywarzony, spokojny. Spotykamy
        sie na codzien,a wiec w roznych sytuacjach. lecz nie chce przedłużac
        takiego życia, chiałabym załozyc rodzine. I stąd moje pytanie jak z
        nim romzawiac???
        • asia96301 Re: Jak rozmawiać z mężczyzna na temat przyszłośc 09.08.07, 18:14
          to powiedz mu, ze nie wyobrażasz sobie wspólnego zamieszkania bez
          zaręczyn a potem to już jakoś pójdzie...
          • justynaewa Re: Jak rozmawiać z mężczyzna na temat przyszłośc 11.08.07, 07:44
            ostatnio podjęłam próbe rozmowy, szykuje sobie grunt na poważna
            rozmowe, gdzy ciezko z niego cokolwiek wydusic.
            Powiedziałam mu ze jest malo czuł w stosunku do mnie, ze ja mam
            troche inne potrzeby, ze potrzebuje wiecej ciepła, uczucia na
            codzien, zwykłago przytulania, a on na to "mmmmm" . Zadałam równiez
            pytanie dlaczego ze mną jest i bylo tylko milczenie. Mowiłam aby
            sobie to przemysłał bo ja i tak wróce do tego.
            Jedyne co stwierdził p0odczas tej rozmowy, to to zebym nie zadawała
            trudnych pytan. Odpowiedziałam ze mam inna naturę niż on i stad te
            pytania.
            Nie ma siły, na prowadzenie takich rozmów. On wie, ze ja nie zrobie
            nic głupiego, jestem zbyt ułozona, zbyt poprawna. Sadze ze jesli nie
            nadejdzie moment sczerej rozmowy o przyszłosci, postawie sprawe
            jednoznacznie, bo widze ze tylko takie sytuacje go moblilizują. Lecz
            z drugiej strony nie chce na nim nic wymuszac.
            Proszę o wskazówki.
    • kedrok1 Re: Jak rozmawiać z mężczyzna na temat przyszłośc 11.08.07, 10:25
      o przyszłości z facetem najlepiej rozmawiać puszczjąc mu film SF
    • frying.pan Re: Jak rozmawiać z mężczyzna na temat przyszłośc 11.08.07, 13:51
      A jak on ma 32 lata, to co? Chce odkladac plany na wspólne życie do 50tki?:)
      Hm, nic Ci nie poradzę, bo sama też nie umiem rozmawiać z moim facetem o
      przyszlości. On myśli tylko o tym, co tu i teraz. Jeśli teraz jest mu dobrze -
      to po co coś zmieniać, prawda? Większość facetów taką filozofię wyznaje
      niestety:/ Tylko, że mnie zegar nie tyka - mnie się po prostu marzy taka szalona
      miłość i ten pierścionek jeśli już, to z tej miłości wlaśnie, a nie dlatego, że
      już czas.
    • mirac7 Re: Jak rozmawiać z mężczyzna na temat przyszłośc 11.08.07, 17:12
      Powiedz mu,ze odchodzisz...bo nie mozesz zyc w zwiazku,w ktorym nie
      czujesz sie pewnie co do przyszlosci.Powiedz,ze sam doprowadzil do
      tego,ze Cie stracil i ze go kochasz,ale w tej sytuacji nie masz
      wyboru i musisz odejsc.
      Jezeli mu zalezy to Cie zatrzyma.
      • siegfriedswaelderin Re: Jak rozmawiać z mężczyzna na temat przyszłośc 12.08.07, 19:10
        Idiotyczna ta Twoja "porada".

        mirac7 napisała:

        > Powiedz mu,ze odchodzisz...
        > Jezeli mu zalezy to Cie zatrzyma.
        • justynaewa Re: Jak rozmawiać z mężczyzna na temat przyszłośc 15.08.07, 13:28
          Dzięki za wszystkie rady, nawet te według mnie kontrowersyjne.
          Co jakis czas przypominam mu o tym czego ja pragne i pytam sie takze
          czego on chce. Poki co nie ma odpowiedzi. Jednej jednoznacznej.
          Widze ze mysli, ze sie zastanawia nad tym.
          Nie wiem co robic, jak do niego dotrzec, aby moc porozmawiac o
          przysłosci tak po prostu.
          Ale sadze ze to kwestia czasu paru dni a znowu zapytam, ponowie
          pytanie. Moze siły mi juz brak?

    • kontik_71 Male pytanko 15.08.07, 13:36
      Co jest dla Ciebie wazniejsze.. kochajacy mezczyzna z ktory sie
      czujesz szczesliwa czy papierek i zludne wrazenie bezpieczenstwa ?
      • kunegunda_reich Kontik 15.08.07, 13:41
        kontik_71 napisał:

        > Co jest dla Ciebie wazniejsze.. kochajacy mezczyzna z ktory sie
        > czujesz szczesliwa czy papierek i zludne wrazenie bezpieczenstwa ?

        A dlaczego nie dopuszczasz wersji kochającego męża? Nie znasz takich? A Ty?:P
        • kontik_71 Re: Kontik 15.08.07, 13:43
          Dopuszczam.. ale bedac facetem wiem dokladnie, ze takie naciskanie
          na "deklaracje lojalnosci" czesto ma odwrotne skutki.
          • kunegunda_reich Re: Kontik 15.08.07, 13:48
            kontik_71 napisał:

            > Dopuszczam.. ale bedac facetem wiem dokladnie, ze takie naciskanie
            > na "deklaracje lojalnosci" czesto ma odwrotne skutki.

            To dobry test. Bo jak ucieknie to...krzyżyk na drogę. Po co komuś taki nieudany
            model. Rozumiem, że nie chce się wiązać osoba 20-sto letnia ale 32 -letni
            DOJRZAŁY mężczyzna (nie żaden chłopak, jak to niektórzy infantylnie nazywają).
            No chyba, że w ogóle nie chce ślubu (wolno mu przecież) to tym bardziej powinni
            się rozstać bo im się priorytety rozmijają.
            • justynaewa Re: Kontik 15.08.07, 14:07
              Sądze, że jesli nie widzi przyszłosci ze mną to uciekłby, po
              pierwszej lub drugiej poważnej rozmowie. Ale On jest, lecz milczy. I
              to milczenie mnie najbardziej zastanawia. Brak konkretnych posuniec
              z jego strony smuci mnie.
              Widze od czasu ostatniej rozmowy ze nad czyms mysli. Nie chce
              rozmawiac. Jest ze mna, ale gdzies bładzi.
              Tak, to dojrzaly mezczyzna. Ktory skrywa swoje uczucia, bo w domu
              rodzinnym uczuc sie nie okazuje, bo nie wypada, bo sie tak nauczył,
              bo w pracy nie moze okazac swojej slabosci...
      • justynaewa Re: Male pytanko 15.08.07, 13:48
        Pytanie trudne choc "małe". Powinnam odpowiedziec jednoznacznie ze
        kochający mezczyzna. Lecz odpowiem ze wszystko zarówno On jak i ten
        papierek i bezpieczeństwo. Chce załozyc rodzine, tworzyć cos nowego,
        naszego wspólnego, a do tego potrzebny jest mi takze papierek.
        Mimo iż czuje się przy nim od początku bezpiecznie, brakuje mi jego
        deklaracji, a uwierz On nie jest zbyt wylewny. Jest dla mnie dobry,
        ale nie wylewny. Boję się ze bedziemy tak trwac w takiej sytuacji, w
        zwiazku który do niczego nie zmierza. Dlatego potrzebuje wiedziec
        jak z nim rozmawiac o wspólnej przyszłosci, potrzebuje deklaracji.
        Takie są kobiety. Przynajmniej ja taka jestem.
        • no1teresa Re: Male pytanko 15.08.07, 14:38
          ciagle pytasz JAK z nim rozmawiac
          to smutne, bo powinno sie rozmawiac normalnie, najzwyczajniej, byle szczerze,
          tak po prostu
          masz prawo wiedziec, jak widzi przyszlosc, czy widzi ja z Toba i on musi podjac
          decyzje, zdeklarowac sie
          zapytaj, ile czasu potrzebuje na przymyslenia, w ostecznosci daj mu 1-2 miesiace
          maksimum
          a potem juz konsekwentnie, w-te-albo-we-wte
          po co Ci ktos, kto nie wie, czy to z Toba chce spedzic reszte zycia????????
          • justynaewa Re: Male pytanko 15.08.07, 14:46
            Tak masz racje, pytam jak? poniewaz nie wiem czy robie to dobrze.
            Gdy jestesmy sami, czasem pytam, tak po prostu, spokojnie, czy mnie
            kocha, czy czasem za mną teskni, czy mysli o wspolnej przyszłosci?
            Lecz nie mam odpowiedzi. Dla mnie tez to jest smutne.
            Czy czas na jego przemyslenie ma byc naszym czasem? Czy zrobic
            przerwe od siebie, odpoczac, stesknic sie?
            • justynaewa Re: Male pytanko 15.08.07, 19:43
              Tak masz racje, pytam jak? poniewaz nie wiem czy robie to dobrze.
              Gdy jestesmy sami, czasem pytam, tak po prostu, spokojnie, czy mnie
              kocha, czy czasem za mną teskni, czy mysli o wspolnej przyszłosci?
              Lecz nie mam odpowiedzi. Dla mnie tez to jest smutne.
              Czy czas na jego przemyslenie ma byc naszym czasem? Czy zrobic
              przerwe od siebie, odpoczac, stesknic sie?
              • no1teresa Re: Male pytanko 15.08.07, 22:52
                justyna, nie pytaj niesmialo i przypadkiem
                usiadzcie do rozmowy, powiedz spokojnie co Cie boli, niepokoi, czego brakuje i
                wyznaczcie sobie ten termin-raczej nieodlegly, skoro probujesz pytac nie od
                dzis, kiedy chcesz juz nieodwolalnie znac odpowiedzi;
                niestety, brak odpowiedzi, jego milczenie, to tez odpowiedz
                musisz jednak liczyc sie z rozstaniem, bo sa oczywiste sygnaly, ze sie
                rozmijacie w oczekiwaniach i potrzebach, ze jestescie w roznych miejscach, a nie
                razem w tym samym;
                do czasu tego rozstrzygnieciqa nic bym nie zmieniala, odpoczywac i ew.tesknic
                bedziesz potem
                doskonale wiem, ze Ci ciezko teraz i ze sie boisz, ale spojrz: najwyrazniej nie
                czujesz sie szczesliwa i spelniona w tym ukladzie (doskonale Cie rozumiem), to
                normalne, ze chcesz wiedziec na czym stoisz
                walcz o siebie i jesli nadal nie bedzie wiedzial, nie bedzie odpowiedzi, bedzie
                milczenie, to zwroc mu wolnosc, niech sobie idzie i dojrzewa na wlasna reke, a
                Ty zacznij zyc wlasnym zyciem bez ogladania sie na niego;
                trzymaj sie, na pewno stac Cie na kogos, kto nie bedzie mogl bez Ciebie zyc!!!
                • justynaewa Rozmowa 17.08.07, 14:02
                  Doszło do powaznej rozmowy. Rozmawialismy o przyszłosci i
                  terazniejszosci, o nas, o naszym związku, owzajmenych oczekiwaniach
                  i planach. Dowiedziałam się od Niego ze dotad nie myslał o tym aby
                  sie ożenic, a to wynika z tego ze za długo był sam. Coś w nim pękło.
                  Podczas rozmowy dałam mu do zrozumienia ze jesli nie widzi miedzy
                  nami przyszłosci to powinnismy sie rozstac. Widziałam łze w jego
                  oku, tak jakby zrozumiał, ze jesli sie nie zadeklaruje to zniweczy
                  wszystko nad czym pracowalismy.
                  Rozmowa ta przyniosła wiele korzysci. Mowilismy o ewentualnym
                  miejscu zamieszkania, o slubie, weselu, pieniadzach..czyli o
                  wszystkim co na ta sytuacje sie składa. On zaczął myslec i przede
                  wszystkim wyrazac swe rozmyslania, to ze była by mozliwosc
                  zamieszkania wspolnego i wziecia slubu.
                  Słowa moze czasem zbyt ostre, zbyt bolesne, zlagodziły gesty. To on
                  dązył do tego abym była koło niego, to on pragnął czułosci.
                  Mam nadzieje ze nasz związek rozwinie sie w tym kierunku w jakim my
                  go oczekujemy, w kierunku którego ja bardziej oczekuje, a mowa o
                  małżenstwie, o załozeniu rodziny.
                  Dziekuję wszystkim za udział w dyskusji i za poglądy.
                  • no1teresa Re: Rozmowa 17.08.07, 20:40
                    powodzenia! brzmi optymistycznie, obiecujaco
                    ciesze sie i gratuluje, justyno
                  • rose01 Re: Rozmowa 17.08.07, 20:50
                    kolejny watek, w efekcie ktorego dowiadujemy ze polki maja jaja, ba nawet musze
                    je miec przy polskich mezczyznach
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka