mona35
29.06.03, 14:23
Mam taki problem: mieszkam z "przyjacielem" - od ok. 9 lat , który nie
potrafi panować nad swoimi emocjami i urządza awantury -dzieje się to
codziennie rano , a rozkwita w dni wolne - np. w niedziele .Tematów do
awantur nie brakuje(on jest pedantem ) i zawsze znajdzie się kilka , dla
niego bardzo istotnych , dla mnie błahych (n.p. nie skompletowane skarpeki w
szufladzie , brak zapaliczki na swim miejscu.. etc ..) .Nie moge tak żyć
dalej .Po takich awanturach czuję się strasznie zdołowana . Dodatkowo
mieszmamy z moim synem , który obserwuje to i nie chciałabym , aby kopiował
te wzorce zachowań i zył w stresie .Nie wiem , jak sobie z tym poradzić. Nie
chcę rezygnować z tego związku , bo w sumie to nie jest zły człowiek .