21.10.05, 22:58
Moja Młoda dziś zaczęła ,,dreptać". Niepewnie, chwiejąc się jeszcze ale już.
Sprawia jej to wielką frajdę bo chodzi strasznie uśmiechnieta.
Dywanów u nas w domu nie ma, więc chodzi w skarpetach z ABSem.
Tak sobie pomyślałam czy nie bezpieczniej byłoby w kapciach.
Co Wy na to? Jak chodzą Wasze maluchy?
Obserwuj wątek
    • rosie.rosie Re: Kapcie 21.10.05, 23:03
      Witaj Aga, tak tu dzis pusto.. piatek wieczor.

      Co do kapci, to moja dziecina tylko w skarpetkach nic innego nie toleruje, a
      tez nie mamy dywanow itp.
      • bbb21 Re: Kapcie 21.10.05, 23:09
        pusto? bo dwie wieże w tvn... pzdr
    • bbb21 Re: Kapcie 21.10.05, 23:09
      witaj, mój synek, gdy zaczął chodzić - chodził w skarpetkach z abs lub boso.
      Teraz chodzi w kapcioszkach. pzdr
    • 5aga5 Re: Kapcie 21.10.05, 23:14
      Na boso to już nie pora. Narazie niech chyba pochodzi w skapetach ale jak dziś
      zauważyłam znacznie lepiej idzie jej chodzenie w butach ( w tych na dworek ).
      Chyba będę zmuszona kupić jej kapciulki.
      Ciekawe czy będzie chciała w nich chodzić?
      A co te nasze baby? Mówicie że siedzą przed telewizorem?
      • rosie.rosie Re: Kapcie 21.10.05, 23:20
        Pewnie tak, ja tam mam tylko jeden nalog - internet, telewizor poszedl w
        zapomnienie juz kilka lat temu.
        • 5aga5 Re: Kapcie 21.10.05, 23:27
          No ja patrzę wtedy, gdy Oliwcia zajada np.obiad. Bo tylko wtedy jak coś się tam
          dzieje ona siedzi spokojnie.
          Ogólnie coś tam oglądam ale tylko naprawdę sporadycznie.
          A co do internetu, coś w tym jest. Może to jeszcze nie nałóg ale jego pierwsze
          objawy. Myślę że to po prostu w miarę jedyne okno na świat w naszy przypadku (
          a w moim to już napewno ) więc dlatego wgapiamy się w ten monitor.
          • rosie.rosie Re: Kapcie 21.10.05, 23:33
            cos w tym jest smile
    • 5aga5 Re: Kapcie 21.10.05, 23:37
      Wiesz Rosie jaką miałabym ochotę sobie gdzieś pojechać? Chociaż na jeden dzień.
      Odstresować się trochę a nawet odpocząć? Wiem że tęskniłabym za Perełką ( bo
      starszy to już mojego towarzystwa nie potrzebuje ) ale przydałoby mi się takie
      wolne.
      • rosie.rosie Re: Kapcie 21.10.05, 23:50
        Hm ,ja tez, moze pojedziemy wiec razem smile

        Ja mam jutro wolne od Malej od 11-17smile
        Czasem w sobote lub niedziele robie sobie tzw. wycieczke-ucieczke jak to
        Czaroduszka nazywa.
        To mi duzo daje, wiesz.

        Ale taki wyjazd.., skad Ci to nagle przyszlo do glowy, w watku o kapciach?
        wink))
        • 5aga5 Re: Kapcie 21.10.05, 23:56
          E tam, to nie nagle. Tłucze mi się juz to po głowie jakis czas. Wzmogło sie
          lekko po wyjeździe mojego Pana na 2 dni nie wiadomo gdzie, z kim i po co. Mogę
          się tylko domyślać!!!????
          Ja absolutnie nie mam żadnych złych zamiarów typu: poznanie kogoś czy
          szaleństwa, jeśli chodzi o wyjazd.Mam wiele rzeczy do przemyślenia, no i jak
          pisałam, trochę się odstresować.
          A na takie sobotnie wyjście to musimy się chyba kiedyś wybrać razem, oczywiście
          jeśli miałabyś ochotę.
          A gdzie wtedy ,,łazikujesz"?
          • rosie.rosie Re: Kapcie 22.10.05, 00:03
            Ha, jutro mam specjalne wyjscie. Ide na wymarzony kurs decoupagu.
            Zwykle jednak ide po prostu na dobra kawke z gazetka, na jakas wystawe
            fotograficzna czasem na zakupy i takie tam, nic specjalnego..
            Mozemy kiedys polazic razem. Jestes z W-wy?
            A co do Twojego pana to na prawde Cie podziwiam.
            • 5aga5 Re: Kapcie 22.10.05, 00:14
              Matko! a co to za kurs?
              Tak, jestem z Warszawy i chętnie kiedyś się z Toba wybiorę, chociażby na małą
              czarną.
              A co do Pana - samo życie. Długo by o tym pisać ale po co? Staram się unikać na
              forum tego tematu, no bo ileż można ględzić tylko o swoich problemach.
              Staram się w miarę normalnie żyć, cieszyć się, śmiać, choć nie powiem, zdarzają
              się cholerne chwile załamania.
              Ale nic to, głowa do góry, dzieci mam udane, w perspektywie kawka z kumpelą i
              interka - po prostu muszę być silna. Dla samej siebie i dla dzieci.
              A kłębi mi się też w głowie nowy plan na życie i pracę na własny rachunek. Ale
              to jeszcze daleka przyszłość.
              • rosie.rosie Re: Kapcie / niekapcie :-)))))))) 22.10.05, 00:22
                Aga, trzymam kciuki, ja tez bardzo chcialabym robic cos na wlasny rachunek, ale
                to tez dla mnie na razie sfera marzen.

                Decoupage - to metoda zdobienia przedmiotow.
                Jak jeszcze troche chcesz posiedziec przy kompie to sobie poogladaj jakie cuda
                mozna robic, tu jest link na forum:
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=1111
                I nie pisz juz wiecej 'Pan' tylko 'pan'

                Musze zmykac, fajnie sie gadalo, ale lozeczko mnie wzywa.

                ps Jak bedziesz miala wolna sobote to daj znac.

                Spokojnej nocki.
                • 5aga5 Re: Kapcie / niekapcie :-)))))))) 22.10.05, 00:25
                  Pa pa. na stronkę dziś zajrzę, ale tylko na chwilkę no bo niestety pora późna a
                  nasze dzieciaki jakos tak wcześnie chcą jeść prawda?
                  Dobranoc.
                  • rosie.rosie Re: Kapcie / niekapcie :-)))))))) 22.10.05, 00:27
                    smile))
                    czesc
    • nadka1 co do kapci.... 22.10.05, 09:38
      Przerabiałam już ten temat!Rehabilitantka Natlki twierdzi że dzieci powinny jak
      najdłużej chodzić na boso albo w skarpetach.A to dlatego bo stopa "uczy
      sie"różnego podłoża,paluszki u takiego dziecka są tak jakby zaciśnięte a musi
      sie nauczyć je trzymac prosto-ponoć bez butów łatwiej.Natlka już chodzi ok 1,5
      misiąca a rehabilitantka nadal zaleca w domu śmiganie bez kapci i to po różnym
      podłożu.Mówi żeby dzieciom rozkładać coś po czym będą musiały przechodzić np.z
      podłogi na dywan,z dywanu na kołdrę-bo to są najlepsze ćwiczenia dla małych
      stópek.A pierwsze buty....to osobny temat.
      • malgosia191 Re: co do kapci.... 22.10.05, 16:25
        No jak zwykle zdania uczonych są podzielone.Mnie ortopeda powiedział,że nie
        powinno się chodzić na bosaka po twardym podłożu.Trawa,piasek ,jak najbardziej
        tak,ale nie podłoga.A ponieważ Kasia krzywiła nóżki w kostkach to od początku
        chodziła w ortopedycznych kapciach Postępu.Polecam są wysoko sznurowane,mają
        wyprofilowane podbicie i sztywną piętę.

        PS.Dziewczyny zabierzcie mnie ze sobą na ten spacer!
        • 5aga5 Re: co do kapci.... 22.10.05, 16:40
          Jak tylko się kiedyś umówimy to napewno Cię zabierzemy.
          Wracając do kapci to ja też myslę że najlepiej jest maluchom chodzić boso, czy
          to po podłodze, czy piasku, czy trawie.
          A o kapciach pomyślałam ze względów bezpieczeństa małej pyzy.
          • rosie.rosie malgosia 191 22.10.05, 23:00
            no to po prostu musimy sie kiedys zgrac w czasie we trzy
            bardzo fajnie
            bo samemu tak chadzac to czasem troche smutno
            • malgosia191 Re: malgosia 191 23.10.05, 00:03
              Super,to czekam na termin.
              Do zobaczenia!
              Małgosia
      • bbb21 do nadka 1 14.11.05, 12:25
        witaj, nie wiem, czy przeczytałaś mój post z 9 lub 10 listopada. Ortopedka pow.
        żeby dziecko po domu chodziło w letnich bartkach, bo takie akurat sztywne buty
        mamy. Argumentowała, że buty doskonale usztywniają stopę itp. Dotąd chodził w
        kapciach befado. W Jakich kapciuszkach chodzi Twoja córeczka? Oglądałam kapcie
        sznurowane, sztywne, wysokie, ale ciągle się zastanawiam nad ich zakupem, bo
        szczerze mówiąc jest tyle opinii. Dzięki, smile)
    • bbb21 Kapcie i zdanie ortopedy... 10.11.05, 16:40
      ortopedka stwierdziła, że dziecko nie powinno chodzić w kapciach ani
      skarpetkach. Poleciła letnie bartki do chodzenia po domu. Że zapobiegają
      płaskostopiu i prawidłowo pracuje stópka; co Wy o tym sądzicie?
      • 5aga5 Re: Kapcie i zdanie ortopedy... 10.11.05, 20:20
        No niby ma rację, ale jak w okresie zimowym nie zakładać dzieciakom nawet
        skarpetek? Myślę że będzie im troszkę za chłodno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka