Dodaj do ulubionych

mieć czy być?????

30.06.03, 10:55
Zastanawiam się czasami na jakim świecie ja zyje, może w innej
rzeczywistości . Taki matrix na lokalną skalę???

Rzecz działa się wczoraj - spotkanie towarzyskie ni z tego ni z owego
dyskusja schodzi na pieniądze.
Szczególnie bryluje w niej jedna osoba - mężatka, 2 dzieci , mama od "zawsze"
za wielka kałużą- nigdy nie pracowała, aktualnie "przy mężu".

I czego to sie dowiedziałam :

1. Ona jest lepsza bo ma duuużą kasę - tak twierdzi przynajmniej
2. pracowac do konca zycia nie musi - żadne wahnięcia gospodarki, zmiany
kursów,recesja etc. jej nie grożne???
3. Wszystko można kupić - od wykształcenia ( każdego) po pracę (każdą) bez
względu na umiejętności i zdolności
4. Zresztą co to jest wykształcenie , to bzdura - ona sama nic jej nie
ujmując po zawodówce.
5. Liczy sie kasa

To tak w zarysie , dyskusja o ile to mozna jeszcze było nazwać dyskusja
trwała ze dwie godziny - pani wszystkie swoje tezy wyrażała w formie prawd
oczywistych nie podlegających żadnej dyskusji.
Odnosłam wrażenie, że ona sie modli do tej swojej kasy

Zastanawiam się czy ja jestem nienormalna ze swoim podejściem do życia, że
liczy się godność, wykształcenie, praca, uczciwość, a pieniądze sa potrzebne
i fajnie jak są, ale to rzecz nabyta i nie każdej ceny warta????
Obserwuj wątek
    • Gość: gapa Zmień towarzystwo... IP: 217.96.29.* 30.06.03, 11:01
      i zaproś ta kobitke... ciekawe jaka będzie miała paszczę gdy wyjdzie na jaw, że
      nie ma nic do powiedzenia...
      • capa_negra Re: Zmień towarzystwo... 30.06.03, 12:43
        Ona to nie moje towarzystwo , poprostu sąsiadka koleżanki
        W żadne towarzystwo jej nie wezme - za nic i to nie tylko przez dbałośc o
        własny żołądek, a raczej ewentualne wrzody.

        Zreszta to strata czasu jest tak pewna i zadufana w sobie, że szkoda strzepić
        języka
    • julla Re: mieć czy być????? 30.06.03, 11:05
      Trochę z innej beczki: pewien znajomy Anglik chciał sie wybrac w świat jako
      nauczyciel angielskiego. Nie wiedział dokąd, miał propozycje do Krakowa, na UJ.
      Osobiście zarekomendowałam mu tenże Kraków, przyjechał, uczy.
      Spotkałam się z nim niedawno, pytam o wrażenia; a on mi mówi, że już nie może:
      z nikim z kadry uniwersyteckiej nie da rady złapac kontaktu, wszyscy tylko dla
      forsy i o forsie, juz go głowa od tego boli. Jest zaszokowany materialistycznym
      podejściem Polaków do rzeczywistości, wszystko musi sie opłacać...Coś w tym
      jest, ale myślę, że dałoby sie to jakoś wytłumaczyć. Muszę pomyśleć jak:))
    • Gość: toni Re: mieć czy być????? IP: *.tvgawex.pl 30.06.03, 11:12
      Nic dodać nic ująć.Zasadniczo takich ludzi jeśli tylko mogę to unikam.Cóż
      więcej? To ich "mieć" sprawia, że tak naprawdę nie mają nic.Tylko oni długo
      tego nie dostrzegają .
    • aguszak Capa kochana... 30.06.03, 12:08
      ... no i cóż takiego - powiedziała co wiedziała, podleczyła troche kompleksy,
      bo:
      1. zagrała Wam na nerwach.
      2. stała się punktem centralnym dyskusji - do czego sami dopuściliście...

      Nie ma co - show must go on...
      Pozdrowionka
    • mamalgosia Re: mieć czy być????? 30.06.03, 12:09
      Capa, ważniejsze jest BYĆ niż MIEĆ, ale najlepiej to jednak byłoby i jedno i
      drugie:)))
    • amidala Re: mieć czy być????? 30.06.03, 12:32
      Poczekaj, poczekaj. Fortuna kołem się toczy. Ile razy ktoś całą swoją życiową
      siłę i wiarę opiera na jednym tylko aspekcie, przekonuje się co się stanie, gdy
      tego elementu akurat zabraknie.

      Jak nie w tym życiu, to w następnym. Umiar we wszystkim, mociumpanie.

      Innymi słowy - jasne, że trzeba myśleć o kasie, ale nie w kategoriach
      ostatecznych. Bez luksusów też da się żyć. A bez zasad trochę ciężej...
    • lastka Re: mieć czy być????? 30.06.03, 12:45
      Zgadzam się Tobą Capa, pieniądze to oczywiście rzecz nabyta dzisiaj sa jutro
      ich nie ma. Mam taki przykład w rodzinie, jeszcze niedawno byli bogaci,jak
      cholera, dzisiaj mają mnóstwo długów. Mając odpowiednie wykształcenie
      znajdziesz pracę i pieniadze też.
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: mieć czy być????? 30.06.03, 12:49

        Polemizowałabym.

        lastka napisała:
        Mając odpowiednie wykształcenie
        > znajdziesz pracę i pieniadze też.
        • rose2 Re: mieć czy być????? 30.06.03, 12:51
          Ja tez!
        • lastka Re: mieć czy być????? 30.06.03, 12:52
          p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:

          >
          > Polemizowałabym.
          >
          > lastka napisała:
          > Mając odpowiednie wykształcenie
          > > znajdziesz pracę i pieniadze też.


          Ok, może nie do końca ale napewno w znalezieniu pracy wykształcenie pomoże.
    • rose2 Re: mieć i byc!!! 30.06.03, 12:46
      Najlepiej jest miec i byc. Miec poniewaz musisz zyc, zrelaksowac sie na fajnych
      wakacjach, wychowac dzieci. Do tego trzeba miec.
      Byc nalezy dla siebie, rodziny i przyjaciol.
      Takze miec i byc, oba i nigdy osobno.
    • Gość: Kasia Hura! nie tylko ja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.03, 12:51
      Capa Ty mi z nieba spadłaś. Cieszę się, że są jeszcze tacy co to nie mają za
      bóstwo pieniedzy. Z tego samego cyklu:
      Byłam ostatni na imprezie, gdzie pani domu najpierw narzekała, że nie ma
      pieniędzy żeby kupić dziecku ubranka, a potem nie z tego ni z owego
      powiadomiła, że chce sobie kupić Toyotę Yaris, bo to taki ładny samochód. No i
      zbaraniałam. Potem jeszcze było na temat tego czy lepiej wyjechać na wakacje do
      Hiszpanii czy do Meksyku. No i doszłam do wniosku, że ktoś tu jest nienormalny.
      Pytanie tylko kto?
      • capa_negra Re: Hura! nie tylko ja... 30.06.03, 13:06
        Wiesz kasiu bo to jest tak - super jest miec kasę , a co za tym idzie rózne
        dobra materialne.Wiec wszystko jest cacy dopuki kasa idzie w parze z rozumem, a
        może raczej rozum z kasą
        Ale....tu jest właśnie to ale ..... Kasa nie równa sie klasa
        Znam ludzi niewykształconych i bogatych, którym trudno jest coś zarzucić - maja
        ta kase bo na nia zapracowali cięzką pracą z tym, że nie robia z tego wielkiego
        halo i doprawdy trudno im cokolwiek zarzucić.
        Zreszta obojętnie człowiek, ktory ma pieniądze i troche klasy przy tym, a
        niekoniecznie wykształcenia to nawet o tej kasie nie wspomni tym bardzie nie
        zrobi tego tonem "całujcie mnie po butach"
        Ale jeśli komus horyzonty kończą sie na zerach na banknocie.....
    • anahella Re: mieć czy być????? 30.06.03, 13:05
      Ta pani jednego na pewno nie kupi - dobrego wychowania, bo
      z Twojego zreferowania jej wypowiedzi zrozumialam ze ona
      po prostu jest zle wychowana. A poniewaz zakladam, ze
      dawno temu skonczylo 10 lat to oglady juz nigdy nie
      nabierze.

      Zastanow sie co ona moze w Tobie kupic. Jezeli znajdziesz
      choc jedna rzecz, kotrej bys jej nie sprzedala to znaczy
      ze nie moze kupic wszystkiego.
      • capa_negra Re: mieć czy być????? 30.06.03, 13:17
        Pchły z kołnierza gdybym je miała :-)) bym jej nie sprzedała, niesmak po
        spotkaniu z nia mogę jej oddac darmo
    • Gość: Lena Re: mieć czy być????? IP: 80.48.96.* 30.06.03, 13:17
      Czasy porobiły się takie, że mimo iż nikt nie mówi się o zarobkach wszyscy
      mówią o pieniądzach. Jedni je mają inni nie mają i każdy z każdym może wte i
      wewte na ten temat. Na pewno niekulturalne jest opowiadanie w towarzystkie o
      swojej zamożności. To jest taka zanamienna cecha nowobogackich - co mamy, co
      kupujemy, gdzie byliśmy na wczasach /zagranicznych oczywiście/. Z jednej strony
      mówią o tym czym żyją a z drugiej nie mają wyczucia, że wśród obcy lub
      niezamożnych można by przemilczeć. Unikam ludzi, których np. znam od 15 minut a
      już wiem jak są majętni. Kiedy mnie irytują a nie mogę zrezygnować z ich
      towarzystwa staram się sprowadzać rozmowy na tematy programów publicystycznych,
      przeczytanych książek, sztuki teatralnej albo koncertu w filharmonii. Dysonans
      wtedy jest spory i rozmowa się urywa. Wobec osób znajomych, który z jednej
      strony oszczędzają by kupić lepszy samochód a z drugiej samochód kupują ponad
      stan mam trochę zrozumienia choć nie popieram - trzeba mieć gest i umiar w
      normie i żyć w sposób zrównoważony.
      • Gość: przelew Re: mieć czy być????? IP: 213.33.69.* 30.06.03, 17:12
        A ja z innej beczki- bo znajduje sie po drugiej stronie unijnej granicy.
        Pracuje w zawodzie, zarabiam poprawnie, a ze wysokosc pensji w biurze nie jest
        tajemnica, wiem tez ile zarabiaja inni koledzy. W wiekszosci co najmniej tak
        dobrze jak ja, a zwykle lepiej.

        W odroznieniu od zachowan opisanych w powyzszych postach,tutaj panuje moda na
        robienie z siebie zebraka. Robi sie mi od tego niedobrze:
        Ile zplacilas za fryzjera? 25 Euro?!! Mnie na to nie stac...
        Albo kolejny rarytasik:
        Nie wyjezdzamy w tym roku na wakacje- wiesz nie mozemy sobie na to pozwolic...
        Wszystko przebila kolezanka, ktora ostatnio dostala soczysta podwyzke, a
        wybierajac suknie slubna dopytywala sie jedynie o ceny a nie o wyglad modeli.
        Oczywiscie, nie uwazam, ze suknia slubna musi byc droga- ale jej cena nie ma
        prawa bac jedynym kryterium. Nie musze dodawac, ze na podroz poslubna nie
        jada... Nie stac na to panstwa mlodych.
        Nie bede sie popisywac i wymieniac stawek za godziny, dodam, ze czesto sa
        porownywalne z dobra polska tygodniowka.
        Rowniez nie lubie manisfestowania wlasnej zamoznosci, ale uwierzcie mi drugi
        biegun tych zachowan jest tak samo koszmarny: Nie podrozujemy bo nas na to nie
        stac, nie pijamy win bo sa drogie i nie dbamy o wyglad, bo ubrania sa
        kosztowne. I to obsesyjne podkreslanie wlasnej niezamoznosci powoduje, ze
        czujesz sie winna kupujac rower- chociaz wiesz, ze kazdego byloby na niego stac.

        Uffff rozgadalam sie, mam nadzieje, ze zrozumiale
        pa
        • anahella Re: mieć czy być????? 30.06.03, 17:47
          Gość portalu: przelew napisał(a):

          > A ja z innej beczki- bo znajduje sie po drugiej stronie unijnej granicy.
          > Pracuje w zawodzie, zarabiam poprawnie, a ze wysokosc pensji w biurze nie
          jest
          > tajemnica, wiem tez ile zarabiaja inni koledzy.

          Uwazam, ze to bardzo niedobrze.


          > I to obsesyjne podkreslanie wlasnej niezamoznosci powoduje, ze
          > czujesz sie winna kupujac rower- chociaz wiesz, ze kazdego byloby
          > na niego stac

          Dlaczego od razu winna? Przeciez robienie z siebie biedaka jest tak samo
          niesmaczne jak przechwalanie sie cena posiadanych przedmiotow.

          Mysle, ze takie zachowania wynikaja ze zwyklej zazdrosci, ale nie o przedmiot
          tylko o radosc, jaka wyrazamy z posiadania. NIedawno mialam rozmowe ze znajoma.
          Obiecalam jej znalezc cos w internecie i przeslac linka na jej skrzynke
          sluzbowa. Zamiast "dziekuje", uslyszalam "tobie to sie powodzi, mnie by nie
          bylo stac na sztywne lacze w domu". Nie wiem ile zarabia, ale jest osoba dosc
          zamozna, wiec po co byl ten komentarz?
    • megxx Re: mieć czy być????? 30.06.03, 18:30
      Co we współczesnym świecie znaczy być? Ktoś zasugerował, że zagraniczne wczasy -
      to mieć-
      na koncert, czy do teatru też trzeba coś mieć, żeby być(coś więcej niz trochę
      rozumu).
      Przykre jest jak ludzie tłumaczą, czasem niepytani nawet, swoje wybory.
      Wspomniana suknia ślubna mogła być tłumaczona nie, że mnie nie stać, ale, że
      np. nie chcę na to wydac tylu pieniędzy, bądź nie chcę by na mnie zarobili
      więcej..itp -wstaw co chcesz-)A wogóle suknia z najnowszej kolekcji to być, czy
      mieć?
      Wiele osób zastanawia się dlaczego jeszcze nie kupiliśmy sobie domu,wg nich
      powinno nas być stać, nie wiem nie zastanawialiśmy się nawet nad tym, co innego
      nas rajcuje. I nawet nie próbuję ludziom wyjaśniać bo po co.
      Obcokrajowcy często postrzegają nas(Polaków) jako fanatyków mieć.
      Ale, czy ww.naukowcy mogą sobie pozwolic na luz typu być- nie zawsze.
      Mimo wszystko zbyt często u nas zarobki są żenujące za ciężką pracę, a świat
      typu być wielu ogląda przez szybę tv.
      • Gość: przelew Re: mieć czy być????? IP: 213.33.69.* 30.06.03, 19:02

        > Przykre jest jak ludzie tłumaczą, czasem niepytani nawet, swoje wybory.
        > Wspomniana suknia ślubna mogła być tłumaczona nie, że mnie nie stać, ale, że
        > np. nie chcę na to wydac tylu pieniędzy, bądź nie chcę by na mnie zarobili
        > więcej..itp -wstaw co chcesz-)A wogóle suknia z najnowszej kolekcji to być,
        czy mieć?

        Mozna sie nawet doszukac pewnej logiki w twojej wypowiedzi: Nie kupuje drogiej
        sukni, ale za to podrozuje, albo kolekcjonuje starodruki. Pochwalam takie
        postawy, ale pisalam o czyms zupelnie innym- o tym, ze moi znajomi uwazaja
        kazdy zakup powyzej masla w sklepie za wybryk snoba. O ja lubie ludzi, ktorzy
        nie boja sie przyznac do szalenstw ekonomicznych. Niewazne czy wydali 1000 euro
        czy 2 euro, wazne, ze zdobyli sie na tzw "gest".
        Ktos kiedys musial kupic pierwszy snowboard, czy aparat cyfrowy. Gdyby
        spoleczenstwo skladalo sie tylko z ludzi oszczednych i racjonalnych, nadal
        krzesalibysmy ogien krzemieniem- bo po co nam zapalniczki- przeciez to drogie?

        Nie popieram podkreslania wlasnego statusu drogim samochodem czy przyslowiowym
        futrem z lisow. A w domu dwie ksiazki: kucharska i telefoniczna. Ale nie
        cierpie skapstwa i ktore powoduje, ze nawet tych dwoch ksiazek nie znajdziemy.
        A strach przed wydaniem pieniedzy ogranicza kazda fantazje.

        to tyle, bede tu dopiero jutro rano, bo nie stac mnie na stale zlacze w
        domu :))))
        • megxx Re: trudny wybór 30.06.03, 19:31
          zdarzyło się kiedyś na zebraniu w szkole; wychowawczyni proponuje wycieczkę-
          szum, tyle kasy!(wycieczka ciekawa, cena niewywrotowa, niektórzy nie zawiozą
          tam dziecka sami, bo to dopiero by kosztowało)-jedna matka nie wytrzymała: a na
          papierosy to was stać? zaległa cisza, wycieczkę odwołano

          Może gdzieś popełniono błąd, w domu, czy szkole i nie wiedzą niektórzy co jest
          ważniejsze, albo mają geny w takim kształcie$$:)

          pomóżmy im otwieram listę rzeczy, których nie kupimy za pieniądze(tylko nie
          doszukujcie się jak pieniądze można i tak wtłoczyć w one rzeczy):
          -życia
          -zdrowia
          -prawdziwej przyjaźni
          -cudownej miłości
          - co dodacie?
          • Gość: Lena Re: trudny wybór IP: 80.48.96.* 01.07.03, 00:33
            megxx napisała:

            > pomóżmy im otwieram listę rzeczy, których nie kupimy za pieniądze(tylko nie
            > doszukujcie się jak pieniądze można i tak wtłoczyć w one rzeczy):
            > -życia
            > -zdrowia
            > -prawdziwej przyjaźni
            > -cudownej miłości
            > - co dodacie?

            - prawdziwych pasji
            - poczucia humoru
            - fantazji
            - prawdziwej radości
            - klasy

            • tamagochino1 Re: trudny wybór 01.07.03, 00:35
              Gość portalu: Lena napisał(a):

              > megxx napisała:
              >
              > > pomóżmy im otwieram listę rzeczy, których nie kupimy za pieniądze(tylko ni
              > e
              > > doszukujcie się jak pieniądze można i tak wtłoczyć w one rzeczy):
              > > -życia
              > > -zdrowia
              > > -prawdziwej przyjaźni
              > > -cudownej miłości
              > > - co dodacie?
              >
              > - prawdziwych pasji
              > - poczucia humoru
              > - fantazji
              > - prawdziwej radości
              > - klasy
              >
              poziomek z krzaczka na łące nad rzeką..
              • Gość: Lena Re: trudny wybór IP: 80.48.96.* 01.07.03, 00:39
                tamagochino1 napisała:

                > Gość portalu: Lena napisał(a):
                >
                > > megxx napisała:
                > >
                > > > pomóżmy im otwieram listę rzeczy, których nie kupimy za pieniądze(tyl
                > ko ni
                > > e
                > > > doszukujcie się jak pieniądze można i tak wtłoczyć w one rzeczy):
                > > > -życia
                > > > -zdrowia
                > > > -prawdziwej przyjaźni
                > > > -cudownej miłości
                > > > - co dodacie?
                > >
                > > - prawdziwych pasji
                > > - poczucia humoru
                > > - fantazji
                > > - prawdziwej radości
                > > - klasy
                > >
                > poziomek z krzaczka na łące nad rzeką..


                On tą łączkę nawet kupi ale cieszyć się poziomkami trzeba umieć.
                • tamagochino1 Re: trudny wybór 01.07.03, 00:43
                  o, tej nie kupi, i to tez jest miłe :)
    • sharon_s i miec i byc 01.07.03, 01:10
      nie moze byc inaczej.
    • lyche1 Re: Lepiej być piękną i bogatą :))) 01.07.03, 09:51
      Trzeba było babsztyla nastraszyć, że np. za 10 lat mężowi może przyjść do
      głowy "wymienić ją na lepszy model" Ciekawe co wtedy by zrobiła ????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka