mazria
15.08.07, 12:32
Cóż, od niedzieli do dzisiaj mam wolne.
W niedzielę czułam jeszcze stres i poddenerwowanie związane z ciężkim
tygodniem w pracy.
W poniedziałek było ok, kupiliśmy sobie 2 tygodniowe wczasy w Tunezji :)
Ale wieczorem czułam już jakiś niepokój...
Wczoraj mieliśmy problem z zapchaną rurą w zlewie w kuchni i cholernie mnie to
rozwścieczyło...
Ok, mój M. naprawił to, ale po co tak sie wściekłam???
Jutro idę do pracy, no i dzisiaj już cały dzień o tym myślę.
Cholera, czy ja nie umiem wyluzować?