Dodaj do ulubionych

Problem jakich wiele...

28.08.07, 15:07
Witam, mam 24 lata, nazywam się Żaneta, pochodzę z małej wsi koło
Radomia. Mam problem z chłopakiem, problem jakich wiele...
Po zawodówce zaczęłam pracować u rodziców, w polu, przy
zwierzętach... itp. Takie dość duże gospodarstwo mają rodzice.
Chciałam iść do wieczorówki, zrobić sobie technikum, ale rodzice
powiedzieli, ze jak będę na swoim to sobie będe mogła pieniądze na
edukację wydawać. Oni nie pokończyli podstawówek i jakoś żyją. Mam 3
siostry i brata, z czego tylko bratu pozwoplili iść do technikum.
Strasznie mi szkoda, bo jestem mądra :(
Mój problem polega na tym, że miałam chłopaka, 3 tygodnie...
przespałam się z nim, bez zabezpieczenia... zerwał ze mną, bo jak
twierdzi, chciał spróbować takiej wieśniary jak ja... nieogolonej i
śmierdzącej... powtarzam tylko jego słowa... teraz jestem na
wakacjach w warszawie, i chciałabym się poprawić. Nie sppytam
przeciez cioci, u której jestem, co mam ze sob ą zrobić.
Powiedzcie,, bo słyszałam,z ę goli się nie tylko nogi ale też coś
więcej... ciekawe..
Kocham tego chłopaka, i chcioałabym, zeby wrócil, wiem, ze jak bedę
laską to wróci, a ja szybko zajdę w ciążę żeby być z nim do końca
życia :) i wyrwę się z domu i zrobi ę technikum i wogóle zobaczę coś
w życiu oprócz pola i świn :)
Obserwuj wątek
    • kedrok1 Re: Problem jakich wiele... 28.08.07, 15:11
      Dzień dobrym mam na imię Agatka i mam 12 lat.

      Mam kolegę który bardzo lubi lody. Bardzo go lubię ale nie lubię lodów.
      czy myślicie, że jak polubię lody to on mnie polubi?
      Zaznaczam jeszcze raz, że naprawdę bardzo go lubię.
    • 3.14-czy-klak Re: Problem jakich wiele... 28.08.07, 15:12
      moze masz jego namiary to pomożemy Ci go znaleźć jak juz przyjechałas
      • zanetka24 Re: Problem jakich wiele... 28.08.07, 15:15
        a nie, on jest z radomia, w disco się poznalismy... przyjechał do
        mnie parę trazy, po 3 tygodniach sex i koniec związku, ja chyba
        zawaliłam tym nieogoleniem i śmierzd4eniem zwierzetami
        • kedrok1 Re: Problem jakich wiele... 28.08.07, 15:18
          kurcze, wiesz co? Może śmierdziałaś krówką a on woli owieczki?
          • zanetka24 Re: Problem jakich wiele... 28.08.07, 15:22
            wiesz cop, ja mam 24 lata, i chyba pora już na meża i dziecko...
            a Ty się śmiejesz ze mnie...
            jakbyś pracowała u rodziców w gospodarstwie przez 5 -6 lat od
            skończenia zawodówki, też byś chciała stamtąd uciec... a on jest
            moją jedyną szansą
            • mala_mee Re: Problem jakich wiele... 28.08.07, 15:34
              Może poszukaj szansy u takiego, co lubi owłosione i smierdzące.
        • 3.14-czy-klak Re: Problem jakich wiele... 28.08.07, 16:02
          Radom to niedaleko od w-wy to samo województwo moze go znajdziemy
    • mala_mee Re: Problem jakich wiele... 28.08.07, 15:17
      Czemu ja nie mam takiej fantazji??????
    • kozica111 Re: Problem jakich wiele... 28.08.07, 16:12
      Rzaneta jesli juz.Naucz sie ortografii.
      • hanni Re: Problem jakich wiele... 28.08.07, 16:14
        kozica111 napisała:

        > Rzaneta jesli juz.Naucz sie ortografii.

        Chyba raczej rzanet, do tego 16.
    • tezromantyczka Re: Problem jakich wiele... 28.08.07, 16:46
      A świstak siedzi... ;-)
      • trypel Re: Problem jakich wiele... 28.08.07, 16:47
        tezromantyczka napisała:

        > A świstak siedzi... ;-)
        >
        narozrabiał to siedzi...
        • wredna-wsza Re: Problem jakich wiele... 29.08.07, 15:14
          Skąd wy się wszyscy ludzie urwaliście??!! :|
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka