jedynydetektyw_w_spodnicy
01.09.07, 16:15
mam meża, bardzo go kocham ale nie moge pozbyć się osobliwych
zwyczajów... zdarza mi się go śledzić, bo wydaje mi się, że ma
kogoś, zapewnia mnie o swojje wierności itd ale dziewczyny... on
jest tak atrakcyjny, wiem, że kolezanki w pracy do niego
wzdychają... niejedna siksa pewnie chciałaby mi go odbić...
śledzenie to jedno, mam ciagły stres żeby mnie kiedyś nie
zauważył... przetrząsam mu kieszenie a w nocy obsesyjnie sprawdzam
telefon... nie zdradził mnie chyba, ale tak się tego boję, że
zachwouję się jak psycholka, w pracy ma niemal same kobiety... czuję
się jak kobieta z piosenki heya "do pracy, nie moge puścic cię, tam
tyle kobiet każda w myślach gwałci cię" najchetniej bym, go zamkneła
w domu, denerwuje mnie jak ma nadgodziny... czy Wy też kontrolujecie
facetów jak najlepsi śledczy????? napiszcie, bo czuję, że wariuję...