Gość: ..................
IP: *.dial.van1.sprint-canada.net
06.07.03, 22:25
Chce tu powiedziec o czyms, co mnie tak naprawde zaskoczylo. Otoz
moja zona ma jedna ze swych kolezanek kobiete muzulmanke, Arabke,
urodzona w Jordanii, bardzo zreszta urocza. Okrywa glowe chusta,
tak wiec nigdy nie widzialem jej wlosow (zona tak), mowi ze tak sie
czuje najlepiej i bez chustki nie wyobraza siebie wsrod ludzi.
Pewnego dnia zona zaproslila ja do siebie. Ja tez bylem w domu.
Rozmawialismy o wielu sprawach, w tym seksu (akurat zona tego nie
slyszla, chociaz w jej obecnosci tez moglbym rownie dobrze
prowadzic te rozmowe). Zaczalem od zdrady malzenskiej. Zapytalem ja,
czy, w jakich sytuacjach itp. jest dopuszczana zdrada wsrod kobiet
arabskich. Chcialem jej naswietlic nasze chrzescijanskie okolicznosci
zdrad, ale ona mnie uprzedzila i powiedziala ze wie o tym co i
jak. Zaczalem wiec dopytywac sie jakby bylo, gdybym ja np. ciebie
Marvet (bo tak ma na imie) chcial kochac namietnie, jakie realne
mozliwosci by byly ku temu, i czy wogole byloby to mozliwe -w koncu
jestes mezatka -powiedzialem. Ona mi bez ogrodek odparla: jezeli o
mnie chodzi, zadnego problemu nie widze i dostaniesz to, czego
odemnie oczekujesz, mozliwie najlepiej (duze oczy mi sie zrobily).
Powiedzialem: ty pewnie Marvet sobie zartujesz, a ona na to: ja
ci to nawet obiecuje, po czym dodala: ale musze miec zgode swojego
meza, bez niej nic nie bedzie. Nastepnie powiedziala: ale ja o
pozwolenie go nie bede pytala -musisz ty to zrobic. Nastepnie z
usmiechem dodala: nie radze ci o to go pytac, bo znam swojego meza
i wiem ze i tak nic z tego. Ja z kolei tez zaczalem zartowac i
powiedzialem: moze mi powiesz, jak i co mam mu zrobic, zeby mnie
polubil nie mniej niz ciebie -jak mam mu dogodzic? Ona sie znowu
wraz ze mna rozesmiala i powiedziala: o tym tez u niego sie
dowiaduj. Fajne sa te muzulmanki jednak. Wydaje mi sie, ze sa
szczere dziewczyny i wszystkim by daly. Najgorsze jest to, ze klucz
do nich ich chopy trzymaja. Czy znacie jakies podobne przypadki
lub przezycia z muzulmankami? (wprawdzie tu raczej kobiety sie
wypowiadaja, ale ciekawilyby mnie Wasze poglady na ten temat).
Poprostu oni podchodza do tego inaczej. Pozdrawiam