Dodaj do ulubionych

Tłuściutki mąż

08.07.03, 10:06
Czy Waszym zdaniem małżeństwo powinno mieć wspólne konto pieniężne???Jestem
pół roku po ślubie a mój tłuściutki mąż już zaczyna rozliczać ile pieniędzy
wydaję.Nie może na przykład zrozumieć,że muszę od czasu do czasu sobie coś
kupić żeby poprawić sobie nastrój(bo akuratnie mam depresję).Powinien raczej
ograniczyć ilość spożywanych pokarmów,napojów(piwa) i zacząć się odchudzać
dla dobra swojej żony i siebie samego.PRAWDA???
Obserwuj wątek
    • Gość: abc Re: Tłuściutki mąż IP: *.strykow.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 10:13
      alz moja droga to co powiedzialas tutaj powinnas powidziec jemu BEZPOSREDNIO W
      OCZY
      powodzenia:)
    • Gość: uasiczka Re: Tłuściutki mąż IP: 212.244.209.* 08.07.03, 10:14
      jestem dwa miesiące przed ślubem ale mieszkamy od roku razem
      on zarabia dwa razy tyle co ja, konta mamy osobne ale kase wspólą tylko po
      prostu w róznych miejsca
      płaci ten kto akurat ma kasę w portfelu czy na koncie, jak jednej osobie
      kończy się kasa - dostaje "kieszonkowe" od drugiej,
      nie rozliczamy się z niczego i na szczęście nam starcza
      mam nadzieję że tak będzie
      • Gość: kohol Re: Tłuściutki mąż IP: *.crowley.pl 08.07.03, 10:30
        Mamy taki sam układ od dwóch-trzech lat, z tym że jesteśmy pół roku po ślubie :)
        Pozdrawiam
    • remo29 Re: Tłuściutki mąż 08.07.03, 10:18
      heh, znam takiego, który ani nie jest tłuściutki, ani nie wlewa w siebie
      hektolitrów piwa, a wydziela swojej squaw kieszonkowe, żeby miała na lody... A
      ona cieszy się jak głupia, że Pan Mąż poluzował jej trochę łańcuch i pozwolił z
      dziećmi na rowery pojechać. A jeszcze dwa lata temu była to całkiem fajna
      rodzinka, do rany przyłóż. Teraz jak na nich patrzę, to się tylko głupkowato
      uśmiecham, bo nie wiem co powiedzieć. Forsa panom we łabach przewraca, oj
      przewraca...
    • Gość: grogreg Re: Tłuściutki mąż IP: 212.160.165.* 08.07.03, 10:18
      A ile od czasu do czasu wydajesz aby sobie poprawic nastruj?
    • Gość: Mick Re: Tłuściutki mąż IP: *.pke.pl 08.07.03, 10:37
      A nie rozmawialiście o kasie PRZED ślubem? My niedługo mamy roczek po i wiele
      spraw zostało uzgodnionych zawczasu, dzięki czemu bardzo zgodnie się nam żyje.
      A kontrola wydatków musi być w jakiejś formie, inaczej forsa się rozłazi nie
      wiadomo gdzie i na co.

      Pozdrawiam

      Mick
      • remo29 Re: Tłuściutki mąż 08.07.03, 10:52
        A trzeba w ogóle coś gadać? Rodzina jest rodzina - mamy wspólne
        dzieci,lodówkę , mieszkanie, samochód, to dlaczego u licha mamy mieć odrębne
        konta?? Bo zarabiam trzy razy więcej niż żona? Czy ona rzeczywiście musi do
        mnie przychodzić i prosić mnie o jakieś kieszonkowe? Nie jest hazardzistką,
        malwersantką, narkomanką, alkoholiczką ani sekciarą - ma świadomość, że wydaje
        pieniądze. Jeśli wyda wszystkie - to nie będzie mieć. To proste.
        Dzielenie czegoś na dzień dobry, to kiepski początek.
        • Gość: miziunia Re: Tłuściutki mąż IP: *.krapkowice.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 11:13
          Kasa powinna być wspólna.Tylko czasami gdy się orientujemy,że mamy debet na
          koncie -jest juz za późno.
    • nadja Re: Tłuściutki mąż 08.07.03, 11:19
      nie naduzywalabym na Twoim miejscu slowa "depresja".
      Chyba nie widzialas prawdziwej depresji na oczy...

      n.
      • anulex Re: Tłuściutki mąż 08.07.03, 11:52
        Po czym poznalas, ze ona nie wie i nie widziala?
        • Gość: nadja Re: Tłuściutki mąż IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.03, 18:26
          Nie chce sie wymadrzac,ale sposob w jaki o tym pisze
          (bo aktualnie mam depresje) dla mnie wskazuje raczej
          na to, ze nie jest to prawdziwa depresja...
          Po pierwsze co to znaczy, ze aktualnie mam depresje.
          Ze dzis mam?w tym tygodniu? a potem juz nie?
          to nie depresja...

          n.
    • podomka_cioci_sabci Re: Tłuściutki mąż 08.07.03, 11:24
      Jasne. Powinien schudnac. Lepiej to wyglada, a poza tym przede wszystkim
      zdrowie! Ograniczenie piwa to dobra sprawa, ale aby tylko nie calkowite. Facet
      musi sie czasami napic. Zaproponiuj mu zamiast piwa wypozyczenie filmu i
      obejrzenie sobie filmu z duzo ilascia musu owocowego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka