marianna2004
20.09.07, 19:14
dopadła mnie też. ale nie bez przyczyny. jak zwykle chodzi o faceta.
rozstałam sie z nim równo rok temu, a on tydzien temu wziął...
ślub.własnie oglądam fotki. to nie chodzi juz o to czy ją kocha czy
nie, nie chodzi o to, że ja go kocham albo że chce do niego wrócić
bo nie: kocham i nie chce, ale widziałam te fotki i wiecie co? po
prostu zrobiło mi się smutno... smutno dlatego, że on sobie znalazł
kogos szybciej ode mnie (jestem sama) i nie chodzi tu o miłość, ale
własnie o jej brak. on sie zgodził na bycie z kimś w strachu przed
samotnością, nie czując nic więcej oprócz panicznego strachu. ja tak
nie umiem - ale mu zazdroszczę... kobitki, co robić? pocieszcie
jakoś... bo dół niemiłosierny.