wielo-kropek
26.09.07, 02:36
Dlaczego jesli jest mowa o karierowiczce to mowi sie o niej ze ona
wie czego chce i do czego dazy. Czyzby napewno wie? Jest silna
kobieta itp. Ale czyz zdecydowana wiekszosc (na oko powiem -z 90%)
z was wlasnie nie nalezy do tej grupy "wyscigowej". Wg mnie
silniejsza w obecnych czasach jest kobieta -kura domowa (tak
ogolnie mowiac, bo nie kazda wiadomo, jak tez nie kazda
karierowiczka jest slaba). Kura obecnie domowa tez ma
wyksztalcenie, dosc czesto wyzsze. Nie jest wcale latwa sprawa byc
kura domowa, majac szczegolnie na uwadze presje spoleczna - i tu
glownie ta ich sila sie zamyka, bo potrafia sie jej oprzec i zyc
tak ja chca, robic ogolnie to co chca. Feministki im zarzucaja
slabosc,uleglosc mezom (to raczej plus powinien byc a nie minus dla
kobiety, ale........ pomijajac) niezaradnosc, wlasne nieszanowanie
sie i wiele innych podobnych spraw. Nie jest wcale wielka sztuka
biec w wyscigu szczorow, jak zdecydowana wiekszosc z kobiet to na
codzien robi. Wazne jest zeby nie przegrac w zyciu. Mysle ze
bardziej wygrana jest srednia kura domowa niz srednia karierowiczka.
Malo znam kur domowych, ale te ktore znam sa szczesliwe w zyciu,
usmiechniete, lubia porozmawiac ze mna i to jakze wolnie. Czuje i
widze ze maja wielka przestrzen dookola siebie, czego nie moge
powiedziec o sredniej karierowiczce -te sa zabiegane, o pieniadzach
gadaja, jakich tam innych drobiazgach z kasa zwiazanymi. O swiecie
tez gadaja, ale glownie swoim swiecie jak by go chcialy widziec,
zapominajac o podstawowej sprawie ze ich swiat im kariera glownie
zabierze, do ktorej musza sie dostosowac, bo innej drogi nie ma. Mam
tez pytanie na koniec. Dlaczego wiekszosc z was nie lubi byc kura
domowa, nigdy nia nie bedac wczesniej? Skad wiesz ze bycie kura
domowa jest nie dla ciebie? Moze to twoje szczescie wlasnie ale o
tym nie wiesz? Moze kariera to twoje pieklo zycia, ale tez o tym
nie wiesz.