haydenn
06.10.07, 07:02
Juz Was kompletnie nie rozumiem!
Poznalam pewnego faceta. Wszystko ladnie pieknie, bardzo byl mna
zainteresowany. Codziennie dzwonil, albo pisal. Zawsze mielismy
razem fantastyczny czas! Jeszcze tydzien temu potrafil w srodku nocy
pisac do mnie jak teskni i nie moze sie doczekac kiedy mnie
zobaczy... Nagle ni stad ni zowad on przestal sie odzywac! Bylismy
na dzisiaj umowieni, gdy zadzwonilam powiedzial, ze spi, ze oddzwoni
jak sie obudzi... Jak juz gadamy chwilke przez tel to jest mily,
ucieszony, ze ze mna rozmawia, ale rozmowa trwa krotko. Nie
zadzwonil ani wczoraj, ani dzisiaj. Nie wiem, co moglam zrobic
zlego! Wszystko na prawde bylo na doskonalej drodze do fajnego
zwiazku! Facet doslownie za mna szalal, widzialam, ze bardzo mu sie
podobam. I nagle dupa. Chyba juz nigdy Was nie zrozumiem!!! I zaczne
wykorzystywac....