Dodaj do ulubionych

Macierzynstwo

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.03, 11:05
Jestem po 30, mam nieudane malzenstwo za soba, zwiazek, w ktorym on mnie
zostawil. Obecnie jest ktos kto mnie b. kocha, ja traktuje go jak
przyjaciela, nie ma chemii miedzy nami. Czy w takich okolicznosciach mam
zdecydowac sie na dziecko, ktorego bardzo pragne?? Czas mija, moge juz nie
spotkac kogos kto bedzie mial podobne poglady do moich, kto bedzie w stanie
zapewnic mi bezpieczenstwo, co ja mam robic????????:(
Obserwuj wątek
    • Gość: obcy Re: Macierzynstwo IP: *.dyn.optonline.net 20.07.03, 11:13
      Gość portalu: kobieta napisał(a):

      > Jestem po 30, mam nieudane malzenstwo za soba, zwiazek, w ktorym on mnie
      > zostawil. Obecnie jest ktos kto mnie b. kocha, ja traktuje go jak
      > przyjaciela, nie ma chemii miedzy nami. Czy w takich okolicznosciach mam
      > zdecydowac sie na dziecko, ktorego bardzo pragne?? Czas mija, moge juz nie
      > spotkac kogos kto bedzie mial podobne poglady do moich, kto bedzie w stanie
      > zapewnic mi bezpieczenstwo, co ja mam robic????????:(


      Wydaje mi sie,ze powinnas zrobic to co czujesz i chcesz.
      W koncu,taki wybor nie jest niczym zlym,ale poprostu Twoim wyborem,
      i wydaje mi sie ze wszystko bedzie OK.
      Dziwi mnie jednak to,ze o porade zwracasz sie na to forum.
      To nie jest zbyt dobre miejsce na takie pytania.

      zycze powodzenia,

      obcy
      • Gość: kobieta Re: Macierzynstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.03, 11:19
        To wielki problem dla mnie. W towarzystwie przyjaciol troszke boje sie pytac,
        zeby nie byc posadzona o wyrachowanie:( Myslalam tez zeby przejsc sie do
        psychologa.?
    • Gość: Lidia Re: Macierzynstwo IP: *.hol.gr 20.07.03, 12:53
      Gość portalu: kobieta napisał(a):

      > Jestem po 30, mam nieudane malzenstwo za soba, zwiazek, w ktorym on mnie
      > zostawil. Obecnie jest ktos kto mnie b. kocha, ja traktuje go jak
      > przyjaciela, nie ma chemii miedzy nami. Czy w takich okolicznosciach mam
      > zdecydowac sie na dziecko, ktorego bardzo pragne?? Czas mija, moge juz nie
      > spotkac kogos kto bedzie mial podobne poglady do moich, kto bedzie w stanie
      > zapewnic mi bezpieczenstwo, co ja mam robic????????:(
      Hej!!!
      moge ci powiedziec co ja bym zrobila
      jesli uwazasz ze bedzie dobrym ojcem zrob sobie z nim dziecko,dlaczego nie?
      zawsze mozesz sie rozejsc,ja tez mam 30 lat,mieszkam w grecj, jestem sama
      nigdy nie bylam mezatka,poznalam fajnego faceta tyle ze mlodszego jesli bedzie
      chcial to dlaczego nie?
      powiem ci cos mysl tylko o sobie,zy chcesz tego dziecka? czy jestes gotowa?
      tak naprawde to trudno jest spotkac fajnego faceta,zastanow sie nad
      tym,lata naprawde leca
      byeeee
      • jackie.brown Re: Macierzynstwo 20.07.03, 21:20
        zgadzam sie. trzeba myslec w tym przypadku o sobie.
    • melinek Re: Macierzynstwo 20.07.03, 16:16
      Gość portalu: kobieta napisał(a):

      > Obecnie jest ktos kto mnie b. kocha,
      > Czy mam zdecydowac sie na dziecko, ktorego bardzo pragne??

      On pragnie ciebie, Ty pragniesz dziecka
      to sa dwie przeslanki, dla ktorych ja tez
      bym sie zdecydowala na twoim miejscu.
    • moniorek1 Re: Macierzynstwo 20.07.03, 17:11
      Skoro nie ma miedzy toba i przyjacielem zadnej chemii to nie laduj sie z nim w
      dziecko. Na dluzsza mete taki zwiazek nie przetrwa.Dziecko mozesz miec z
      mezem, a w razie rozwodu bedzie ci placil alimenty.
      • melinek Re: Macierzynstwo 20.07.03, 19:11
        Tylko maz moze nie chciec miec z nia dzieci.
        Nie wzielas tego pod uwage?
        • moniorek1 Re: Macierzynstwo 20.07.03, 19:14
          melinek napisał:

          > Tylko maz moze nie chciec miec z nia dzieci.
          > Nie wzielas tego pod uwage?
          >

          Nie napisala rowniez czy przyjaciel jest gotowy na to zeby zostac tatusiem.
          • melinek Re: Macierzynstwo 20.07.03, 19:35
            I w ten oto sposob wracamy do punktu wyjscia.
            To przewaznie kobieta decyduje z kim chce miec
            dziecko.
          • jackie.brown Re: Macierzynstwo 20.07.03, 21:02
            ale napisala, ze malzenstwo juz jest out.
      • Gość: Ara Re: Macierzynstwo IP: *.chello.pl 20.07.03, 19:43
        Co to znaczy na dłuższą metę? Czy 22 lata to według Ciebie mało? Tyle lat
        jestem mężatka. Gdy wychodziłam za mąż miałam 20 lat, niewielkie doświadczenie
        życiowe i też.......żadnej chemii. Czułam, że to będzie mój przyjaciel,
        opiekun, partner. Zdecydowaliśmy się na dziecko. Przyszła miłość.
        Związek przetrwał.
        • jackie.brown Re: Macierzynstwo 20.07.03, 21:11
          moze, tak anprawde lepiej wyjsc z a maz za przyjaciela- mniej nerwow.
        • Gość: kobieta Re: Macierzynstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.03, 21:12
          Przetrwal, to piekne:) Moj partner chce miec dziecko jasne, bardzo, az do
          znudzenia mi o tym mowi. A czy nie bedzie tak, ze urodze dziecko i...zaczne
          sie rozgladac za miloscia, pozadaniem do mezczyzny?
          • melinek Re: Macierzynstwo 20.07.03, 21:18
            Gość portalu: kobieta napisał(a):
            > A czy nie bedzie tak, ze urodze dziecko i...zaczne
            > sie rozgladac za miloscia, pozadaniem do mezczyzny?

            Nie bedziesz sie rozgladac, bo bedziesz miec milosc do dziecka.
          • jackie.brown Re: Macierzynstwo 20.07.03, 21:19
            zaczne
            > sie rozgladac za miloscia, pozadaniem do mezczyzny?

            nie bedziesz miec czasu.
    • Gość: kobieta Re: Macierzynstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.03, 21:52
      a co powiecie na to, ze moj przyjaciel jest rozwodnikiem, 18 lat starszym ode
      mnie
      • melinek Re: Macierzynstwo 21.07.03, 00:03
        Hehe, chyba moglby cie adoptowac. ;))

        Ze jest rozwodnikiem to nic nie szkodzi.
        Moj maz tez jest. Gdyby nie bylo tej pierwszej,
        nie bylo by mnie jako drugiej. ;)) Tylko nie mysl,
        ze rozbilam jego pierwsze malzenstwo.
    • lunatica Re: Macierzyństwo 21.07.03, 00:18
      myślę, że czas z czasem się znajdzie, żeby zacząć się rozglądać. przyjaźń
      przyjaźnią ale chemia powinna być. również dla dobra tego dziecka. chyba, że
      na początku jasno określicie formułę waszego związku. a zegar tyka. a może ta
      chemia jest? ale jeszcze nie doszła do głosu? chemia? cóż to jest?
      pozdrawiam.
      • melinek Chemia. 21.07.03, 00:35
        lunatica napisała:

        > chemia? cóż to jest?

        Dobre pytanie. Czy dwie substancje chemiczne
        lezace obok siebie polacza sie same? Nie,
        bo musi zaistniec jakas SILA, ktora spowoduje
        ich polacznie. Tak wiec nazywnie milosnego
        odzialywania chemia jest bledne.
    • niedzwiedziczka Re: Macierzynstwo 21.07.03, 09:35
      Najpierw pomyśl, co dla Ciebie ważne: mieć dziecko, czy
      mieć szczęśliwe dziecko. Twój post brzmi podobnie do
      "chciałabym mieć psa i nie wiem, czy się zdecydować".
      Dziecko potrzebuje obydwojga rodziców, a Ty z góry
      fundujesz mu "dochodzącego" tatusia. Może najpierw
      zastanów się nad związkiem, a potem nad dzieckiem.
      Strasznie egoistyczne to, co napisałaś. Zresztą porady
      niektórych osób też: zrób sobie dziecko, a potem się
      zobaczy.
      • Gość: Nathalie Re: Macierzynstwo bo zegar tyka??? IP: *.dialup.zonnet.nl 21.07.03, 16:59
        niedzwiedziczka napisała:

        > Najpierw pomyśl, co dla Ciebie ważne: mieć dziecko, czy
        > mieć szczęśliwe dziecko. Twój post brzmi podobnie do
        > "chciałabym mieć psa i nie wiem, czy się zdecydować".
        > Dziecko potrzebuje obydwojga rodziców, a Ty z góry
        > fundujesz mu "dochodzącego" tatusia. Może najpierw
        > zastanów się nad związkiem, a potem nad dzieckiem.
        > Strasznie egoistyczne to, co napisałaś. Zresztą porady
        > niektórych osób też: zrób sobie dziecko, a potem się
        > zobaczy.

        mysle, ze przeslanka "kobiety" nie jest taka egoistyczna. Ona po prostu mysli,
        na przyszlosc. I gdybybylo wiecej takich matek, moze nie bylo by domow
        dziecka...
        Moze "kobieta" jest osoba cicha i nie ma ogromnych wymagan co do mezczyzn i
        jest wstanie zyc z nim, bo on ja i dziecko nad wyraz kocha. Ty,
        niedzwiedziczko, zakladasz, ze jak na poczatku jest milosc to i dziecko bedzie
        szczesliwe. Jest wiele malzenstw, ktorym uczucie wygaslo i ciagna dalej majac
        wspolny cel - dziecko. A to dziecko jest tak szczesliwe jak tylko moze byc.
        Wiec moze z tego wzgledu nie nalezy skazywac takiego zwiazku na straty.

        Jednakze, osobiscie tez myslabym bardziej o sobie i o byciu z facetem, ktorego
        kocham, ktory mnie fascynuje i daje ten dreszczyk emocji (w lozku takze).

        "kobieto" Nie wierz w to ze zegar tyka! co to za staromodne polskie podejscie.
        Nie boj sie byc stara panna (oczywiscie nawet nie watpie ze nia nie bedziesz) i
        nie pozwol sie wepchnac w szufladke, stara panna po trzydziestce. Mam wrazenie
        ze chce i musisz podjac decyzje o dziecku TERAZ, ale dlaczego? Nawet nie wiesz
        ilu super mezczyz jeszcze spotkasz na swojej drodze! Bedziesz potem zalowac, ze
        sie zdecydowalas na nudny dla ciebie zwiazek a tu kuszenie bedzie cie dusic.
        Mowie, ze spotkasz wspanialych mezczyzn bo sama to mam. Ja poznalam wspanialego
        faceta z ktorym teraz jestem, ale! nadal spotykam interesujacych mezczyzn,
        ktorzy byliby dla mnie punktem intensynego zainteresowania (gdybym nie byla
        zajta).
        Zycie nie konczy sie po 30stce! mozesz zalowac!
        proponuje tez o tym szczerze porozmawiac z twoim partnerem, nie boj sie go
        zranic , ty po prostu tak czujesz w tym momencie.
        pozdrawiam
        (mam 32 lata i jestem bezdzietna rozwodka)
    • Gość: Nathalie Re: Macierzynstwo IP: *.dialup.zonnet.nl 21.07.03, 17:18
      Gość portalu: kobieta napisał(a):

      > Jestem po 30, mam nieudane malzenstwo za soba, zwiazek, w ktorym on mnie
      > zostawil. Obecnie jest ktos kto mnie b. kocha, ja traktuje go jak
      > przyjaciela, nie ma chemii miedzy nami. Czy w takich okolicznosciach mam
      > zdecydowac sie na dziecko, ktorego bardzo pragne?? Czas mija, moge juz nie
      > spotkac kogos kto bedzie mial podobne poglady do moich, kto bedzie w stanie
      > zapewnic mi bezpieczenstwo, co ja mam robic????????:(

      moj drugi komentaz: zrob sobie tabelke, w ktorej zbierzesz ZA i PRZECIW twojej
      decyzji. wyraznie zobaczysz jakie argumenty sa nierealne (i mozna odrzucic) a
      jekie silnie przemawiajace. W twoim wypadku widze wyraznie, ze argumentem za
      jest "starzeje sie i juz nigdy nie spotkam mezczyzny moich marzen - ostatnia
      szansa na dziecko". sama sie zastanow jak realny jest ten argument? jestes po
      rozwodzie i to w sytuacji gdzie to on cie zostawil, wiec masz duze poczucie
      winy i nie wierzysz w siebie (nie czujesz sie bezpieczna). gdy sie moralnie
      odnowisz i wzmosnisz, spojrzysz inaczej...
      a co mysli twoj partner o tobie i twojej milosci do niego? akceptuje? czy sie
      nie domysla?
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka