Dodaj do ulubionych

miałam dziś taki sen....

24.07.03, 11:52
którego nie ni w kak nie rozumiem...
otóż śniło mi się, że nagle mam dziecko w wieku wózkowym (kilka miesięcy)...
słodka mała dziewczynka. poszłam z tą dziewczynką w wózku do kościoła......
na mszę chyba. i pamiętam, że trzymałam trzymając wózek klękałam... na piachu
bo piach był na podłodze (jak na plaży).. i jak podniosłam głowę to wózka ani
dziecka już nie było. nie mogłam go znaleźdź, biegałam po tym kościele,
pytałam ludzi...!! coś strasznego. obudziłam się w momencie gdy przez telefon
komórkowy informowałam kogoś z mojej rodziny, że właśnie..zgubiłam swoje
dziecko!

no i co to może znaczyć..?
Obserwuj wątek
    • Gość: Xanatos Re: miałam dziś taki sen.... IP: 195.92.39.* 24.07.03, 11:54
      yyy że już odezwał się zegarek biologiczny...?
      • agick Re: miałam dziś taki sen.... 24.07.03, 11:56
        yyy...czy można poprosić o inną interpretację..?
        :)

        ps ale skoro tak - to dlaczego je zgubiłam..?
        • Gość: Xanatos Re: miałam dziś taki sen.... IP: 195.92.39.* 24.07.03, 11:59
          agick napisała:

          > yyy...czy można poprosić o inną interpretację..?
          > :)
          >
          > ps ale skoro tak - to dlaczego je zgubiłam..?
          >



          Bo tak naprawdę go jeszcze nie chcesz... hej dajcie mi dyplom z psychologii. :))
          • aise xan 24.07.03, 12:03
            na psychologii byłbyś prymusem, ale to wcale nie swiadczy dobrze o twoich
            umiejetnościach...:-)))
            • Gość: Xanatos ice IP: 195.92.39.* 24.07.03, 12:04
              aise napisała:

              > na psychologii byłbyś prymusem, ale to wcale nie swiadczy dobrze o twoich
              > umiejetnościach...:-)))


              Ice, nie mam szczerze pojęcia o czym Ty kobito mówisz... :))
              • aise Re: ice 24.07.03, 12:07
                > Ice, nie mam szczerze pojęcia o czym Ty kobito mówisz... :))

                bardzo się cieszę, że nie wiesz, bo nie musisz klękać i mnie dusić:-)))
                • Gość: Xanatos Re: ice IP: 195.92.39.* 24.07.03, 12:07
                  aise napisała:

                  > > Ice, nie mam szczerze pojęcia o czym Ty kobito mówisz... :))
                  >
                  > bardzo się cieszę, że nie wiesz, bo nie musisz klękać i mnie dusić:-)))


                  ...i tak Cię uduszę!!! :)))
                  • aise a w kwestii psychologów 24.07.03, 12:17
                    to spytaj y. co on sadzi na ich temat, to sie dowiesz co miałam na mysli:-))

                    > ...i tak Cię uduszę!!! :)))

                    grozisz, grozisz i nic:-)))
                    • Gość: Xanatos Re: a w kwestii psychologów IP: 195.92.39.* 24.07.03, 12:22
                      aise napisała:

                      > to spytaj y. co on sadzi na ich temat, to sie dowiesz co miałam na mysli:-))
                      >
                      > > ...i tak Cię uduszę!!! :)))
                      >
                      > grozisz, grozisz i nic:-)))



                      Wiem co on sądzi... truje mi głowę od rana. Czuję sie jak w małżeństwie... :))

                      Wrrr... obaczysz :))
          • agick Iksie... 24.07.03, 12:03
            a co z drugim dnem analizy..?
            skąd kościół i telefon komórkowy..?
            a piach to pies..?

            czekam na cd.

            dyplom czeka.
            • Gość: Xanatos Re: Iksie... IP: 195.92.39.* 24.07.03, 12:06
              agick napisała:

              > a co z drugim dnem analizy..?
              > skąd kościół i telefon komórkowy..?
              > a piach to pies..?
              >
              > czekam na cd.
              >
              > dyplom czeka.
              >



              Telefon jest symbolem fallusa... yyy co tam dalej... piach określa pustynię,
              życie wydaje Ci się pustynią bez dziecka... yyy masz ślub kościelny? :)))
              • agick ...?? 24.07.03, 12:09
                >> Telefon jest symbolem fallusa... yyy co tam dalej... piach określa pustynię,
                > życie wydaje Ci się pustynią bez dziecka... yyy masz ślub kościelny? :)))


                symbolem fallusa..?????
                :))
                yyy...właściwie nie mam żadnego ślubu.
                żyję w grzechu.
                może to wyrzut sumienia..?
                a piach w oczy - w formie pokuty....
                • Gość: Xanatos Re: ...?? IP: 195.92.39.* 24.07.03, 12:11
                  agick napisała:

                  > >> Telefon jest symbolem fallusa... yyy co tam dalej... piach określa pus
                  > tynię,
                  > > życie wydaje Ci się pustynią bez dziecka... yyy masz ślub kościelny? :)))
                  >
                  >
                  > symbolem fallusa..?????
                  > :))
                  > yyy...właściwie nie mam żadnego ślubu.
                  > żyję w grzechu.
                  > może to wyrzut sumienia..?
                  > a piach w oczy - w formie pokuty....



                  O piachu już mówiłem.


                  Huha i kto tu jest najlepszym psychologiem. No moje drogie panie jam jest. Jak
                  ją wyczułem z tym śluuubem. No to po prostu nieeebywałe. Dać mi czerwony nos i
                  piszczałkę... :)))

                  • agick mnie się wydaje... 24.07.03, 12:30
                    że poleciałeś Iksie po łebkach.... najprostsza pod słońcem analiza. można rzec -
                    od łopaty.

                    możesz dostać termos z kawą.
                    • Gość: Xanatos Re: mnie się wydaje... IP: 195.92.39.* 24.07.03, 12:34
                      agick napisała:

                      > że poleciałeś Iksie po łebkach.... najprostsza pod słońcem analiza. można
                      rzec
                      > -
                      > od łopaty.
                      >
                      > możesz dostać termos z kawą.
                      >
                      >


                      Kobicie nigdy nie dogodzisz, pożonglujemy...? :)))

                      Mogę dać analizę trudniejszą, ale mogę się przy tym spocić. Rozumiesz -
                      wysiłek :)) Z resztą za darmo daję tylko takie od łopaty...
                      • agick materialisto! 24.07.03, 12:43
                        a empatia..?
                        a miłość do bliźniego..?
                        a atawistyczne odruchy..???

                        ile chcesz..?
                        • aise agick ja ci mowie 24.07.03, 12:45
                          xan jest jak taka strona internetowa, co to wiesz...
                          "zapłac to zobaczysz wiecej" (on mnie naprawde udusi)
                          :-)))
                          • ydorius Re: agick ja ci mowie 24.07.03, 12:46

                            tak, też znam takie strony, mogę nawet linki podać... :-P

                            m,
                            .y.

                            ----------------------------------
                            What is home without Plumtree's Potted Meat?
                            Incomplete.
                            • aise alez y. 24.07.03, 12:52
                              ja ich na przykład nie znam, ja tylko o nich słyszałam...
                              :-)))
                              • ydorius oj, Aise... 24.07.03, 12:54

                                jak to.
                                podaję linki, obejrzyj sobie:

                                www.okulista.pl
                                www.soczewki_kontaktowe.pl
                                www.widzelepiej.pl

                                :-)))

                                m,
                                .y.

                                ----------------------------------
                                What is home without Plumtree's Potted Meat?
                                Incomplete.
                                • aise y.:-))))))))) (nt) 24.07.03, 13:08
                          • Gość: Xanatos Re: agick ja ci mowie IP: 195.92.39.* 24.07.03, 12:48
                            aise napisała:

                            > xan jest jak taka strona internetowa, co to wiesz...
                            > "zapłac to zobaczysz wiecej" (on mnie naprawde udusi)
                            > :-)))


                            Ładnie to tak pornografię oglądać hmm... :))))
                        • Gość: Xanatos Re: materialisto! IP: 195.92.39.* 24.07.03, 12:47
                          agick napisała:

                          > a empatia..?

                          Nie pijam francuskich win... :))


                          > a miłość do bliźniego..?

                          Rzuciłem... :))


                          > a atawistyczne odruchy..???

                          To takie wymioty w języku medycznym? :))


                          > ile chcesz..?


                          To co zwykle. Pół królestwa i księżniczkę za żonę... no dobra nie ożenię się z
                          nią, ale chociaż niezły seks :))))
                          • aise nie daj sie nabrac na te pól królestwa 24.07.03, 12:50
                            bo ja juz raz mu proponowałam to nie chciał. a miał do wyboru albo część
                            wschodnia albo zachodniąm zupełnie sporego królestwa. ja tam nie wiem czego on
                            chce...
                            :-P
                            • Gość: Xanatos Re: nie daj sie nabrac na te pól królestwa IP: 195.92.39.* 24.07.03, 12:52
                              aise napisała:

                              > bo ja juz raz mu proponowałam to nie chciał. a miał do wyboru albo część
                              > wschodnia albo zachodniąm zupełnie sporego królestwa. ja tam nie wiem czego
                              on
                              > chce...
                              > :-P


                              Tego nikt nie wie. Nawet ja sam. Czasem patrząc w lustro mówię "pan tu
                              niestał", a potem dodaje "aaaa to przeciez ja"... czy coś tam :))
                          • agick Re: materialisto! 24.07.03, 12:56
                            Gość portalu: Xanatos napisał(a):

                            > agick napisała:
                            >
                            > > a empatia..?
                            >
                            > Nie pijam francuskich win... :))

                            ale to zwykły alpażur....żaden francuz..:)

                            >
                            >
                            > > a miłość do bliźniego..?
                            >
                            > Rzuciłem... :))


                            w sumie słusznie - bliźni to straszny partner.
                            >
                            >
                            > > a atawistyczne odruchy..???
                            >
                            > To takie wymioty w języku medycznym? :))
                            >

                            brawo!
                            >
                            > > ile chcesz..?
                            >
                            >
                            > To co zwykle. Pół królestwa i księżniczkę za żonę... no dobra nie ożenię się
                            z
                            > nią, ale chociaż niezły seks :))))

                            nie ma sprawy - tyle, że księżniczka ma szpotawą stopę, kaprawe oczka i małego
                            garba.... no i puszczalska jest. ale załatwię to dla Ciebie.
                            • Gość: Xanatos Re: materialisto! IP: 195.92.39.* 24.07.03, 12:59

                              > ale to zwykły alpażur....żaden francuz..:)

                              Chętnie skorzystam. Najpierw przepłuczę usta tym smakowitym napojem by poczuć
                              jego bukiet...:))




                              > nie ma sprawy - tyle, że księżniczka ma szpotawą stopę, kaprawe oczka i
                              małego
                              > garba.... no i puszczalska jest. ale załatwię to dla Ciebie.
                              >


                              Znaczy się - załtwisz mi syfa? Mówią, że to drogą płciową, ale ja zawsze
                              wiedziałem, że trypra można dostać przez garb... :)))
                              • agick reklama dżwignią handlu.. 24.07.03, 13:07
                                > Znaczy się - załtwisz mi syfa? Mówią, że to drogą płciową, ale ja zawsze
                                > wiedziałem, że trypra można dostać przez garb... :)))

                                mogę Ci załatwić wszystko - wliczając w to spacer po parku maszyn w dolinie
                                krzemowej z psem łajką.
                                • Gość: Xanatos Re: reklama dżwignią handlu.. IP: 195.92.39.* 24.07.03, 13:10
                                  agick napisała:

                                  > > Znaczy się - załtwisz mi syfa? Mówią, że to drogą płciową, ale ja zawsze
                                  > > wiedziałem, że trypra można dostać przez garb... :)))
                                  >
                                  > mogę Ci załatwić wszystko - wliczając w to spacer po parku maszyn w dolinie
                                  > krzemowej z psem łajką.
                                  >
                                  >


                                  Mówisz z łajeczką? hmm intratna oferta, ale żadnego seksu... :)))
                                  • agick słuchaj.. 24.07.03, 13:30
                                    łajka nie pies ogrodnika.. może się zgodzi..:)
                                    • Gość: Xanatos Re: słuchaj.. IP: 195.92.39.* 24.07.03, 13:34
                                      agick napisała:

                                      > łajka nie pies ogrodnika.. może się zgodzi..:)
                                      >



                                      Nie dziękuję. To też rzuciłem... :))
    • kwik Re: miałam dziś taki sen.... 24.07.03, 11:56
      witam

      moze gubisz dziecko w sobie?
      :)

      ps. kolega neona jest specjalista od snow (tzn. chwalil sie:))
      • aise no właśnie agick 24.07.03, 11:57
        miałam cie odesłac do neona vel rashomona - on sie na tym zna...

        dzień dobry poza tym:-)
        • agick siostro aise...:) 24.07.03, 11:59
          aise napisała:

          > miałam cie odesłac do neona vel rashomona - on sie na tym zna...
          >
          > dzień dobry poza tym:-)
          • agick o fu.. 24.07.03, 12:01
            poleciało bez tekstu....

            chciałam powiedzieć, że uczulona uwagą siostry kwik zaczęłam liczyć zmarszczki
            na obliczu.....

            :)

            witam!
      • agick hmmm... 24.07.03, 11:58
        a gdzie neona się podziewa..?

        przyjmijmy, że gubię dziecko w sobie (starzeję się..?!?!) to ten piach ma
        oznaczać, że mam sobie juś dół kopać..?
        :)
        • kwik zaden dol 24.07.03, 12:00
          a nenene, to znaczy, ze wiaderko i grabki w dlon i do boju!!!!
          • agick a kościół..? 24.07.03, 12:05
            co z kościołem..?
            • kwik Re: a kościół..? 24.07.03, 12:07
              ma drugorzedne znaczenie
              po prostu byl po drodze
              • agick znaczy się... 24.07.03, 12:11
                mam zigonorować...
                okej...
                tylko jak przyjdzie do mnie giertych to odeślę go do Ciebie.
                • kwik Re: znaczy się... 24.07.03, 12:16
                  psychiatra wojskowy kwik przyjmuje w piatki 6-8.20
                  roman ma wtedy obowiazkowe posiedzenia ktorejstamzrzedukomisji.
                  takze mi nie straszny.

                  ps. kluczowa kwestia moga okazac sie ikony. no to powiedz, co widzialas w lewej
                  nawie
                  • agick w lewej nawie.... 24.07.03, 12:27
                    eee...widziałam...babę w chustce na głowie......
                    klęczącą. jak to baba w chustce na głowie...
                    • kwik Re: w lewej nawie.... 24.07.03, 12:57
                      pytanie dodatkowe: sprzedawala czosnek i pumeks?
                      • agick nie... 24.07.03, 13:02
                        mruczała coś do siebie.
                        aaa.. i porawiała chustkę.

                        ale nic nie sprzedawała.
                        • kwik Re: nie... 24.07.03, 13:04
                          mysle, ze oznacza to niezrealizowana liste zakupow
                          ddzis po robocie lec po sznurowki do tej kobieciny.
    • Gość: renia Re: miałam dziś taki sen.... IP: *.ath.spark.net.gr 24.07.03, 11:58
      Gdy urodziła się moja córka to miałąm takie sny non stop. Najcześciej:
      przychodze do domu ze spaceru w parku, otwieram drzwi do mieszkania, patrze, a
      tu nie ma wózka z dzieckiem - zapomniałam go w parku. Wiec biegiem po
      taksowke, taksowkarz mnie przeważnie woził po całym miescie, jakimi okręznymi
      drogami do tego parku, ja nie wiem co robic, czy biec, czy jechac ta taksowka,
      przewaznie do parku docieralam juz o zmroku i nie moglam nigdzie znalezc tego
      wozka z dzieckiem. Sztrsznie czlowiek sie nastresował, budzilam sie zalamana,
      przerazona, zlana potem. Tak mialam prze kilka pierwszych miesiecy, chyba
      dopiero sie uczylam odpowiedzialnosci za dziecko i w podswiadomosci ciagle
      balam sie, ze nie podolam i stad te sny. Teraz juz mi sie takie nie
      zdarzaja...
      • aise siostry i bracia:-! 24.07.03, 12:01
        bagno otworzyli!
        :-)))
      • agick tylko.. 24.07.03, 12:07
        że ja nie mam:
        męża
        dziecka
        planów co do punktu dwa

        ewidentnie chodzi o dziecko we mnie - starzeję się... to straszne.
    • ydorius wyjaśnienie. 24.07.03, 12:35

      Opiszmy to w kategoriach potrzeb i lęków (prof. Ydorius z uniwersytetu im.
      Kierkegeerda w Laibach)

      > którego nie ni w kak nie rozumiem...
      > otóż śniło mi się, że nagle mam dziecko w wieku wózkowym (kilka miesięcy)...

      Potrzeba opieki, instynkt macierzyński, niekoniecznie wysunięty w kierunku
      dziecka właśnie; może się objawiać w ogóle w kontaktach z otoczeniem.

      > słodka mała dziewczynka. poszłam z tą dziewczynką w wózku do kościoła......

      Kościół obrazuje Frommowską ucieczkę od wolności, potrzebę zdobycia autorytetu,
      podporzadkowania się. Jest również wołaniem za prawdziwym uczuciem, związaniem,
      przynależnością.

      > na mszę chyba. i pamiętam, że trzymałam trzymając wózek klękałam... na piachu
      > bo piach był na podłodze (jak na plaży)..

      Klęknięcie jest wyrazem lęku, który sam w sobie jest pojęciem irracjonalnym;
      jest również przyznaniem, że stanęło się w obliczu czegoś przerastającego
      wyobrażenie.

      i jak podniosłam głowę to wózka ani
      > dziecka już nie było. nie mogłam go znaleźdź, biegałam po tym kościele,
      > pytałam ludzi...!! coś strasznego.

      Dziecko, czyli potrzeba bliskości i równorzędnego budowania relacji przegrało z
      potrzebą silnej opoki - podporządkowania się i zatracenia własnej jaźni.
      Zniknęło, gdyż niemożliwe jest na równi budowanie związku polegającego na
      opiece i pielęgnowaniu (gdy samemu jest się podstawą i fundamentem) i relacji
      polegającej na szukaniu takich podstaw.

      obudziłam się w momencie gdy przez telefon
      > komórkowy informowałam kogoś z mojej rodziny, że właśnie..zgubiłam swoje
      > dziecko!

      Przerażenie wiążące się z przeżyciem świadczy o konflikce, który Panią targa.
      Nie jest Pani do końca przekonana o potrzebie silnego oparcia kosztem
      niepewności i samodzielnego stania na nogach. Konflikt ten prawdopodobnie
      będzie się jeszce pojawiał w Pani snach.

      > no i co to może znaczyć..?

      Jeśli choć słowo z tego, co napisałem powyżej weźmiesz na serio, to poproszę
      doktora "honor i skaza". :-P

      m,
      .y.

      ----------------------------------
      What is home without Plumtree's Potted Meat?
      Incomplete.
      • ydorius errata - "ee" zamień na "aa" :-P (n/t) 24.07.03, 12:35

        m,
        .y.

        ----------------------------------
        What is home without Plumtree's Potted Meat?
        Incomplete.
      • agick Doktorze Ygrek... 24.07.03, 12:46
        oja nie tylko nie wzięłam na serio... ja do kompletu nic nie zrozumiałam..!!
        :))))
        • ydorius Re: Doktorze Ygrek... 24.07.03, 12:47

          znaczy się, że w końcu wyszedł mi rasowy bełkot, a nie jakieś marne namiastki.
          mogę sie ogłaszac w prasie, ze piszę prace magisterskie i doktorskie? jak
          myślisz? :-P

          m,
          .y.

          ----------------------------------
          What is home without Plumtree's Potted Meat?
          Incomplete.
          • agick dokładnie tak. 24.07.03, 12:59
            myślę, że już może samodzielnie pisać przemówienia dla premiera...:)
    • aguszak To tylko oznacza, że... 24.07.03, 12:49
      ... w ogóle dużo i intensywnie myślisz o dziecku, ale spychasz te myśli w
      podświadomość - w snach te myśli się uwalniają... Tak naprawdę nie ważna jest
      cała ta otoczka, tylko to, że śniło Ci się dziecko... Może już czas... ;)))

      Pozdrowionka serdeczniaste dla bratniej duszy - ja tez jakoś tak "dziecinnie"
      śnię :)))))))))))
      • agick zaczynam się bać...:) 24.07.03, 13:00
        moja podświadomość działa przeciw mnie....

        no dobra... negra to ja..
        :)
        • aguszak Re: zaczynam się bać...:) 24.07.03, 13:03
          agick napisała:

          > moja podświadomość działa przeciw mnie....

          Nie przeciwko, tylko "pro" ;))) W końcu na każdą z nas przyjdzie czas...
          najwyższy ;))) Choć może to być rzeczywiście to gubienie dziecka w sobie... w
          sumie i tak na jedno wychodzi ;)))

          > no dobra... negra to ja..
          > :)

          Ke??? Capa? Ja już chyba dziś nic nie kumnę... ;o)
          • agick Re: zaczynam się bać...:) 24.07.03, 13:29
            czwartek jest....ciężki tydzień był...
            dementuję jednak pogłoskę..
            czy ktoś w to uwierzył..?
            • aguszak Wymskło Ci się... 24.07.03, 13:47
              ... takie wymsknięcie więcej znaczy niż powiedzenie czegoś w hipnozie ;)))
              P.S. A może Negra28...? Dochodzenie dwuwątkowe...
    • muszek0 własnie zajrzałem do sennika erotycznego 24.07.03, 13:11
      i po wnikliwej analizie twojego snu, mogę jedynie stwierdzić, że masz ochotę na
      seks.
      ale nie przejmuj się, kazdy ma ochotę na seks.
      kiedy ja sobie analizowałem mój dzisiejszy sen, to wyszło mi, że mam wręcz
      wzmożoną ochotę na seks.
      • aise czyli, że jak snil mi sie 24.07.03, 13:16
        ydorius zagubiony na elbrusie to znaczy, ze elbrus ma ochote na seks?
        :-)
        • muszek0 nie,nie,nie 24.07.03, 13:20
          jezeli to się śniło tobie, to oznacza, że ty masz ochotę na seks.
          gdybym, ewentualnie, trochę więcej szczegółów znał, to po zajrzeniu do mojego
          sennika, mógbym stwierdzić na seks z kim masz ochotę, ale, powiedzmy, ma to
          znaczenie drugorzedne, przynajmniej dla piszących tu forumowiczów.
          • kwik Re: nie,nie,nie 24.07.03, 13:21
            ju newer noł
            :P
            • muszek0 Re: nie,nie,nie 24.07.03, 13:31
              ;)))
          • aise hmmm... 24.07.03, 13:23
            no to ok. czyli to jest tak, że senniki sa do bani bo i tak zawsze chodzi o
            to, że mamy ochote na seks?
            :-))))
            • ydorius co za herezja! 24.07.03, 13:25

              chodzi o to, ze zawsze chodzi o seks, a senniki tylko to legitymizują!
              masz po prostu czarno na białym to, co i tak już sama dobrze wiesz i się
              utwierdzasz, no.

              m,
              .y.

              ----------------------------------
              What is home without Plumtree's Potted Meat?
              Incomplete.
              • aise acha... 24.07.03, 13:28
                to wszystko wyjaśnia i od razu życie stało sie prostsze:-))))




            • muszek0 no nie do końca 24.07.03, 13:30
              jest parę snów, które oznaczają, że nie ma się ochoty na seks.

              "zadymione pomieszczenie śnić. szklanki. masa szklanek wypełnionych złocistym
              piwem.naokoło chipsy. chipsy wyskakują z miseczek. śmiech i zabawa. otoczenie
              tańczy i śpiewa, świat wiruje, wiruje, wiruje. do ubikacji wejść i czuć
              zaburzenia gastryczne. - znaczenie: nie ma się ochoty na seks.
              • ydorius a także: 24.07.03, 13:33

                "w pudle długim leżeć. dookoła palące się świece widzieć i rodzinę popłakującą.
                Trzymać świecę między rękami, zamknięte oczy mieć, jak podczas snu. Znaczenie:
                już nie ma się ochoty na seks"

                m,
                .y.

                ----------------------------------
                What is home without Plumtree's Potted Meat?
                Incomplete.
                • kwik a nie bo 24.07.03, 13:39
                  to sie nazywa nekrofilia.
                  :P

                  • ydorius Kwik... 24.07.03, 13:41

                    ale bierna, a nie czynna...
                    Czynna to tylko w filmach C klasy, a i to wątpliwe...

                    m,
                    .y.

                    ----------------------------------
                    What is home without Plumtree's Potted Meat?
                    Incomplete.
                    • kwik Re: Kwik... 24.07.03, 13:49
                      jak zwal tak zwal. a czego oczy nie widzialy tego sercu nie zal czy jakostak.

                  • muszek0 Re: a nie bo 24.07.03, 13:47
                    ...czyli o stosunku nekrofilskim marzyć?
                    • kwik na to wychodzi 24.07.03, 13:55
                      czy ktos kiedys powiedzial "nic co ludzkie nie jest nam obce" czy mi sie tylko
                      snilo?

                • muszek0 o! własnie! 24.07.03, 13:45
                  ale czymże jest tych parę snów. zdecydowana większość, tak jak nasza droga
                  agick, po rannym przebudzeniu i zajrzeniu do sennika, stwierdza po prostu, że
                  jednak ma ochotę na seks.
                  takie życie
                  a natury nie oszukasz.
                  ;)
    • melinek Twoja podswiadomosc 24.07.03, 13:32
      pokazala ci czego chce, tylko brakuje ci
      czegos by sie na to zdecydowac, dlatego
      dziecko sie gubi.
    • agick wzruszona... 24.07.03, 13:50
      całą analizą i bogatą korespondencją dziękuję wszytkim, którzy pomogli mi
      zrozumieć, że tak na prawdę chodzi mi tylko o seks. jak mogłam nie wpaść na to,
      że jestem chodzącą boginią seksu..???? no jak..??!!! Przecież to oczywiste!

      czyli jak mi się śni, że jem bananan to ewdientnie mam ochotę na seks. jak mi
      się śni, że unoszę się nad ziemią to ewidentnie mam ochotę na seks...


      mam tylko jedno pytanie - z kim mam ten seks uprawiać..? (obrzydliwe
      stwierdzenie)...... bo, że o seks chodzi to jasne - ale o kogo dokładnie mi
      chodziło....
      • kwik Re: wzruszona... 24.07.03, 13:52
        no chyba nie o babe w chustce z czosnkiem pod pacha? :P
      • ydorius mnie wychodzi... 24.07.03, 13:52

        na to, że z kimkolwiek.
        bo przecież wszyscy coś tam sobie śnią, co niezbicie dowodzi, że mają ochotę na
        seks.

        m,
        .y.

        ----------------------------------
        What is home without Plumtree's Potted Meat?
        Incomplete.
      • muszek0 Re: wzruszona... 24.07.03, 14:05
        agick napisała:

        > że jestem chodzącą boginią seksu..???? no jak..??!!! Przecież to oczywiste!

        i tego się trzymaj :)

        > czyli jak mi się śni, że jem bananan to ewdientnie mam ochotę na seks. jak mi
        > się śni, że unoszę się nad ziemią to ewidentnie mam ochotę na seks...


        łooo, z bananem to już przesadziłaś! ja mogę ci wytłumaczyć pewne subtelności,
        pewne zawirowania skojarzeniowe, których nie można tak od razu odkryć. ale
        banan?! toż to symbol oczywisty! dzieci w przedszkolu już wiedzą co
        oznacza: "banana bez skórki śnić".



        > mam tylko jedno pytanie - z kim mam ten seks uprawiać..? (obrzydliwe
        > stwierdzenie)...... bo, że o seks chodzi to jasne - ale o kogo dokładnie mi
        > chodziło....
        >
        faktycznie obrzydliwe. uprawiać to można marchewkę.
        o kogo chodziło? cha cha, to przeciez wiesz. o takiego jednego...

        • aise ja sądze agick 24.07.03, 16:05
          ze chodzi o ten elbrus
          :-)))
          • agick ja też tak sądzę aise... 24.07.03, 16:08
            ani chybi elbrus...

            słuchaj, czy xana bardzo Cię bije..?
            • aise xan 24.07.03, 16:10
              to jeszcze mnie nie bije tylko tak grozi... wiesz, gadanie takie, że niby taki
              odważny...
              :-)

              ale wiesz co?
              ja jestem daleko!
              i się nie boję!
              :-)
              • ydorius ais 24.07.03, 16:11

                poza tym - trudo Cię trafić :-)))

                m,
                .y.

                ----------------------------------
                What is home without Plumtree's Potted Meat?
                Incomplete.
                • aise yd 24.07.03, 16:13
                  i taka moja przewaga:-)))

                  p.s. co z ta sygnaturką, hę?
                  • ydorius ai 24.07.03, 16:14

                    tak - przynajmniej w tym jednym jesteś wielka :-P

                    robi siem, panie majster, robi siem

                    m,
                    .y.

                    ----------------------------------
                    What is home without Plumtree's Potted Meat?
                    Incomplete.
                    • aise y. 24.07.03, 16:19
                      nie tylko w tym, bo mimo malej postury - mam tez serce wielkie:-P

                      no to sie ciesze - mail do ciebie tez sie wlasnie pisze (wczesniej mnie
                      przepedzono zza kompa z powodu waznych spraw krajowych i miedzynarodowych:-))

    • Gość: Aisza a ja myslę, że IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.07.03, 16:18
      DZIECKO to ty - postrzegasz siebie jako istotę bezradną, wymagająca opieki,
      przepełnoną lękiem przed podejmowaniem odpowiedzialności, przed decyzjami
      Masz w sobie sporo tej dzieciny, bo Twoje otoczenie tego od Ciebie oczekuje -
      lubią cie słodka, zalezna, miłą i uległą.
      Ale dorastasz i pojawia się wew. konflikt między JA-DOROSŁYM i JA-DZIECKIM,
      chociaz z tym dałabys sobie jeszcze rade, gorzej z otoczeniem - ono nie jest
      gotowe, by zaakceptować Cie jako osobe dorosłą.
      Stąd wszystko odbywa się w kościele, który tutaj symbolizuje poczucie winy -
      ono powstrzymuje cię przed zmianą dotychczasowych relacji z rodziną
      PS. Potraktuj to jak psychozabawę ;-)
      A
      • agick Aisza....:))))))) 24.07.03, 16:27
        ha ha ha !!
        wszystko można o mnie powiedzieć (że blondynka, że dziwna, że gruba, że chuda,
        że krzywe nogi itd) ale nie da się, no nie da się powiedzieć, że ja mam coś
        wspólnego ze słodką idiotką..!! otoczenie to mnie raczej traktuje jak straszaka
        na różne okazje..!
        mój ososbisty współspacz twierdzi, że jak mnie pierwszy raz zobaczył to nie
        powaliła uroda (eee....) tylko ten wyraz na twarzy, który świadczył o
        charakterku..:)))

        ale fajną mi zrobiłaś analizę - dzięki sliczne tak czy siak...:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka