5.optymistka
03.11.07, 15:41
witam
chociaz mam dopiero, albo moze i juz 24 lata to boje sie samotnosci.
nie mam przyjaciół, nawet nie wiem dlaczego, za kazdym razem jak
chciałam nawiazac z kims dluzszy kontakt to nie bylo widac
zaangazowania z drugiej strony,do woczraj mialam chlopaka,
planowałam z nim przyszłosc ale wiadomo jak to bywa, zycie jak
loteria, raz wygrywasz , raz przegrywasz. usmioecham sie do ludzi,
probuje byc wesoła, miła, ale za kazdym razem jak wracam do domu(
mieszkam z rodzicami i siostrą) to plakac mi sie chce, nie mam
ochoty na nic, czuje sie niepotrzebna nikomu, a mam tak duzo do
zaoferowania ( tylko prosze bez podtekstów;) kobiety, jak wy to
robicie ze macie sens w zyciu, ze macie kogos do przytuleniea,
wyzalenia sie? czy ja jestem takas trędowata ze nie moge w wieku
swoim miec juz wszystko ulozone i " ustatkowane"? proszę , poradźcie
mi coś