Dodaj do ulubionych

a propos włochatych...

03.11.07, 23:29
Jakbyście facetowi zwrócili uwagę, ze powinien sobie ogolić pachy i
genitalia?
Oni o włosach na naszych nogach gadają głupie dowcipy o sarenkach, a
sami jak yeti...
Ale pewnie większosć facetów na uwagi o depilacji strzeli focha -
wiec jak to zrobić, zeby było skutecznie?
Obserwuj wątek
    • nicolettee Re: a propos włochatych... 03.11.07, 23:38
      Prosto z mostu,bez owijania w bawelne.Jesli sie na to obrazi to juz
      jego problem.Wlochatych malp nie cierpie.
    • x.kropeczka Re: a propos włochatych... 03.11.07, 23:39
      Chwycić depilator w łapę i się rzucić na delikwenta.
      • prom_do_szwecji Re: a propos włochatych... 03.11.07, 23:42
        z komentarzem, ze to nowy rodzaj gry wstepnej ;)
    • pawel1940 Re: a propos włochatych... 03.11.07, 23:52
      Pewnie zalezy jak powaznym jestescie zwiazkiem i jak bardzo delikwent jest
      zwiazany ze swoim owlosieniem ;-).

      Ja na przyklad jestem bardzo przywiazany do swoich wlosow, bez nich czulbym sie
      zdecydowanie inaczej. Ale gdyby partnerka bardzo nalegala, moglbym rozwazyc
      depilacje torsu, pach czy nawet miejsc intymnych. Ale za nic w swiecie nie
      wydepilowalbym nog. To po prostu nie wchodzi w rachube i koniec.

      Oczywiscie zdajesz sobie sprawe, ze nalegajac bardzo wbrew partnerowi sprawisz,
      ze nie bedzie zadowolony z siebie, moze czuc sie przez to mniej meski, a
      wywolany tym spadek testosteronu obroci sie przeciwko Tobie ;-).
      • prom_do_szwecji Re: a propos włochatych... 03.11.07, 23:55
        zdaje sobie sprawę i dlatego pytam. Do niedawna byłam przekonana, ze
        wszyscy faceci mają wydepilowane miejsca intymne. Ostatnio
        dowiedziłam sie, ze jednak nie jest to regułą
        • pawel1940 Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:01
          Yyyy, o czym bylas przekonana? To w tych pismach kobiecych takie rzeczy pisza,
          czy to ja jakos jestem ostatnim mamutem, ktory nie nadaza za moda? ;-).
          • prom_do_szwecji Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:04
            zbadałam sprawę empirycznie. Wszyscy faceci z którymi do tej pory
            spałam byli wygoleni. Uprzedzam od razu pytanie - mam wiecej niż 20
            lat i oni tez zwykle mieli coś koło trzech dyszek
            • pawel1940 Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:09
              Nie wiem, moze przyciagasz takich, nie wnikam...

              No, ale prosze... Przekonanie, ze wszyscy sie depiluja. Do czego to doszlo w
              umyslach wspolczesnych kobiet ;-).
              • prom_do_szwecji Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:11
                jak i pierwszy i ósmy facet z którym śpisz jest wydepilowany, to jak
                masz myslec inaczej?
                Co śmieszne, ja nie spotykałam sie z metroseksualnymi facetami. To
                byli albo informatycy albo muzycy. Sami hipisi - skóry, długie
                pióra, ostra muzyka itp.
                • pawel1940 Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:16
                  > Co śmieszne, ja nie spotykałam sie z metroseksualnymi facetami. To
                  > byli albo informatycy albo muzycy. Sami hipisi - skóry, długie
                  > pióra, ostra muzyka itp.

                  A wiec jako informatyk z wyksztalcenia informuje, ze nie depiluje miejsc
                  intymnych ;-). Nie wiem, moze to zalezy jakos od regionu/miasta, czy cos. Moze
                  jakies lokalne mody?
                  • prom_do_szwecji Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:19
                    mieszkam w wawie, absolutny regionalny tygiel
                    Ale dzięki za wyprowadzenie z błędu ;)
                    • pawel1940 Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:39
                      > mieszkam w wawie, absolutny regionalny tygiel
                      > Ale dzięki za wyprowadzenie z błędu ;)

                      Wiesz, moze u Was wielkomiejskie zwyczaje sa inne :D
                      Ja mam tylko takie z prowincjonalnej aglomeracji slaskiej ;-).
                      • prom_do_szwecji Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:41
                        miałam kiedyś faceta ze ślaska. wydepilowany był ;)
                        ale nie chce cie martwić ;)
                        • lopi1 Re: a propos włochatych... 04.11.07, 14:55
                          Zaloze sie o krzynke piwa, ze byl z Sosnowca albo Dabrowy
                          • prom_do_szwecji Re: a propos włochatych... 05.11.07, 15:10
                            krzynka piwa jest moja :)
                      • iberia.pl Re: a propos włochatych... 04.11.07, 10:04
                        pawel1940 napisał:

                        > Wiesz, moze u Was wielkomiejskie zwyczaje sa inne :D
                        > Ja mam tylko takie z prowincjonalnej aglomeracji slaskiej ;-).

                        nie strasz ziomku :-), bo juz w ogole strace wiare w sensownych
                        facetow:-)
        • lacido Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:04
          nabijasz się?
          • prom_do_szwecji Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:05
            poważnie.
            • lacido Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:08
              a ska nabrałas takiego przekonania, co do kobiet myślisz analogicznie?
              • prom_do_szwecji Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:13
                bo mam takie doswiadczenia
                A co do kobiet - chyba to normalne, ze młode dziewczyny się
                depilują. Pewnie, ze widziałam babki z włosami na nogach, ale to
                były takie panie w bardzo średnim wieku
                • pawel1940 Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:15
                  > bo mam takie doswiadczenia
                  > A co do kobiet - chyba to normalne, ze młode dziewczyny się
                  > depilują. Pewnie, ze widziałam babki z włosami na nogach, ale to
                  > były takie panie w bardzo średnim wieku

                  Ale nei mowimy o nogach ;-). Tam to praktycznie kazda kobieta. Ale juz w
                  miejscach intymnych bardzo roznie i to takze wsrod mlodych. Jedne uwazaja, ze
                  ladnie im wydepilowanym calkowicie, inne uznaja fryzurki, a jeszcze inne
                  naturalnosc. Prawde mowiac dla mnie kazda miala swoj urok, jesli tak to moge
                  okreslic ;-).
                  • prom_do_szwecji Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:18
                    miejsca intymne w kontekscie włosów traktuję jako przedłużenie nóg.
                    bez sensu, bo np. kosmetyczki oddizelnie liczą za woskowanie jednej
                    i drugiej cześci. Jakoś mam w głowie tak skonstuowane, ze wydaje mi
                    sie, że jak nogi to w naturalny sposób też bikini
                    • pawel1940 Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:20
                      Nie obraz sie, ale Twoje wnioski w tym temacie sa chyba rownie dziwne, jak
                      odnosnie depilacji mezczyzn ;-). (no offense)
                  • pawel1940 Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:18
                    Cholera, zabrzmialem jak zdobywca ;-). Przepraszam, nie chcialem :D
                    • prom_do_szwecji Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:21
                      opowiadaj, opowiadaj. To ciekawe...A te fryzurki to jakies konkretne
                      były? Gwiadki? Truskaweczki????
                      • pawel1940 Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:23
                        Ja spotkalem tylko paseczki. Slyszalem tez o innych. Ale cieniutki paseczek jest
                        baaaaardzo fajny :D.
                        • prom_do_szwecji Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:27
                          tez uważam, ze jest fajniejszy od całkowitej depilacji. Bo przy
                          totalnym wygoleniu mam wrażenie, ze jestem jak mała dziewczynka i
                          nie chce mi sie seksu tylko elementarza zaczynam szukać ;)
                          • frying.pan Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:32
                            A Ci faceci, których spotkalaś na swej drodze, to byli tak calkowicie? Bo mi sie
                            to wrecz niesmaczne wydaje, żeby dojrzały mężczyzna byl tak zupelnie tam gladki
                            jak dziecko:/
                            • prom_do_szwecji Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:34
                              zwykle mieli takie paseczki jak kobiety. Ale jadra mieli wygolone.
                              Kurcze, ale sie ze mnie ekspertka od męskiej depilacj robi ;)
                          • pawel1940 Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:35
                            > tez uważam, ze jest fajniejszy od całkowitej depilacji. Bo przy
                            > totalnym wygoleniu mam wrażenie, ze jestem jak mała dziewczynka i
                            > nie chce mi sie seksu tylko elementarza zaczynam szukać ;)

                            No wlasnie i tak samo bedzie czuc sie wydepilowany facet :P
                            • prom_do_szwecji Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:36
                              to niech cos tam sobie zostawi, a nie takie dziewicze tereny ręka
                              ludzka nietknięte! ja nie mam w sobie pasji zdobywcy
                              • pawel1940 Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:41
                                Dobra, to co powiesz na taki argument...

                                Facet, zeby znalezc musi sie przedzierac przez owlosienie...

                                Ale kobieta? No przeciez wystaje ponad poziom morza, wiec owlosienie zyskuje
                                wylacznie efekt wzrokowy ;-).
                                • prom_do_szwecji Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:45
                                  a co powiesz na taki argument:
                                  jak liżesz tylko na czubku, to oki - zamykasz oczy i włosy cie nie
                                  drażnia. jak próbujesz głębiej, to ci wchodzą między zęby ;)
                                  • pawel1940 Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:49
                                    Masz tyle miejsca w ustach? ;-). Czy lubisz tzw. "glebokie gardlo"? ;-)

                                    W zasadzie chyba nawet przy sredniej europejskiej ciezko chyba o to by wlosy
                                    wpadaly miedzy zeby? No nie wiem, chyba, ze u innych te wlosy sa jakies dluzsze
                                    niz u mnie.

                                    Kurcze, nigdy nie myslalem o tym w ten sposob, ze kobieta sie musi przez cos
                                    przedzierac :P.

                                    No co innego jadra, tu niech bedzie, wlosy moga przeszkadzac. Ale az wzdrygam
                                    sie na mysl o depilacji jader, tym razem w aspekcie praktycznym.
                                    • prom_do_szwecji Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:51
                                      myśle, ze najwyższa pora skończyc dyskusje o technikach robienia
                                      laski. Ale uwierz, włosy przeszkadzają
                                      • pawel1940 Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:56
                                        Analizuje tak sobie caly czas. Mozesz miec racje. Dotad jakos moja wyobraznia
                                        nie szla w tym kierun ku, dzieki za naprowadzenie ;-).

                                        Ale wydepiluje sie tam dopiero na wyrazna prosbe partnerki ;-).
                                        • prom_do_szwecji Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:59
                                          przecież ci sie nie każe depilować i nie mowie, ze tak trzeba. Mnie
                                          te włosy łonowe Mojego Słońca tak między Bogiem a prawdą średnio
                                          przeszkadzają. Tyle, ze nagle sie dowiedziałam, ze nie wszyscy
                                          faceci to robią
                                          • pawel1940 Re: a propos włochatych... 04.11.07, 01:09
                                            A w ogole ktos mi ostatnio zrelacjonowal Forum Kobieta slowami "bywa tu dosc
                                            specyficzna atmosfera". Tak zastanawiajac sie nad tym, nad czym tutaj
                                            rozmawialem w tym watku dochodze do wniosku, ze chyba faktycznie jest
                                            specyficzna :-). Nie oceniam tego ani pozytywnie ani negatywnie, nei o to
                                            chodzi, ale sam sie dziwie, ze pol wieczoru prowadzilem dyspute na temat
                                            owlosienia :-).
                                            • prom_do_szwecji Re: a propos włochatych... 04.11.07, 01:11
                                              mnie to nie dziwi. Nawet wole o włosach gadać, bo w przeciwnym
                                              wypadku powinnam pisac o zwiazkach zawodowych. A nie chce mi sie jak
                                              diabli ;)
                                              • pawel1940 Re: a propos włochatych... 04.11.07, 01:15
                                                Ja dzis wyjatkowo nic nie zaplanowalem na wieczor. W sensie pracy, bo ksiazka
                                                miala byc ;-). Ale moze jutro bedzie. Dzieki za rozmowe, powoli sie ewakuuje. Do
                                                przeczytania :-).
                            • iberia.pl Re: a propos włochatych... 04.11.07, 10:06
                              pawel1940 napisał:

                              > > tez uważam, ze jest fajniejszy od całkowitej depilacji. Bo przy
                              > > totalnym wygoleniu mam wrażenie, ze jestem jak mała dziewczynka i
                              > > nie chce mi sie seksu tylko elementarza zaczynam szukać ;)
                              >
                              > No wlasnie i tak samo bedzie czuc sie wydepilowany facet :P

                              uwierz, ze wcale nie :-)))
                        • kitek_maly Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:34
                          tzw 'bilet komunikacji miejskiej'? ;)
                          ostatnio spotkalam sie z tym okresleniem na innym z for i mi się
                          spodobało :))
                    • lacido Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:23
                      no zareklamowałeś sie chłopie nie ma co :))))))))))))))))
                      • pawel1940 Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:34
                        > no zareklamowałeś sie chłopie nie ma co :))))))))))))))))

                        Kiedy ja naprawde nie chcialem ;-). Nie mam az tak bojnego zycia erotycznego w
                        sensie urozmaicen ;-). I nieszczegolnie chce miec ich znacznie wiecej :-). No,
                        ale szczerze odpowiedzialem, ze widzialem juz i wydepilowane i owlosione. A
                        rozmawiajac z jeszcze innymi kolezankami wiem, ze sa zwolenniczki takich i
                        takich. I w zasadzie nie powiem, zeby np. owlosiona mnie pociagala jakos mniej
                        niz wydepilowana czy odwrotnie. To raczej drobiazg, ktory dopelnia reszte,
                        grunt, zeby bylo estetycznie :-).
                        • lacido Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:39
                          aaaaaaaaa
                          winni się tłumaczą
                          bujne życie to nic złego :PPP
                          • pawel1940 Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:42
                            Wiem, wiem, ja po prostu jestem wyznawca zasady, ze nie ilosc, a jakosc sie
                            liczy ;-).
                            • lacido Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:45
                              no tak ale czasem przydaje sie też wielość doświadczeń jak np Twój post powyżej
                              :))) znawco kobiecych fryzur :P
                              • pawel1940 Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:59
                                Burzysz moj swiatopoglad :D

                                Zasada jest taka: kobieta jest w centrum uwagi i to ona jest komplementowana :D.
                                Ja jestem gdzies tam na orbicie, komplementujac, ale nie za czesto zbierajac
                                komplementy bezposrednie :D

                                Taki ze mnie szowinista ;-).
                                • lacido Re: a propos włochatych... 04.11.07, 16:47
                                  takie ze mnie obrazoburca :P
                                  • pawel1940 Re: a propos włochatych... 04.11.07, 17:34
                                    :-)
                • lacido Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:15
                  myślałam o okolicach intymnych :) bo nogi/pachy to raczej oczywiste no chyba zę
                  ktoś ma delikatne i jasne włoski
              • friday133 Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:15
                Nie wiem, jak Prom, ale co do kobiet byłam przekonana, że depilacja
                to standard. Może nie całkowita, ale no, natura mocno ograniczona ;)
                Żyłam sobie w takim przekonaniu do wizyty na basenie w tym roku.
                AAAAAAAAAle się zdziwiłam pod prysznicem ;)
                • lacido Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:18
                  znaczy że co?????????
                  • friday133 Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:21
                    No, to znaczy, zdziwiłam się, że tak zwany przez Kurta
                    Vonegutta "bóbr" może mieć gigantyczne rozmiary.
                    A raczej zdziwiło mnie, że ktoś może mieć owłosienie łonowe od pępka
                    do obu pachwin i nic z tym nie robić.
                    • prom_do_szwecji Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:23
                      dobrze,ze nie do kolan. Mogłoby wystawać spod spódnicy jeśli
                      krotsza ;)
                      • friday133 Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:25
                        Śmiej się, śmiej, a mi szczęka opadła.

                        Ale to kwestia kulturowa. Chodziły po necie takie prezentacje
                        modelek Playboya pd lat 50-tych do dziś. Najbardziej zdumiały mnie
                        różnice w depilacji właśnie.
                        • prom_do_szwecji Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:29
                          Basenowe szatnie są fajne. ja kiedys przebieram sie, a byłam po
                          dwóch tygodniach na zaglach - z siniakiem na siniaku - i słysze za
                          plecami:
                          zobacz, ta dziewczyne to chyba mąż bije ;)))
                    • lacido Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:24
                      hmmmmmmm
                      w zimie cieplej chyba :PPP
        • lopi1 Re: a propos włochatych... 04.11.07, 14:54
          Bylas dziewica?
          • prom_do_szwecji Re: a propos włochatych... 05.11.07, 15:10
            kazdy kiedyś był ;)
      • iberia.pl Re: a propos włochatych... 04.11.07, 10:03
        pawel1940 napisał:


        > Ja na przyklad jestem bardzo przywiazany do swoich wlosow, bez
        nich czulbym sie zdecydowanie inaczej. Ale gdyby partnerka bardzo
        nalegala, moglbym rozwazyc depilacje torsu, pach czy nawet miejsc
        intymnych.

        :-)

        >Ale za nic w swiecie nie wydepilowalbym nog. To po prostu nie
        wchodzi w rachube i koniec.

        nie dziwie sie, tez sobie tego nie wyobrazam, tzn faceta z
        nieowlosionymi nogami:-).

        www.fauna.rsl.pl/
        www.parkujesz-zdrapujesz.org/
        Moje rzekome miejsca pracy:Triada,Wizzair, Iberia Motor
        Company,Iberia Airlines,Google,Autocentrum,MPL Pyrzowice <MEGAROTFL>
    • coolrooms Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:54
      czy juz jak ulegnie i zerwiesz z niego to co do niego nalezy, to
      mozna sie spodziewac,ze uregulujesz mu brwi i pociagniesz ciutek
      tuszem rzesy,zeby oczy byly bardziej widoczne? Dopiero go bedzie tak
      naprawde widac jak podbarwisz mu tez wlosy (te na glowie) ale
      pasemka beda konieczne, zeby wygladal naturalnie. Myslalas tez o
      licowkach i ladnych zadbanych dloniach? To tak milo jak piesci
      delikatne miejsca delikatna raczka. A co... ma klopoty ze wzwodem?
      Nie przejmuj sie, zawsze mozna pomoc sobie chocby silikonowa
      zabaweczka, albo...
      • prom_do_szwecji Re: a propos włochatych... 04.11.07, 00:57
        pasemka ma, bo siwieje. Włosy ma do pasa. Ciemna oprawe oczu.
        bajeczne, dłuuugie rzęsy. Długie paznokcie też ma. Na lewym reku -
        jest muzykiem, lepiej mu sie gra na gitarze takimi paznokciami.
        Jak widzisz, zbyt wiele do zrobienia mi nie zostało ;)
        • lopi1 Re: a propos włochatych... 04.11.07, 14:59
          Do tego szmaja, czyli mańkut.
          • prom_do_szwecji Re: a propos włochatych... 05.11.07, 15:09
            na stos z nim ;)
    • krzysiek1042 Re: a propos włochatych... 05.11.07, 15:13
      najpierw on musi tego chcieć
      jak nie chce to nawet wołami go nie zaciągniesz.Chyba ,że powiesz mu co Ci
      chodzi po głowie gdy to zrobi :)
      • prom_do_szwecji Re: a propos włochatych... 05.11.07, 15:16
        dobry pomysł :)
        • krzysiek1042 Re: a propos włochatych... 05.11.07, 15:19
          zobaczysz,jeszcze tego samego wieczora to zrobi. Polecam najpierw zjeść
          kolację,bo chłopak ciśnienia nie wytrzyma i pójdziecie o głodzie spać,tj. walczyć :D
          • prom_do_szwecji Re: a propos włochatych... 05.11.07, 15:25
            wieczór SPA z romatyczna kolacją ;)
            • krzysiek1042 Re: a propos włochatych... 05.11.07, 15:30
              o widzisz . Już sama wiesz co robić. Ja mam 4 gwiazdkowy hotel 200 metrów od
              domu,a w nim (podobno) najlepsze SPA na Pomorzu (przynajmniej tak prasa pisała).
              Raczej bym zaproponował wieczorny wypad (po goleniu ofkozz :) ) do Aquaparku i
              sauny. A na koniec kolacyjka w kameralnej restauracyjce bądź pizzerii (np.
              kredens) i do domku spacerkiem. W domku wiadomo: spać :)
              • prom_do_szwecji Re: a propos włochatych... 05.11.07, 15:33
                wiesz co, szkoda mi chyba czasu na SPA i romantyczną knajpkę. nie
                widzieliśmy się tydzień ;)
                • krzysiek1042 Re: a propos włochatych... 05.11.07, 15:37
                  jak wolisz . Apetyt rośnie w miarę jedzenia :)
                  • prom_do_szwecji Re: a propos włochatych... 05.11.07, 15:38
                    apetyt rośnie w miarę czekania ;)
                    I tak najpierw będę czekała patrząc na niego w czasie godzinnego
                    koncertu
    • psychcio Re: a propos włochatych... 05.11.07, 15:40
      A ja lubię owłosione piersi ..... DAMSKIE!!!!!!!!!!!!!!
      • rraaddeekk Re: a propos włochatych... 05.11.07, 16:21
        Dziwna ta statystyka.
        Wprawdzie nie sypiam z facetami, ale... chodzę na basen oraz trenuję
        2 razy w tygodniu.
        Pod prysznicem nie widziłem nigdy faceta mającego ogolone miejsca
        intymne.
        Co do ogolonych pach to śrenia wychodzi mniej więcej po 50%.
    • modliszka24 Re: a propos włochatych... 05.11.07, 17:57
      ja swojemu powiedzialam wprost i od razu sie ogolil wiec wal smialo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka