zuzialukasza 16.11.07, 23:10 Zerwaliśmy przed chwilą 3 letni związek. To był mój pierwszy tak długi związek, mam nadzieję, że ostatni. Kocham go, on mówi to samo, ale ja widzę, że tak nie jest. Mam ochotę wpaść pod pociąg. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rasgeea Re: Koniec 16.11.07, 23:11 hmmm, może jednak się wstrzymaj bo samobójców nam nie brakuje, a życie sobie dasz race jeszcze ułozyć nie raz. Teraz może masz doła i jest CI źle ale ogólnie to CI powiem, że Ci przejdzie :))) uszy do góry :) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzialukasza Re: Koniec 16.11.07, 23:13 Nie przejdzie. Od pół roku się psuło. Dziś popsuło się na dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
rasgeea Re: Koniec 16.11.07, 23:16 zuzialukasza napisała: > Nie przejdzie. Od pół roku się psuło. Dziś popsuło się na dobre. Skąd taka pewność? Ja dwa lata temu tez bylam pewna czegoś na mur beton i co? i zasada jedna NIGDY nie mów NIGDY!! jesli od pol roku sie psulo to znaczy ze wasze rozstanie było najleposzym wyjściem. teraz juz tylko do przodu. Odpowiedz Link Zgłoś
drunkandgorgeous Re: Koniec 16.11.07, 23:14 Wpasc czy rzucic sie? To drugie brzmi bardziej dramatycznie;] Odpowiedz Link Zgłoś
rasgeea Re: Koniec 16.11.07, 23:16 tak, porozklejaj się, połacz sobie... pomoże nie pomoże, ale bedzie ze próbowalas:)))) mowie CI, ze CI przejdzie i ze bedzie dobrze:-) Odpowiedz Link Zgłoś
braun_f stop! 16.11.07, 23:18 wiesz jaka strate wyrzadzisz pkp?! poza tym inni beda sie wkurzac, ze sie spoznia gdzies tam... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzialukasza Re: stop! 16.11.07, 23:20 To się nie rzucę pod pociąg. Wezmę tabletki, żeby nie robić kłopotu innym jeśli już chodzi o ścisłość. Teraz ma być z górki? Z górki było przy nim. Odpowiedz Link Zgłoś
drunkandgorgeous Re: stop! 16.11.07, 23:25 Bylo z gorki,a teraz bedzie przeyebane,przyzwyczajaj sie. Tabletki sa gorszym pomyslem..chyba ze chcesz sie dlugo dusic swoimi rzygowinami? Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: stop! 16.11.07, 23:25 > Teraz ma być z górki? Z górki było przy nim. Przecież napisałaś, że od pół roku się psuło. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzialukasza Re: stop! 16.11.07, 23:26 Ale nie zawsze było źle. Byliśmy razem. Żeby się nie dusić wymiocinami, trzeba wiedzieć co i ile połknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: stop! 16.11.07, 23:28 > Ale nie zawsze było źle. Byliśmy razem. Bycie razem nie zawsze jest wyznacznikiem szczęścia osobistego. > Żeby się nie dusić wymiocinami, trzeba wiedzieć co i ile połknąć. A ty jesteś specjalistką od dragów? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzialukasza Re: stop! 16.11.07, 23:30 Chyba nie tylko narkotykami można się zabić? Byliśmy razem, mówił, że był szczęśliwy (jest).. ja też. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: stop! 16.11.07, 23:35 > Chyba nie tylko narkotykami można się zabić? Podobno najskuteczniej jest się powiesić, a wisielczą bruzdę zlikwiduje zręczny pan od kosmetyki zwłok. Wybacz, ale dla mnie straszenie samobójstwem z powodu zerwania jest po prostu żałosne. > Byliśmy razem, mówił, że był szczęśliwy (jest).. ja też. Od pół roku sie psuło podobno, przypominam. Odpowiedz Link Zgłoś
drunkandgorgeous Re: stop! 16.11.07, 23:29 Albo miec magiczny organizm..to tylko na filmach jest takie latwe i przyjemne. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzialukasza Re: Koniec 16.11.07, 23:31 Nie będzie drugiego razu, to po 1. A po 2, nie przedłużaliśmy, po prostu ze sobą byliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
braun_f Re: Koniec 16.11.07, 23:41 > Nie będzie drugiego razu, to po 1 bedzie - nie zapieraj sie poszlo o sex? Odpowiedz Link Zgłoś
drunkandgorgeous Re: Koniec 16.11.07, 23:51 A moze nie bedzie, nawet byloby lepiej bez tych smetow,rzucania pod pociag itd. Odpowiedz Link Zgłoś
braun_f Re: Koniec 16.11.07, 23:53 czyli o sex, widzisz 3 lata wytrzymal - powinnas byc z niego dumna podszlifuj troche umiejetnosci - i bierz kolejnego loteria pani - nic nie poradzisz Odpowiedz Link Zgłoś
zuzialukasza Re: Koniec 17.11.07, 00:07 Ale ja nie chciałam nikogo straszyć. Weszłam tutaj i napisałam co czuję. I tak się nie zabiję, bo jestem zbyt słaba psychicznie. I nie poszło o sex. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenna23 Re: Koniec 17.11.07, 18:15 zamiast tabletek albo rzucania sie pod pociag wybierz bardziej bezpieczniejszy aczkolwiek tez dramatyczny sposob na swoje zalamanie ktore teraz bedziesz przechodzic, tj. zacznij chodzic na imprezy, duzo pij, traktuj facetow przedmiotowo a jak ktoremus bedzie na Tobie zalezalo to kopnij go w tylek. i tak nie bedziesz chciala z nim byc bo kochasz jeszcze bylego i szybko Ci nie przejdzie. tez mnie rzucil po 3 latach i w dodatku pozostawil w nadzieji ze do mnie wroci tylko nie wie kiedy. teraz po 2 latach zalamania i depresji ciesze sie ze juz na jego widok nie bije mi serce. wiec uwierz mi, MINIE Ci to tylko potrzebujesz czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: Koniec 17.11.07, 22:17 traktuj facetow przedmiotowo a jak ktoremus bedzie na > Tobie zalezalo to kopnij go w tylek. Genialne. Nie ma jak wyżyć na kimś niewinnym. Odpowiedz Link Zgłoś