Dodaj do ulubionych

Co by panowie chcieli...?

20.11.07, 19:48
Tym razem pytanie do panów, których jak sądzę jest tu trochę:

Przez analogię:
We wszystkich poradnikach, romantycznych filmach i ogólnie pojętej
pop-kulturze jeśli chce się uczynić swoją kobietę szczęśliwą to
trzeba przynieść kwiaty, zabrać na romantyczną kolację, no nie wiem,
zawieźć ją tam białym cadillakiem - żeby jej sprawić przyjemność.
No i to się z reguły sprawdza, kobiety lubią dostawać kwiaty,
chodzić do eleganckich lokali i jeździć fajnymi samochodami :-)

I teraz szukam takiej analogii dla facetów. Tylko że - uwaga -
wyłączając seks. Czym bylibyście, drodzy panowie, miło zaskoczeni,
co by was ucieszyło - ze strony kobiety? A wy, drogie kobiety?
Zrobiłyście kiedyś swojemu mężczyźnie taką niespodziankę?

I proszę, kapcie, browar i mecz to nie jest dobra odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • kamelia04.08.2007 Re: Co by panowie chcieli...? 20.11.07, 19:51
      na urodziny mojego meza poszlismy najpierw do kina na francuski film
      (komedia) a potem do blue cactusa (kuchnia meksykańska).

      Jak chce meżowi sprawic frajde, to szukam fajnej restauracji
      • miszpat Re: Co by panowie chcieli...? 20.11.07, 20:00
        kamelia04.08.2007 napisała:

        > na urodziny mojego meza poszlismy najpierw do kina na francuski film
        > (komedia) a potem do blue cactusa (kuchnia meksykańska).
        >
        > Jak chce meżowi sprawic frajde, to szukam fajnej restauracji

        No a ponoć 50 procent obywateli naszego kraju czyta ze zrozumieniem...
        • gwenfrewi Re: Co by panowie chcieli...? 20.11.07, 20:06
          Eeee... No coż, jest pytanie:

          A wy, drogie kobiety?
          Zrobiłyście kiedyś swojemu mężczyźnie taką niespodziankę?

          Jest odpowiedź:
          na urodziny mojego meza poszlismy najpierw do kina na francuski film
          (komedia) a potem do blue cactusa (kuchnia meksykańska).

          • miszpat Re: Co by panowie chcieli...? 20.11.07, 20:08
            Widać zaliczam się do tych 50 procent które nie rozumieją ;)
        • kalina.tt Re: Co by panowie chcieli...? 20.11.07, 20:10
          miszpat napisał:

          > kamelia04.08.2007 napisała:
          >
          > > na urodziny mojego meza poszlismy najpierw do kina na francuski film
          > > (komedia) a potem do blue cactusa (kuchnia meksykańska).
          > >
          > > Jak chce meżowi sprawic frajde, to szukam fajnej restauracji
          >
          > No a ponoć 50 procent obywateli naszego kraju czyta ze zrozumieniem...
          >
          >

          Przykro, że znalazłeś się w tej drugiej połowie.
          • miszpat Re: Co by panowie chcieli...? 20.11.07, 20:12
            Tobie przykro? Nie sadzę, mnie zaś wcale.
        • kamelia04.08.2007 Re: Co by panowie chcieli...? 20.11.07, 20:20
          czep sie tramwaja, bo
          nie umiesz czytac, co przy stosowaniu wnioskowania a maiori ad minus
          oznacza, że nie rozumiesz tez treści tekstu jaki masz przed oczami.
          • miszpat Re: Co by panowie chcieli...? 20.11.07, 20:32
            Tramwaju się nie uczepię,
            jeśli nie zauważyłaś mojego postu w którym swój błąd popełniony opisałem znaczy
            że po prostu zauważyć go nie chciałaś bądź dolega tobie ta sama co i mnie
            przypadłość. O ile drugi przypadek ze zrozumieniem przyjmuję, o tyle pierwszy...
            no cóż.
    • cloclo80 Re: Co by panowie chcieli...? 20.11.07, 20:10
      Najbardziej ucieszyłaby partnerka snująca sie po domu bez majek w rozpiętej
      koszuli. Albo wspólnie obejrzany soft-pornol.
      Poza domem? Wystawa. Tylko litości żadne muzeum. Moda, samochody, wsio rawno co
      byle coś współczesnego.
    • kochamkobiety Re: Co by panowie chcieli...? 20.11.07, 20:27
      > I teraz szukam takiej analogii dla facetów. Tylko że - uwaga -
      > wyłączając seks. Czym bylibyście, drodzy panowie, miło zaskoczeni,
      > co by was ucieszyło - ze strony kobiety?


      Po pierwsze sex musi być. Po drugie może być ładnie zapakowany plus coś czego na
      codzień nie robisz. Każda czegoś nie robi, a w ten dzień mogłaby zrobić:)
      • wyssana.z.palca Re: Co by panowie chcieli...? 20.11.07, 21:07
        coś czego n
        > a
        > codzień nie robisz. Każda czegoś nie robi, a w ten dzień mogłaby
        zrobić:)


        czyli np co?? na codzień nie chodze na rekach przebrana za
        pierzastego kurczaka, tez sie liczy? ;)
        • miszpat Re: Co by panowie chcieli...? 20.11.07, 21:18
          Albo zamontować zmywarke, pomalować balkon i powiedzieć basem:
          "może wyskoczymy na jedno a potem na meczyk".
        • kochamkobiety Re: Co by panowie chcieli...? 20.11.07, 22:23
          > > codzień nie robisz. Każda czegoś nie robi, a w ten dzień mogłaby
          > zrobić:)
          >
          >
          > czyli np co?? na codzień nie chodze na rekach przebrana za
          > pierzastego kurczaka, tez sie liczy? ;)


          A ta piżamka, którą Ci kupiłem, której nie nosisz wcale?:)))
    • miszpat Re: Co by panowie chcieli...? 20.11.07, 20:39
      A w temacie,
      W pop kulturze kadilakowo różano-kwiacianej kobieta ma dać mężczyźnie w zamian
      udany seks. I to się też z reguły sprawdza. No bo cóż innego kobieta może
      mężczyźnie ofiarować?
      • angie3101 Re: Co by panowie chcieli...? 20.11.07, 21:27
        W pop kulturze kadilakowo różano-kwiacianej kobieta ma dać mężczyźnie w zamian
        > udany seks. I to się też z reguły sprawdza. No bo cóż innego kobieta może
        > mężczyźnie ofiarować?

        hmmm..cóż za wysublimowana odpowiedź...;)
        • izawawa Re: Co by panowie chcieli...? 20.11.07, 21:54
          Może mu ofiarować uznanie, szacunek, docenienie, wyrozumiałość i zaufanie .
          Dorzuciłabym jeszcze jasność przekazu zamiast strzelania fochów ale nie wiem czy
          nie wymagam za wiele ;)
          • kochamkobiety Re: Co by panowie chcieli...? 21.11.07, 17:09
            izawawa napisała:

            > Może mu ofiarować uznanie, szacunek, docenienie, wyrozumiałość i
            zaufanie .
            > Dorzuciłabym jeszcze jasność przekazu


            I nie przez jeden dzień, ale np. przez tydzień:)
        • miszpat Re: Co by panowie chcieli...? 20.11.07, 21:59
          angie3101 napisała:


          >
          > hmmm..cóż za wysublimowana odpowiedź...;)

          Co nie, subtelna jak miłość cadilakowo różana ;)
          • rraaddeekk Re: Co by panowie chcieli...? 20.11.07, 22:25
            Chwila spokoju....bez męczenia... chodź ze mną na zakupy.
            Bez ciągłego pytania czy lepiej w tym wyglądam, a może w czymś
            innym, czy dobrze wyglądam.

            Zawsze wyglądasz fantastycznie (tak myślę szczerze i między innymi
            dlatego z Tobą jestem)... znasz już moją odp. na pamięć, bo od wielu
            lat tak Ci odpowiadam, a jednak ciągle pytasz.

            A... i nie pytaj czy w domu też muszę sprawdzać służbową pocztę
            zamiast się do Ciebie przytulić, bo wiesz że muszę (ineczej nie
            robiłbym tego).

            Tak, wszystkie kobiety które znam... i które się do mnie uśmiechają
            w restauracji, to stare znajome jeszcze z czasów studenckich (tak
            były genialne, bo mimo tego, że mają znacznie mniej lat niż ja, to
            studiowały ze mną na roku ;-) )

            Tak zupełnie poważnie, to jak masz problem, to mi powiedz
            natychmiast i wprost, a nie zachowuj się dziwnie przez kilka dni i
            nie czekaj, aż zapytam "dlaczego ostatnio tak dziwnie się
            zachowujesz?".

    • minasz Re: Co by panowie chcieli...? 20.11.07, 22:56
      gokarty, gorka szczesliwicka, mecz Polonii, poszukiwanie skaerbu w jakis
      podziemnych lochach
      • gwenfrewi Re: Co by panowie chcieli...? 20.11.07, 22:58
        Dobrze! Brawo! Lecimy dalej!

        (Panowie, pomyslcie że może kiedyś przeczyta to Wasza kobieta. Nie
        wierzę że Wasze zainteresowania ograniczają się do bro, meczu i sexu)
    • gwenfrewi Re: Co by panowie chcieli...? 20.11.07, 22:57
      >Po pierwsze sex musi być

      Zdziwiłbyś się :-) W każdym razie sex na razie wstawiamy w nawias.

      Ale ale - zbaczamy z wątku. Nie chodzi o codzienne uprzejmości ani o
      ułatwienia we wzajemnej komunikacji, powiem może jaśniej:
      Niespodzianka, święto, małe wyrwanie się z rutyny. Dziewczyna,
      pomysł i pewna ilość czasu do spozytkowania.

      Dziewczyna jest, czas również. Brakuje pomysłu.

      Rzucajcie pomysłami: mecz, paintball, wystawa "czegoś
      nowoczesnego"... tak dobrze nam szło...

    • pawel1940 Re: Co by panowie chcieli...? 20.11.07, 23:07
      > pop-kulturze jeśli chce się uczynić swoją kobietę szczęśliwą to
      > trzeba przynieść kwiaty, zabrać na romantyczną kolację, no nie wiem,
      > zawieźć ją tam białym cadillakiem - żeby jej sprawić przyjemność.

      A to juz bialy rumak wyszedl z uzycia? Cholera, ja wiedzialem, ze w mojej
      recepcie na sukces cos nie pasowalo...
      • gwenfrewi Re: Co by panowie chcieli...? 20.11.07, 23:10
        Biały rumak to byłby kosmos do kwadratu. Ale mimo wszytko łatwiej
        wynająć cadillaca.
        • minasz Re: Co by panowie chcieli...? 20.11.07, 23:17
          a dlaczego biały rumak a nie czarny ogier?
          • gwenfrewi Re: Co by panowie chcieli...? 20.11.07, 23:18
            Mógłby być i czarny ogier :-)
            Ale do rzeczy proszę. Masz jakieś inne fantazje oprócz seksualnych,
            minasz? To je zwerbalizuj.
            • minasz Re: Co by panowie chcieli...? 20.11.07, 23:21
              zastanawiam sie czym sie rozni rumak od ogiera
              ??????????????
              i co to w zasadzie jest rumak? czy rumakiem moze byc np wałach?
              • pawel1940 Re: Co by panowie chcieli...? 20.11.07, 23:24
                Moze byc. Przeprowadz badania na temat wplywu faktu dowiedzenia sie w
                dziecinstwie, ze rumaki w basniach byly walachami na psychike przesietnego minasza.
    • lupus76 Browar, kapcie i mecz 20.11.07, 23:52
      ... oraz seks - to jest dobra odpowiedź. To sprawia mi frajdę. I to
      czyni mnie szczęśliwym. Jeśli masz inne wyobrażenia, jak
      uszczęśliwić faceta - trudno. Ale to jest jedna z dobrych
      odpowiedzi :)
      • trypel Re: Browar, kapcie i mecz 21.11.07, 08:26
        Sportu w tivi nie toleruje, kapci nigdy nie miałem i miec nie bede, piwo jakos
        mnie nie uszczesliwia bo po prostu jest :) ale gdyby tak na wakacjach kobieta
        powiedziała - Kochanie wykupiłam ci u panów 30 minut na skuterze wodnym.... albo
        masz abonament na gokarty... albo kupiłam ci 5l agipa 10w60 to pełnia szczescia
        z taką kobietą :)
      • gwenfrewi Re: Browar, kapcie i mecz 21.11.07, 12:00
        Widzisz, moznaby znow zbudowac analogie - kobiecie do szczescia
        wystarczy wizyta u kosmetyczki, bon upominkowy z czterema zerami i
        dobry fryzjer. Sa takie kobiety. Tak jak sa faceci ktorzy poza
        browarem, meczem i seksem nie widza swiata.

        Jednakowoz pytanie skierowane jest do tych ktorzy maja bardziej
        wysublimowane gusta. Albowiem chcemy wspolnie wymyslic cos ekstra.
    • nemo1968 Re: Co by panowie chcieli...? 21.11.07, 08:43
      Fajny wątek,
      Ja bym chciał, żeby kobieta, która mi się podoba zechciała pokazać
      mi jakąś swoją pasję, coś co lubi robić. Takie zaproszenie do jej
      sfery zycia, do jej kawałka życia. Jak lubi jazdę konną, to żeby
      wzieła mnie na jazdę, jak lubi teatr - jest jej pasją - to żeby
      zaproponowała pójście do teatru na sztukę, która uważa za
      interesującą. I do tego, żeby otworzyła się i żeby znalazła we mnie
      wdzięcznego słuchacza i człowieka dzielącego z nią jej
      zainteresowania. Własnie te pierwsze spotkania nie muszą być wg.
      schematów kawa/restauracja/romantyczna kolacja. Na to może być czas
      później, jak już istnieje wspólna strefa oddziaływania
      chemicznego ;). Na początek fajnie jest po prostu poznać drugiego
      człowieka przez jego pasje....:)))
      • gwenfrewi Re: Co by panowie chcieli...? 21.11.07, 11:57
        Własnie te pierwsze spotkania nie muszą być wg.
        > schematów kawa/restauracja/romantyczna kolacja. Na to może być
        czas
        > później, jak już istnieje wspólna strefa oddziaływania
        > chemicznego ;).

        No coz, schematow wlasnie staramy sie unikac. co wiecej, chcemy
        zwalczac rutyne w zwiazku. a skoro zwiazek to i wspolne
        oddzialywanie chemiczne jest. wiec to nie poczatek, ale my chcemy
        ustrzec sie przed mordercza monotonia ;-)
    • femme77 Re: Co by panowie chcieli...? 21.11.07, 09:41
      Najprzyjemniejsze jest spełnianie marzeń naszych bliskich. Najpierw oczywiście
      trzeba je poznać, a później dyskretnie przystąpić do działania ;) Lot szybowcem,
      o którym mój mąż od lat marzył, lecz zawsze brakowało mu czasu, pieniędzy,
      determinacji itd. w dniu urodzin stał się rzeczywistością. Warto było.... takich
      prezentów się nie zapomina ;)
      • gwenfrewi Re: Co by panowie chcieli...? 21.11.07, 16:32
        łał, nieźle : )
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka