myshorrek
30.11.07, 09:31
Ostatnio w swoim watku opisalam swoje wewnetrzne rozbicie. Z jednej strony
dlugoletni zwiazek z ukochanym facetem, z drugiej ktos, kto sie pojawil,
zabiegal i na moment zwrocil w glowie. Tak jak wiekszosc z Was radzila,
urwalam kontakt z tym drugim i skupilam sie na zwiazku. No i co? Niby ok.
Kocham, jestem kochana. Ale brakuje tych cholernych motyli...:(