Gość: oto
IP: 213.25.67.*
20.12.01, 17:23
Jestem idiotką,głupia i naiwna.Jakie to przykre,a do tej pory myslałam,że
troche mam w głowie.Jednak to siano.Dobrze ,że przynjamniej to wiem.jeste,a juz
nie powinnam byc z facetem.No moze to za duzo powiedziane, z płcia przeciwna,a
raczej przedziwną.Ok,że żona ,hahah niby formalnie -a mieszka z nia,spi w
jednym łożku,a nie sypia...dobrze,że w ogóle sie przyznał,miał romans z 15
latka,dla której był tylko przyjacielem,wczoraj(kobiety to są)dowiedziałam sie
jak bliskim,hahah...Troche Mu nie wierzyłam,ale wydawało mi sie ,że tak jak
mysle byłoby banalnie,że to niemozliwe,żebym taki banał przyjeła.a
jednak...Boże...jaka jestem głupia.A jak odpierał moje zarzuty,ze przeciez nie
jest takim draniem.Takie teatrum odwlał,że jak sobie to przypomn to strasznie
to smieszne.czy On chciał sobie samopoczucie poprawić?Nowe doznania?Troche
seksu? O co chodzi i po co?A -mówi,że tak strasznie mnie kocha....no az se
boje.A to taki dupek.Faceci dlaczego tak? No dlaczego tak bez sensu?Szkoda mi
tylko tej dziewczynki...hahah Ona mówi,że teraz to woli starszych ,bo są
dojrzalsi...hahahahahahaha.bleeeeee....