coorumbena
03.12.07, 22:12
Czytajcie może poradzicie...Jestem 30-letnią rozwódką z dwójką
dzieci. Jestem wzglednie atrakcyjna bez zadnych problemów ze
znalezieniem partnera. W tej chwili tkwię w przygasającym związku, z
którego wiem , że nic nie bedzie...
Kilka dni temu odezwał sie do mnie mój pierwszy chłopak, bosz z
przed nastu lat...ktoś bardzo wyjatkowy, kogo kiedyś nie doceniłam a
potem nie miałam juz okazji docenić...
Nalegał na spotkanie, mialam obawy....nalegał...ok spotkalismy sie.
I słuchajcie od tamtego spotkania nie potrafie przestać o nim
mysleć...nie jestem nastolatką...chyba oszalałam..zakochałąm się na
nowo w moim starym chłopaku, dramat, bo on od lat z kimś sie spotyka
i zaczyna chyba powaznie myśleć o swojej kobiecie, na zasadzie ślub
i dziecko...
No ale...od kąd sie rozstalismy piszemy ciągle do siebie smsy i
maile...z jego strony w niestety bardzo przyjacielskiej formie. No
ja tez trzymam fason i pisze po przyjacielsku... I tak sie
zastanawiam czy nie przestać sie z nim kontaktowac bo kurcze, wkrece
się i przy okazji zepsuje mu zwiazek...a z drugiej strony
chciałabym, zeby mnie kochał takjak kiedyś...nikt mnie juz potem tak
nie kochał jak on :-(