prom_do_szwecji 18.12.07, 16:10 dlaczego większość ludzi uważa, ze lepiej miec pare. Ba, niektórzy twierdzą, ze nie potrafią żyć w pojedynke. Przecież bycie w zwiazku to tyle niepotrzebnych stresów Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
znowuwzyciuminiewyszlo Re: Do pary 18.12.07, 16:13 tez sie dziwie. Mi do niedawna jakosz szlo. Rozumiem, ze niektorzy nie nadaja sie do bycia sunglem pod wzgledem emocjonalnym i szukaja drugiej polowy (innym singlostwo nie przeszkadza). Ale twierdzenie, ze jak nie mam pary to nie moge wyjechacna wakacje, nie mam gdzie isc na sylwestra, czy nie mogeisc do kina sa mocno naciagane. Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: Do pary 18.12.07, 16:18 ja próbowałam ostatnio ze swoim połazić po sklepach z ciuchami. Efakt - byliśmy w dwóch sklepach z obuwiem męskim a potem już się nie dało. Wczoraj znów mnie wkurzył. A dziś jeszcze musze podzwonić żeby znaleźć jakies mieszkanie na sylwestra, bo chcemy wyjechac. I jeszcze zostałam nazwana naciągaczką, bo mu kazałam się dołożyć do taksówki, którą jechałam do pracy i na którą chciał sie załapać przy okazji. Po co mi to było. Stara a głupia Odpowiedz Link Zgłoś
znowuwzyciuminiewyszlo Re: Do pary 18.12.07, 16:21 jest jedna mala zaleta - staly dostep do seksu bez specjalnych podchodow :-) Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: Do pary 18.12.07, 16:22 to fakt :) ale jak facet podpada, to na seks sie ma taką średnią ochotę Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode Re: Do pary 18.12.07, 16:53 albo jak wcina z upodobaniem czosnek (jak mój) a potem chce się przytulać ;P Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Do pary 18.12.07, 16:56 > Po co mi to było. Stara a głupia Prom, a bez niego byłoby lepiej?.. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1940 Re: Do pary 18.12.07, 16:14 My mamy takie haslo, ze z kobietami zle, bez nich jeszcze gorzej ;-). Ale fakt, bardzo wiele jest osob, ktore koniecznie musza byc sparowane. Czasem sie zastanawiam czy ta nieumiejetnosc zycia w pojedynke (u niektorych az do przesady) nie jest rodzajem uposledzenia ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: Do pary 18.12.07, 16:20 myśle, ze jest. Moja mama mawia, ze życie bez pary jest nic niewarte. Przeraża mnbie to, bo wiem jak nie umiała się odnaleźć kiedy zmarł tata. Chociaz moja mama to naprawde zaradna kobieta i od zawsze w domu to ona wszystko załatwiała Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Do pary 18.12.07, 16:46 myślę, że u nie których jest. osobiście, nie jest mi potrzebny facet do tego, żebym mogła oddychać ;-) ba, okazało się, że nawet sama jestem w stanie być szczęśliwa :-)) ale.. w parze jest fajnie. przyjemnie, nie się co oszukiwać - to po prostu dowartościowuje :-) poza tym ta presja społeczna.. ;-) u mnie najgorsi są jedni dziadkowie. dla nich wnuczka, która nie ma w wieku 25 lat męża jest po prostu ułomna :-) tak jakby dopiero ten drugi człowiek świadczył o wartości... Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Do pary 18.12.07, 16:50 ehh troszę wyszło masło maślane. to dlatego, że piszę 'na raty' (z pracy) ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
indeep Re: Do pary 18.12.07, 16:57 kitek_maly napisała: > > poza tym ta presja społeczna.. ;-) u mnie najgorsi są jedni > dziadkowie. dla nich wnuczka, która nie ma w wieku 25 lat męża jest > po prostu ułomna :-) tak jakby dopiero ten drugi człowiek świadczył > o wartości... i co przejmujesz się tym "co ludzie powiedzą"? ... twoje życie - ty decydujesz, a innym wara i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Do pary 18.12.07, 17:14 przejmuje się dlatego, że to dziadkowie. i uważam, że przed tym nim coś powiedzą, to powinni się zastanowić czy mi nie zrobią przykrości, kiedy z wypowiedzi wprost wynika, że myślą, że jestem niedorobiona :-) inni ludzie nie robią takich uwag a nawet gdyby robili, to mam to gdzieś. zdanie niewielu ludzi mnie obchodzi :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zwroclawianka Re: Do pary 18.12.07, 16:18 prom_do_szwecji napisała: > dlaczego większość ludzi uważa, ze lepiej miec pare. Ba, niektórzy > twierdzą, ze nie potrafią żyć w pojedynke. > Przecież bycie w zwiazku to tyle niepotrzebnych stresów Siła tradycji, presji społecznej i przyzwyczajenia. Odpowiedz Link Zgłoś
elegia_o Re: Do pary 18.12.07, 16:26 każdy chce być kochany... ale wpadanie w panikę, bo jest się samemu, bo nikt nie pomoże to inna para kaloszy :) Odpowiedz Link Zgłoś
indeep Re: Do pary 18.12.07, 17:00 elegia_o napisała: > każdy chce być kochany... > > ale wpadanie w panikę, bo jest się samemu, bo nikt nie pomoże to > inna para kaloszy :) "chce być kochany" a co to miłość? fajnie jest mieć ludzi wokół, ale fajnie jest mieć też spokój i wolność:] więc nie wszyscy, nie wszyscy Odpowiedz Link Zgłoś
elegia_o Re: Do pary 18.12.07, 20:08 indeep napisała: > elegia_o napisała: > > > każdy chce być kochany... > > > > ale wpadanie w panikę, bo jest się samemu, bo nikt nie pomoże to > > inna para kaloszy :) > > "chce być kochany" a co to miłość? Tyle odpowiedzi ile miłości:) > fajnie jest mieć ludzi wokół, ale fajnie jest mieć też spokój i wolność:] więc > nie wszyscy, nie wszyscy hmmm nie chesz byc kochana? Przez nikogo? Miłością możne nas obdarzyć nie tylko partner. Poza tym związek nie musi być klatką (taki uznałabym za toksyczny). Choć doskonale rozumiem to, że w danym momencie można czuć się doskonale samemu ... ale chyba mało kto chce by taki moment trwał wiecznie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
indeep Re: Do pary 19.12.07, 12:19 przyjnajmniej już teraz wiem, że na starość, gdy bliscy poumierają i będę sama to się nie przerażę:) zawsze są jacyś ludzie wokół, ale ze słowem "miłość" to bym uważała, podobnie jak "przyjaźń" Odpowiedz Link Zgłoś
indeep Re: Do pary 18.12.07, 16:55 Ja żyję w pojedynkę i żyje mi sie świetnie. To wcale nie jest rezygnacja z towarzystwa:) Ma się wolność, która jest dla mnie cenniejsza niż stałe uwiązanie z jedna i tą sama osobą. Wolę poznawać dużo różnych ludzi i utrzymywać z nimi luźne kontakty. I singiel wcale nie jest nie szczęśliwy. Jeśli sam dokonał takiego wyboru. To te nieszczęśliwe single są samotne i one napędają stereotym, że ludzie bez pary to zawsze są samotni tylko tak gadaja, że są szczęśliwi bo cośtam...hehehehe gupie gadanie Odpowiedz Link Zgłoś
carlabruni Re: Do pary 18.12.07, 16:58 prom_do_szwecji napisała: > dlaczego większość ludzi uważa, ze lepiej miec pare. Ba, niektórzy > twierdzą, ze nie potrafią żyć w pojedynke. > Przecież bycie w zwiazku to tyle niepotrzebnych stresów kazdy chce byc kochany, choc jesli mam byc w toksycznym zwiazku to wole byc sama. pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Do pary 18.12.07, 20:13 A jak tam Twój związek? Ja tak nie uważam. Żyję sobie sama i jest mi dobrze. Ale czasem chce mi się seksu i bliskości. I czasem mam ochotę się do kogoś przytulić. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
carlabruni Re: Do pary 18.12.07, 23:49 avital84 napisała: > A jak tam Twój związek? > Ja tak nie uważam. Żyję sobie sama i jest mi dobrze. > Ale czasem chce mi się seksu i bliskości. I czasem mam ochotę się do kogoś > przytulić. ;) u mnie ok. w piatek byla klotnia. potem kwiaty i kolacja, a dzis propozyca oswiadczen, no ale zobaczymy...:). niech sie stara:). Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Do pary 19.12.07, 00:34 dlaczego uważasz, że wszystkie posty są adresowane do Ciebie?... nie potrafisz czytać drzewka?.. :-> hm nabieram coraz większego przekonania, że jednak jesteś trollem. Odpowiedz Link Zgłoś
carlabruni Re: Do pary 19.12.07, 00:37 kitek_maly napisała: > dlaczego uważasz, że wszystkie posty są adresowane do Ciebie?... > nie potrafisz czytać drzewka?.. :-> > hm nabieram coraz większego przekonania, że jednak jesteś trollem. ??? Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Do pary 19.12.07, 00:38 dlaczego odpowiedziałaś na posta Avital? czy uważasz, że pytanie było skierowane do Ciebie? jeśli tak, do uzasadnij :-) Odpowiedz Link Zgłoś
carlabruni Re: Do pary 19.12.07, 00:42 kitek_maly napisała: > dlaczego odpowiedziałaś na posta Avital? > czy uważasz, że pytanie było skierowane do Ciebie? > jeśli tak, do uzasadnij :-) a widzisz tu inna carle buni na forum? gdyby chciala napisac do tej znanej modelki to moze na meila? pomysl logicznie, a tak wogole to odpisuje tam gdzie mi sie chce. pozdrawiam serdecznie:). Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Do pary 19.12.07, 00:44 ahaaaa już teraz rozumiem. więc Ty w tym wątku odpisałaś na inny wątek :-) nie mam więcej pytań ;-D od dzisiaj jesteś moim ulubionym trollem na FK :-) Odpowiedz Link Zgłoś
carlabruni Re: Do pary 19.12.07, 00:48 kitek_maly napisała: > ahaaaa już teraz rozumiem. > więc Ty w tym wątku odpisałaś na inny wątek :-) > nie mam więcej pytań ;-D > > od dzisiaj jesteś moim ulubionym trollem na FK :-) w tym watku dalam odpowiedz jaka chcialam dac. proste:). watek byl stworzonyz humorem wiec i z humorem odpowiedzialam:). Odpowiedz Link Zgłoś
carlabruni Re: Do pary 19.12.07, 00:52 kitek_maly napisała: > tak, wiem, że już jest późno. ;-) no to idz spac:). dobrej nocy:). dla mnie jeszcze nie pora na sen:). dopiero sie rozkrecam i mam zamiar poczytac sobie jeszcze na necie rozne ciekawostki:). dobrej nocy:). Odpowiedz Link Zgłoś
mala_mee Re: Do pary 19.12.07, 10:07 Ja już chyba wolę się stresować z parą niż mieć "święty spokój" w samotności. I jakos nie zastanawiam się dlaczego tak mam. Wiem, że tak jest i już. Nie odczuwam potrzeby żeby z tym walczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka24 Re: Do pary 19.12.07, 10:40 tak się mówi jak ma się naście lat a potem !!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Do pary 19.12.07, 12:41 a mentalnie - według oceny modliszki - nastolatką ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kr_ka_11 Re: Do pary 19.12.07, 12:51 mój problem polega na tym, ze chyba wlasnie nie umiem byc sama. musze byc chociaz na etapie tworzenia jakiejs relacji miedzy mna a kims. na takiej zasadzie, ze zobaczymy co bedzie. wiem ze to okropne ale ja zakochuje sie w trudnych przypadkach, klarowne mnie nudza i mecza. stabilizacja to na dluzsza mete to dla mnie problem a z drugiej strony zupelny brak mezczyzny kolo mnie dobija mnie. nie wiem jak mam to interpetowac, moja mama juz pare razy powiedziala mi ze jestem "walnieta", ze nie doceniam tego co mam i kiedys slono za to zaplace. ja doceniam jak najbardziej ale jeszcze nie zdazylo mi sie jak w tym powiedzeniu zeby dwoje chcialo na raz. glupie co? teraz tez obiecuje sobie ze juz nigdy wiecej, nie bede siebie (i innych) oszukiwac, sprawdzac, testowac, dopoki nie bede pewna nie rozpoczne zadnego zwiazku. ostatnio widzialam same plusy, wmawialam sobie - ze tylko glupek by tego nie docenil, ze moze milosc przyjdzie z czasem.. krzywdze siebie i kogos bardzo wartosciowego. widocznie tak juz mam i wiem, ze to zle ale ja juz nie umiem z tym walczyc. chcialabym umiec byc singlem. ciekawe co mi rodzice beda zyczyc w swieta, na sama mysl mi niedobrze :/ troche sie za bardzo rozpisalam. sorki Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1940 Re: Do pary 19.12.07, 12:59 Jak to tak, najpierw chcesz sie zakochac, a potem tworzyc zwiazek? To tak sie da? ;-) Chyba, ze o zauroczenie, fascynacje Ci chodzilo. To tak, IMO bardzo wskazana do budowania zwiazkow juz na poczatku. Nie wyobrazam sobie bez tego. > statnio widzialam same plusy, wmawialam sobie - ze tylko glupek by > tego nie docenil, ze moze milosc przyjdzie z czasem.. Takie wyrachowanie i dzialanie na sile jest IMO bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
kr_ka_11 Re: Do pary 19.12.07, 13:12 nie w tym rzecz ze nie da sie najpierw zakochac a potem tworzyc zwiazku, tylko ze jak dotychczas to zawsze wtedy taki zwiazek konczyl sie dla mnie bardzo zle. > Chyba, ze o zauroczenie, fascynacje Ci chodzilo. To tak, IMO bardzo wskazana do > budowania zwiazkow juz na poczatku. Nie wyobrazam sobie bez tego. tak wlasnie.. teraz juz tez wiem, ze nie ma opcji inaczej. w tej sytuacji w jakiej jestem to nie jest wyrachowanie, a jesli tak to naprawde nie chcialam aby tak to wyszlo. to ktos kogo znam od zawsze i zawsze byl obok mnie, kocha mnie, wspiera, szanuje. myslalam, ze wlasnie o to chodzi, ze nie dostrzegalam tego a to ze ktos jest uczciwy i zaangazowany to gwarant sukcesu. myslalam, ze z czasem odwzajemnie uczucia. zle zrobilam, ale naprawde nie chcialam nikogo skrzywdzic. co gorsza wszyscy dookola mowia mi jaki to skarb i ze powinnam sie cieszyc. wszystko byloby proste gdybym ja byla normalna - a ewidentnie nie jestem, bo sama sobie stwarzam problemy przez ktore niesty inni tez cierpia. Odpowiedz Link Zgłoś
klapoucha1 Re: Do pary 19.12.07, 13:12 cóż,może to kwestia Twojego dojrzenia do zaangażowania,a może zwyczajnie nie analizuj,tylko przyjmuj to co się dzieje(jeśli nikogo nie ranisz swoim postępowaniem). Widzę bardzo wiele osób,które nie umieją być same i koniecznie muszą kogos mieć-głównie kobiet.Pewnie, jak ktos wcześniej napisał z chęci dowartościowania się-ktoś mnie chce,we dwójkę raźniej itp. Tak jak Prom napisała,bycie razem to też kłopoty.Ja nie mogę rzucac ubrań gdzie popadnie,ogryzków na podłogę,wracać zawiana po spotkania z kumplami,siedzieć 3godziny w necie,nie interesując się nikim.Musiałam nauczyć się sprawdzać,czy jest coś w lodówce,wyrzucać puste rolki po papierze,chować masło i ser i jeszcze mówić kiedy wrócę i skąd oraz godzić się na spotakania co jakis czas z jego matką.Nie mogę spać na moim ulubionym łóżku na antresoli,bo się obrazi.Ale ja jestem jedynaczką,jestem przyzwyczajona do samotności i bałaganu i organizowania sobie czasu.Regularny seks jest koronnym argumentem dla związku ;D pod warunkiem,że jest..Fajnie jest w parze,jak połówka jest fajna,jeśli nie,to możemy odnaleźć fajność w sobie i żyć zadowoleni. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Do pary 19.12.07, 22:41 A ja z kobieta musze byc. Bez niej nawet brzydko wygladam, a czuje sie jeszcze gorzej. Singlowanie wg mnie (bez obrazy nikomu) to dla cymbalow raczej. Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: Do pary 20.12.07, 17:20 ja z chłopem wcale ładniej nie wyglądam. Chociaz przystojny jest Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Do pary 20.12.07, 18:12 prom_do_szwecji napisała: > ja z chłopem wcale ładniej nie wyglądam. Chociaz przystojny jest Tez tak mysle ze nie. Upiekszac to tylko wy (kobiety) mozecie jak chcecie faceta. Facet przy twoim boku moze ci jedynie poprawic samopoczucie, ale pieknosci ci nie przyda. Zroszta, ona ci nie jest potrzebna. Masz zapewne jej wystarczajaco. Gdyby bylo inaczej zaden z toba by nie byl. Odpowiedz Link Zgłoś