Dodaj do ulubionych

Czy ku.. sa madre

30.12.07, 22:32
Czy madra kobieta bedzie ku..? Jak uwazacie?
Obserwuj wątek
    • viviene Re: Czy ku.. sa madre 30.12.07, 22:42
      byc moze:)
    • effica Re: Czy ku.. sa madre 30.12.07, 22:43
      kupowała? kuszała (z ruska), ku...rczę, nie sądzę :)
      • wielo-kropek Re: Czy ku.. sa madre 30.12.07, 22:48
        Nie wymadrzaj sie. Wiesz o co chodzi. Ja napisalem cale slowo, ale
        wycieli koncowke. CTo slowo zamyka pewien rodzaj kobiet. Pewnie
        jeszcze nie ku..masz, co?.
        • effica Re: Czy ku.. sa madre 30.12.07, 22:52
          noo, bo nie wiedzialam zes mezczyzna :) zero tolerancji dla agresji
          i niedokonczonych k... Tak na marginesie (niekoniecznie spolecznym) -
          nie wymadrzam sie
    • rosa_de_vratislavia Re: Czy ku.. sa madre 30.12.07, 22:52
      wielo-kropek napisał:

      > Czy madra kobieta bedzie ku..? Jak uwazacie?

      Zawód jak wiele innych - bywają mądrzy i głupi
      nauczyciele/policjanci/lekarze, więc i prostytutki mogą być bardziej
      lub mniej inteligentne.
      Mądra kobieta może być ku.wą. Czemu nie?
      • wielo-kropek Re: Czy ku.. sa madre 30.12.07, 22:59
        Ja mam na mysli te, ktore pieniedzy nie biora, ktore puszczaja sie
        za darmo prawie z kazdym ktory ja chce. Ty mowisz o madrych
        prostytutkach. A to ciekawe. Co madrego w nich widzisz? Skoro takie
        madre one sa, to dlaczego zaden facet z prostytutka nie chce sie
        wiazac, zenic, ani tez miec dziecka. Moze to z facetami jest cos
        nie tak.
        • effica Re: Czy ku.. sa madre 30.12.07, 23:05
          Skoro takie
          > madre one sa, to dlaczego zaden facet z prostytutka nie chce sie
          > wiazac, zenic, ani tez miec dziecka. Moze to z facetami jest cos
          > nie tak.

          wiaza sie, zenia i dzieci maja i jest z Wami wszystko w jak
          najlepszym porzadku :)

          ktore puszczaja sie
          > za darmo prawie z kazdym ktory ja chce - mala poprawka: podobno to
          one sobie wybieraja bo gdyby mialy to robic z kazdym,ktory je chce
          to by sie taki jeden z drugim domyslil.. wszystkiego dobrego na ten
          Nowy Rok :)
          • wielo-kropek Re: Czy ku.. sa madre 30.12.07, 23:11
            effica napisała:




            > one sobie wybieraja bo gdyby mialy to robic z kazdym,ktory je chce
            > to by sie taki jeden z drugim domyslil.. wszystkiego dobrego na
            ten
            > Nowy Rok :)
            W jakim tam malym stopniu wybieraja, choc zazwyczaj bywa tak, ze
            jesli jednego wybierze to reszta jego kolegow tez skorzysta.
            Pozniej koledzy kolegow i tak leci. Wielki ten wybor ma. A
            domyslac sie zazwyczaj nie trzeba. Cala okolica o tym wie. Faceci
            wiedza do kogo maja zajsc w potrzebie. Dziekuje. Tez wszystkiego
            najlepszego w Nowym Roku Ci zycze.
        • rosa_de_vratislavia Re: Czy ku.. sa madre 30.12.07, 23:38
          wielo-kropek napisał:

          > Ja mam na mysli te, ktore pieniedzy nie biora, ktore puszczaja
          sie
          > za darmo.

          Aaaa....to masz na myśli ludzi lubiących seks bez zobowiązań?
          Mężczyzn i kobiety?

          > Ty mowisz o madrych
          > prostytutkach. A to ciekawe. Co madrego w nich widzisz? Skoro
          takie
          > madre one sa, to dlaczego zaden facet z prostytutka nie chce sie
          > wiazac,

          Z niektórymi mądrymi policjantakmi/nauczycielkami/lekarkami i
          paniami profesor od fizyki kwantowej - też nie.
          A co mądrego w nich widzę?
          Np. w czasie II wojny światoej, kiedy w miastach był głód i nie było
          pracy, niektóre mądre kobiety odrzuciły "honor" i się
          prostutyuowały. Czasem za seks dostawały dwa jajka lub szklankę
          oleju,ale mogły to dać dzieciom. Czasem przynosiły za to aspirynę
          lub nawet parę rękawicm albo trochę węgla.
          Tak, to były mądre kobiety...
          • wielo-kropek Re: Czy ku.. sa madre 30.12.07, 23:47
            A te ktore nie puszczaly sie to ich dzieci siedzialy glodne, w
            chlodzie, lub z glodu zmarly,tak? Nie mowimy tu o skrajnych
            sytuacjach. Widzisz, swiat dzisiaj ma wiekszy dobrobyt a z nim tez
            i wiecej prostytutek. Czyzby z tego dobrobytu? Moze z glupoty
            wlasnie, a moze z madrosci kobiecej?
    • artemisia_gentileschi Re: Czy ku.. sa madre 30.12.07, 22:56
      Jesli ma leb do interesow, bedzie burdelmama.
      • wielo-kropek Re: Czy ku.. sa madre 30.12.07, 23:06
        Tak, ale kazdy interes opiera sie w pewnym stopniu na
        doswiadczeniu. Burdelmamy tez. Burdelmama, to staz. Byle sikorka
        nie bedzie przez te dziewczyny akceptowana.
        • artemisia_gentileschi Re: Czy ku.. sa madre 30.12.07, 23:13
          Nie mam pojecia jak wyglada sciezka kariery w tym przypadku (chodzi
          o ta akceptacje przez, hmmm, podwladne;)), ale lepiej i rozsadniej
          czerpac zyski z nierzadu prowadzac burdel niz narazac sie pracujac w
          tym zawodzie. Inteligentna k... zostanie burdelmama.
          • wielo-kropek Re: Czy ku.. sa madre 30.12.07, 23:20
            artemisia_gentileschi napisała:

            Inteligentna k... zostanie burdelmama.
            No dobrze, ogolnie zgodze sie ze tak to wyglada. Mam tylko
            pytanie, w czym glownie zamyka sie inteligencja burdelmamy i jak
            sie ona z tym czuje wsrod innych inteligentnych ludzi. Zarabia,
            czy ma zyski, w koncu na nierzadzie innych dziewczyn. Dla mnie to
            taki jakgdyby alfons.
            • artemisia_gentileschi Re: Czy ku.. sa madre 30.12.07, 23:28
              Well, burdelmama to jest zenska odmiana alfonsa. Ale prowadzenie
              calego przedsiebiorstwa, opanowanie wszystkiego logistycznie i
              organizacyjnie, reklama i marketing by przyciagnac nowych i zachowac
              starych klientow - to juz nie jest zwykle dawanie d., tu juz trzeba
              troche ruszyc mozgiem. A jesli jeszcze dojdzie do legalizacji
              prostytucji? Podatki, skladki na ZUS dla pracownic, zezwolenia na
              prowadzenie dzialalnosci, sanepid itp itd etc?
              • wielo-kropek Re: Czy ku.. sa madre 30.12.07, 23:52
                No dobrze, nie mowie ze burdelmama ma siano w glowie. Nie widze w
                tym wszystkim jej operowaniu jakos wielkiej madrosci. W takim
                razie kazdy alfons to tez madry facet, tak?
                • artemisia_gentileschi Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 09:42
                  Zalezy jak zdefiniujemy to pojecie. CHodzi o wysokie IQ? Madrosc
                  tzw. zyciowa? Erudycje?
    • kitek_maly Re: Czy ku.. sa madre 30.12.07, 23:08
      musisz jeszcze podać definicję mądrej kobiety :-)
      co to dla Ciebie oznacza?
      • wielo-kropek Re: Czy ku.. sa madre 30.12.07, 23:14
        A definicji durnowatej kobiety nie trzeba podawac? Ja zadalem to
        pytanie na twoja madrosc, nie swoja.
        • kitek_maly Re: Czy ku.. sa madre 30.12.07, 23:17
          według mnie mądrość leży blisko inteligencji.
          więc tak, wśród prostytutek z pewnością są kobiety inteligentne.
          również wśród kobiet traktujących sex lekko (nie za pieniądze) też z
          pewnością są kobiety inteligentne.
          takie jest moje zdanie.
          • wielo-kropek Re: Czy ku.. sa madre 30.12.07, 23:28
            Wg mnie madrosc wchlania czy zamyka w sobie inteligencje, ale nie
            o tym tu glownie mowa. Rozmawiamy w aspekcie seksu i "madrosc" tu
            zawarta. Widzisz, sa kobiety ktore maja jednego stalego partnera,
            bo uwazaja ze to jest madre dla nich. Inne zas zmieniaja facetow
            czesto i gesto, bo w tym wlasnie widza madrosc zycia czy czynu.
            Roznice pomiedzy jednymi i drugimi sa i to dosc wielkie. Nie moze
            wiec byc tu jedna madrosc. Jedne musza byc madre, drugie nie.
            Pytanie tylko, ktore?
            • rapsodiagitana Re: Czy ku.. sa madre 30.12.07, 23:34
              O matko, Ty tak poważnie? Że o tym, czy ktoś jest mądry ma świadczyć to, komu
              daje dupy? A się kurna psychologowie nad testami IQ biedzą :) A odpowiedź w
              majtkach się kryje :-D
              • wielo-kropek Re: Czy ku.. sa madre 30.12.07, 23:55
                rapsodiagitana napisała:

                > O matko, Ty tak poważnie? Że o tym, czy ktoś jest mądry ma
                świadczyć to, komu
                > daje dupy?
                Zle mnie rozumiesz. Nie komu, tylko dla ilu.
                • rapsodiagitana Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 00:00
                  To i tak bez sensu - są na świecie zakonnice-dziewice-kretynki i powiedzmy
                  odnoszące sukcesy panie naukowcy, które zaliczyły w życiu setki laborantów :-D I
                  odwrotnie. I we wszystkich innych konfiguracjach.

                  Poza tym upieram się, że jeżeli w ogóle po czymś można ocenić mądrość i
                  inteligencję w tym kontekście, to już raczej po jakości, a nie ilości kobiet :)
                  Taka, która przespała się z setką inteligentnych, przystojnych i bogatych
                  facetów, bez żadnych wtop po drodze - to jest geniusz intelektu moim zdaniem :-D
                  • rapsodiagitana Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 00:01
                    Tfu - "ilości i jakości KOCHANKÓW" miało być
                  • wielo-kropek Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 00:13
                    rapsodiagitana napisała:


                    > Taka, która przespała się z setką inteligentnych, przystojnych i
                    bogatych
                    > facetów, bez żadnych wtop po drodze - to jest geniusz intelektu
                    moim zdaniem :-
                    > D
                    A mozna wiedziec w czym ten jej geniusz intelektu glownie sie
                    zamyka? Wydaje mi sie ze tylko i wylacznie w ladnej pupci,
                    zgrabnych nogach i takie tam, poprzez cyck przechodzac. Zadziwiasz
                    mnie swoim "genialnym" pogladem.
                    • rapsodiagitana Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 00:19
                      Po pierwsze w umiejętnym wyborze, po drugie w guście, objawiającym się wysokimi
                      wymaganiami, po trzecie w umiejętności uwodzenia wartościowych facetów. Może na
                      Ciebie wystarczą długie nogi - ale naprawdę inteligentnego przystojniaka to już
                      trzeba czegoś więcej. I nawet nie trzeba mieć ładnych cycków :) Czy Ty
                      skończyłeś już chociaż 18 lat?
                      Chociaż i tak nie sądzę, żeby po partnerach seksualnych można było ocenić
                      intelekt (dlatego na końcu mojej wypowiedzi był emotikon sugerujący żartobliwość
                      wypowiedzi - czy Tobie WSZYSTKO trzeba tłumaczyć tak łopatologicznie?). Ale
                      dziwi mnie Twój pogląd, że mądrzejsza jest kobieta, która np. całe życie śpi
                      tylko z jednym idiotą - niż taka, która spała z kilkunastoma, ale za to np.
                      inteligentnymi albo bardzo przystojnymi. Jak już to jakość - nie ilość. Zawsze
                      byłam tego zdania.
                      • wielo-kropek Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 00:54
                        rapsodiagitana napisała:


                        w umiejętności uwodzenia wartościowych
                        facetów.
                        Wartosciowych, czyli madrych facetow, prostytutki nie
                        uwioda. Koniec kropka.
                        • rapsodiagitana Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 01:02
                          Ale ja nie napisałam o prostytutce tym razem - tylko o kobiecie, która w życiu
                          ma wielu partnerów seksualnych. Dyskutuj z tym, co napisałam, a nie z tym, co
                          Tobie się wydaje, ok?
                          • wielo-kropek Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 01:07
                            Dlaczego wiec uzywasz slowa "uwodzic"? Nic to nie zmienia. Madry
                            nie da sie uwiezc. No i dlaczego niby kobieta ma uwiesc
                            wielu "madrych" partnerow? W czym tu widzisz jej madrosc?
                            • rapsodiagitana Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 01:36
                              Bo mądry facet się w głupiej dupie nie zadurzy :)
                              A poza tym to ten przykład był żartobliwy i w ogóle nie uważam, żeby po osiągach
                              seksualnych można było czyjąś mądrość oceniać (co już kilka razy wyraźnie
                              zaznaczyłam, już na samym wstępie tamtej wypowiedzi). Po prostu się zdziwiłam,
                              że dla Ciebie sama ilość jest już jej wyznacznikiem - a zupełnie od jakości
                              abstrahujesz. I podałam absurdalny przykład, żeby to uwypuklić. Ja nie wierzę,
                              że ktoś tak niekumaty, jak Ty, potrafi sam sobie włączyć komputer. W szoku jestem :)
                              • wielo-kropek Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 01:59
                                No, nie badz ty w szoku. Czemu taka slaba, a raczej nieodporna
                                glowe masz na moja tresc? Ja lubie troszke twardsze kobiety, choc
                                i do takich jak ty tez nic nie mam.Moze sie dogadamy jednak. Ja nie
                                opieram calosci czlowieka, wszystkich jego czynow ( w tym
                                przypadku prostytutki)by rozwazac jej madrosc. Prostytutka to
                                kobieta przede wszystkim i jako kobieta moze byc i zapewne jest
                                madra w wieku innych aspektach zycia. Mowa tu jednak o niej nie o
                                kobiecie (matce np. czy nauczycielce, bo one trez ucza) lecz tylko
                                i wylacznie o kobiecie prostytutce, czyli dokladniej - czy dawanie
                                dupy jest madre? Odpowiedz mi na to. Ilosc i jakosc tu tez nie
                                gra roli, bo mozna miec dobra jakosc z jednym partnerem, a z
                                wieloma czasem wlasnie nie. Zreszta, czy prostytutce chodzi o
                                jakosc? Moze waluty, tu sie zgodze.



                                • rapsodiagitana Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 11:48
                                  To Ty masz głowę zakutą pancerną. Nic nie kumasz. Życie to sztuka wyboru - jak
                                  ktoś umie wybierać tak, że czuje się z tym szczęśliwy, umie zbilansować plusy i
                                  minusy w taki sposób, żeby wyjść na tym dobrze - to znaczy, że wybiera mądrze.
                                  Jeśli kobieta jest szczęśliwa będąc prostytutką - co Tobie do tego? To mądra
                                  kobieta kierująca swoim życiem. Jeśli nawet nie jest szczęśliwa, ale nie robiąc
                                  tego - byłaby nieszczęśliwsza - również podjęte decyzje świadczą o jej mądrości.
                                  Jeśli na tej decyzji traci coś, czego żałuje - to znaczy, że wybrała głupio. Ale
                                  też nie znaczy to, że w ogóle jest głupia.

                                  Skumałeś coś? Rozumiesz już, że Twoje pytanie jest głupie?
    • rapsodiagitana Re: Czy ku.. sa madre 30.12.07, 23:30
      Głupie to pytanie :)
      Przez dłuuuugi czas - właściwie większość historii naszej cywilizacji -
      prostytucja była jedynym sposobem na emancypację kobiety i umożliwienie jej
      samodzielnego i niezależnego rozwoju. Np. wiele sławnych kurtyzan miało duży
      wpływ na politykę (za pośrednictwem kochanków) - w inny sposób było to
      praktycznie niemożliwe.
      Przeczytaj fajną powieść "Szkarłatny płatek i biały" - ona opowiada ciekawą i
      dość typową historię wyjątkowo inteligentnej i mądrej prostytutki w czasach
      wiktoriańskich.
      Dzisiaj to - jak ktoś napisał - sprawa zupełnie niezależna od intelektu. Są
      głupie i mądre prostytutki. Nie ma czegoś takiego jak "puszczanie się z każdym"
      - to jest zawsze wybór, na podstawie wyglądu, zasobów materialnych, charakteru,
      osobowości, władzy, sławy, uczucia itd. Tylko wymagania są różne. I one nie
      muszą zależeć od inteligencji.
      Na pewno o Twojej mądrości nie świadczy ten wątek. Można jeszcze zastanowić się,
      czy mądrzy są faceci chodzący do prostytutek - uprawiają tak samo pusty,
      bezosobowy i przedmiotowy seks, tylko że jeszcze dodatkowo za to płacą... :)
      • wielo-kropek Re: Czy ku.. sa madre 30.12.07, 23:41
        Wiesz, moze bledne wnioski wyciagam z twojej wypowiedzi, ale z tego
        co piszesz to prostytucja jakoby wyzwala czy emancypuje kobiety i
        nadaje im szanse rozwoju. Ja uwazam to za wielka bzdure. Z drugiej
        strony, co zreszta jest prawda, mowisz ze ten zawod istnieje od
        zarania dziejow. Dlaczego wiec nie wyemancypowal kobiet wczesniej?
        Moze wczesniejza malo bylo prostytutek, co? No, i jesli kazda
        kobieta zostanie prostytutka to dopiero wtedy mozna mowic ze
        jest wolna, nieprawdaz? Co do tematu madrych i glupich kobiet,
        historia tu nie ma nic do rzeczy. Zarowno jedne jak tez i drugie
        byly dawno, sa dzisiaj i pewnie beda w przyszlosci.

        • ciekawski2006 Re: Czy ku.. sa madre 30.12.07, 23:42
          Mężczyznami wiąża sie z k...ale nie mają świadomości ,ze one nimi
          byly....:-)
        • rapsodiagitana Re: Czy ku.. sa madre 30.12.07, 23:46
          Czy Ty umiesz czytać ze zrozumieniem? I bez zacietrzewienia? Skup się i
          przeczytaj mój post jeszcze raz - jest napisany bardzo jasno - chyba że masz
          bardzo duże braki w wiedzy ogólnej - zwłaszcza dotyczącej historii obyczajów w
          naszej kulturze (i nie tylko).
          Zwracam też uwagę na to, że na dupie świat się nie kończy i ludzi można oceniać
          na wielu innych płaszczyznach niż ta związana ze sposobem używania przez nich
          genitaliów. Popełniasz więc zasadniczy błąd już na etapie samych założeń.
          • wielo-kropek Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 00:02
            Obyczaje w tym temacie niczego nie zmieniaja. Nie maja tez wplywu
            najmniejszego na madrosc kobiet ani tez ich glupote. Raczej
            odwrotnie to dziala, czyli ze nasza madrosc (glupota?) ksztaltuje
            obyczaje. Oczywiscie ze na dupie swiat sie nie konczy. Juz pisalem,
            tu rozmawiamy w aspekcie seksu. Tylul watku tez to potwierdza. Nie
            rozumiem i nie widze potrzeby zeby odbiegac tu z madroscia od
            tematu. Wlasnie odbieganie od tematu jest tu zasadniczym bledem.

            • rapsodiagitana Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 00:09
              Ale ten temat jest bez sensu. To nie ja wiążę seks z mądrością, tylko Ty
              zakładając ten wątek. O co Ci w zasadzie chodzi? Myślisz że istnieje jakaś
              odpowiedź? To jest tak samo głupie, jak pytanie, "czy murarze są mądrzy" albo
              "czy nauczycielki są ładne".
              I ja nigdzie nie piszę o wpływie obyczajów na mądrość kobiet, tylko o tym, że w
              pewnych okolicznościach w historii bycie kurtyzaną było jedynym sposobem na
              realizowanie się - jak najbardziej intelektualne - kobiety. Np. w starożytnej
              Grecji praktycznie tylko kurtyzany kształciły się i zdobywały wiedzę - bo ich
              rolą było wówczas nie tylko dawanie dupy, ale bycie towarzyszką mężczyzny
              zaspokajającą także np. jego potrzebę konwersacji. Takie były czasy - kobiety
              nie miały wówczas wolności takiej, jak dziś. Naprawdę nie miałeś o tym pojęcia?
              • wielo-kropek Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 00:22
                Ja nie wiaze seksu z madroscia ani z glupota. Wyraznie mowie.
                Chodzi mi tu o czyn seksu a nie pojecie seksu. Czyn z wieloma
                mezczyznami, ile sie tylko da ich zmienic. W czynie murarzy widze
                sens i murarz dla mnie z pewnoscia moze byc bardzo madrym
                czlowiekiem, rozsadnym, dobrym, a juz z pewnoscia przydatnym bo
                domy buduje,czasem nawet burdele (pewnie tez przydatne, a moze nie,
                nie wazne)


                > ale bycie towarzyszką mężczyzny
                Kazda kobieta nia jest. Mezczyzny a mezczyzn jest tu wielka
                roznica i zmienia caly sens rozmowy.
                • rapsodiagitana Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 00:30
                  Nie zmienia sensu - bo ta rozmowa nie ma sensu - bo Ty NIC nie chwytasz. Piszę o
                  tym, że obranie tego zawodu mogło być kiedyś bardzo rozsądną decyzją
                  inteligentnej i ambitnej kobiety - ze względu na sytuację, obyczaje,
                  okoliczności, przepisy prawa, ludzką mentalność i moralność i w ogóle kulturę w
                  danym miejscu i danym czasie. To potrafisz zakumać? Uzasadniłam to już chyba?

                  Otóż to - murarz może być mądry - a może też być kretynem. Prostytutka może być
                  mądra i może być półdebilką. Co ma jej zawód czy podejście do seksu do rzeczy?
                  Podejście do seksu można wiązać z moralnością np., ale przecież nie z
                  inteligencją, czy mądrością. A moralność też rzecz względna i kulturowo
                  uwarunkowana (bywały i są kultury, gdzie np. prostytucja tzw. sakralna była
                  działalnością uświęconą i zajmowały się nią otaczane szacunkiem kapłanki -
                  podczas gdy w innych kulturach prostytutki ze względów religijnych były/są
                  karane śmiercią - świat jest skomplikowany i złożony - a Ty myślisz, że uzyskasz
                  jedną odpowiedź na wszystko - mimo, że nawet nie potrafisz postawić sensownego
                  pytania).
                  • wielo-kropek Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 00:49
                    Co kretynskiego czy bezsensownego widzisz w czynie murarza? Juz
                    pisalem, murarz musi byc. Bez niego domu bys nie miala. Tak,
                    rozsadna i ambitna kobieta to prostytutka. Sytuacja zawsze jest
                    dla niej dopasowana. Dzisiaj szczegolnie. Miejsce i czas nic tu
                    nie ma do rzeczy. Historia tez niczego nie zmienia. Jedna w tym
                    samym miejscu i czasie kocha sie z jednym facetem, a druga ze
                    wszystkimi (no, przesadzilem tutaj, przyznaje sie, nie bij mnie za
                    to). Ponawiam pytanie, ktora madrzej postepuje?. Wydaje mi sie ze
                    ty w czynach prostytutek ja widzisz.

                    • rapsodiagitana Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 01:01
                      > Co kretynskiego czy bezsensownego widzisz w czynie murarza?

                      A gdzie ja coś takiego napisałam? Napisałam tylko, że murarz może być głupi.
                      Zdarza się i tak

                      > Tak,
                      > rozsadna i ambitna kobieta to prostytutka.

                      A gdzie napisałam coś takiego? Nie każda rozsądna i ambitna kobieta to
                      prostytutka - to oczywiste. Ale były czasy, w których dla takich kobiet kariera
                      prostytutki była wyjściem rozsądnym, co nie znaczy, że koniecznym - ale decyzja
                      ta mogła wynikać z mądrego namysłu.

                      > Jedna w tym
                      > samym miejscu i czasie kocha sie z jednym facetem, a druga ze
                      > wszystkimi (no, przesadzilem tutaj, przyznaje sie, nie bij mnie za
                      > to). Ponawiam pytanie, ktora madrzej postepuje?

                      A jakieś szczegóły? Ta która sypia z jednym facetem bo np. trafiła na kogoś
                      przypadkowego, wpadła, wyszła za mąż "bo tak wypada" a teraz, choć on jest
                      idiotą i pije, i bije - od niego nie odejdzie bo "co ludzie powiedzą" - to moim
                      zdaniem robi głupio.

                      Taka, która lubi seks, chodzi do łóżka z różnymi facetami, wybierając samych
                      takich, którzy ją kręcą i robiąc to w taki sposób, zeby nikogo nie krzywdzić, a
                      dac przyjemność obu stronom relacji - sobie i jemu - moim zdaniem robi mądrze.

                      Taka, która kocha jednego faceta i z tej miłości chce być z jednym całe życie i
                      jest mu wierna - robi mądrze.

                      Taka, której wydaje się, że seks jest trendy i wszyscy to robią, a koleżanki się
                      z niej będą śmiały, że "cnotka", jak nie będzie "szaleć" - i tylko dlatego po
                      każdej dyskotece idzie w krzaki z byle kim - robi głupio.

                      Takich historii mogę wymyślić setki. Każdy człowiek jest inny a mądrość danego
                      czynu ocenia się nie tylko po tym, co najbardziej widoczne, ale też po
                      okolicznościach i motywacjach. Zrozumiałeś coś? Cokolwiek?
                      • wielo-kropek Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 01:27
                        Alez my tu o czynach ludzi tylko rozmawiamy. W tym przypadku
                        murarza i prostytutki. Ja w czynie murarza glupoty nie widze,
                        jedynie dobro i swego rodzaju madrosc (robienie dobra, w tym
                        przypadku budowa domu, to juz madrosc sama w sobie). Ty w czynie
                        prostytutki widzisz dobro i nawet w niektorych przypadkach
                        idealne, szczegolnie jesli sie z wieloma "idealnymi" facetami sie
                        uklada. Ten twoj przyklad jesli kobiecie sie nie uklada z jednym
                        facetem (mezem np) nie ma tu racji bytu. Nawet jesli taka kobieta
                        cierpi, z czasem sie rozwodzi, wychodzi np ponownie za maz i zyje
                        dalej. Ona nie jest tu ku.. i jej ten temat nie dotyczy. Te inne
                        niektore z twoich przytoczonych przypadkow tak. Lubi seks, ktory ja
                        kreci, daje przyjemnosc itd. To kazda ku.. lubi, nawet kazda
                        kobieta bym powiedzial. Nie o to tu chodzi. Dlaczego jedna lubi i
                        robi to z jednym, a druga w wieloma? O to tu chodzi i o tym tu
                        mowa. Tak, zrozumialem twojemowienie o okolicznosciach i madrosc
                        z tym zwiazana. Kazda prostytutka ma swoje odpowiednie okolicznosci
                        i motywacje by byc prostytutka. Bez nich by nie robila tego co
                        robi. To proste. Ale gdzie tu madrosc?




                        • rapsodiagitana Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 01:33
                          Nie widzisz głupoty w czynie murarza. OK. A dlaczego widzisz głupotę w czynie
                          prostytutki? To niegłupie - jeśli sprawia jakąś przyjemność jej, sprawia
                          przyjemność facetowi, jej daje zarobek, nikt nie cierpi, każdy jest zadowolony.
                          To w czym problem? Gdzie tu głupota (jeśli jest problem - to jest związany z
                          moralnością, a nie z mądrością, ja nie wiem skąd Ci się ta mądrość w ogóle
                          wzięła)? Co Ty w ogóle próbujesz udowodnić? Ja nie mówię, że prostytucja jest z
                          definicji mądra albo głupia, albo że każda mądra kobieta powinna się
                          prostytuować :) Ja tylko mówię, że to jest idiotyczne zestawienie i głupie pytanie.

                          "Dlaczego jedna lubi i
                          > robi to z jednym, a druga w wieloma?"

                          Bo jedna lubi tak - a druga inaczej. Jeden lubi szpinak, a drugi kalafiory i
                          tyle. Głupie by było, jakby ktoś szpinaku nie lubił, a go żarł na okrągło. Albo
                          jakby uwielbiał, a nie jadł, bo sąsiad nie lubi.
                          • wielo-kropek Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 02:19
                            Tak, ale kazdy czyn czlowieka opiera sie na madrosci lub glupocie,
                            nieprawdaz? Prostytutki rowniez. Trzeba go wiec zaliczyc albo do
                            madrych(dobrych) albo niemadrych (zlych).

                            To niegłupie - jeśli sprawia jakąś przyjemność jej, sprawia
                            > przyjemność facetowi, jej daje zarobek, nikt nie cierpi, każdy
                            jest zadowolony.
                            > To w czym problem? Gdzie tu głupota (jeśli jest problem - to jest
                            związany z
                            > moralnością, a nie z mądrością, ja nie wiem skąd Ci się ta mądrość
                            w ogóle
                            > wzięła)?
                            Jezeli uznac twoja "racje", ze czyn prostytutki jest nieglupi,moge
                            wiec sadzic ze jest madry, bo przyjemnosc sprawia, daje zarobek
                            itd, to dlaczego prostytutki nie szczyca sie ta swoja madroscia
                            (nieglupota czynu) czy dobrocia? Dlaczego chowaja sie z tym (moze
                            nie wszystkie) przed kolezankami, znajomymi, nawet na swojej ulicy
                            nie podrywaja klientow? Moze jednak z ta dobrocia czy madroscia
                            pieprzenia sie ze wszystkimi jest inaczej niz napisalas.
                            Poruszasz sprawe moralnosci, ale to sprowadza do tego samego
                            punktu. Znowu:uwazam ze czlowiek madry stara sie byc i zazwyczaj
                            jest moralny. Glupi wpada w niemoralnosc,rozpuste, czasem celowo
                            jej pragnie.

                            > Bo jedna lubi tak - a druga inaczej.
                            Te co maja jednych stalych partnerow tez sie roznia. Jedna lubi
                            tak, druga inaczej. To co napisalas nie ma nic wspolnego z tematem.
                            • rapsodiagitana Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 10:37
                              > Tak, ale kazdy czyn czlowieka opiera sie na madrosci lub glupocie,
                              > nieprawdaz?

                              Nieprawda, nie wiem skąd bierzesz takie założenie.

                              > Jezeli uznac twoja "racje", ze czyn prostytutki jest nieglupi,moge
                              > wiec sadzic ze jest madry

                              Też nieprawda. Jak coś nie jest głupie, to nie od razu znaczy, że mądre. Jak coś
                              jest niebrzydkie - to nie znaczy, że piękne. Oprócz polskiego przespałeś też
                              lekcje logiki.

                              Znowu:uwazam ze czlowiek madry stara sie byc i zazwyczaj
                              > jest moralny. Glupi wpada w niemoralnosc,rozpuste, czasem celowo
                              > jej pragnie.

                              Mądrość nie ma nic wspólnego z moralnością. To dwie różne sprawy. A jeśli tak
                              uważasz - to jest to wyłącznie Twoja definicja, nic uniwersalnego.

                              > Te co maja jednych stalych partnerow tez sie roznia. Jedna lubi
                              > tak, druga inaczej. To co napisalas nie ma nic wspolnego z tematem.

                              Ma - bo pytałeś dlaczego jedne kobiety mają wielu partnerów - a inne jednego.
                              Jedną z odpowiedzi jest kwestia ich preferencji. Jedne widzą szczęście w życiu w
                              jednym - inne w wielu. Bo ludzie się różnią między sobą.
    • avital84 Re: Czy ku.. sa madre 30.12.07, 23:50
      W nocy oglądałam Rozmowy w Toku o prostytutkach.
      Wydawały się być naprawdę mądre. I to chyba nie było wrażenie.
      • wielo-kropek Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 00:09
        Mnie chodzi tutaj o ich ich czyn. Czy w ich czynie widzicie sens?
        Jaki sens jest w tym ze kobieta zmiena facetow co noc lub wpada
        co noc w ich ramiona sama? Madrze postepuje taka?
        • rapsodiagitana Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 00:12
          Ile kobiet, tyle historii. Niektóre to robią z sensem, a inne bez sensu. Jedna
          będzie szczęśliwa zmieniając kochanków - a inna będzie szczęśliwa żyjąc całe
          życie z jednym facetem. Nie zauważyłeś nigdy, że ludzie są różni?
          • wielo-kropek Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 00:28
            Tu sie zgadzam z toba ze tak jest. Ludzie sa rozni. Napewno te
            ktore zmieniaja facetow uwazaja ze robia slusznie i widza w tym
            swoja madrosc, ktorej ja jakos dostrzec nie potrafie, ale to juz
            pewnie moja niemadrosc, skoro nie potrafie jej dojrzec. A moze
            poprostu nie ma w tym ich czynie madrosci, albo slepa madrosc,
            stad tez jej nie widze.
            • ikim Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 01:35
              ... a po polsku nie uczyli pisać?...
              • wielo-kropek Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 02:20
                ikim napisał:

                > ... a po polsku nie uczyli pisać?...
                Uczyli.Zapomnialem duzo. Wybacz. Dlugo juz nie mieszkam w Polsce.
    • menk.a Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 02:00
      wielo-kropek napisał:

      > Czy madra kobieta bedzie ku..? Jak uwazacie?

      Bierze kasę za coś, co inne dają za darmo. ;))))
      • wielo-kropek Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 02:23
        Co chcesz powiedziec. Te ktore biora kase sa madre, a te ktore jej
        nie biora sa glupie?
        • menk.a Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 03:04
          wielo-kropek napisał:

          > Co chcesz powiedziec. Te ktore biora kase sa madre, a te ktore jej
          > nie biora sa glupie?

          Tak;) I głupi są faceci, którzy płacą za coś, co mogą mieć za darmo;)
          • artemisia_gentileschi Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 09:51
            Wlasnie, juz Casanova zauwazyl, ze nie trzeba wcale prostytutek,
            skoro mozna znalezc tyle chetnych "przyzwoitych kobiet" ;P
            • menk.a Re: Czy ku.. sa madre 31.12.07, 11:37
              Otóż to;))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka