Dodaj do ulubionych

Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc.

05.01.08, 11:29
Wiem, że jestem obrzydliwa. Sama czuję do siebie wstręt. Nie szukam tutaj
rozgrzeszenia, bo jeśli w ogóle można o czymś takim mówić, to mogłabym je
uzyskać tylko od niego. Wczoraj na imprezie pocałowałam się z innym mężczyzną,
będąc w 3 letnim związku. W ciągu całych 3 lat nie pozwoliłam zbliżyć się
nikomu do siebie. Między nami psuje się od pewnego czasu, ale chyba dopiero
teraz zobaczyłam, że go kocham. Ale w czym problem, otóż, nie wiem czy mu
powiedzieć i zranić jeszcze bardziej, czy nic nie mówić. Jednak jeśli nie
powiem, to będę go oszukiwać, a sama nienawidzę kłamstwa. No i będą mnie
męczyć wyrzuty sumienia. Bardzo proszę o poradę. Zdaję sobie sprawę, że za
moment wielu Forumowiczów napiszę na mój temat wiele niepochlebnych
komentarzy, ale proszę, żebyście nie oceniali. Ja wiem - to ja zdradziłam, nie
on.
Obserwuj wątek
    • soulshunter Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 05.01.08, 11:40
      prosisz o pomoc, rade? Co mamy zrobic wynalezc wehikul czasu i przeniesc cie o dzien wstecz? Mamy ci dolac oleju do glowy? Czy moze strzelic w lepek i rozwiazac wszelkie twoje problemy raz na zawsze?
      • zuzia_sl Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 05.01.08, 11:41
        Nie wiem czy mam powiedzieć, czy lepiej nie.
        Wiem, że zabrakło mi wtedy oleju w głowie, wiem.
        • kaktusica6 Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 05.01.08, 11:45
          Wiesz... nie mów. Życie z tym, co zrobiłaś będzie dla Ciebie najlepszą karą i
          przestrogą, żeby więcej tego błędu nie popełnić.
        • soulshunter Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 05.01.08, 11:45
          rzuc monetą, orzeł - tak, reszka - nie
        • simon_r Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 16.01.08, 17:42
          pocałowałaś??... tylko pocałowałaś i już uważasz to za wielką zdradę??
          Umyj zęby i zapomnij.

          -------------------
          SuDoKu... wciąga :)
          Trochę myślenia
    • kitek_maly Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 05.01.08, 11:51

      W ciągu całych 3 lat nie pozwoliłam zbliżyć się
      > nikomu do siebie.

      po co to piszesz? wg mnie wierność to jeden z fundamentów związku.
      więc nie rozumiem, mamy Cię chwalić, że wytrwałaś aż 3 lata bez
      zdrady?

      > Wczoraj na imprezie pocałowałam się z innym mężczyzną,

      to jest ta zdrada, o której mówisz?

      Między nami psuje się od pewnego czasu, ale chyba dopiero
      > teraz zobaczyłam, że go kocham.

      wow, ale masz refleks :-)
      nie mogłabym być 3 lata z kimś, kiedy nie byłabym pewna, że kocham...
      • zuzia_sl Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 05.01.08, 11:57
        kitek_maly napisała:

        >
        > W ciągu całych 3 lat nie pozwoliłam zbliżyć się
        > > nikomu do siebie.
        >
        > po co to piszesz? wg mnie wierność to jeden z fundamentów związku.
        > więc nie rozumiem, mamy Cię chwalić, że wytrwałaś aż 3 lata bez
        > zdrady?

        Chciałam pokazać, że nigdy coś podobnego nie miało miejsca.

        > > Wczoraj na imprezie pocałowałam się z innym mężczyzną,
        >
        > to jest ta zdrada, o której mówisz?
        >

        Tak, chyba wystarczy, żeby nazwać to zdradą :(

        > Między nami psuje się od pewnego czasu, ale chyba dopiero
        > > teraz zobaczyłam, że go kocham.
        >
        > wow, ale masz refleks :-)
        > nie mogłabym być 3 lata z kimś, kiedy nie byłabym pewna, że kocham...
        >

        To nie tak, że nie wiedziałam 3 lata. Od pewnego czasu było nie najlepiej i
        zaczęłam wątpić (on również) czy to na pewno miłość.
    • krakusia jesteś głupia i przegrana 05.01.08, 12:01
      Wybacz, ale dla mnie jesteś głupia i przegrana. Powinien Cię
      zostawić Twój partner i poszukać sobie kobiety, której będzie ufał.
      Bez zaufania nie ma szczęśliwego małżeństwa, jest tylko UKŁAD.
      • nutopia Re: jesteś głupia i przegrana 05.01.08, 13:36
        krakusia napisała:

        > Wybacz, ale dla mnie jesteś głupia i przegrana. Powinien Cię
        > zostawić Twój partner i poszukać sobie kobiety, której będzie ufał.
        > Bez zaufania nie ma szczęśliwego małżeństwa, jest tylko UKŁAD.


        to podadź ją na krzesło elektryczne jeszcze....
    • menk.a Re: Milcz 05.01.08, 12:12
      Męcz się z tym sama.
      ;)
      • zuzia_sl Re: Milcz 05.01.08, 13:22
        Dlaczego głupia i przegrana? Ludzie robią gorsze rzeczy, a mimo to są ze sobą i
        się kochają. Nie poszłam na imprezę z myślą o zdradzie. Wiem, że to, co zrobiłam
        jest karygodne, ale czasu nie cofnę. Potrzebowałam od pewnego czasu chociaż
        małej czułości, której nie miałam. Wiem, że to żadne wytłumaczenie. Ja się nie
        tłumaczę, ale nie rozumiem, dlaczego mam być głupia. Źle zrobiłam, to pewne, ale
        nie chcę być od razu skreślona. Cały czas biję się z myślami czy mu powiedzieć.
        Cały czas ważę plusy i minusy, żeby on ucierpiał jak najmniej, bo wyrządziłam mu
        już ogromną krzywdę.
        • krakusia do zuzi 05.01.08, 17:10
          Dlaczego głupia? bo niszczysz coś najcenniejszego, niszczysz miłość.
          Dlaczego przegrana? bo Twoje małżeństwo się rozpadnie za kilka lat i
          zostaniesz sama.

          Dzisiaj całujesz - jutro zdradzisz. Za chwilę mąż zacznie Cie
          nudzić. Zacznają Cię już denerwować jego ułomności? Wszystko to, co
          wczoraj Cię bawiło i rozczulało jutro zacznie mierzić. Każdy mąż
          koleżanki będzie miał lepszy charakter od Twojego męża, kazdy facet
          co Ci wciśnie byle bajer będzie atrakcyjniejszy. To typowy schemat
          powolnego rozpadu małżeństwa.
          Nie powiem Ci czy mu powiedzieć czy nie, bo skoro twierdzisz, ze
          ludzie robią gorsze rzeczy i się kochają to ja wymiękam. Ja takowych
          nie znam.
          • trusia29 Re: do zuzi 05.01.08, 18:04
            krakusia napisała: > Dzisiaj całujesz - jutro zdradzisz. Za chwilę
            mąż zacznie Cie
            > nudzić.

            A ty co? Wrózką jestes? Pinuj swego nosa Jedyna Prawa i
            Sprawiedliwa.
        • qlimatyzator Re: Milcz 05.01.08, 17:10
          www.youtube.com/watch?v=Cy0xy51Ls8M
      • zuzia_sl Re: Milcz 05.01.08, 13:24
        Moja odpowiedź powyzej nie odnosi się do wypowiedzi "milcz", tylko tej "głupia i
        przegrana".

        Przy okazji, dziękuję każdej osobie, która się wypowiedziała.
        • menk.a Re: Milcz 05.01.08, 14:21
          Ja wcale Cię nie oceniam. Co prawda całowanie się to nie przestępstwo. Ale już
          nielojalność wobec partnera.
          Nie mów mu. Zmilcz. I trzymaj się;)
    • marianna72 Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 05.01.08, 13:26
      Nic nie mow, zapomniej i zyj dalej. Popelnilas blad zdarza sie,
      popracuj nad swoim zwiazkiem.pozd
    • l-l-l Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 05.01.08, 13:27
      to jakis zart, prawda?
    • saint176 Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 05.01.08, 13:39
      pocałunek i juz mowisz o zdradzie ?
      Dla większosci osób to nie jest zdrada.
      Na Twoim miejscu bym nie mówił facetowi, zranisz go i bedzie Ci to zawsze
      wypominał nawet jak dalej bedziecie razem. A Ty masz nauczke. Każdy popełnia
      błędy, wazne by sie na nich uczyć...
      • zuzia_sl Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 05.01.08, 13:59
        Dlaczego to ma być żart? Nie rozumiem :/

        Dziękuję za pomoc. Może to rzeczywiście lepsze rozwiązanie, to nawet nie chodzi
        o wypominanie, ale o to, że zranię go tym chyba jeszcze bardziej, ale z drugiej
        str. będziemy - przeze mnie- żyli w zakłamaniu.
        Jak mam mu spojrzeć w oczy, całować go :(

        Poza tym, pocałunek to nie jest zdrada? Owszem, może nie jest to najgorsze, co
        można zrobić, ale wg mnie sam fakt, że skrzywdziłam go robiąc coś z innym, jest
        zdradą.
    • eleni80 Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 05.01.08, 15:21
      jeśli ci bardzo na nim zależy to przemilcz to, faceci o wiele gorzej znoszą to
      niż kobiety...
      przede wszystkim wybacz sobie, zapomnij tak na dobre, aby nie wspomnieć o tym za
      kolejne 3 lata...
      • zania77 Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 05.01.08, 16:13
        Jak mozna kogos oceniac nie znajac tej osoby.Dziewczyna sie tu radzi
        i ma iskierke nadzieji ze jej cos pozytecznego powiecie.A nie ja
        kamieniujecie!!!Facet ktory inna pocalowal smial by sie z tego.A ile
        ich zdradza i niemaja wyrzytow sumienia.Ja uwarzam ze jestes bardzo
        porzadna kobita sam fakt ze masz Sumienie a to juz duzo.Gdyby miedzy
        wami wszystko gralo niedoszlo by do tego.Niemow mu tego i niesmuc
        sie i niesluchaj tych bzdur wypisanych.Cale zycie zbieramy
        doswiadczenia a to jedno z nich.I nie mamy prawa do oskarzania
        ludzi!!!!
        • eleni80 Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 05.01.08, 16:36
          nie rozumiem dlaczego do mnie to piszesz

          zania77 napisała:

          > Jak mozna kogos oceniac nie znajac tej osoby.Dziewczyna sie tu radzi
          > i ma iskierke nadzieji ze jej cos pozytecznego powiecie.A nie ja
          > kamieniujecie!!!Facet ktory inna pocalowal smial by sie z tego.A ile
          > ich zdradza i niemaja wyrzytow sumienia.Ja uwarzam ze jestes bardzo
          > porzadna kobita sam fakt ze masz Sumienie a to juz duzo.Gdyby miedzy
          > wami wszystko gralo niedoszlo by do tego.Niemow mu tego i niesmuc
          > sie i niesluchaj tych bzdur wypisanych.Cale zycie zbieramy
          > doswiadczenia a to jedno z nich.I nie mamy prawa do oskarzania
          > ludzi!!!!
          • menk.a Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 05.01.08, 18:09
            ;DDD nie do Ciebie, tylko pod Tobą. Dodam od siebie: zgadzam się z Wami obiema.
            Pocałunki to nie przestępstwo. I facet rzeczywiście, gdyby sam się tego
            dopuścił, pewnie za chwilę już by nie pamiętał.;)
          • kiribat Powiedz- tak będzie lepiej ! 06.01.08, 11:05
            Lepiej mu powiedz.Pocałunek to też zdrada a partner powinien o tym wiedzieć.Jeżeli mu powiesz szczerze w jakich okolicznościach zaszło do tego zdarzenia i że tego żałujesz,to mimo wzystko facet zostanie z Tobą a i może ten incydent wzmocni Wasze uczucia,Wasz związek.
            Moim zdaniem powinnaś powiedzieć,tak będzie lepiej i dla Ciebie (sumienie) dla niego (Zobaczy że Ci zależy dlatego mu o tym mówisz) i dla Was (bo zaczniecie się bardziej kochać).
            Pozdrawiam
            • simon_r Bzdura!! 16.01.08, 17:55
              i to do sześcianu!!!
              jest nawet takie ludowe przysłowie "Co z oczu to z serca"
              a przysłowia jak wiadomo są mądrością narodów :P

              -------------------
              SuDoKu... wciąga :)
              Trochę myślenia
    • eevita Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 05.01.08, 16:24
      Pierwszy raz jest zawsze najtrudniejszy, potem to już z górki..:)Nie mów, co Ty,
      a nawet jak Cię przyłapie, to udawaj,że to nie Ty:)
      I powodzenia po ciemnej stronie życia:))
    • disa Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 05.01.08, 16:28
      a nie możesz tego potraktowac jako "dzięki temu wiem ile tak naprawde dla mnie znaczy"
      :D
      i żyć dalej? nic w sume złego nie zrobiłaś ;] a patrz ile zyskałaś -pewność, że go Kochasz i nigdynie zdradzisz ;]
      • zania77 W koncu normalne dziewczyny pisza:D 05.01.08, 16:32
        I pokrzepic chca;D
    • trusia29 Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 05.01.08, 18:02
      Po pierwsze - to jeszcze nie zdrada (wg mnie)
      Po drugie - jesli wiecej tego nie zamierzasz robić i chcesz pozostać
      w tym związku w ktorym jestes - nie mów.
      • szaro_niebieska Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 05.01.08, 18:10
        No niestety ja tez mam na koncie cos takiego, i mysle ze jesli, tak jak ktos
        wyzej napisal, pomoglo Ci to zrozumiec jaki on jest dla Ciebie wazny - to nic mu
        nie mow.Niestety, takie chwile slabosci sa pozniej najgorsza kara dla nas samych
        - wiem bo czulam to samo, ale nie powiedzialam i mysle ze tak jest najlepiej.
        I nie mysl o sobie zle, bo pocalunek to jeszcze nie koniec swiata.
    • mala_mee Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 05.01.08, 18:11
      Moim zdaniem powiedzenie tego to przerzucenie problemu na drugą osobę. Takie
      pozbycie się wyrzutów sumienia.
      A jeszcze zastanawia mnie to, że teraz się zorientowałaś, ze go kochasz. Czy to
      nie jest tak, że podpowiada Ci to strach przed stratą faceta i koniecznością
      zaczynania czegoś nowego???
    • jasia6 Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 05.01.08, 18:15
      Co za głupoty opisuje. Pocałunek to zdrada???????
      Gdyby zrobiła z nin bachora to rozumiem zdradę, ale nie
      pocałunek!!!!!
    • hanui Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 05.01.08, 18:23
      Nie słuchaj ludzi !:)
      Zuzia, nic nie zrobiłaś:) Pocałunek to nic takiego, daj spokój zeby
      rozmieniać to na drobne, stało się i już. Zapomnij i trzymaj się
      swojego faceta jak Ci na nim zależy:)
      Mam wrażenie, że radzą Ci tu jakieś dewotki, które życia nie znają
      albo są zazdrosne o to czego same nie skosztowały:)
      Pozdrawiam!
      • zuzia_sl Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 05.01.08, 20:19
        Jejku, kilka godz. mnie w domu nie było, a tu tyle odpowiedzi, a do tego jak
        wiele pozytywnych!
        Bardzo Wam dziękuję.

        Co do całej sprawy, zdecydowałam, że nie powiem. Być może z czasem zmienię
        zdanie, chociaż wątpię. Nasłuchałam się rad przyjaciółki, jednej, drugiej, mamy
        i tak postanowiłam. Pewnie niektórzy mnie zlinczują, ale postaram się nie myśleć
        w ten sposób, że zrobiłam coś strasznego, jak mi się to wydawało.
        Nie ukrywam, że on też mi w tym pomógł. Jak zwykle umówił się dziś ze mną -
        poprosiłam o spotkanie chcąc wyjawić prawdę - ale za 5 dwunasta odmówił
        spotkanie. Czyli normalka.
        Wiem, że go kocham. To na pewno, ale z 2 str. ta sytuacja nie wydarzyła się ot
        tak sobie. Nie usprawiedliwiam się, bo postąpiłam bardzo nielojalnie, ale po
        prostu brakuje mi mężczyzny - mojego. A że po raz enty go nie miałam, to tak się
        stało, jak się stało. Wiem, że nie powinno to mieć m-ca, ale czasu nie cofnę, a
        w życiu kierują się zasadą, żeby niczego nie żałować. Nie zrobię tego więcej, to
        jest moja nauczka, a karą będą wyrzuty sumienia.

        Jeszcze raz - każdemu z Was z osobna bardzo dziękuję.
    • lenka2001 Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 05.01.08, 20:40
      Hej, nie pochwalam Twojego zachowania, nie ma się czym chwalić oczywiście, ale
      może nie zdarzyła się tragedia.
      Jeśli byś zdradziła totalnie ( seks, a co gorsza zadurzyła się w innym), to
      radziłabym Ci powiedzieć prawdę chłopakowi.
      Sytuację z pocałunkiem, tym bardziej że wiesz że źle zrobiłaś, no i uświadomiła
      Ci, że zależy Ci ciągle na chłopaku,lepiej zachowaj dla siebie. Niepotrzebnie
      zranisz chłopaka i raczej nie wpłynie to dobrze na Wasz związek, nie?
      Jednak na przyszłość nie próbuj już takich numerów;)
      Lepiej zachowaj energię na scalanie i dopieszczanie swojego związku:)

      Niestety czasem dopiero jak coś stracimy, a w tym wypadku istnieje taka
      możliwość, uświadamiamy sobie jak coś było/jest dla nas ważne.

      Ja Cię nie potępiam, bo każdy ma prawo do błędu,jesteśmy tylko ludźmi.
      Pozdrawiam:)
    • strawberryfield Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 05.01.08, 21:29
      dziewczynko. popełniłaś błąd. żałujesz. nie rób tego więcej.
      i nie mów mu. nie miałoby to najmnijszego sensu. po co mu to?
      zranisz go tylko. a moim skromnym zdaniem całowanie się nie jest
      jeszcze zdradą o jakiej nie można zapomnieć, zwłaszcza jeśli nie
      zakochałaś się w tym chłopcu z imprezy.
      • zuzia_sl Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 05.01.08, 22:30
        strawberryfield napisała:

        > dziewczynko.

        Nadinterpretacja, czy wyimaginowana treść?
    • happy_time Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 05.01.08, 22:44
      Nie mów mu, to Tobie nalezy sie kara, nie jemu :) A tak poza tym, to co to za
      zwiazek, ze Ty musisz sie calowac z kims innym, zeby zrozumiec, ze kochasz jego?
      • zuzia_sl Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 05.01.08, 22:55
        To nie tak, nie pocałowałam się z innym, żeby zrozumieć. Nie wiem, może to jakaś
        chwila słabości. Jestem ciekawa własnej reakcji kiedy go w końcu zobaczę..
        • zania77 Eleni 80 06.01.08, 00:57
          czytalam twoj watek zanim odpowiedzialam ale niechcialam kazdemu z
          osobna oznajmic ty masz racje, ty nie itd.To bylo do tych swietych
          ktore uwazaja ze im sie takie zeczy niezdarzaja i produkuja sie
          tutaj dobijajac dziewczyne.W jej sposobie pisania juz widac ze
          potrzebuje otuchy.Obysmy zawsze sie wspieraly i pamietaly ze zycie
          jest przed nami nie za nami i niewiemy co jeszcze nas na naszej
          drodze spotka.Takze Eleni nic sie tutaj do ciebie nie
          tyczylo.Pozdrawiam
    • panileonowa Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 06.01.08, 15:27
      no coz.. to Twoj problem nie jego.. to Ty teraz masz sie z tym
      meczyc nie on. Bedzie Ci glupio, smutno itd itp ale nie mieszaj go
      do tego. NAwazylas piwa sama to wypij, on nie musi o tym wiedziec.
      To Twoje piwo ;)
      ja kiedys tez tak zrobilam i powiedzialam mojemu chlopakowi.. I to
      byl poczatek konca, oczywiscie w momencie jak mu powiedzialam
      uswiadomilam sobie nagle jak go zranilam i jak mi na nim zalezym.
      teraz jak na to patrze z perspektywy czasu wiem ze wcale nie zaczelo
      mi na nim zalezec nagle wiecej - raczej chodzilo o jakas zraniona
      ambicje , strach przed pozostaniem rzuconą.. tak czy owak
      zdecydowalam ze bedziemy sie meczyc z tym oboje. on mi wybaczyl i
      dalej marnowalismy czas.. ;) a tak naprawde.. jesli chcesz z kims
      byc i jestes tego PEWNA to sama wypij to piwo!!
    • cioccolato_bianco Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 06.01.08, 15:36
      nie mow mu. ty zdradzilas, ty cierp. dlaczego jego ma tez bolec?
    • modliszka24 Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 06.01.08, 17:53
      powiedz ale jeszcze nie teraz jak już się fajnie poukłada to mu powiedz że to
      może było ci potrzebne żebyś zrozumiała jak ci na nim zależy
    • tomaszx Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 16.01.08, 16:46
      daje linka do mojego posta, chyba bardzo podobnoego. Mozecie jakos porownac te dwie sytuacje??
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=72846694&a=72846694
    • tomaszx Re: Zdradziłam. Bardzo proszę o pomoc. 16.01.08, 17:18
      jest ktos tu na tym forum??:D
      • alpepe nikogo nie ma 16.01.08, 18:54

    • kontik_71 Ze co? 16.01.08, 20:57
      Czy ja dobrze rozumiem? Pocalowas sie z jakims facetem i nic wiecej?
      Toz to nie jest zdrada... Oj kobiety to lubia sobie komplikowac
      zycie... :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka