avital84
13.01.08, 17:05
Żałuje dnia kiedy go poznałam.
Jak z każdej znajomości mogłam wynieść coś dobrego,
to z tej nie wyniosłam niczego. Jest w ogóle nie warty
pisania i nim. Stał się najgorszym z koszmarów, którego
nie mogę wyrzucić z głowy.
Co ja mam zrobić żeby zapomnieć? Żeby o nim nie myśleć?
Mam tyle pracy, obowiązków i wszystko zaniedbuje przez to,
że wciąż płaczę nad dawno już rozlanym mlekiem.
Wiem, że to nie ma sensu. My nie mamy sensu i od samego
początku wszystko było beznadziejnie, ale nie potrafię przestać
o nim myśleć. Przesiąknął mnie jak jakaś trucizna.
Wygląda jak diabeł i zaczynam myśleć, że nim jest.
Nie wiem. Nic nie pomaga. Po prostu chce o nim zapomnieć!!!
Nie myśleć, nie zadręczać się i skupić w końcu na rzeczach ważnych.
Mam świadomość tego, że szkoda życia na myślenie o kimś takim jak on.
Wiem o tych wszystkich mądrościach i rozumiem sytuację.
Widzę jej beznadziejność. Ale nie mogę zapomnieć.
Już sama nie wiem. Może jakiś psychoanalityk by pomógł, ale z drugiej strony z
taką pierdołą jak zakochanie w kimś nieodpowiednim iść do lekarza.
Nie marudziłabym tak, ale to po prostu zaczyna niszczyć mi życie.
Wpływa na relacje z innymi ludźmi, na moje zachowanie, nawet już na wygląd, na
poczucie mojej wartości, na to, że nie zdążam z niczym na czas, że wszystko
zaniedbuje. :(((((((((
Tak bardzo bym chciała być osobą sprzed poznania tego faceta. :(