dzioucha_z_lasu
15.01.08, 22:14
Jest mi źle, jest mi smutno, znowu popłakałam się przez faceta,
chociaż obiecałam sobie, że nigdy więcej przez żadnego płakać nie
będę. I w sumie przez chyba głupstwo.. Bo wydaje mi się, że mu na
mnie nie zależy, że nie jestem wystarczająco interesująca dla niego,
nie potrafię go zająć, przegrywam z jego pracą, jak zawsze...
Rozwodzę się - w małżeństwie też przegrywałam z pracą... Co jest ze
mną nie tak? Nie wiem, czuję się zagubiona i niezbyt szczęśliwa,
rozstanie z jeszcze-mężem komplikuje się z powodów finansowych, ten,
na którym mi zależy najbardziej na świecie wydaje się mało
zaangażowany i traktuje mnie rozrywkowo, a ja w tym wszystkim
siedzę, zastanawiam się jak to rozwiązać z najmniejszą szkodą dla
wszystkich, a wszystkich guzik obchodzi, jak się czuję.... Dobrze,
że chociaż koty są, przynajmniej dla nich jestem ważna