Dodaj do ulubionych

ginekolodzy - zboczenie czy normalka?

17.01.08, 12:22
witam dziewczyny!
Czy według Was chodzenie do ginekologów to taka normalka, nie macie żadnych
oporów, czy nie uważacie, że ginekolodzy to jacyś zboczeńcy...? no bo kto
normalny marzy o takim zawodzie????
Ja jestem jakaś przewrażliwiona czy Wy też dziwnie czujecie się gdy trzeba iść
do ginekologa ???
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 12:27
      A proktolodzy??? To dopiero zboczeńcy! Ha ha ha ha!!!! :)))
    • mala_mee Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 12:29
      Jesteś przewrażliwiona.
    • iberia.pl Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 12:29
      ???a ty jestes normalna?Zawod jak kazdy inny....
    • rasgeea Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 12:29
      nie mamy. A kto miałby Cię leczyć gdyby nawineło CI się jakieś
      paskudztwo, ktoby kontrolował jakbyś zaszła w ciąże czy jakbyś
      rodziła? ! ( o ile )
    • kadfael Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 13:03
      Ty pytasz serio, czy to jakaś podpucha?
      A jakim zboczeńcem musi być urolog czy nawet zwykły dentysta! Co to
      za przyjemność grzebać w zepsutych zębach.
      • mala_mee Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 13:04
        A jeszcze jak komuś kopie z paszczy...
        • i.nes Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 17:18
          mala_mee napisała:

          > A jeszcze jak komuś kopie z paszczy...

          wyobraziłam sobie pacjentkę ginekologa, jak "kopie paszczą"
          idę się leczyć :D:D:D
      • funny_game Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 13:30
        Dentyści to tylko o oralu chyba myślą, zboczeńcy i sadyści!
        • idoli Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 13:46
          zawsze można iść do kobiety ginekologa, ja chodzę tylko do kobiet.
      • lupus76 Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 13:46
        kadfael napisała:

        > Ty pytasz serio, czy to jakaś podpucha?
        > A jakim zboczeńcem musi być urolog czy nawet zwykły dentysta! Co
        to
        > za przyjemność grzebać w zepsutych zębach.

        Nie, przyjemność - to grzebać w zdrowych. Oglądałaś
        może "Maratończyka"? ;P
        • funny_game Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 13:48
          lupus76 napisał:

          > Nie, przyjemność - to grzebać w zdrowych. Oglądałaś
          > może "Maratończyka"? ;P

          Pytasz, czy jest bezpiecznie?
          • lupus76 Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 13:51
            funny_game napisała:

            > lupus76 napisał:
            >
            > > Nie, przyjemność - to grzebać w zdrowych. Oglądałaś
            > > może "Maratończyka"? ;P
            >
            > Pytasz, czy jest bezpiecznie?
            >
            >

            O właśnie! Niebezpieczny jest dentysta - amator. Podobnie rzecz się
            ma chyba z ginekologiem :)
            • funny_game Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 13:59
              Najwięcej mamy w Polsce psychiatrów-amatorów. Co chwilę, nawet, a może zwłaszcza
              na forum (zdolni, na odległość jak Kaszpirowski leczyć potrafią może) ktoś
              stawia diagnozę o chorobie psychicznej współrozmówcy ;)
              • lupus76 Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 14:03
                funny_game napisała:

                > Najwięcej mamy w Polsce psychiatrów-amatorów. Co chwilę, nawet, a
                może zwłaszcz
                > a
                > na forum (zdolni, na odległość jak Kaszpirowski leczyć potrafią
                może) ktoś
                > stawia diagnozę o chorobie psychicznej współrozmówcy ;)
                >

                I to nawet dość precyzyjnie rozpoznając typ schorzenia: Ty debilu,
                Ty kretynie, etc. :)
                • funny_game Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 14:08
                  Czasem, jak mają dobry nastrój i szkoda im tej jednostki chorobowej, to jej
                  tylko piszą: chora psychicznie jesteś, idź się lecz!
                  To dobrze o nich świadczy, mogliby leczyć sami, ale wolą odesłać do kolegi po
                  fachu, dać mu zarobić.
                  Chyba zostanę doktórką jak dorosnę :D
                  • lupus76 Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 14:14
                    funny_game napisała:

                    > Czasem, jak mają dobry nastrój i szkoda im tej jednostki
                    chorobowej, to jej
                    > tylko piszą: chora psychicznie jesteś, idź się lecz!
                    > To dobrze o nich świadczy, mogliby leczyć sami, ale wolą odesłać
                    do kolegi po
                    > fachu, dać mu zarobić.
                    > Chyba zostanę doktórką jak dorosnę :D
                    >
                    No co Ty? Dochtory biorom w wory... niedawno się natknąłem na jakiś
                    sondaż, z którego wynikało, ze medycy sa bardziej skorumpowani, niż
                    politycy.
                    Taka nieetyczna będziesz?
                    • funny_game Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 14:18
                      To ja nie będę nieetyczna, tylko nieuczciwa, ale uczciwie się do tego przyznam i
                      będę stawiać diagnozy na forum. Może być?
                      • lupus76 Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 14:22
                        funny_game napisała:

                        > To ja nie będę nieetyczna, tylko nieuczciwa, ale uczciwie się do
                        tego przyznam
                        > i
                        > będę stawiać diagnozy na forum. Może być?

                        To taka... zabawna gra... :D
                        • funny_game Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 14:23
                          :D
                          I może jeszcze zęby komuś podleczę metodą na wybijanie?
                          • lupus76 Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 14:33
                            funny_game napisała:

                            > :D
                            > I może jeszcze zęby komuś podleczę metodą na wybijanie?

                            No to dochtór, czy Stomma-to-log?
                            • funny_game Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 14:54
                              Stomma jest super! Pogadałabym z nim pod czereśnią...
                              Ty też się chyba nadajesz :D
                              • lupus76 Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 18.01.08, 00:04
                                funny_game napisała:

                                > Stomma jest super! Pogadałabym z nim pod czereśnią...
                                > Ty też się chyba nadajesz :D
                                >

                                Na czereśnię? :D
    • chusteczka1272 pytam poważnie 17.01.08, 13:40
      pytam poważnie - czy naprawdę każda z Was czuje się swobodnie u ginekologa??????
      • qw994 Re: pytam poważnie 17.01.08, 13:41
        Nie, nie czuję się swobodnie, podobnie jak u każdego innego lekarza,
        kiedy muszę się obnażać. Płeć lekarza nie gra roli.
      • lilith.b Re: pytam poważnie 17.01.08, 14:09
        chusteczka1272 napisała:

        > pytam poważnie - czy naprawdę każda z Was czuje się swobodnie u ginekologa?????
        > ?

        TAK, jak widać jest to dla nas normalne, a Twoje pytanie jest hmmm dziwne jak
        dla mnie.
        Czuję się tak samo jak u innego lekarza.
        • chusteczka1272 Re: pytam poważnie 17.01.08, 14:28
          >jak widać jest to dla nas normalne

          jak narazie dwie osoby odpisały, że nie czują się swobodnie. Tylko Ty jedna, że
          to dla Ciebie normalka...więc może pisz za siebie, co? !
          • qw994 Re: pytam poważnie 17.01.08, 14:30
            > jak narazie dwie osoby odpisały, że nie czują się swobodnie.

            Mówisz między innymi o mnie? Jeśli tak, to w takim razie czytaj ze
            zrozumieniem.
            • chusteczka1272 Re: pytam poważnie 17.01.08, 14:42
              a jak inaczej można zrozumieć :
              cyt."nie czuję się swobodnie"
              ????????
              • qw994 Re: pytam poważnie 17.01.08, 14:46
                > a jak inaczej można zrozumieć :
                > cyt."nie czuję się swobodnie"
                > ????????

                U KAŻDEGO lekarza nie czuje się swobodnie, nie tylko u ginekologa-
                męzczyzny! Bo generalnie jakakolwiek wizyta lekarska chyba do
                przyjemności nie należy. To nieco zmienia postać rzeczy, nie
                uważasz? ABSOLUTNIE nie popieram twojej tezy, że ginekolodzy to
                zboczeńcy, żeby była jasność. Nie czuję się ani lepiej, ani gorzej u
                ginekologa-mężczyzny. Ufff... Mam nadzieję, że to wystarczy.
                • chusteczka1272 Re: pytam poważnie 17.01.08, 14:51
                  > U KAŻDEGO lekarza nie czuje się swobodnie, nie tylko u ginekologa-
                  > męzczyzny!
                  co nie zmienia faktu, że u ginekologa tez nie czujesz się swobodnie ( tak jak u
                  każdego lekarza, żeby znów nie było że nie zrozumiałam )
                  a to że u każdego nie czujesz swobody może i trochę zmienia postać rzeczy, ale
                  bynjamniej nie na tyle by zaliczyć Cię do osób dla których to bezstresowe ;)
                  • qw994 Re: pytam poważnie 17.01.08, 14:56
                    Jezu. Ręce mi opadły w tym momencie. A myśl sobie, co chcesz. Dla
                    mnie to całkowicie zmienia postać rzeczy, a nie tylko trochę.
                    • chusteczka1272 Re: pytam poważnie 17.01.08, 15:10
                      Jezu. Ręce mi opadły w tym momencie. że też są na świecie jeszcze ludzie, którym
                      się wydaje, że każdy myśli dokładnie tak samo jak oni....;)))
                      • shics problem z formulowaniem mysli? 18.01.08, 00:12
                        ja ciebie tez kompletnie nie zrozumialem
                        qw994 przynajmiej jasno formuluje mysli

          • lilith.b Re: pytam poważnie 17.01.08, 15:07
            chusteczka1272 napisała:

            > >jak widać jest to dla nas normalne
            >
            > jak narazie dwie osoby odpisały, że nie czują się swobodnie.

            Dwie osoby napisały, że "nie czują się swobodnie" Czyli reszta nie nie czuje się
            swobodnie, to znaczy że może czuje się swobodnie? Mniejsza o to.

            Tylko Ty jedna, że
            > to dla Ciebie normalka...więc może pisz za siebie, co? !

            Nie że normalka- też czytaj ze zrozumieniem. Normalna wizyta u lekarza, jak
            każda inna.

            Mnie się wydawało, że Ty pytasz, czy gin. to zboczeniec i w tym kontekście
            prowadzisz dyskusję. Dlatego też odpisałam w tym kontekście, że ginekolog
            lekarz jak kazdy inny. Nie zuważyłam postu, w którym ktoś poparł twoje
            przypuszczenie, że jest on/ona zboczeńcem.
            Rozebranie się przed kimś, może być stresujące- jasne, ale jeśli się traktuje
            gina jako lekarza, który ma pomóc to jest to normalne badanie lekarskie.
            I tylko tak nalezy rozumiec moją wypowiedź, że "jest to normalne".
            Amen
            • qw994 Re: pytam poważnie 17.01.08, 15:12
              > Nie zuważyłam postu, w którym ktoś poparł twoje
              > przypuszczenie, że jest on/ona zboczeńcem.
              > Rozebranie się przed kimś, może być stresujące- jasne, ale jeśli
              się traktuje
              > gina jako lekarza, który ma pomóc to jest to normalne badanie
              lekarskie.

              Wychodzi na to, że to ja uważam, że ginekolodzy to zboczeńcy! :)
              Chociaż uparcie udowadniałam, że nie jestem wielbłądem :)
              • chusteczka1272 Re: pytam poważnie 17.01.08, 15:17
                > Wychodzi na to, że to ja uważam, że ginekolodzy to zboczeńcy! :)
                > Chociaż uparcie udowadniałam, że nie jestem wielbłądem :)



                ????????????? sorry ale teraz to ja już naprawdę nie rozumiem. zarzucasz mi że
                nie potrafię czytać ze zrozumieniem, a jak się okazuje to Ty masz z tym problem.
                Czy ja napisałam gdziekolwiek, że twierdzisz, że gin jest
                zboczeńcem????????????????????? napisałam jedynie, że napisałaś ze nie czujesz
                się swobodnie u gina ( dodam, by nie było że nie zrozumiałam, że "jak u każdego
                lekarza")
                • qw994 Re: pytam poważnie 17.01.08, 15:22
                  napisałam jedynie, że napisałaś ze nie czujesz
                  > się swobodnie u gina

                  I usiłowałaś moje zdanie użyć jako popierające twoją tezę, co było
                  nadużyciem. Bo moje zdanie jest zaprzeczeniem twojej tezy.
                  • chusteczka1272 Re: pytam poważnie 17.01.08, 15:24
                    > I usiłowałaś moje zdanie użyć jako popierające twoją tezę

                    tak, a w którym poście??????????/
                    • qw994 Re: pytam poważnie 17.01.08, 15:26
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=74514052&a=74520073
                      • chusteczka1272 Re: pytam poważnie 17.01.08, 15:33
                        no i ja tu widzę, że napisałam, że dwie osoby nie czują się swobodnie u gina (
                        co potwierdziłaś) a nie że Ty czy ktokolwiek inny sądzi, że giny to zboczeńce...
                        a Ty widzisz coś innego????
                        bo może mój komp. coś nawala....;)))
                        • shics pyskate dziecko 18.01.08, 00:19
                          ja napisalam, ze ona napisala, co ona miala na mysli, bo ona sie zmienila w
                          miedzyczasie.


                          Tytul watku jest wspanialy. Ginekolog zboczeniec. Bomba.
                          Tresc watku to juz kompletna kapucha.


                          A ja sadze, ze kiedy ginekolog jest mezczyzna, to znaczy, ze ciagle myslal o
                          piczkach i dlatego zostal ginekologiem. To zas oznacza, ze musi byc zboczencem.
                          Dlatego musisz bardzo uwazac i chodzic do kobiety ginekologa.

                          Ja zas bede chodzil do mezczyzny ginekologa. O!
              • lilith.b Re: pytam poważnie 17.01.08, 15:18
                qw994 napisała:

                > > Nie zuważyłam postu, w którym ktoś poparł twoje
                > > przypuszczenie, że jest on/ona zboczeńcem.
                > > Rozebranie się przed kimś, może być stresujące- jasne, ale jeśli
                > się traktuje
                > > gina jako lekarza, który ma pomóc to jest to normalne badanie
                > lekarskie.
                >
                > Wychodzi na to, że to ja uważam, że ginekolodzy to zboczeńcy! :)
                > Chociaż uparcie udowadniałam, że nie jestem wielbłądem :)

                Oj nie tak miało wyjść. Chyba się pogubiłam, bo nie kumam czemu ci wyszło, że to
                ty jesteś zboczeńcem?

                "Nie zuważyłam postu, w którym ktoś poparł twoje przypuszczenie, że jest on/ona
                zboczeńcem" tutaj pod on/ona należy wstawić ginekolog. Serio nie rozumiem:)
                • qw994 Re: pytam poważnie 17.01.08, 15:21
                  Chodziło mi o moją wymianę zdfań z autorką wątku :) Zresztą
                  nieważne :)
                  • lilith.b Re: pytam poważnie 17.01.08, 15:24
                    qw994 napisała:

                    > Chodziło mi o moją wymianę zdfań z autorką wątku :) Zresztą
                    > nieważne :)

                    Aha no to dobrze. bo zacytowano mnie + twój wniosek i się pogubiłam nieco :)
    • karka831 Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 13:41
      uuu...poszla tyra po calej linii...Otoz tak, nie uwazam zeby to byli zboczency
      (o zgrozo), natomiast opor troche mam, nie czuje sie zbyt komfortowo, ale trzeba
      to trzeba :)
    • lupus76 Słuchaj chusteczko! 17.01.08, 13:53
      Na szczęście nie muszę chodzić d oginekologa. Ale z dwojga złego
      wolałbym, zeby mnie badał ginekolog, niż patolog...
    • menk.a Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 14:34
      Posądzanie kogoś o zboczenie... jest zboczeniem.;P

      Tak, chodzenie do ginekologa jest normalne. Ja swojego lekarza lubię
      i badam się regularnie. Tak, jest normalny. Nie, nie mam oporów.
      Tak, jesteś przewrażliwiona ;PP
    • izabellaz1 Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 15:24
      chusteczka1272 napisała:

      > witam dziewczyny!
      > Czy według Was chodzenie do ginekologów to taka normalka, nie macie żadnych
      > oporów, czy nie uważacie, że ginekolodzy to jacyś zboczeńcy...? no bo kto
      > normalny marzy o takim zawodzie????

      A tanatolodzy? A medycy sądowi? Ci to muszą dopiero mieć zdrowo narąbane! To nie
      musi być czyjeś marzenie. To wykonywana praca i tyle.

      > Ja jestem jakaś przewrażliwiona czy Wy też dziwnie czujecie się gdy trzeba iść
      > do ginekologa ???

      Jesteś przewrażliwiona. Nie czuję się dziwnie rozkładając nogi przed LEKARZEM (a
      wolę facetów-ginekologów) ;P
    • tiuia Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 16:00
      1. Chodzenie do ginekologów to normalka, jeśli się jest chorym.
      2. Mam opory, ale gdy jestem chora, nie ma to znaczenia.
      3. Nie uważam, że ginekolodzy to zboczeńcy.
      4. Kto normalny? W ten sam sposób można postawić pytanie: kto normalny marzy o dłubaniu w chorych zębach? Albo kto normalny marzy o rozcinaniu ciała ludzkiego i przeprowadzaniu na nim operacji, o grzebaniu się w cudzych włosach (nie zawsze czystych), o siedzeniu za kierownicą po 12 godzin dziennie, itp, itd...
      5. Myślę że jesteś przewrażliwiona;)
    • lacido Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 16:25
      to już wiem czemu moia gin jest taka niedeliekatna ona ma z tego przyjemność
    • listekklonu Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 16:34
      To dobrze płatny zawód, większość na pewno robi to dla pieniędzy, a nie dla
      przyjemności. Z dentystami podobnie. Ale przyznam, że wolę chodzić do lekarek
      niż do lekarzy.
    • angazetka Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 16:43
      Nie czuję się skrępowana na fotelu ginekologa, na osłuchiwaniu płuc
      u internisty, na prześwietleniu klatki piersiowej w gabinecie rtg.
      Dla lekarza jestem przypadkiem medycznym, a nie obiektem seksualnym.
      Czynność rutynowa - z obu stron.
      Jesteś przwrażliwiona albo to podpucha (wierzyć się nie chce, że
      ktoś ma taki problem).
      • shics Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 18.01.08, 00:21
        Ja mam kolege ginekologa. Zweryfikowalbym swoja opinie, gdybym myslal tak jak ty.

        > Dla lekarza jestem przypadkiem medycznym, a nie obiektem seksualnym.
    • disa a okulista? stomatolog? urolog?.. :/ 17.01.08, 17:13
      Jak można tak pomyśleć?

      jeśli chodzi o lekarzy wole mężczyzn
      ZWŁASZCZA ginekologów i stomatologów - są delikatniejsi.
      Nigdy w życiu bym nie wpadła na pomysł, żeby nazwać jakiegokolwiek lekarza zboczeńcem tylko i wyłącznie dlatego, że musi zaglądać w układ rozrodczy, aby pomóc.
      Ostatnio byłam u internistki i największy wstyd sprawiało, że musiałam obnażyć swoją głupotę „wzięłam prysznic i od razy wybiegłam na dwór”
    • sabriel Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 17:32
      Tak, ginekolodzy to świntuchy i zboczeńcy.Nie dość, że wypytują o bardzo
      intymne sprawy to jeszcze wkładają paluchy lub co gorsza jakieś dziwne przyrządy
      w dupę. No powiedźcie sami, kto normalny się tak zachowuje? ha ha ha
      Ps. Jakby był plebiscyt na najgłupszy post to bym cię nominowała :))))
      • disa Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 17.01.08, 17:33
        mnie tam nigdy nikt nic w dupe nie wsadzal HAHAHAAHAAHA
        ;]
        Ale qurcze moze ja w takim razie nie do ginekologa chodze ;D
        • lupus76 Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 18.01.08, 00:08
          disa napisała:

          > mnie tam nigdy nikt nic w dupe nie wsadzal HAHAHAAHAAHA
          > ;]
          > Ale qurcze moze ja w takim razie nie do ginekologa chodze ;D

          Po tekście Sabriel ja doznałem zboczenia. Własnie wyobraziłem sobie
          teatrzyk kukiełkowy... :DD
          • dita.von.teese Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 18.01.08, 00:13
            oczywiscie ze zboczenie, no a jak?? zwlaszcza jesli to samiec alfa. Sponiewiera
            taka na tym samolocie...brutal..boze fajny watek

            sunsetpl.youtube.com/watch?v=In7iMmnpVJ8
        • lacido Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 18.01.08, 00:27
          widać cnotki już nie było jak pierwszy raz u gina byłaś :P
          • dita.von.teese Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 18.01.08, 11:36
            byla, byla. O swoim doswiadczeniu tu nie pisalam.
            • lacido Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 18.01.08, 13:54
              to było do Disy:
              Autor: disa 17.01.08, 17:33

              mnie tam nigdy nikt nic w dupe nie wsadzal HAHAHAAHAAHA
              ;]
              Ale qurcze moze ja w takim razie nie do ginekologa chodze ;D

              chyba nie wie że w ten sposób bada sie dziewice :P

              Co do Twojej cnoty albo jej braku nic nie mam <rotfl>
              • disa Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 18.01.08, 16:31
                uuu już chyba bym wolała sie puścić i to dziewictwo straćić niz dać sobie w odbycie grzebać ;]
                Ta wizja mnie milion bardziej przeraza ;]
      • chusteczka1272 Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 18.01.08, 08:34
        > Ps. Jakby był plebiscyt na najgłupszy post to bym cię nominowała :))))


        ponoć nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi....buhahahha
    • deodyma Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 18.01.08, 09:51
      czemu zboczency? dla nich to tylko praca.
      • klapoucha1 Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 18.01.08, 10:55
        po takich wątkach rozumiem,dlaczego tyle kobiet w Polsce nie robi
        badań i umiera na raka.ręce mi opadają.
    • modliszka24 Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 18.01.08, 11:19
      dla mnie to normalne maja zawod jak kazdy inny
    • dr_ka Re: ginekolodzy - zboczenie czy normalka? 18.01.08, 15:44
      Studiuję medycynę i mam zamiar zostać ginekologiem położnikiem. Dodam ,że jestem
      kobietą- heteroseksualną. Po prostu interesuje mnie ta dziedzina wiedzy
      ,szczególnie położnictwo - moi koledzy ,którzy zamierzają zostać lekarzami tej
      specjalności maja taki sam argument. No może plus świetne zarobki ginekologów w
      prywatnych gabinetach :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka