wbita_w_jego_cien
25.01.08, 15:24
Poznalam kolege na jednym z portali, gadalismy na gg troche. Ja
bylam sceptyczna, i to on wyszedl z propozycja spotkania, Na gg
zawsze to ja musialm wyjsc z inicjatywa zeby zaczac rozmowe, nigdy
on pierwszy mimo ze widzial ze ja jestem, a on siedzial na ukrytym.
Pewnego razu napisalm mu numer kom zeby, jak bedzie na gg wieczorem
puscil mi gluchego,to wejde i pogadamy. Jakiez bylo moje zdziwienie
ze gluchego nie puscil, a na gg siedzial juz dluzszy czas, wiec znow
kolejny raz ja sie odezwalam.
Wczoraj ustalilismy ze spotkamy sie dzis kolo 17 ale szczegoly
mielsimy ustalic wczoraj wieczorem na gg, ja bylam do 23, czekalam
naiwnie jego nie bylo. Wiec stwierdzilam ze mnie olał, rano napisal
tylko ze ``teraz jest`` i nic wiecej, ja juz dalam sobie spokuj, nie
będę kolejna naiwniaczka, ktora da sie porwadzic za nos. Milcze i on
milczy . Przecież jak by mu zależało to by sie odezwał prawda?? Ma
mój numer telefonu mogł by zadzwonić nawet.
Co o nim myślicie??