carlabruni 27.01.08, 19:32 depresje?? pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
butterflymk Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 19:35 ale chodzi o doła chwilowego czy chorobę psychiczną? Raczej powinien wiedzieć, aby mógł cię wspierać i w ogóle... Odpowiedz Link Zgłoś
carlabruni Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 19:42 butterflymk napisała: > ale chodzi o doła chwilowego czy chorobę psychiczną? > Raczej powinien wiedzieć, aby mógł cię wspierać i w ogóle... trudno to nazwac choroba psychiczna. kontaktu z rzeczywistoscia nie trace, ale leki od neurologa musze brac. Odpowiedz Link Zgłoś
butterflymk Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 20:25 no to jak jest to chwilowe.... to żaden problem. To Ty znasz chłopaka najlepiej, zależy od Ciebie.... Ja to bym powiedziała bo ogólnie potrzebuję troski i opieki i zainterseowania mojego faceta. A skoro z nim jestes to znaczy że cię wesprze w trudnych chwilach... jak mu powiesz...a jak ucieknie to po porstu dowiesz się że nic nie wart i oszczędzisz sobie później gorszych kłopotów Odpowiedz Link Zgłoś
uhu_an Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 21:03 depresja nie jest choroba psychiczna. a czy pownienen wiedziec? a chcesz mu powiedziec? ja zaryzykowalam jednemu takiemu panu cos bardzo osobistego- nie byla to depresja, ale cos w tym stylu. nie przyjal. ale innemu panu tez powiedzialam i zaakceptowal. to zalezy. Odpowiedz Link Zgłoś
taki_doctor Depresja 27.01.08, 21:18 jest chorobą psychiczną. Nawet więcej - jest psychozą. Nie leczą jej neurolodzy (bo się na jej leczeniu w ogóle nie znają), tylko psychiatrzy. Ale rzadko kto z tych, którzy deklarują, że mają depresję, mają ją rzeczywiście. Z reguły są to łagodne zaburzenia afektu. Z resztą każdy spadek nastroju określa się u nas frazą: "mam depresję". Odpowiedz Link Zgłoś
uhu_an Re: Depresja 27.01.08, 21:32 a to ciekawe, a mnie uczono, ze jest zaburzeniem. to samo bylo w ksiazkach, przynajmniej tych nowszych. wobec tego cala moja praca mgr jest do kitu. shit! Odpowiedz Link Zgłoś
taki_doctor Re: Depresja 27.01.08, 21:59 wobec tego cala moja praca > mgr jest do kitu. shit! No, przykro mi. Odpowiedz Link Zgłoś
maja_sara Re: Depresja nie jest choroba psychiczna... 28.01.08, 14:40 chocby nie wiem, jak gleboka byla! Odpowiedz Link Zgłoś
sorrento_8 Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 19:37 Mam takie przypuszczenia, że nawet jakbyś dostarczyła zaświadczenie lekarskie to tak by nie uwierzył. Mężczyźni bardzo często tego typu problemy biorą za wydziwianie. A tak na serio, jeśli to Twój facet to jak najbardziej, powinien wiedzieć czym jest spowodowany Twoje inne samopoczucie, niestety nikt Ci nie odpowie jak zareaguje na tą informacje. Odpowiedz Link Zgłoś
carlabruni Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 19:45 sorrento_8 napisała: > Mam takie przypuszczenia, że nawet jakbyś dostarczyła zaświadczenie > lekarskie to tak by nie uwierzył. Mężczyźni bardzo często tego typu > problemy biorą za wydziwianie. > A tak na serio, jeśli to Twój facet to jak najbardziej, powinien > wiedzieć czym jest spowodowany Twoje inne samopoczucie, niestety > nikt Ci nie odpowie jak zareaguje na tą informacje. > chyba sama musze sie dzwignac. tym bardziej, ze nie jest tak zle. Odpowiedz Link Zgłoś
summerlove Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 19:43 TAK. bo może się opamięta idiota jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
carlabruni Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 19:47 summerlove napisała: > TAK. bo może się opamięta idiota jeden. > > tylko, ze to wcale nie z jego powodu mam. bardziej z tych problemow rodzinnych, a takowe miewa kazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
summerlove Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 19:48 Ale może będzie bardziej zwracał uwagę na to żeby nie sprawiać Ci przykrości. Bo nie będzie chciał dokładać Ci problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
carlabruni Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 20:00 summerlove napisała: > Ale może będzie bardziej zwracał uwagę na to żeby nie sprawiać Ci > przykrości. Bo nie będzie chciał dokładać Ci problemów. > wiesz co, on czesto jest naprawde kochany. jak bedzie to nie wiem, ale mimo wszystko jestem silna, wiec wierze, ze bedzie ok:). narazie czuje sie srednio wiec nie bede z ni przeprowadzac rozmowy teraz zeby nie pogarszac swojego stanu. jeszcze do tego nakleilam sobie plasterki evra co pewnie tez nasila moje samopoczucie. pozdrawiam. > Odpowiedz Link Zgłoś
diabel-tasmasnki Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 19:58 depresje ...tia jasne. Kiedyś ludzkosć depresji nie znała i jakoś się bez niej obyć umiała. widać taka moda. W stanach każdy kto chce byc trendy musi mieć terapeutę, a w Polsce depresje. W dupach sie babom przewraca. Odpowiedz Link Zgłoś
carlabruni Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 20:04 diabel-tasmasnki napisał: > depresje ...tia jasne. Kiedyś ludzkosć depresji nie znała i jakoś się bez niej > obyć umiała. > widać taka moda. W stanach każdy kto chce byc trendy musi mieć terapeutę, a w > Polsce depresje. W dupach sie babom przewraca. > oby Cie nigdy to nie dopadlo diabelku. skoro nie wiesz o czym mowie, to po co sie odzywasz?faceci tez to maja np z problemow ze wzwodem. ja sie z tgo podzwigne i to nie dlugo. pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
diabel-tasmasnki Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 20:21 >....faceci tez to maja np z problemow ze wzwodem. Ni i co czy t ma być powód do tego by sie rozklejali i uzalali się nad sobą? >ja sie z tgo podzwigne i to nie dlugo. jestem o tym przekonany jak widzę ty również, wiec chyba to nie jest żadne straszne schorzenie tylko chwilowa fanaberia i chęć zwrócenia uwagi na siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Jasne. Żyć się nie chce = chwilowa fanaberia 27.01.08, 20:28 Jakbym miała mieć fanaberie, to raczej przyjemniejsze niż kompletna niechęć do życia... Odpowiedz Link Zgłoś
diabel-tasmasnki Re: Jasne. Żyć się nie chce = chwilowa fanaberia 27.01.08, 21:04 skoro jak piszesz depresja objawia się kompletną niechęcią do życia to dlaczego ludzie który podobno na nią cierpią żyją nadal? Co ich powstrzymuje by skończyć z życiem. Wychodzi na to że ta kompletna niechęć do życia nie jest aż tak zupełnie kompletna. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Jasne. Żyć się nie chce = chwilowa fanaberia 27.01.08, 21:06 diabel-tasmasnki napisał: > skoro jak piszesz depresja objawia się kompletną niechęcią do życia to dlaczego > ludzie który podobno na nią cierpią żyją nadal? Co ich powstrzymuje by skończyć > z życiem. Ależ idź na Oddział Depresji i zapytaj. M. in. wiara, lęk przed śmiercią, troska o bliskich. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Jasne. Żyć się nie chce = chwilowa fanaberia 27.01.08, 21:07 diabel-tasmasnki napisał: > skoro jak piszesz depresja objawia się kompletną niechęcią do życia to dlaczego > ludzie który podobno na nią cierpią żyją nadal? Co ich powstrzymuje by skończyć > z życiem. Wychodzi na to że ta kompletna niechęć do życia nie jest aż tak > zupełnie kompletna. Według ciebie kompletna niechęć do życia = samobójstwo. Niektórych powstrzymują właśni bliscy, pilnując ich na każdym kroku. Odpowiedz Link Zgłoś
carlabruni Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 23:36 diabel-tasmasnki napisał: > >....faceci tez to maja np z problemow ze wzwodem. > Ni i co czy t ma być powód do tego by sie rozklejali i uzalali się nad sobą? > > >ja sie z tgo podzwigne i to nie dlugo. > czlowiek, zeby zwracac na siebie uwage nie musze miec depresji;)!! > jestem o tym przekonany jak widzę ty również, wiec chyba to nie jest żadne > straszne schorzenie tylko chwilowa fanaberia i chęć zwrócenia uwagi na siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Carla, nie przejmuj się debilem 27.01.08, 20:28 a faceta informuj. A fakt, że ktoś się PODźWIGNIE z depresji, nie oznacza, że jej nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza A chłopy, które mają depresję? 27.01.08, 20:25 Też im się w dupach przewraca? Diabeł, gdzie ty masz mózg? Bo chyba nie myślisz o tym, co wypełnia ci czaszkę? Ludzkość jak najbardziej znała depresję, a to, że nie używała słowa DEPRESJA, nie świadczy o tym, że depresji nie było. Boże uchowaj przed tobą dziewczyny. Szympans jest bardziej cywilizowany i wrażliwy od ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
diabel-tasmasnki Re: A chłopy, które mają depresję? 27.01.08, 21:09 > Też im się w dupach przewraca? Oczywiście. > Boże uchowaj przed tobą dziewczyny. Szympans jest bardziej >cywilizowany i wrażliwy od ciebie. hehe. Z tego co piszesz to wychodzi na to że należy być wrażliwym. Przytulić pocieszyć pogłaskać i depresja mija jak ręką odjął Pisałem o tym ze to nic innego jak chęć zwrócenia uwagi na siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: A chłopy, które mają depresję? 27.01.08, 21:10 > wrażliwy od ciebie. > > hehe. Z tego co piszesz to wychodzi na to że należy być wrażliwym. > Przytulić pocieszyć pogłaskać i depresja mija jak ręką odjął To akurat gó.. da. Depresja od tego nie mija. Należy być cywilizowanym i nie wyśmiewać chorego. Tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
diabel-tasmasnki Re: A chłopy, które mają depresję? 27.01.08, 21:23 Wcale nie wyśmiewam. Zdaje mi sie jednak że psychiatrzy utrzymują że chorzy psychicznie nie sa świadomi swej choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: A chłopy, które mają depresję? 27.01.08, 21:28 diabel-tasmasnki napisał: > Wcale nie wyśmiewam. Zdaje mi sie jednak że psychiatrzy utrzymują że chorzy > psychicznie nie sa świadomi swej choroby. Schizofrenicy, paranoicy - owszem. Depresja nie jest chorobą psychiczną, gdyż nie wiąże się z zaburzeniami postrzegania rzeczywistości. Tłumacząc na zrozumiały dla ciebie język - depresyjnemu się nie wydaje, że jest Napoleonem. Ma on kłopoty z EMOCJAMI, a nie z WIZJą śWIATA - a kłopoty z wizją świata mają wymienieni na początku akapitu. > Odpowiedz Link Zgłoś
diabel-tasmasnki Re: A chłopy, które mają depresję? 27.01.08, 21:32 > ...Depresja nie jest chorobą psychiczną, gdyż > nie wiąże się z zaburzeniami postrzegania rzeczywistości. skoro nie jest chorobą psychiczną to dlaczego zarzucałaś mi że wyśmiewam sie z chorego? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: A chłopy, które mają depresję? 27.01.08, 21:38 > > skoro nie jest chorobą psychiczną to dlaczego zarzucałaś mi że wyśmiewam sie z > chorego? Bo jest chorobą emocji. Proste jak budowa cepa. Ile masz lat? Odpowiedz Link Zgłoś
diabel-tasmasnki Re: A chłopy, które mają depresję? 27.01.08, 21:44 moim zdaniem takie pojęcia jak "choroba emocji" są wymyślane przez bezrobotnych psychologów. Psychologów jest tyle co rodzynek w cieście musza coś robić (za pieniądze podatników) wiec wymyślają co rusz jakąś nową jednostkę chorobową Odpowiedz Link Zgłoś
ofelia1982 Re: A chłopy, które mają depresję? 27.01.08, 23:14 diabel, jesli nie znasz tematu to nie drąż i nie wkurzaj ludzi. depresja nie jest choroba psychiczna, ale jest zaburzeniem emocjonalnym. czlowiek normalnie mysli, pracuje, intelektualnie wywiazuje sie ze wszystkich zadan, ale emocjonalnie jest wrakiem. kiedys nie byla nazywana depresja, ale czym byly tzw. "globusy" na przyklad?? Odpowiedz Link Zgłoś
carlabruni Re: A chłopy, które mają depresję? 27.01.08, 23:39 kochanica-francuza napisała: > > > wrażliwy od ciebie. > > > > hehe. Z tego co piszesz to wychodzi na to że należy być wrażliwym. > > Przytulić pocieszyć pogłaskać i depresja mija jak ręką odjął > > To akurat gó.. da. Depresja od tego nie mija. Należy być cywilizowanym i nie > wyśmiewać chorego. Tyle. kochanica, diabel nie jest cywilizowany, a ja sie jego zlowami kopletnie nie przejmuje;).wiem, ze wyjde z tego gowna. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza debil tasmański? 27.01.08, 20:26 Ile masz latek, debilu? Na wszelkie choroby psychiczne i nerwowe chorują OBIE płcie. I oby cię to nie spotkało. A jak cię spotka, obyś sobie w łeb nie palnął, bo do psychiatry to przecież wstyd pójść, prawda? M. in. dlatego mniej jest chłopów leczących depresję. Prędzej sobie w łeb z depresji palną zanim pójdą do psychiatry. Kobiety mają więcej rozumu. Odpowiedz Link Zgłoś
diabel-tasmasnki Re: debil tasmański? 27.01.08, 21:20 > bo do psychiatry to przecież wstyd pójść, prawda? nie tyle wstyd co bez sensu. Czy oni potrafią coś zaradzić na to że sie komuś we łbie poprzestawiało? I nie chodzi mi o pomoc polegającą na zaaplikowaniu psychotropów które z autonomicznej jednostki zrobia niemalże roślinę >M. in. dlatego mniej jest chłopów leczących depresję. Prędzej sobie >w łeb z depresji palną zanim pójdą do psychiatry. Kobiety mają >więcej rozumu. tyle że decyzje o palnięciu sobie w łeb podejmują z własnej woli. To jest ich decyzja. To ich życie i to oni o nim decydują. Kazda jednostka w społeczeństwie ma prawo do życia, podobnie jak każdy ma prawo do śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: debil tasmański? 27.01.08, 21:26 diabel-tasmasnki napisał: > > bo do psychiatry to przecież wstyd pójść, prawda? > > nie tyle wstyd co bez sensu. Czy oni potrafią coś zaradzić na to że sie komuś w > e > łbie poprzestawiało? I nie chodzi mi o pomoc polegającą na zaaplikowaniu > psychotropów które z autonomicznej jednostki zrobia niemalże roślinę Dziecko, twoja wiedza jest UJEMNA, bo nawet nie zerowa. Po pierwsze, nie roślinę, naoglądałeś się tego filmu, co to akcja się dzieje w psychiatryku i po lekach pacjenci kiwają się w krzesłach. Na antydepresantach, antykompulsywnych, antylękowych itp. lekach funkcjonuje się całkiem normalnie. "We łbie poprzestawiało" to się schizofrenikom itp., a nawet ich się leczy (FARMAKOLOGICZNIE! - dzięki czemu mogą normalnie funkcjonować). Na czym zaś polega terapia depresji, nie wiem. W Polsce nie ma bowiem terapeutów, którzy normalnie traktowaliby kobietę-pacjentkę. Mężczyznę, owszem. Tak więc, jeśli chcesz wiedzieć, jak się leczy depresję, radziłabym zapytać na jakiejś niemieckiej stronie poświęconej tejże chorobie. Odpowiedz Link Zgłoś
diabel-tasmasnki Re: debil tasmański? 27.01.08, 21:30 > Na antydepresantach, antykompulsywnych, > antylękowych itp. lekach funkcjonuje się całkiem normalnie. całkiem normalnie? I nie ma doprawdy żadnych przeciwskazań by np zostać pilotem jumbojeta, czy choćby kierowcą autobusu? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: debil tasmański? 27.01.08, 21:37 > > całkiem normalnie? I nie ma doprawdy żadnych przeciwskazań by np zostać pilotem > jumbojeta, czy choćby kierowcą autobusu? Przed chwilą pisałeś o człowieku-roślinie, prawda? Czy nie masz obecnie zbytnich wymagań? Czy to twoja złośliwość i wredota w czystej postaci? Zapewne są, ale pomiędzy pilotem jumbo-jeta a człowiekiem-rośliną jest jeszcze parę stopni pośrednich. Poza tym krótkowzroczność czy problemy z równowagą też są przeciwwskazaniami do wykonywania w/w zawodów. Tak więc, jeśli ktoś akurat może żyć nie będąc kierowcą autobusu lub pilotem jumbo-jeta, a wykonując któryś z tysięcy innych zawodów, to funkcjonuje CAłKIEM NORMALNIE. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: debil tasmański? 27.01.08, 21:40 Ponieważ muszę napisać zakończenie pracy licencjackiej, zmuszona jestem porzucić edukowanie złośliwego i nadętego ćwoka, jakim jesteś. Ciekawa jestem, kim są twoi rodzice, jakie zawody wykonują i jak cię wychowywali. Odpowiedz Link Zgłoś
diabel-tasmasnki Re: debil tasmański? 27.01.08, 21:54 > Przed chwilą pisałeś o człowieku-roślinie, prawda? a ty pisałaś o całkowietej normalności. obaliłem to twoje twierdzenie podając przykład który mu zaprzecza. > Tak więc, jeśli ktoś akurat może żyć nie będąc kierowcą autobusu lub pilotem > jumbo-jeta, a wykonując któryś z tysięcy innych zawodów, to funkcjonuje CAłKIEM > NORMALNIE. mam wrażenie że nie piszesz mi całej prawdy o tej "całkowietej" normalności. Jeden przykład jej zaprzeczający juz podałem. Ciekawe jakie jeszcze są odstępstwa od normalności. Tak wiec nie ma co sie dziwić że faceci gdy im sie we łbie przestawia wolą palnąć sobie w łeb niż być całkowicie normalnymi trochę inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
inadapte Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 20:41 Tak, powiedz, zresztą to jak na to zareaguje coś Ci o nim powie. Depresja to choroba, jak każda inna. Mówię tak bo byłem kiedyś z dziewczyną z depresją, powiedziała mi na samym początku i wiesz nie miało to znaczenia, i tak powinno być. Jeśli Cie wyśmieje albo zacznie coś wydziwiać to znaczy że nie jest Ciebie wart. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 20:48 Tak powiedzieć :) od razu. Dla mnie to np sygnał żeby natychmiast kończyc znajomość. Więc po co marnować czas drugiej osobie i sobie samemu skoro i tak w któryms momencie to wyjdzie i bedzie game over Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 20:50 trypel napisał: > Tak powiedzieć :) od razu. > Dla mnie to np sygnał żeby natychmiast kończyc znajomość. Jasne, ty preferujesz pełnowartościowych biologicznie i psychologicznie, prawda? Reszta to dla ciebie odpady. Oby cię depresja nie spotkała. Odpowiedz Link Zgłoś
koa.la do debila tasmańskiego 27.01.08, 22:54 Jeśli ktoś nie może prowadzić auta bo jest daltonistą lub ma słaby wzrok tzn, że wg ciebie jest NIENORMALNY i niech się lepiej do tego nie przyznaje tak? Ja leczę się od roku na depresję, cały czas biorę leki i uwierz mi PROWADZĘ AUTO, pracuję, mam męża, dziecko, spotykam się ze znajomymi, chodzę NAWET na imprezy. Ale zanim zaczęłam brać leki, nie chciało mi się żyć nie miałam siły zrobić nawet paru kroków nie mówiąc o innych czynnościach. Depresja to normalna choroba, wynikająca m.in. z niskiego poziomu serotoniny w mózgu, a leki mają za zadanie podnieść poziom tego hormonu. Serotonina to hormon wpływający m.in. na nastrój. I uwierz mi, to nie są żadne fanaberie. A leki najczęściej pobudzają chorego do działania a nie robią z niego roślinę, za dużo się ćwoku amerykańskich filmów naoglądałeś, idź se poczytaj lepiej Koziołka Matołka, zamiast się "mądrze" wypowiadać... Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 28.01.08, 22:10 kochanica-francuza napisała: > trypel napisał: > > > Tak powiedzieć :) od razu. > > Dla mnie to np sygnał żeby natychmiast kończyc znajomość. > > Jasne, ty preferujesz pełnowartościowych biologicznie i psychologicznie, prawda > ? > Reszta to dla ciebie odpady. > > Oby cię depresja nie spotkała. Dlaczego usiłujesz wciskać w moje usta coś czego nie powiedziałem? :) Spotykałem sie z osobą z depresją i wiem jak to wygląda. I wiem że nigdy nie chciałbym tego powtórzyć. Więc lepiej żebym dowiedział sie o tym od razu prawda? Nie jestem typem depresyjnym, mimo że wtedy przeczytałem dużo na temat i choroby i lekarstw i ich działań to dalej nie do końca rozumiem o co biega i niech tak zostanie. Depresyjne kobiety tak jak alkoholiczki, morderczynie iświadkowe jehowy jesli byłbym wolny trzymałbym z daleka od siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
inadapte Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 20:57 A ja gdybym spotkał takiego człowieka jak ty to nawet nie bym na ciebie nie splunął ... nie warto mały człowieczku Odpowiedz Link Zgłoś
dita.von.teese Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 20:58 a wiesz, trypel, twoje slowa moga byc sygnalem dla kogos, by nawet nie zaczynac z toba znajomosci. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 28.01.08, 22:16 zdaje sobie z tego sprawę ale co z tego? :) mam być szczery czy miły? Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 21:09 a masz depresje stwierdzona przez fachowca czy depresje urojona bo tak ci sie wydaje? Odpowiedz Link Zgłoś
carlabruni Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 23:40 iberia.pl napisała: > a masz depresje stwierdzona przez fachowca czy depresje urojona bo > tak ci sie wydaje? stwierdzona przez fachowca. Odpowiedz Link Zgłoś
cala_w_kwiatkach Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 21:51 a tego nie widac? Odpowiedz Link Zgłoś
inadapte Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 22:15 Przecież napisała że bierze leki, więc jak ma być widać. Odpowiedz Link Zgłoś
cala_w_kwiatkach Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 22:18 no ok, nie doczytalam, ale zanim wziela leki to jakies objawy byly chyba, wiec partner nie mogl ich przeoczyc (chyba ze slepy lub niezainteresowany w jakim stanie jest kobieta) Odpowiedz Link Zgłoś
inadapte Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 22:30 Jeśli ktoś bierze leki cały czas to raczej ciężko jest to zobaczyć, wież mi, spotkałem taką osobę i zachowywała się naturalnie, wręcz była bardziej wesoła od innych. No chyba że są już razem długo, wtedy chyba powinien coś zauważyć. Odpowiedz Link Zgłoś
koa.la jak to czytam to mnie trafia 27.01.08, 22:39 Drogi panie doktorze! Depresja nie jest chorobą psych tylko afektywną, a już na pewno nie jest psychozą, bo psychozą jest np. schizofrenia, gdzieżeś ty się uchował, wejdź na neta to się czegoś nauczysz, zamiast głupoty wypisywać. Po drugie depresję stwierdza psychiatra i często zapisuje leki, gdy leki zaczną działać, wtedy po takiej osobie może nie być absolutnie nic widać, może zachowywać się całkiem naturalnie, śmiać się, spotykać, chodzić na imprezy. Gdyby nie brała leków, to by nie miała siły nawet wstać z łóżka. A przed samobójstwem, często powstrzymuje wiara, np. przekonanie, że samobójcy będą skazani na potępienie wieczne lub troska o bliskich. Odpowiedz Link Zgłoś
koa.la do debila tasmańskiego 27.01.08, 22:56 Jeśli ktoś nie może prowadzić auta bo jest daltonistą lub ma słaby wzrok tzn, że wg ciebie jest NIENORMALNY i niech się lepiej do tego nie przyznaje tak? Ja leczę się od roku na depresję, cały czas biorę leki i uwierz mi PROWADZĘ AUTO, pracuję, mam męża, dziecko, spotykam się ze znajomymi, chodzę NAWET na imprezy. Ale zanim zaczęłam brać leki, nie chciało mi się żyć nie miałam siły zrobić nawet paru kroków nie mówiąc o innych czynnościach. Depresja to normalna choroba, wynikająca m.in. z niskiego poziomu serotoniny w mózgu, a leki mają za zadanie podnieść poziom tego hormonu. Serotonina to hormon wpływający m.in. na nastrój. I uwierz mi, to nie są żadne fanaberie. A leki najczęściej pobudzają chorego do działania a nie robią z niego roślinę, za dużo się ćwoku amerykańskich filmów naoglądałeś, idź se poczytaj lepiej Koziołka Matołka, zamiast się "mądrze" wypowiadać... Odpowiedz Link Zgłoś
carlabruni Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 23:43 cala_w_kwiatkach napisała: > no ok, nie doczytalam, ale zanim wziela leki to jakies objawy byly > chyba, wiec partner nie mogl ich przeoczyc (chyba ze slepy lub > niezainteresowany w jakim stanie jest kobieta) to nie tak. ja poprostu nie pokazuje po sobie to po pierwsze. po drugie normalnie funkcjonuje, po trzecie nie znalismy sie jak mialam pierwszy epizod.teraz od kilku dni sie gorzej czuje, ale musi byc dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
carlabruni Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 23:41 inadapte napisał: > Przecież napisała że bierze leki, więc jak ma być widać. zesto nie widac, bo ja mimo wszystko mam przyklejony usmiech do twarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
ofelia1982 Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 23:10 moze nie mow mu tego na pierwszej randce, ale jesli zwiazek jest juz z tych głębszych relacji, dlugich, to powinien wiedziec. ale jesli to cos przelotnego, albo dopiero randkujecie i jeszcze go nie znasz, nie wiez czy mu ufac - poczekaj. Odpowiedz Link Zgłoś
carlabruni Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 27.01.08, 23:46 ofelia1982 napisała: > moze nie mow mu tego na pierwszej randce, ale jesli zwiazek jest juz z tych > głębszych relacji, dlugich, to powinien wiedziec. > ale jesli to cos przelotnego, albo dopiero randkujecie i jeszcze go nie znasz, > nie wiez czy mu ufac - poczekaj. chyba to jednak przemilcze. na codzien raczej jestem wesola. nie widac tego po mnie. to co dzieje sie w srodku to juz inna sprawa. kazdy ma jakies swoje tajemnice, adepresja minie i wcale nie musi wrocic. Odpowiedz Link Zgłoś
fitter_c Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 28.01.08, 00:39 Zgadzam się, że każdy człowiek ma prawo do swoich tajemnic, ale depresja to taki problem, przy którym bliskie, życzliwe osoby mogą bardzo, bardzo pomóc - pomóc inaczej, niż lekarstwa, ale mogą. No więc po co ci taki facet, do którego nie mogłabyś się zwrócić o pomoc w trudnej chwili? Odpowiedz Link Zgłoś
dita.von.teese Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 28.01.08, 00:49 carla, moze masz po prostu tzw.stany depresyjne, a nie kliniczna depresje. Co oczywiscie nie znaczy, ze byc moze nie cierpisz. Odpowiedz Link Zgłoś
carlabruni Re: czy facet powinien wiedziec o tym, ze mam 28.01.08, 09:20 dita.von.teese napisała: > carla, moze masz po prostu tzw.stany depresyjne, a nie kliniczna depresje. Co > oczywiscie nie znaczy, ze byc moze nie cierpisz. no wlasnie dokladnie tak mnie zdiagnozowal lekarz. Odpowiedz Link Zgłoś
yagiennka Tak 28.01.08, 00:47 Jeśli to depresja stwierdzona przez lekarza. No i mam nadzieję że się na nią leczysz? Nie wolno przed bliską osobą ztakac takich rzeczy, po 1 wczesniej czy później się dowie i poczuje się oszukany, że coś przed nim zataiłaś. A po 2 będzie wtedy rozumiał, że twoje różne dziwne stany i reakcje nie wynikają ze złej woli tylko z choroby. Jest i 3 możliwość, że bedzie chciał zakończyć związek i ma do tego prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
pump_it_up Re: Tak 28.01.08, 00:59 moj wie, ze biore leki i mysle,ze powinien wiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
carlabruni Re: Tak 28.01.08, 09:21 yagiennka napisała: > Jeśli to depresja stwierdzona przez lekarza. No i mam nadzieję że się na nią > leczysz? Nie wolno przed bliską osobą ztakac takich rzeczy, po 1 wczesniej czy > później się dowie i poczuje się oszukany, że coś przed nim zataiłaś. A po 2 > będzie wtedy rozumiał, że twoje różne dziwne stany i reakcje nie wynikają ze > złej woli tylko z choroby. Jest i 3 możliwość, że bedzie chciał zakończyć > związek i ma do tego prawo. wlasnie o to chodzi, ze nie mam dziwnych stanow. nie placze, nie marudze, prowadze normalne zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
yagiennka Re: Tak 28.01.08, 11:49 A jak odstawisz leki? Jesteś ustawiona sztucznie, leki ci kontroluja zachowania i emocje. To tak jaby zapytać w ogóle czy partner ma prawo wiedziec o naszych chorobach, np tym że mamy cukrzycę, że mamy 1 nerkę, że mieliśmy jakiś wypadek itp. Takich rzeczy się nie zataja. Jak ktoś zataja to można go pdoejrzewać o złe intencje, nieszczerość zawsze jest niedobra dla związku. Odpowiedz Link Zgłoś
carlabruni Re: Tak 28.01.08, 15:36 yagiennka napisała: > A jak odstawisz leki? Jesteś ustawiona sztucznie, leki ci kontroluja zachowania > i emocje. To tak jaby zapytać w ogóle czy partner ma prawo wiedziec o naszych > chorobach, np tym że mamy cukrzycę, że mamy 1 nerkę, że mieliśmy jakiś wypadek > itp. Takich rzeczy się nie zataja. Jak ktoś zataja to można go pdoejrzewać o zł > e > intencje, nieszczerość zawsze jest niedobra dla związku. ehhh nie wiem. staram sie myslec pozytywnie. jutro jade do łodzi zeby tylko miec cos do roboty. moze to faktycznie tylko stan depresyjny, a moze wlasnie to, ze nie mowie trzyma mnie w pionie? Odpowiedz Link Zgłoś