Dodaj do ulubionych

kobiety vs. babochłopy

14.02.08, 22:39
czy zauważyłyście pewną prawidłowość? kobiety kobiece, które dbają o siebie,
tzn. farbują włosy, malują się, chodzą w szpilkach, ..., są znienawidzone
przez tzw. hermafrodytyczne cuda, które nie farbują włosów, chadzają często w
przetłuszczonych, w nieładzie, nigdy się nie malowały etc.? te pierwsze przez
te drugie są postrzegane przez schemat "głupiej p...dy", natomiast te drugie
przez te pierwsze są zlewane równo i perliście...
Obserwuj wątek
    • najwspanialszyon Re: kobiety vs. babochłopy 14.02.08, 22:42
      Zauwazylem to:)
      A juz najgozej jak kobieta ktora ma co pokazac ubierze sie sexi:)
      Tu juz wtedy az kipi nienawisc poprzez patrzenie z pogarda na takie.
      No i dolaczas ie do tego huek facetow ktorzy sa odrzucani przez te
      bardziej seksowniejsze laski. a najlepsze ze w glebi duszy by
      chcieli ale wiedza ze nie maja szans i dolaczaja sie do grupy
      przesmiewcow.
      • mnop2 Re: kobiety vs. babochłopy 14.02.08, 22:44
        w którym gimnazjum tak jest?
        • najwspanialszyon Re: kobiety vs. babochłopy 14.02.08, 22:45
          > w którym gimnazjum tak jest?

          nie wiem. jeszcze mi 2 klasy brakuje.
      • privateprive Re: kobiety vs. babochłopy 14.02.08, 22:47
        moja ciotka, która nigdy się nie malowała, właściwie mieszka w kościele, wygląda
        jak straszydło, tak do mnie powiedziała, gdy zaczynałam studia i gdy mnie
        zobaczyła: "prawdziwe studentki się nie malują i nie chodzą w butach na
        obcasach. i mają krótkie paznokcie" - ciotka jest... psychologiem (sic!)
        nieprawdziwa studentka - stypendium naukowe 2 rok z rzędu, studiująca psychologię
        • kociamama Re: kobiety vs. babochłopy 14.02.08, 22:50
          I co, na podstawie analizy swpjej rodziny dochodzisz do takich
          wnioskow?;)
          Za reprezentatywne badanie to nie jest skoro przeprowadzone zostalo
          na dwoch osobach. Ale wiesz lepiej, przeciez masz stypendium drugi
          rok:)

          PZdr,
          Kociamama.
          • privateprive Re: kobiety vs. babochłopy 14.02.08, 22:53
            nie tylko na podstawie osobników z mojej rodziny, Kociamamo... to był jakże
            malowniczy obraz potwierdzający moje szersze obserwacje, i nie tylko moje, a
            mający na celu próbę egzemplifikacji tego, że takie schematyczne postrzeganie,
            wredne do tego, jest niezależne od wykształcenia... ale to są, rzecz jasna,
            tylko hipotezy, nie sfalsyfikowane empirycznie :-)
            • kociamama Re: kobiety vs. babochłopy 14.02.08, 23:00
              A moje obserwacje sa zupelnie inne;)
              MOze dlatego ze mam wade wzroku i dlatego wyglad nie ma dla mnie
              decydujacego znaczenia?;)
              Nie zobaczylam jednak zadnego zwiazku miedzy malowaniem sie,
              farbowaniem wlosow i chodzeniem na szpilkach i brakiem owych
              elementow wygladu z a) dbaniem o siebie, b) inteligencja c)
              intelektem d) atrakcyjnoscia dla plci przeciwnej.

              PZdr,
              Kociamama.
        • net79 Re: kobiety vs. babochłopy 14.02.08, 23:17
          weź pod uwagę relatywizm kulturowy...
          i zlej to jak na zadbaną kobietę przystało:DDD
    • kociamama Re: kobiety vs. babochłopy 14.02.08, 22:46
      Ja nie zauwazylam;)
      Swiat nie jest taki czarno-bialy;>
      Ja nie mam w zwyczaju nikogo ani zlewac ani nienawidziec, a juz tym
      bardziej biorac pod uwage kryterium wygladu.

      A ty, do ktorej grupy sie zaliczasz?

      Pzdr,
      kociamama.
      • privateprive Re: kobiety vs. babochłopy 14.02.08, 22:48
        ale ja nie twierdzę, że świat jest czarno - biały. bliskie mi jest podejście
        nomotetyczne, czyli prawa ogólne, odnoszące się do większości, nie lubię skupiać
        się na jednostkach, jako przyszły psycholog społeczny :-)
        • kociamama Re: kobiety vs. babochłopy 14.02.08, 22:55
          Przperaszam, ale to co tu zapodajesz, to nie jest zadne
          podejscie "nomotetyczne" (btw rzuc linka, nie moge znalezc w
          googlach ani na wiki) ale zwykle krzywdzace stereotypy.

          Zla jestes na ciotke i przenosisz swoja zlosc na cala grupe, ktora
          ona rzkeomo repreznetuje i tyle.

          PZdr,
          Kociamama.
          • misiu.stefan Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 09:44
            Chodzę na szpilkach. Ubieram się wg. mnie fajnie - jestem zgrabna i
            lubię podkreślać figurę.

            I potwierdzam - ostatnio wielokrotnie spotykam się z nieuprzejmoscią
            ze strony kobiet i często zbieram niemiłe spojrzenia.

            Ale za to jacy Panowie są uprzejmi :)
        • kochanica-francuza Re: kobiety vs. babochłopy 16.02.08, 21:17
          mmmm, pojęcie "nomotetyczny" poznała autorka na ostatnim wykładzie i pragnie
          pochwalić się społeczeństwu, jaka to kształcona?
    • najwspanialszyon Re: kobiety vs. babochłopy 14.02.08, 22:47
      eee. chopy sa taki esame. jak moj kumpel sie godzi z foja laska tez
      ni emam z kim pic i ide w odstawke.
      ale jak sie pokluci to znowu sa niezle imprezki:)
      • najwspanialszyon ups. to mialo byc do watku o kobiecej przyjazni:) 14.02.08, 22:48
    • mala_mee Re: kobiety vs. babochłopy 14.02.08, 22:50
      A tym razem się z Tobą zgodzę.
    • avital84 Re: kobiety vs. babochłopy 14.02.08, 22:58
      Może trochę Cię zdziwię, ale ja sama jako kobieta malująca się, farbująca włosy,
      strojąca się nieco i nosząca czasami szpilki zazdroszczę kobietą, które potrafią
      się obejść bez tego. Ja praktycznie na kompletny luz w wyglądzie pozwalam sobie
      tylko za granicą. ;)
      A w domu każde wyjście do sklepu jest dla mnie wielką wyprawą. ;)
      • kociamama Re: kobiety vs. babochłopy 14.02.08, 23:01
        :) Makijaz uzaleznia;) Ale da rade sie pozbyc tego nalogu.
        • simply_z Re: kobiety vs. babochłopy 14.02.08, 23:04
          zastanawiam sie do jakiej grupy sie kwalifikuje ,bo maluje się ale
          nie farbuje wlosow i nie nosze szpilek.Heh
          • kociamama Re: kobiety vs. babochłopy 14.02.08, 23:07
            ja czasem farbuje wlosy, ale sie nie maluje. Szpilek tez nie nosze.
            ALe bym chyba chciala. (znaczy nie po miescie, ale czasem tak, jak
            jest intymnie;>)

            PZdr,
            Kociamama.
            • avital84 Re: kobiety vs. babochłopy 14.02.08, 23:14
              Ja włosy farbuję, ale kolor mam bardzo naturalny. Nie widać, że to farba. Po
              prostu chodziło mi o pogłębienie koloru. Poza tym mam już trochę siwych włosów.
              W sumie od dawna. ;) Moja siostra bardzo długo się nie farbowała, ale będąc
              młodszą ode mnie o 2 lata jest jeszcze bardziej siwa, więc w tym roku zaczęła.
              To nie jest żadne wielkie halo albo imponujący efekt. ;) Co do butów, to noszę
              bardzo różne. Również płaskie. Ale generalnie lubię modę i zabawę nią i nie
              powiem, że każdy mój strój nie jest przemyślany od góry do dołu.
              Natomiast właśnie kwestia makijażu. I tak zrobiłam postęp, bo zaczęłam się
              malować trochę delikatniej. Jako nastolatka bardzo podkreślałam oczy, na
              początku studiów też. Dopiero pierwszy wyjazd do Stanów mi w tym nałogu pomógł,
              bo w miejscu, w którym byłam było tak gorąco, że makijaż wyglądał wręcz
              nieestetycznie. Poza tym tam nikt się nie malował. Bardzo fajnie się tak czułam
              i dziwiłam się, kiedy ktoś na przykład w sklepie widząc mnie kompletnie
              nieumalowaną powiedział mi, że jestem bardzo ładna. U nas mam wrażenie, że
              jakbym tak wyszła to bym wyglądała jak potwór. ;) To raczej problem z psychiką
              jest. ;)
              • mnop2 Re: kobiety vs. babochłopy 14.02.08, 23:19
                W stanach można się dowartościować!
                póki nie dojdzie się do manhattanu
                • avital84 Re: kobiety vs. babochłopy 14.02.08, 23:27
                  Ale ja właśnie usłyszałam to na Manhattanie. ;)
                  Nie zgadzam się raczej z tym. ;)
              • elegia_o Re: kobiety vs. babochłopy 14.02.08, 23:21
                Mam tak samo :))))))
                Lubię się bawić ciuchami, farbuję włosy (ale nie mam kasku na głowie) lubię
                makijaż ... ale teraz też coraz delikatniejszy robię ... kiedyś też mocniej
                podkreślałam oczy ... a do dziś mi zostało tak, że dobrze wytuszowane rzęsy to
                podstawa ... bez śladu makijażu (tzn choćby bez pomalowanych rzęs) rzadko
                wychodzę :) Taki nawyk!
                Aż się uśmiechnęłam ja czytałam co napisałaś ... podobne przyzwyczajenia mamy :))
              • kociamama Re: kobiety vs. babochłopy 14.02.08, 23:24
                Ha, a ja sie na modzie za bardzo nie znam. Upraiwam
                taki "eklektyzm", zeby brzmialo posmodernistycznie;> (taki eufemizm,
                zeby nie powiedziec, ze wiocha;>)

                MOze w sumie juz zaliczam sie do babochlopow? :) MOze dlatego czesto
                wale wielkie dekoldy, zeby nikt mnie z "chlopem" nie pomylil?

                A co do makijazu, to mialam kiedys obeseje - znaczy nie ze jakis
                wymyslny, ale taki "naturlany". To potem balam sie spac z facetem,
                ze co jak mnie razno bez makijazu zobaczy. To jak sypialam z moim
                chlopakami, to potem w panice rano wstawalam i szybko sie malowalam,
                bo mialam wizje ze inaczej to juz bede jak potwor wygladac.

                Na szczescie przeszlo. teraz zero makijazu;) a ludzie nie uciekaja w
                popolcochu. Niektorzy sie nawet "czepiaja". Ale to pewnie z litosci;)

                PZdr,
                Kociamama.
              • simply_z Re: kobiety vs. babochłopy 14.02.08, 23:24
                cos w tym jest ,u nas na ulicach mozesz zauwazyc pełno dziewczyn z
                mocnym makijazem ,dosc wyelegantowanych ,a jednoczesnie w jakis
                sposob nienaturalnych.Tam nikogo nie dziwi,ze mozesz isc do sklepu
                bez makijazu ,w zwyklych ciuchach ,natomiast u nas panienki w
                rybaczkach ,szpilkach ,ścisniete zlotym paskiem i z klaunim
                makijazem mierzą cie od razu wzrokiem,Oczywiscie nie twierdze ,ze
                nalezy chodzic na zakupy jak fleja;) ale czasem smieszą mnie osoby
                rmarkecie wystrojone jak na jakąś galę.
                • avital84 Re: kobiety vs. babochłopy 14.02.08, 23:30
                  Ja nie mam stylu ala Doda, ale raczej zawsze staram się wyglądać elegancko. Źle
                  się czuję jeżeli mam na sobie coś bardzo zwyczajnego. Nie lubię zwyczajnych
                  ciuchów zwłaszcza zimą, jesienią i wiosną. Bo latem jakoś tych ciuchów ma się na
                  sobie mniej. ;)
                  • simply_z Re: kobiety vs. babochłopy 14.02.08, 23:37
                    hmm najfajniejsze ciuchy mam wlasnie latem;) ,postanowilam ,ze kupie
                    sobie w tym roku pare sukienek :Pbo zwykle chodze w spodnicach lub
                    spodniach
    • youruichi Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 09:09
      hmm... nie zgodzę się z Tobą, znam różnego typu osoby i jeszcze sie nie
      spotkałam z jawną niechęcią którejś ze stron, osobiście nie podobają mi się
      kobiety - solary, ale do nienawiści czy jakichkolwiek negatywnych uczuć mi
      daleko, w sumie to ich skóra i ich zdrowie i każdy postępuje jak uważa za stosowne,
    • funny_game Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 09:12
      Jesteś, z tego, co wyczytałam, studentką psychologii, tak?
      A jak się nazywa zjawisko dzielenia ludzi na podstawie pierwszego lepszego,
      wygodnego kryterium na dwie grupy i przypisywanie jednej grupie cech tylko
      negatywnych, a drugiej pozytywnych?
      • menk.a Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 09:26
        Stereotypizacja.;)
        • funny_game Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 09:29
          Brawo, Menia! Wygrałaś przeterminowany klej do tipsów :D
          • menk.a Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 09:35
            Funniasta, tipsy to ja przyklejam klejem do tapet. ;DDDD
            • funny_game Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 09:38
              A po co Ci tipsy na tapecie??? Tapetę to się już tylko lekko kilogramem brokatu
              oprósza.
              • menk.a Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 09:41
                Uuuuu to ja nie jestem na bieżąco w tych sprawach. Nie jestem
                kobieca. Może w ogóle nie jestem kobietą.;P
                • funny_game Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 09:57
                  Na szczęście masz mnie: 100% kobiety w ciele tapira :D
    • karka831 Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 09:26
      privateprive napisała:

      kobiety kobiece, które dbają o siebie,
      > tzn. farbują włosy, malują się, chodzą w szpilkach, ...

      Yyy...włosów nie farbuję bo mam ładny, naturalny kolor, maluję się, ale nie za
      mocno, w szpilkach nie chodzę bo nie wygodnie. Rozumiem,że kobieca nie jestem?
      Ojej..taka smutna refleksja na początek dnia. I to w piątek..:P
      • zwroclawianka Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 09:39
        > Yyy...włosów nie farbuję bo mam ładny, naturalny kolor, maluję
        się, ale nie za
        > mocno, w szpilkach nie chodzę bo nie wygodnie. Rozumiem,że kobieca
        nie jestem?
        > Ojej..taka smutna refleksja na początek dnia. I to w piątek..:P

        ale nienawidzisz tych farbowanych na szpilkach zołz, tak? :)
        • karka831 Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 09:49
          Och jak ja ich nienawidzeeeeee...:P Szczerze, jakos nie nie mam w sobie na tyle
          jadu i złości żeby nienawidzić kogoś tylko dlatego, że wygląda inaczej - lepiej
          czy gorzej - to bez znaczenia. Uczucie zazdrości jest mi obce, akceptuję siebie,
          jestem świadoma swego wyglądu i czuję się ze sobą dobrze. Gdyby się kiedyś
          jednak okazało,że sen z powiek spędza mi jakaś kobita na szpilkach to może się w
          końcu nauczę na nich chodzić. Póki co -potrzeby nie mam :P
          • zwroclawianka Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 09:56
            Szczerze, jakos nie nie mam w sobie na tyle
            > jadu i złości żeby nienawidzić kogoś tylko dlatego, że wygląda
            inaczej - lepiej
            > czy gorzej - to bez znaczenia.

            no i popsułaś statystykę autorce wątku :(
            • karka831 Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 10:15
              zwroclawianka napisała:
              >
              > no i popsułaś statystykę autorce wątku :(


              szaszam..:( :P
    • polcia85 Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 09:26

      Zauważyłam. :-)
    • menk.a Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 09:26
      Nie. Nie zauważyłam.;)
      • funny_game Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 09:30
        Może z Polcią się za tapiry chwyćcie i się bijcie, e? Coś tak nudno dziś :D
        • menk.a Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 09:34
          Jak tylko sobie łeb natapiruję to oczywiście wyskoczę na gołe klaty
          i nikt mi nie podskoczy (póki będzie mniejszy i słabszy) ;D
        • zwroclawianka Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 09:41
          funny_game napisała:

          > Może z Polcią się za tapiry chwyćcie i się bijcie, e? Coś tak
          nudno dziś :D

          i ja też, ja też chcę się bić! i drapać tipsiorami po tapetach!
          • funny_game Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 09:49
            Ależ zapraszam uprzejmnię :D
            Ja agresja zero i tipsy na mąkę ziemniaczanom przykleiłam, to muszę uważać, więc
            tylko popatrzę ;)
            • zwroclawianka Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 09:55
              odgryziem Ci tipsy to od razu agresja Ci się odzeruje:)
              • funny_game Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 09:58
                Mmmmmmmmm, bosko! :D
    • zwroclawianka Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 09:38
      a jak ja czasami (do pracy np) chodzę wyelegantowana,umalowana,
      wyszpilkowana, a na drugi dzień idę jak nieumalowany, rozczochrany
      żul, to jak to się kwalifikuje? pomijając to, że zgrzewa mnie
      dokumentnie, co myslą o mnie obce baby :D
    • vandikia Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 09:40
      ekhm.. nie nie zauwazylam. zauwazylam za to, ze po jednej i drugiej
      stronie barykady, którą stworzylas znajdą sie takie co się nawzajem
      oplują i obśmieją tak samo jak znajdą się takie co się oleją, albo
      takie co się będą tolerować.

      taka anegdotka.. kiedys powiesilam nieuprasowane zaslony, nie
      zauwazylam, spieszylam sie. przyszli tesciowie i rodzice i ja
      dopiero wtedy zobaczylam przy swietle jakie są wymiete, wstyd i
      obciach. powiedzialam mamie, ze mi glupio, a ona: nie przejmuj sie,
      mądry nie zwróci uwagi, a głupi nie zauważy....
      strasznie mi ta anegdotka pasuje do tego tematu.
    • gwenfrewi Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 09:47
      hmmm...
      mam fajny biust ALE nie farbuję włosów
      maluję się ALE nie zawsze, bo jestem młoda i wole własną ładną twarz niż maskę z
      makijażu
      czasem wolę doczytać rozdział w książce niż ułozyć sobie włosy przed wyjściem
      nie chodzę w szpilkach bo to szkodzi na kręgosłup ALE bywa że faceci oglądają
      się za mną na ulicy.

      i co, do której grupy mnie zaliczysz, jesli do tego wszystkiego mam w głębokiej
      pogardzie cizie które sprowadzają kobiecość do szpilek i farby do włosów?
    • nekomimimode Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 10:06
      nie trollu ,ja jestem połączeniem raz tak raz tak, w żadną stronę
      nie przesadzam i nie lubię określeń babochłopy ani p..dy
    • iberia.pl Re: kobiety vs. babochłopy?? 15.02.08, 10:07
      privateprive napisała:

      > czy zauważyłyście pewną prawidłowość? kobiety kobiece, które dbają
      o siebie, tzn. farbują włosy,

      nie farbuje wlosow

      > malują się,

      owszem, ale makijaz nie rzucajacy sie w oczy.

      >chodzą w szpilkach,

      chodze na plaskim i co ?


      > ..., są znienawidzone przez tzw. hermafrodytyczne cuda, które nie
      farbują włosów,

      ale bredzisz.

      >chadzają często w przetłuszczonych, w nieładzie, nigdy się nie
      malowały etc.?

      sa osoby, ktore bez makijazu wygladaja naprawde OK.

      > te pierwsze przez te drugie są postrzegane przez schemat "głupiej
      p...dy", natomiast te drugie przez te pierwsze są zlewane równo i
      perliście...


      glupoty gadasz.
    • ronnie_ik Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 10:20
      ja tam wolę konkretne babki a nie wypindrzone, w szpileczkach z ustami
      pomalowanymi etc. ... wyśmienite było by połączenie kobiety konkretnej
      "babochłopa" z tą na szpileczkach etc. ...ale czy to możliwe ??
      • exclusively_bebe Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 12:02
        Holender, jestem babochlopem. Krotkie wlosy, bluza z kapturem,
        niemalze nieobecny makijaz... Ale nie mam nic do ladnie ubranych i
        umalowanych dziewczyn, serio. Wiec moze jestem babochlopem w wersji
        light?
        • juliadruzylla Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 13:44
          Oj, mam ładny kolor włosów i ładną cerę ale chyba pofarbuję się i
          wysmaruję fluidem - nie chcę być babochłopem:-(
    • spragnienie ;-)! 15.02.08, 17:31
      Dbam o siebie, ale wlosow nie farbuje... Nie nosze szpilek...
      Makijaz robie, uwielbiam to;-). jestem babochlopem, bo spelniam
      tylko jedno kryterium?!?!
      To, ze kobieta nie farbuje wlosow nie znaczy, ze nie dba o siebie.
      Ja nie nosze tlustych klakow, nigdy tego nie robilam... Zwyczajnie w
      swiecie nie chce popsuc mojego pieknego koloru, blond z pasemkami,
      ktory mam od zawsze... Koleznaki farnuja, ale maja na glowie nic w
      porownaiu z tym co dala mi natura. Mam 27 lat...

    • bupu Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 17:35
      Wiedźma farbuje włosy, czasami się maluje, obuwie na obcasach wkłada od
      wielkiego dzwonu. To, co wciągają na grzbiet i robią ze sobą inne kobiety
      zasadniczo jej wisi. Wiedźma jest postrzegana jako kobieca. Cuda i dziwy, panie
      tego.
    • gondra Re: kobiety vs. babochłopy 15.02.08, 17:54
      A ja nie farbuje włosów, ale maluję sie i chodzę w szpilkach. Kwalifikuję sie do
      którejś grupy czy obydwie mnie odrzucą i będę outsiderem?:)
    • liselle Re: kobiety vs. babochłopy 16.02.08, 15:51
      Przepraszam bardzo, ale co Ty bajdurzysz??

      1. Nie farbuję włosów - mam naturalnie kasztanowe, błyszczące wlosy więc po co
      mam je sobie maltretować chemią?? jakbym miała na głowie jakiś nieokreślony,
      mysi kolor to wtedy może bym sie skusiła.

      2. Nie maluje sie - mam naturalną, zdrową cerę (czasem coś wyskoczy to sie lekko
      zatuszuje :)), duże oczy o wyrazistej oprawie i długich rzęsach, pełne usta (w
      kolorze ust:)). Po co zatem mam sobie nakładać coś na twarz? Prócz na przykład
      transparentnego błyszczyka;

      3. Chadzam na wysokich obcasach i w kobiecych łaszkach, ale także w butkach na
      płaskiej podeszwie i bardziej sportowym ciuszku.

      Czy w związku z tym oznacza to, ze jestem mało zadbana i babochłop?

      • malutkaberlin20 Re: kobiety vs. babochłopy 16.02.08, 17:20
        ja sie maluje ale delikatnie,szpilek i mini raczej nie nosze,zamiast
        tipsow mam krotkie ale zadbane paznokcie,na solarium nie uczeszczam))
        chodze pewnym,zdecydowanym krokiem,glowa do gory,pewne siebie
        spojrzenie i duzo sie usmiecham do ludzi,wiem ile jestem warta i
        tyle))nie raz widze jak te tzw"tipsiary" krzywo sie na mnie patrza))
    • 10iwonka10 Re: kobiety vs. babochłopy 16.02.08, 17:22
      Przesadzasz- Wypindrzone paniusie zyja w swoim swiecie, babochlopy w
      swoim a reszta to gdzies posrodku. Nikrt nikogo nie atakuje czy
      wysmiewa.
    • intrygantka1 Re: kobiety vs. babochłopy 16.02.08, 17:53
      privateprive napisała:

      > czy zauważyłyście pewną prawidłowość? kobiety kobiece, które dbają o siebie,
      > tzn. farbują włosy, malują się, chodzą w szpilkach, ..., są znienawidzone
      > przez tzw. hermafrodytyczne cuda, które nie farbują włosów, chadzają często w
      > przetłuszczonych, w nieładzie, nigdy się nie malowały etc.? te pierwsze przez
      > te drugie są postrzegane przez schemat "głupiej p...dy", natomiast te drugie
      > przez te pierwsze są zlewane równo i perliście...

      nie zauważyłam. Sama farbuję włosy, bo muszę, ale rzadko się maluję, bo mi się
      zwyczajnie nie chce. Szpilki zakładam jak chcę być sexi. A rzadko kiedy chcę, bo
      generalnie mam to w dupie. Natomiast mam koleżanki, które są zrobione ZAWSZE. Są
      umalowane, farbowane, z paznokciami i z czym tam jeszcze chcesz. Nie myślę o
      nich "głupie pizdy", lubię je. A i one mnie lubią, choć nie jestem zawsze
      "zapięta na ostatni guzik". I nie zauważyłam, żeby mnie zlewały. Może jestem
      mało spostrzegawcza po prostu.
      • intrygantka1 Re: kobiety vs. babochłopy 16.02.08, 17:55
        Ps. pomimo nieumalowania, mam zajebiste rwanie u facetów. Więc może ten brak
        zlewania wynika też z tego ;P
    • kochanica-francuza Autor/ka studiuje 16.02.08, 19:05
      w Es Dablju Pi Es? przypadkiem?

      i natrafiła na korytarzu na studentkę inteligentniejszą od siebie (a
      nieotipsowaną i niewytapetowaną) co ją niezwykle zabolało, więc dorobiła do tego
      ideolo?
    • kochanica-francuza Pierdoły nieziemskie 16.02.08, 19:06
      W przetłuszczonych??? W nieładzie?

      Mylisz "les garconnes" z menelami? W domciu mamusia cię uczyła, że jak kobieta
      nie ma tipsów powyżej 3 cm, to na pewno jest niedomyta?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka