mikka07 18.02.08, 13:27 Jestem kilka miesięcy z facetem. Mieszkamy oddzielnie, on częsciej bywa u mnie. Dałam mu klucze do mojego lokum. Na moje sugestie rewanżu, ma gotową, dość logiczną odpowiedź na "nie". Co o tym sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cloclo80 Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 13:28 Odbierz mu klucze do twojego mieszkania i będziecie kwita. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 13:29 sądzę że on sądzi że NIE :) w naszym rozumowaniu nie ma sie co doszukiwać drugiego dna i nie oznacza własnie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 13:32 Pewnie się boi, że myszkując po mieszkaniu, odkryjesz jego kolekcje porno:) Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 13:35 A widzisz ja aż takich drastycznych scenariuszy nie przewidziałam:) ale cóż wszystko mozliwe... Odpowiedz Link Zgłoś
soulshunter Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 13:38 albo trupa w wersalce i jeszcze ze 2 w lodówce Odpowiedz Link Zgłoś
mikka07 Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 13:38 > Albo, co gorsza, żonę. ;-) brr, do tapczanu nie zajrzę :)) Odpowiedz Link Zgłoś
mikka07 Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 13:37 > Pewnie się boi, że myszkując po mieszkaniu, odkryjesz jego kolekcje > porno:) może rzeczywiście nie powstrzymałabym się przed myszkowaniem :)) Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 13:40 > może rzeczywiście nie powstrzymałabym się przed myszkowaniem :)) Myślę, że wiele z nas by się nie powstrzymało, ale takie rzeczy z reguły się źle kończą :) Odpowiedz Link Zgłoś
mikka07 Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 13:41 > > może rzeczywiście nie powstrzymałabym się przed myszkowaniem :)) > > Myślę, że wiele z nas by się nie powstrzymało, ale takie rzeczy z > reguły się źle kończą :) co masz na myśli?? Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 13:44 Ech kiedyś jak byłam bardzo młodociana, grzebałam (z czystej ciekawości) w rzeczach swojego ojca... No i cóż te panie z tych pism nie pozostawiały zbyt wielu zludzeń:) A tak poza tym, to można stracić zaufanie danej osoby i to też przykre. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_mee Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 13:45 Ja nie grzebię zupełnie z innych przyczyn!!! Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: klucze nie dla mnie 20.02.08, 14:17 Boisz się , że to co znajdziesz może Ci się spodobać ?:P Odpowiedz Link Zgłoś
mala_mee Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 13:44 Mogłaś sie już powstrzymać przed pisaniem takiej głupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
nelka0903 Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 13:42 Ale co powiedział? Dlaczego Ci nie da kluczy? Odpowiedz Link Zgłoś
mikka07 Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 13:50 > Ale co powiedział? Dlaczego Ci nie da kluczy? że zapasowy klucz jest u jego rodziców, a drugi ma sąsiad-kolega i że ma specjalny zamek, do którego nie dorabiają... Odpowiedz Link Zgłoś
polcia85 Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 13:54 Do zamka były dołączone tylko 3 klucze? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mikka07 Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 13:58 > Do zamka były dołączone tylko 3 klucze? ;-) podobno. Odpowiedz Link Zgłoś
polcia85 Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 14:56 To ciekawe, jak w takich przypadkach radzą sobie 4-osobowe rodziny. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mikka07 Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 15:02 > To ciekawe, jak w takich przypadkach radzą sobie 4-osobowe > rodziny. ;-) :)) nie wiem. Może komuś jest niepotrzebny? Sama chętnie przestałabym nosić ze sobą:) Odpowiedz Link Zgłoś
dalenne Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 15:12 Ehhh, ja też mam takie drzwi co do nich tylko 3 klucze dali. A żeby dorobić nowe to prawie do CBA trzeba podanie składać ;D Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: klucze nie dla mnie 19.02.08, 14:53 My mamy podobne-dorabianie jest mozliwe, ale upiedliwe niemozebnie. Jest prawdopodobne zatem, ze facet mowi prawde. Pomysl z kolega na tej samej klatce jest bardzo OK-sama bym chciala miec kogos takiego.No a rodzicom glupio zabierac. Wlasciie to co powinien zrobic facet to pozbnac Cie z kolega z zaznaczeniem, ze gdybys kiedys chciala sie dostac do jego mieszkania kluczy ma Ci uzyczyc(rozne sa sytuacje). Odpowiedz Link Zgłoś
koros17 Re: klucze nie dla mnie 19.02.08, 18:58 Pewnie, gdy będzie taka potrzeba, da znać koledze i ten przekaże Ci te klucze. Chyba nie chodzi Ci o zaskakujące najście, czy inne wykorzystanie? Bądź dobrych myśli !! Odpowiedz Link Zgłoś
mnop2 Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 13:46 Chętnie bym pobuszowała w jego twierdzy... budzi megaciekawość Acha! nie zapomnij wyrwać mu z gardła swoich kluczy! Odpowiedz Link Zgłoś
mikka07 Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 13:51 > Chętnie bym pobuszowała w jego twierdzy... > budzi megaciekawość > Acha! nie zapomnij wyrwać mu z gardła swoich kluczy! Tak uważasz? Teraz to byłaby delikatna sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 13:52 Dlaczego ma kolega a nie Ty?Niepotrzebnie dawalas mu swoje klucze... Odpowiedz Link Zgłoś
mikka07 Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 13:54 > Dlaczego ma kolega a nie Ty?Niepotrzebnie dawalas mu swoje klucze... Kolega jest z tej samej klatki, "gdyby mi się coś stało, albo z mieszkaniem..." Odpowiedz Link Zgłoś
mnop2 Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 13:59 A czy Ty w ogóle byłaś już u niego? A może on mieszka z rodzicami? Odpowiedz Link Zgłoś
mikka07 Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 14:03 > A czy Ty w ogóle byłaś już u niego? A może on mieszka z rodzicami? Byłam kilka razy, nic nie wskazywało, że ktoś oprócz niego tam mieszka. Odpowiedz Link Zgłoś
mikka07 Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 15:04 > Za szybka jesteś dla niego! nie pod każdm wzgędem jest taki powolny :)) Odpowiedz Link Zgłoś
nelka0903 Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 13:53 Specjalny zamek... :) To kto jest ważniejszy Ty czy sąsiad-kolega? Odpowiedz Link Zgłoś
mikka07 Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 13:57 > Specjalny zamek... :) To kto jest ważniejszy Ty czy sąsiad-kolega? "...bo ja mieszkam na drugim końcu miasta i przecież nie mam tu co robić podczas jego nieobecności" Odpowiedz Link Zgłoś
polcia85 Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 13:57 > "...bo ja mieszkam na drugim końcu miasta i przecież nie mam tu co > robić podczas jego nieobecności" Ależ masz, np. obiad -niespodziankę. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mikka07 Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 14:02 polcia85 napisała: > > > "...bo ja mieszkam na drugim końcu miasta i przecież nie mam tu co > > robić podczas jego nieobecności" > Ależ masz, np. obiad -niespodziankę. :-) :)) nie chcę być natarczywa, wolałabym, aby i tu wykazał więcej inicjatywy. Odpowiedz Link Zgłoś
nelka0903 Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 13:57 No to niech zabierze rodzicom. Skoro do ratowania ma kolegę- sąsiada to rodzicom nie są potrzebne. Pogadaj z nim. Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 14:06 Zabierz mu swoje klucze, bo są potrzebne sąsiadki bratu żonie i jeszcze na jego oczach demonstracyjnie połam jego szczoteczkę do zębów ;) A nie może po prostu nie mieć ochoty na zamieszkanie z Tobą? To dopiero kilka miesięcy spotykania się. Odpowiedz Link Zgłoś
mikka07 Re: klucze nie dla mnie 18.02.08, 14:11 > Zabierz mu swoje klucze, bo są potrzebne sąsiadki bratu żonie i jeszcze na jego > oczach demonstracyjnie połam jego szczoteczkę do zębów ;) > > A nie może po prostu nie mieć ochoty na zamieszkanie z Tobą? To dopiero kilka > miesięcy spotykania się. "sąsiadki bratu żonie" :)))) Poradziłabyś sobie z każdym facetem. Ja wolę mieszkać u siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: klucze nie dla mnie 19.02.08, 15:03 > rewanżu, ma gotową, dość logiczną odpowiedź na "nie". > Co o tym sądzicie? ze nie chce, zebys go kontrolowala:) Odpowiedz Link Zgłoś
widokzmarsa ale bzdura z tymi kluczami 19.02.08, 15:08 przecież jakby chciał to mógłby zamek i drzwi wymienić. Widocznie nie chce. Proste. Oznacza to że nie ufa ci(jeszcze). Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: ale bzdura z tymi kluczami 19.02.08, 15:20 widokzmarsa napisał: > przecież jakby chciał to mógłby zamek i drzwi wymienić. Widocznie nie chce. > Proste. Oznacza to że nie ufa ci(jeszcze). albo nie chce, zebys pod jego nieobecnosc grzebala w jego rzeczach. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
cioccolato_bianco Re: klucze nie dla mnie 19.02.08, 15:12 trzeba bylo poczekac na jego krok w tym zakresie i pozniej ewentualnie odwzajemnic. zle zrobilas. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: klucze nie dla mnie 19.02.08, 15:20 Zamek i drzwi ? Wydawac kilkaset zlotych(sam zamek) bo dziewczyna chce mu niespodzianke zrobic ?Przeciez ona nie chce sie tam wprowadzac Milosc miloscia ale jakis zdrowy rozsadek trzeba zachowac. Odpowiedz Link Zgłoś
rgard Re: klucze nie dla mnie 21.02.08, 12:45 ma specjalny zamek, do którego nie dorabiają... sprawdź to :) Odpowiedz Link Zgłoś
ksieni_smutnego_pierdofonu Re: klucze nie dla mnie 19.02.08, 19:09 co to znaczy "ma gotową, dość logiczną odpowiedź na "nie"."? olałabym typa. dziwak. i cwaniak, bez dwóch zdań. a ciebie najprawdopodobniej nie traktuje powaznie. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka24 Re: klucze nie dla mnie 19.02.08, 19:17 ja bym mu zabrała bo on ma nieczyste sumienie on nie jest gotowy na związek Odpowiedz Link Zgłoś
aminoe Re: klucze nie dla mnie 19.02.08, 23:35 Nie dałabym nikomu, po kilku miesiącach znajomości swoich kluczy od domu. Nie dziwię się, że on nie chce dać ich Tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
minasz Re: ktypowe babskie ogłupianie 20.02.08, 10:21 moze bys wyartykuowała tą dos logiczna odpowiedz na "nie" Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Sądzę, że: 20.02.08, 10:43 "ma gotową, dość logiczną odpowiedź na "nie"." A po cholerę ci te klucze? albo Zabierz mu swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
mikka07 Re: Sądzę, że: 20.02.08, 11:04 > A po cholerę ci te klucze? > albo > Zabierz mu swoje. Często wyjeżdża. Mogłabym mu nieco posprzątać, uprasować.. > Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Sądzę, że: 20.02.08, 13:23 Im mniej bedziesz mu sprzatac i prasowac, tym lepiej dla Ciebie. Facet sie przyzwyczai a potem jak bedziecie mieli dziecko bedzie uwazasz ze mu sie nalezy jak psu zupa. Nie przyzwyczajac do obslugi. Odpowiedz Link Zgłoś
mikka07 Re: Sądzę, że: 20.02.08, 14:05 Czytam twoje uwagi z rzeczywistym zainteresowaniem :)) Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Sądzę, że: 21.02.08, 15:27 Ciesze sie...ja powaznie pisze.W chwili wspolnego startu (czyli dzielenia obowiazkow domowych) powinien Cie postrzegac jako rownorzednego partnera a nie jak osobe ktora przeciez KOCHA sprzatac gotowac i prasowac, a skoro kocha to dlaczego on mialby jej tego zalowac? Faceci tak maja po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: Sądzę, że: 20.02.08, 14:21 > Często wyjeżdża. Mogłabym mu nieco posprzątać, uprasować.. A świstak siedzi i zawija.... Odpowiedz Link Zgłoś
rgard Re: Sądzę, że: 20.02.08, 14:28 > A świstak siedzi i zawija.... To chyba dla tych, którzy Cię lepiej rozumieją :) Odpowiedz Link Zgłoś