teściowa :/

20.02.08, 21:32
Mój problem polega na tym, że moja przyszła teściowa moim zdaniem za
bardzo wtrąca się w nasze sprawy...na poczatku niby wszytsko ok ale
teraz widze ze po prostu usiłuje rządzić moim przyszłym mężem
niestety nieskutecznie przez co sie kłócą...mam na mysli np wybór
sali na wesele za nas , wybór kościołu bo musi byc u nich bo nie
wypada( są z małej miejscowośc gdzie kazdy się zna, ja z dośc dużego
miasta ale mam dom niedaleko nich i dlatego szukamy w okolicy
kaplicy) ale my nie chcemy w tym kościele i nie wiemy jak jej to
powiedziec żeby się z nia nie pokłócić jak to zawsze bywa:/
pozostaje kolejny problem naszego mieszkania po slubie. Ze względu
na to ze ja mam większy dom chcielismy zamieszkać u mnie ale
teściowa upiera się że przepisze dom na mojego przyszłego męża mimo
że on ma 2 braci, nasze słowa nie mają szans...Ja juz nie daję
rady...czasem zastanawiam się czy będę żyła z moim mężem czy z
teściową...prosze pomóżcie ja juz nie mam siły :/ nie chce być
wredną synową ale nie chcę zeby ktoś rządził moim zyciem...dodam że
mój przyszły nie jest maminsynkiem ale ja nie chce żeby oni się
ciagle o coś kłócili a ona żeby żądziła....ratunku!!!!
    • soulshunter Re: teściowa :/ 20.02.08, 21:42
      musisz jej powiedziec bardzo powaznym, prawie grobowym glosem ze jestes teraz najbardziej niebezpieczna kobieta na swiecie bo jestes w ciazy i niech cie nie denerwuje, bo to sie moze zle dla niej skonczyc (albo cos w ten desen).
    • burza4 Re: teściowa :/ 21.02.08, 12:33
      only.nikozja napisała:

      dlatego szukamy w okolicy > kaplicy) ale my nie chcemy w tym
      kościele i nie wiemy jak jej to > powiedziec żeby się z nia nie
      pokłócić jak to zawsze bywa:/

      najprostsze rozwiązanie - załatwić wszystko w wybranym przez was
      miejscu i poinformować post factum mamusię jak będzie wyglądał wasz
      ślub/wesele i gdzie się odbędzie. Dorośli ludzie nie muszą pytać
      rodziców o zdanie.

      skoro pomysł zamieszkania u teściowej się wam nie podoba (jak
      przypuszczam wiąże się z tym, że teściowa w zamian oczekiwałaby, że
      będziecie koło niej skakać do końca życia) - to niech to wyraźnie
      powiedziane że takich zobowiązań nie chcecie, tym bardziej że
      wywołają jedynie niesnaski w rodzinie.

      co do waszego miejsca zamieszkania - dom w którym ty chcesz
      zamieszkać jest twój, czy twoich rodziców?

    • modliszka24 Re: teściowa :/ 21.02.08, 18:13
      na początku jest tak zawsze Wiesz jaki jest to ból jak traci się dziecko
      dzieciak robi się dorosły samodzielny matkę zawsze serce boli z czasem
      przyzwyczai się i teściowa i ty
    • only.nikozja Re: teściowa :/ 26.02.08, 20:35
      Dom wybudowali moi rodzice ale mieszkają w mieście i nie myslą teraz
      się tam przenosić bo tata ma dobra pracę i narazie tam im dobrze
      więc doszlismy do wniosku ze bez sensu jest wynajmowanie gdzieś
      mieszkania bądź kiszenie się u niego w jednym pokoju skoro u mnie
      cały dom będzie wolny(oboje doszlismy do tego to nie tylko moje
      zdanie).A co do matki która traci swoje dziecko to ja wsyztsko
      rozumiem ale nie wyobrażam sobie żebym kogos na siłę uszczęśliwiała
      bo sama tego nie lubię...
      • modliszka12 Re: teściowa :/ 26.02.08, 21:09
        nikt nie lubi byc nieszczesliwy, postawcie matke przed faktem
        dokonanym i po sprawie
        • only.nikozja Re: teściowa :/ 28.02.08, 17:54
          To nie jest takie proste modliszko jakby Ci się wydawało
          niestety...ja nie lubię mieć w kimś wroga a w szczególności w kimś
          kogo kocha osobą która ja kocham...:/
Pełna wersja